a myslalem ze w tej czesci wawy bedzie spokojnie :(

5 maja 2008, 19:38
Dziś byłem u siostry dokonac drobnych prac przy siory garbusie.... w pewnym momencie zauwazylem ze ktos ulamal lusterko od kierowcy...od pasazera byl sam uchtyw bo lusterko wlasnie dzis zakladalem i prawa strona stoi przy ogrodzeniu kolo bloku a lewe urwane przy samych drzwiach...ja nie wiem na co to komu urwane lusterko po cholere tak niszczyć ale dobrze ze nie przyszlo do glowy otwierac przedniej maski ktora to byla nie zamknieta :( ...a dzielnica to Sady Żoliborskie :( zrozumialbym gdyby ktos wykrecil lusterko to moze bym znalazl na allegro ale pewnie jakbym chcial tak ulamac lusterko to bym nie ulamal...zostala sama sruba z uszczelka wkrecona w drzwi...
PozdraVWiam
Bogdan
5 maja 2008, 20:31
błąd w rozumowaniu, urwane lusterko nie przydaje sie do niczego tak jak lakier zarysowany gwoździem, przebita opona czy urwany znaczek z maski.
marka auta nie ma znaczenia liczy się akt wandalizmu.
5 maja 2008, 20:45
Marka auta ma troche znaczenie. Garbus sie wyroznia. Jest inny? Rozwalic zniszczyc pedal z buta niech ma kurwa ha ha ha ha ale bylo fajnie, nie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 maja 2008, 20:54
qubek napisał(a):Marka auta ma troche znaczenie. Garbus sie wyroznia. Jest inny? Rozwalic zniszczyc pedal z buta niech ma xxxxxx ha ha ha ha ale bylo fajnie, nie?
no niewiem , kuxwa ,chyba dewastuja bez względu na marke.
Ostatnio porysowali mi Isuzu Campo, koledze przebili opone w Oplu Omedze, w Audi 100 znajomego wybili szybe bo w srodku była paczka fajek , Skoda Oktawia straciła znaczek bo jakiemus ch....wi sie spodobał itd bez względu na miejsce pobytu.
5 maja 2008, 20:57
vwandal napisał(a):
qubek napisał(a):Marka auta ma troche znaczenie. Garbus sie wyroznia. Jest inny? Rozwalic zniszczyc pedal z buta niech ma xxxxxx ha ha ha ha ale bylo fajnie, nie?
no niewiem , kuxwa ,chyba dewastuja bez względu na marke.
Ostatnio porysowali mi Isuzu Campo, koledze przebili opone w Oplu Omedze, w Audi 100 znajomego wybili szybe bo w srodku była paczka fajek , Skoda Oktawia straciła znaczek bo jakiemus ch....wi sie spodobał itd bez względu na miejsce pobytu.


a u siory na osiedlu zaden nei ruszony...malo tego...garb i szwagra samochod na jednakowych blachach i stoi jeden za drugim i tylko w garbie lusterko urwane... od tak... :/ a na osiedlu sami emeryci i rencisci sie kreca... i policja bardzo czesto ...nie wtedy co trzeba :/
PozdraVWiam
Bogdan
5 maja 2008, 21:57
niestety emeryci i renciści potrafia być wkur....ący i to bezinteresownie
5 maja 2008, 22:45
mieszkam na nowym osiedlu gdzie miejsc parkingowych jest mniej niż wynika z potrzeby. ludzie są tak perfidni ,że zastawiają wszystko co się da co za tym idzie inni sąsiedzi się wkurzają i np kładą worek ze śmieciami na masce bo delikwent za blisko śmietnika zaparkował. inni że mieli ciasno do swego auta to rysują jakier czy plastikowe reflektory przednich świateł . cuda na kiju ,krótko mówiąc Kultura jest wszedzie tylko ludzie jej nie wyznają.
dziś miałem inny przypadek gdzie szczeniaki przywiązali do poręczy mostu nam obwodnicą butelkę wypełnioną piaskiem. Dyndała się na wysokości przedniej szyby. Przede mną jechała cysterna , nie miała możliwości manewrowania przy tej prędkości więc dostała , a że jest wyższa od osobówki to dostała w pokrywę silnika , ale ta rozdyndana butla w efekcie zaatakowała mnie i przy 140km/h ledwo po uniku nie wylądowałem w rowie.
zadzwoniłem więc na 112 i mam nadzieję , że teraz ich przywiąża do tej liny zamiast butelki i niech czekają na okazję , może jakiś TIR ich przewiezie.
niepowaga ludzi wiedzie nas do autodestrukcji
5 maja 2008, 22:51
olo xxx napisał(a):mieszkam na nowym osiedlu gdzie miejsc parkingowych jest mniej niż wynika z potrzeby. ludzie są tak perfidni ,że zastawiają wszystko co się da co za tym idzie inni sąsiedzi się wkurzają i np kładą worek ze śmieciami na masce bo delikwent za blisko śmietnika zaparkował. inni że mieli ciasno do swego auta to rysują jakier czy plastikowe reflektory przednich świateł . cuda na kiju ,krótko mówiąc Kultura jest wszedzie tylko ludzie jej nie wyznają.

na siostry podobnym tylko warszawsim osiedlu jest podobnie... na miejscach parkingowych na dworze pomimo rozlozonego na srodku takiej barierki na klucz zeby nikt nie zaparkowal...ludzie parkuja w poprzek wystajac na jezdnie "dupa " samochodu... kartki przyklejane na solidny klej przez ochrone nie pomagaja ... ale jedni z mieszkancow chcac nauczyc ich parkowac nie sa az tak brutalni..poprostu spuszzaja powietrze z kol co nie zawsze uczy... ale fakt faktem mieszkancy maja swoje samochody , samochody sluzbowe wiec patrzac na osiedle ktore do biednych nie nalezy mozna liczyc dwa samochody na rodzine a dodajac do tego dwa samcohdoy sluzbowe robi sie niefajnie ... ale sprobowac sie postawic w sytuacji mieszkanca ktory zaplacil spora kase zeby wykupci sobie miejsce parkingowe to nie milo jest zobaczyc na swoim miejscu dwa inne samochody stojace w poprzek...
PozdraVWiam
Bogdan
5 maja 2008, 22:54
heh ja miałem podobną akcję. na obwodnicy radzymina jechałem ze 120 i zobaczyłem, że z krzaków dużym lobem lecą na ulicę 2 butelki po szampanie (takie duże). ledwo je minąłem jak rozpryskiwały się na asfalcie. a rzucały je dzieciaki na poziomie podstawówka/gimnazjum...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
5 maja 2008, 23:22
no u nas gościu notorycznie stawiał na chodniku prowadzącym bezpośrednio do klatki schodowej i kobiety np z wózkami nie miały jak dotrzeć z pociecha do własnego auta. Skoda Rumster to jego służbowe auto więc wbijał w to ,że non stop miał jakiegoś wgniota czy rysę . Twardy był bo nie wyciągał konsekwencji chyba przez miesiąc. Auto też wtedy miało miesiąc więc dziwię się jemu lub jego firmie ,która udostępniła mu nowe auto i pozwoliła tak zniszczyć . Debilizm. nie jestem za tym żeby niszczyć cudze mienie bo wolałbym kolesia oklepać ale na prawdę ja widzę takich jełopów to żal ,że się urodziłem w takich głupich czasach , nie jestem dumny ,że moje dzieci w nich rorastają.
