Obiektywne spojrzenie na Garbuska

19 kwietnia 2008, 19:24
dago napisał(a):
jarek_garbus napisał(a):Podstawową wadą jest to, że nie da się nim przemknąć niepostrzeżenie, bo skubaniec w oczy sie rzuca :-D
Ja raz na tym skorzystałem - po kupnie musiałem przejechać ok.130 km do domu,garb wyglądał jak 3 tragedie -np. tylną rejestrację miał za szybą na kiju,a po 50 km rozkleił się tłumik i część z rurkami tak se kłapała (głośno było). Przejeżdzałem koło radiowozu,a pan sierżant bawił się lizakiem - zanim wyszedł z szoku byłem już 100m dalej - nie gonili ....
Najfajniejszy przejazd w życiu .........
Ja też miałem okazję jeździć z dziurawym tłumikiem i żadnej kontroli.
Myślę że to może być kwestia litości:
"Bo co taka bida może mieć dobrego dla Ruchu Drogowego?" :-D :-D
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
28 kwietnia 2008, 08:18
Dwa podejscia:
Wybiorcze i nie biorace pod uwage kupy czynnikow:

http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&…usy&aid=76226774
Busem 100km to 40 zl (gaz)
Takim malym dieslem srednio 6/100 (moze i w 5 sie da zmiescic) = 25 zl (Bio
4,2 zl)
mala benzyna 6/100 = 27 zl (95 4,5 zl)

A na busa juz w tym roku wydalem ok 3500 zl na naprawy

PZDr
Adam

Ja nie mowie ze Jetta diesel bylaby drozsza w eksploatacji od Garbusa (bardzo mozliwe ze nie) ale pisanie ze "w tym roku wydalem na naprawy busa juz 3500" to jakby milczace zakladanie ze na "plastika" by sie tyle nie wydalo. Tylko ze w "plastiku" tyle potrafi kosztowac (wiem cos o tym) same przejzenie przedniego zawieszenia, w tanim warsztacie i bez ruszania niczego innego przy okazji.

Podejscie kompleksowe:

http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&…usy&aid=76226735
Jeśli priorytetem są koszty eksploatacji to zrób sobie porównanie kosztów
rocznego użytkowania obu wersji. Najprościej takie zabawy robi się w
excelu, sam się czasem bawię i za każdym razem wynik jest taki, że
najtańszym autem do codziennego jeżdżenia jest (w moim przypadku przy
przebiegu ok. 30 tys km na rok) ...Garbus głownie ze względu na znikome
koszty serwisu, tanie ubezpieczenie i podatek drogowy, bezawaryjność,
praktycznie brak utraty wartości i niewysokie spalanie.
W przypadku tych Opli załóż sobie określony okres użytkowania, a więc utratę
wartości, roczny koszt paliwa, serwisu (wymiany oleju, filtrów, innych
śmierdzideł), koszt ubezpieczenia i inne koszty. To dość standardowe
porównanie, natomiast warto wiedzieć, czy jeden lub drugi model nie ma
jakichś szczególnych cech, np. drogie wtryskiwacze, które mogą paść lub
pasek rozrządu, który trzeba wymieniać co 30 tys km i kosztuje to sporo.

Nie wiem czy coś pomogłem, w każdym razie pozdrawiam,
SPB

Nie kazdemu wyjdzie to samo, ale to sa dobre przyklady roznych podejsc i bledow ktore popelnia sie szacujac koszty eksploatacji samochodu.


edit orto
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 kwietnia 2008, 08:29
Ale mi sie to drugie wyliczenie podoba. A pierwsze jest po prostu niepelne.

Wiem, bo sam juz to kilka razy rozwazalem, myslac o jakis zastepczaku zeby Garbem swobodniej sie zajac bez skladania w pospiechu, "bo jutro do pracy".
Poki co zawsze jakos wychodzilo ze sie nie opyla i ze po kupnie, zamiast miec wiecej czasu i kasy na Garba, poswiecalbym oba na tego zastpczaka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 kwietnia 2008, 09:31
U mnie krótkie i treściwe porównanie.
Wymieniałem ostatnio olej w plastiku (406). Wchodzi tam 4,5 l. Więc za sam olej wyszło z 200 zł (no bo tam niestety syntetyk ;) ) A że przy okazji było poł wydechu do wymiany, przegląd i jakieś drobiazgi, za krótką wizytę poszło 850 zet ;)
Już pomijam ostanią zmianę paska rozrządu ;) (rolki, napinacze, koło pasowe trzeba było również zmienić) - koszt podobny jak wyżej.
Potem przyszła kolej na garba - olej, wymiana reg. zaworów itp - koszt około 25% tej sumy.

MIałem ogromną radochę mówiąc o tym Agnieszce ;)

← Pytania i problemy