olej

26 kwietnia 2008, 00:02
banalne pytanie, ale jakże ważne ;)

jaki olej zalać do nowego silnika wykręconego?? spotkałem się już z różnymi opiniami i już w końcu nie wiem. mineralny, półsyntetyk, syntetyk ?? a jeżeli tak to jaki dokładnie ?
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
26 kwietnia 2008, 07:51
Ja osobiście zalałbym półsyntetyczny np. Mobil One Semi Syntetic - S Formula 15W40. To dobry olej za lekko ponad 100zł za bańkę 5L
26 kwietnia 2008, 08:12
mój silnik jest zalany quaker state'm 10w40 high milage . Nie znalazłem pół syntetyku o lepszej specyfikacji. Ma jeszcze jakieś specjalne dodatki slick 50 itp ...

Jak wygląda różnica w rzeczywistości między tym olejem a innymi ? wystarczy sprawdzić na swoich palcach . Czuć różnicę. Nie piszę tu o jakimś moim subiektywnym odczuciu dotyku . Różnica jest kolosalna , nawet po wytarciu oleju z ręki i jej umyciu, ma się wrażenie poślizgu ( tu wróżę karierę olejowi w innej branży), nie tylko ja tak mam , wypróbowane na znajomych :)

Szczerze mówiąc, jest to olej zupełnie za dobry do standardowego silnika garbowego i mógłby być jakiś słabszy , ale ... chodzi przecież jeszcze o komfort psychiczny właściciela :) Tym bardziej Majku, że masz dłubnięty silnik, więc dla Ciebie będzie jak znalazł .
26 kwietnia 2008, 09:09
a z ciekawości zapytam. jaka jest ceka tego oleju ,bo chciałbym porównać jakośc z wartością :-)
26 kwietnia 2008, 09:56
olo xxx napisał(a):Ja osobiście zalałbym półsyntetyczny np. Mobil One Semi Syntetic - S Formula 15W40. To dobry olej za lekko ponad 100zł za bańkę 5L

Mobil 15w40 to mineralny olej. taki na początku miąłem zalać.

Tyka, Quba jakieś opinie? Jaki Ty zalejesz Quba?
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
26 kwietnia 2008, 10:01
Ten co zawsze.
Mowienie o wyczuwalnej organoleptycznie roznicy i o testach typu "umylem rece i byly wcaz sliskie" nie ma absolutnie zadnej wartosci porownawczej. Gdzies nawet byl jakis przesmiewczy artykul na ten temat, czy to w automobiliscie czy w classicauto czy gdzies, bo takie dyskusje gdzie forumowicze mowia ktory olej jest dobry a ktory zly bo zlali go i byl jasniutki albo ciagle gesty sa ultrapowszechne. Ale to jest gadanie slepego o kolorach. Nie jestesmy w stanie tych rzeczy zmierzyc.
Silnik nie chodzi myc rąk do lazienki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 kwietnia 2008, 11:40
jako ze skałdasz nowy silnik!!! NOWY nie przebudowany stray który rpzejechał xxxx tys km zalej porządny syntetyczny olej, Shell albo Motul (ten ostatni to najlepsza opcja ale nie tania). Wystrzegaj sie astrola... niestety mimo fajnych reklam to straszna lipa - info od ścigantow z kilku teamów (notabene również z teamu sponsorowaneog przez castrol :D) plus mają dużo większe właściwości smarujące. mój castrol 15 w 40 hi millage wytrzymał 2000km i był czarny jak smoła.

szczególnie ze masz wykręcony silnik podatny na przegrzewanie. Oleje syntetyczne wytrzymują więcej (głównie temperatura i spienianie).
remontujesz stary silnik zalej semi syntetik, budujesz nowy lej syntetyk.
mineralny jest dobry dla STARYCH silników :D dokładnie "Hi millage' :) a nie "Brand new race engine" :)

w uk i pewnie w całym swiatku wyscigowym nie znajdieszauta sportowego czy streetowego z nowym silnikiem na syntetyku.
tak sam jak bys chciał do nowego bmw czy fiata zalać mineralny :D
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
26 kwietnia 2008, 12:03
Zielony TYKA napisał(a): plus mają dużo większe właściwości smarujące. mój castrol 15 w 40 hi millage wytrzymał 2000km i był czarny jak smoła.
No i to jest jeden z powszechniejszych przykladow dyskusji na polskim necie: "Olej zly, bo sie zrobil czarny" To ze olej zrobul sie czarny, absolutnie nie znaczy ze ma takie a nie inne wlasnosci smarujace. To ze niektore oleje robia sie czarne, jest calkowicie normalne, tak ma byc i wcale nie znaczy ze sa pod jakimkolwiek wzgledem gorsze. Twoj silnik nie ma zadnych preferencji co do kolorow. Powiem nawet wiecej - silnik nie rozroznia kolorow.
Zielony TYKA napisał(a):tak sam jak bys chciał do nowego bmw czy fiata zalać mineralny :D

Silnik nowego BMW i Fiata nie ma nic wspolnego z zadnym silnikiem typ 1. Wymienie tylko dwa z podstawowych czynnikow - sa chlodzone woda (tolerancje i luzy) i maja walki rozrzadu w glowicy (szklanki).