5 maja 2008, 23:55
Jak ktos sobie kupuje mieszkanie w ogrodzonej drutami palestynie z jednym miejscem na jedno mieszkanie (za jedyne 60 tys zl) to sam jest sobie winien. Nie rozumiem ludzi ktorzy wydaja w cholere kasy zeby zyc nie dosc ze w blokowisku, to jeszcze pomyslanym bez zadnej dbalosci o nic innego jak upchniecie jak najwiekszej ilosci mieszkan na jak najmniejszej dzialce, ogrodzonej drutem kolczastym ze szlabanem, polozonej na zadupiu i nazwanej luksusowymi apartamentami zatoka blekitnej żardę.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 maja 2008, 00:13
gubek , a ty byłeś u mnie ?? bo opisałeś moje miejsce zamieszkania jakbyś z okna je widział albo na nim mieszkał. drutów jeszcze nie ma ale uchwała niestety przeszła bo normalnych ludzi mieszta niestety mniej, szlaban był narzuconyprzez developera miejsce parkingowe noże trochę tańsze niż piszesz ale , tak jak mówisz. przeprowadziły się "Pany" ze slamsów na kredytowe mieszkanie i są teraz kimś. Na sylwestra robili zdjęcia tym co strzelali ,żeby później wytknąć że syf na osiedlu zrobili. paranoja, długo by mówić . za ta samą cenę co teraz bym sprzedał , postawił bym dom ale dzieci, szkoła, praca, czas, żona przyzwyczajona do "somsiadek" wszystko na NIE choć ja na TAK. moje auto tez już jest zarysowane tak na marginesie
6 maja 2008, 00:17
nie odnoszę się do twojej sytuacji, ale ja osobiście bardzo nie lubię zamkniętych osiedli. taka segregacja na gorszych i teoretycznie lepszych. widzę np. co się dzieje na pradze północ. jak byłem małby to była fajna górka i boisko, teraz jest strzezone, okratowane osiedle, moge je sobie zza krat obejrzeć... paranoja.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
6 maja 2008, 00:19
qubek napisał(a):Jak ktos sobie kupuje mieszkanie w ogrodzonej drutami palestynie z jednym miejscem na jedno mieszkanie (za jedyne 60 tys zl) to sam jest sobie winien. Nie rozumiem ludzi ktorzy wydaja w cholere kasy zeby zyc nie dosc ze w blokowisku, to jeszcze pomyslanym bez zadnej dbalosci o nic innego jak upchniecie jak najwiekszej ilosci mieszkan na jak najmniejszej dzialce, ogrodzonej drutem kolczastym ze szlabanem, polozonej na zadupiu i nazwanej luksusowymi apartamentami zatoka blekitnej żardę.

no tak rozumiem Ciebie i sam tez bym chyba tak nie chcial...ale jest jeden plus tego... lokalizacja ... a poza tym rzeczywiscie blok na bloku ogrodzony dziwnym metalowym ogrodzeniem z pospawanych płaskowników z miejscem garazowym za 30tys ktore jest jedynie podziemnym parkingiem ewentualnie jak wspominalem miejscem pod chmurka za skrona polowe ceny z widokiem na ...bloki ,psujacymi sie kartami wjazdowymi kombinowaniem jak wjechac dwoma samochodami majac wykupione jedno miejsce.... ale pozostaje spokoj na lata z dojazdem... nie wiem jak potoczy sie moja przyszlosc ale jesli zostane w Wawie badz jej okolicach i bede chcial kontynuowac garbata pasje to nie wyobrazam sobie mieszkac na takim osiedlu... coz...jak bylem garbusem u siostry wlasnie na takim osiedlu to dziwnie sie "tamtejsi" ludzie na mnie patrzyli :)
PozdraVWiam
Bogdan
6 maja 2008, 00:31
Ale zdecydowana wiekszosc palestyn jest w jakis zadupiach za bialoleka czy ursusem, wiec dojazd maja kompletnie z dupy.
Przeciez za cene takiego mieszkania mozna kupic porzadne mieszkanie np na ursynowie, przeprowadzic remont do super standartu i jeszcze zostanie. Bedziesz mieszkal blisko metra, w okolicy ktora zaplanowali jacys urbanisci, z parkiem i zielenia. W normalnym miescie, a nie na zachodnim brzegu dżordanu, wsrod glombow ktorzy mysla ze jak postawia szlaban to zlo zostanie na zewnatrz a w srodku bedzie cacy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje