qubek napisał(a):"Wiec jakie widzisz rozwiazania"? A dlaczego fakt, ze to co zaproponowales jest nieskuteczne, a tylko wydaje sie szybkie, proste i latwe (czyli wszystkie cechy charakterystyczne populizmu) oznaczac mialby ze ja mam miec jakas rownie prosta alternatywe? Nie mam, bo sprawa jest trudna i na pewno nie uda sie tego problemu zlikwidowac ani prosto, ani szybko. Smutny fakt ale fakt.
A co do "zamordyzmu". Jak uwazasz. Mi sie wydaje jednak, ze Polacy sa ostatnim narodem ktory da sie zastraszyc i ktory przejmuje sie teorytycznie srogim prawem.
Problem jest nieco przewrotny bo tak na dobrą sprawę ludzie nie boją się kary bo ten kto np. siada narąbany do auta musi gorąco wierzyć w to,że nie zostanie złapany - i tak najczęściej będzie - załóżmy bardzo optymistycznie,że policja jest w stanie wyeliminować z ruchu 1% nietrzeźwych kierujących,więc łatwo policzyć,że jeśli w długi weekend złapano 1500 pijanych to w rzeczywistości było ich ok. 150 000 - to już zgroza
2 maja przejechałem trasą E-40 spod granicy z Ukrainą do Tarnowa 200km - dasz wiarę,że nie spotkałem jednego radiowozu (tylko Straż Graniczną),za to szaleńców całe tabuny.
Tak więc zamordyzm powinien funkcjonować od podstaw systemu - kto np. siada pijany do auta powinien mieć znacznie większą szansę na wpadkę,a potem konfiskata auta i z 10 tys. mandatu - to już tzw. prewencja ogólna - czyli sąsiedzi widzą,że Zdzisiowi zabrali autko (a w Polsce to obiekt czasem ważniejszy od wspólmałżonka) i Zdzisiu musi wziąć kredyt na mandat,więc sami zastanawiają się czy warto.