Prosze, przestanmyu doradzac jak sie na czyms nie znamy. Ja nie mowie jaki olej jest lepszy, bo nie mam co do tego pewnosci. Bardzo chcialbym uniknac argumentacji ze "jakis olej jest dobry bo byl jasny a jakis olej byl zly bo byl ciemny", z dopisaniem calkowicie wzietych z sufity wnioskow typu "byl czarny znaczy byl padlinozerny", albo "byl czarny a wiec byl mniej smarujacy", albo "byl czarny znaczy glosowal na PiS".

Majku, chcesz na ten temat poczytac, poszukaj na shoptalkforums albo innych zagramanicznych. Tylko ze tez konkuzji tam nie bedzie, ale przynajmniej jakis maly procent z tam wypowiadajacych sie bedzie cos wiedzial w temacie, nawet jesli trudno bedzie rozroznic takich, ktorzy cos wiedza od takich, ktorym sie tylko wydaje.
Mysle ze powtarzactwo i łopatologiczne rozumowania tutaj mozemy sobie darowac, aczkolwiek nie mam zludzen ze "fachowej" dyskusji w tym temacie nie da sie juz powstrzymac :roll:
A moze podyskutujemy o fizyce kwantowej albo kardiochirurgii?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 kwietnia 2008, 15:22
Majki ja bym zalał tak jak radzi Zielony - dobrego syntetyka. Może jak masz świeżo złożony silnik - to pierwsze zalanie zrobił mineralnym.

Ja mam stare 1200, na którym jeżdżę kilka lat. Na początku lałem Castrola do silników o dużym przebiego.

Później natrafiłem na mineralny 10w50 do motorów BMW. Oryginalny, dość drogi i dostępny jedynie w salonach BMW.

Po przeczytaniu tego artykułu:


http://www.aircooled.net/gnrlsite/resource/articles/synthoil.htm

zdecydowałem się zalać stare 1200 pełnym syntetykiem. Cały czas jest sucho w garażu, a mam też wrażenie, że motor się nieco wyciszył. Ale to ostatnie to może być tylko wrażenie.
26 kwietnia 2008, 15:28
Jeśli mój olej się robi czarny to znaczy że mam go szybko zlać, bo pójdzie glosować na PIS?
Żeby nie bylo zupelnie offtop.

Ja mam zalany mineralny 15w 40 olej serwisowy GM. Nie sprawdzam go organoleptycznie ;) po jakimś czasie ciemnieje ;)
Garb jedzie, nie zauważylem żeby się przegrzewal. ALe testowanie to zacznie się teraz, przy 20 - 30 stopniach na zewnątrz. Pewnie ziomy z dragstripu by mnie wyśmiali, ale jakoś mnie to malo obchodzi :D
26 kwietnia 2008, 17:41
kazdy przyzwoity olej, mineral czy syntetyk powinien spelnic swoja rolę, nalezy tylko unikac olejow o najnowszej specyfiikacji (SM). to ze ktos uzywa danego oleju w dragsterze nie ma prawie zadnego odniesienia do w miare normalnego silnika. tam silniki przebiegi pomiedzy remontami maja czestokroc nizesze niz w ulicznych autach pomiedzy wymianami oleju, nie odpala sie ich przy minusowych temperaturach a obciazenie silnika trwa kilkanascie sekund itp.
26 kwietnia 2008, 17:44
Właśnie można mieć najwięcej zastrzeżeń do oleju mineralnego z uwagi na słabe smarowanie przy odpalaniu przy minusowych temperaturach.

Poza tym syntetyk produkowany jest w zakresach np. 5w50 co też powinno korzystniej wpłynąć na silnik. Mineralny jaki spotkałem w tym zakresie to był jedynie ten bmw 10w50 - drogi...
26 kwietnia 2008, 18:27
Z tego co wiem to olej mineralny lepiej odbiera ciepło i dlatego łatwiej znaczy szybciej się zużywa . Ja zalewam Castrolem 15w40 już od 20tyś km.
dzisiaj przeczyściłem jeden gaźnik i silnik nabrał pięknej mocy :D przestał dziwnie hałasować i stukać

← Rasowanie