Obiektywne spojrzenie na Garbuska

14 kwietnia 2008, 21:41
I zależne od ceny.powinienes pojeżdzić garbusami znajomych i zdecydowac, czy odpowiada ci komfort, osiągi, poziom hałasu we wnętrzu itp. Warto to zrobić, jeżeli znajomi mają garby w dobrym stanie, a nie rozgrechotane durszlaki...Kupiłem jesienią, po rocznej przerwie kolejnego garba- mexa w przyzwoitym stanie i jestem na razie pozytywnie zaskoczony, gdyż jezdzi sie nim wygodniej niż poprzednim meksem, ktory jednakowoż był równiez bardzo zadbany pod względem mechanicznym.A jednak jest inaczej, nieco lepiej.Oczywiscie trzeba dokonywac jak w każdym przypadku eksploatacyjnych napraw, nieco bardziej pieczołowicie konserwowac blachy, przyzwyczaić si e do walki z purchlami, zawsze też moze np. paść silnik ;-).RAdze sprobowac pojeżdzić przed zakupem.Zimą tez bedziesz miał chłodniej niz w golfie, trzeba się liczyc koniecznością zamontowania ebera..A komfort..MNie i zonie wystarczy poziom wygody oferowany przez to auto, ale ludzie są rózni..Przyspieszenie też podejrzewam bedziesz miał mniejsze niż w Golfie, jesli to ma znaczenie dla ciebie.nNestety, decyzję musisz podjąć sam i sam tez ponesiesz jej konsekwencje. Prawda jest, ze na rynku jest wiele aut w marnym stanie, po pseudo- remontach karoserii i silnika .Szukając wozu sam parokrotnie trafiłem po prostu na auta w beznadziejnym stanie, a miało być inaczej. Nie wierz sprzedajacym- oni często kłamia. Wszystko sprawdzaj dokładnie ze znawczą tematu.
14 kwietnia 2008, 22:38
gdyby znajomi mieli garbusa to nie zadawał bym tego pytania:P
miestety żaden z moich znajomych niema garba ani zajawki na stare auta:/
14 kwietnia 2008, 22:53
No to musisz namówić kogoś z forum, z tych co mieszkają najbliżej Ciebie i znają się na garbach,żeby pomógł Ci w zakupie. Ocenił ile warte jest auto,które będziecie oglądać i pomoże Ci ostudził zapał jesli będziesz pakował się na " minę" :wink:
Ja też prawie kupiłem szrot ;-)
Na szczęście wstrzymałem się chwilę i pojechałem oglądać inne auto....

Generalnie jesli kupisz mądrze to na pewno będziesz zadowolony :-D
Ja osobiście byłem naprawdę mile zaskoczony na plus prowadzeniem i komfortem jazdy garbusa.
Nieznośna lekkość butów
15 kwietnia 2008, 11:16
jeżeli kupisz gabusa w tej samej cenie czyli za ok 3K to długo bez kosztów nie pojeździsz :wink: chyba że trafisz naprawdę okazję ale jak jest z tymi okazjami to sami wiecie :?
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
15 kwietnia 2008, 11:44
no i nie bedzie to na pewno kwota rzedu 3000zł :D.

chcesz dziadka ktory bedzie w miare sprawny głownie balacharsko i ok mechanicznie to nie możesz liczyć na mniej jak 6-8 tys... albo zamów sobie auto z classic vw z fullerton (usa) za 25tys$ i masz spokoj :D
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
15 kwietnia 2008, 19:16
Zielony TYKA napisał(a):albo zamów sobie auto z classic vw z fullerton (usa) za 25tys$ i masz spokoj :D
A ty ku..r swoje uważasz że tylko u tych amerykańskich poje..
za 25 tysia dolców da się coś zrobić ?
U nas się nieda? bo tu pewnie tylko idioci sami siedzą? i nikt niepotrafi ...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
15 kwietnia 2008, 22:26
Po prostu u nas jest sol i gowniane drogi, a 97% Garbow byla latana przez partaczy przez ostatnie 40 lat.
Tam sa pikne drogi, sloneczko swieci i ludzi stac na normalne serwisowanie samochodu.
Zabytki zawsze sie z Californi sprowadzalo i dalej bedzie sie to robic
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 kwietnia 2008, 10:52
qubek napisał(a):Po prostu u nas jest sol i gowniane drogi, a 97% Garbow byla latana przez partaczy przez ostatnie 40 lat.
Tam sa pikne drogi, sloneczko swieci i ludzi stac na normalne serwisowanie samochodu.
Zabytki zawsze sie z Californi sprowadzalo i dalej bedzie sie to robic
Jednakowoż za 25 tys.$ i u nas można wyremontować garba i mieć " spokój" :-D
Nieznośna lekkość butów
16 kwietnia 2008, 18:50
Akurat w chłodniejszych stanach niż California sól wali się bez opamiętania na poziomie,który mógłbym przyrównać tylko do naszego kraju. Przykład - youngtimery z okolic NY są z reguły zdrowo przerdzewiałe.
A co do dyskusji nad garbem - powiem tyle - zapewne dla ogromnej większości zwolenników współczesnej motoryzacji garbus to jedna jeżdząca wada.Ale ma jedną zaletę która dla mądrego może przyćmić resztę - jest po prostu przezarąbisty (i dodatkowo ma styl).
"My hovercraft is full of eels"
18 kwietnia 2008, 16:09
A co do słynnej wypowiedzi:
"Garbus ma więcej wad niż pies pcheł"
dodam, że mam dwa psy i nie maja ani jednej pchły, ergo...
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
18 kwietnia 2008, 16:14
jarek_garbus napisał(a):A co do słynnej wypowiedzi:
"Garbus ma więcej wad niż pies pcheł"
dodam, że mam dwa psy i nie maja ani jednej pchły, ergo...
A ja mam garbusa i ani jednej wady..... :-D

* Tzw. "wady" zawsze można uznać za zalety, ew. elementy tworzące niepowtarzalny klimat :wink:
Nieznośna lekkość butów
18 kwietnia 2008, 16:36
Podstawową wadą jest to, że nie da się nim przemknąć niepostrzeżenie, bo skubaniec w oczy sie rzuca :-D
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
18 kwietnia 2008, 16:41
jarek_garbus napisał(a):Podstawową wadą jest to, że nie da się nim przemknąć niepostrzeżenie, bo skubaniec w oczy sie rzuca :-D

Zupełnie nieodpowiednie auto dla szpiega. Chyba że szpieg chce, żeby ktoś myślał, że on nie może być szpiegiem skoro jeździ takim rzucającym się w oczy autem. :-D
18 kwietnia 2008, 16:48
Aston Martin też się trochę rzuca w oczy
a jest samochodem Bond'a, James'a Bond'a
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
19 kwietnia 2008, 17:29
jarek_garbus napisał(a):Podstawową wadą jest to, że nie da się nim przemknąć niepostrzeżenie, bo skubaniec w oczy sie rzuca :-D
Ja raz na tym skorzystałem - po kupnie musiałem przejechać ok.130 km do domu,garb wyglądał jak 3 tragedie -np. tylną rejestrację miał za szybą na kiju,a po 50 km rozkleił się tłumik i część z rurkami tak se kłapała (głośno było). Przejeżdzałem koło radiowozu,a pan sierżant bawił się lizakiem - zanim wyszedł z szoku byłem już 100m dalej - nie gonili ....
Najfajniejszy przejazd w życiu .........
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy