Jest bardzo niebezpieczne.Nie kazdy z nas zdaje sobie sprawę jakie chore zachowania może wywołać w co poniektórych użytkonikach "normalnych" samochodów fakt,że został wyprzedzony przez 30-to paro latnie auto.Wczoraj miałem taką oto sytuację:
Dojeżdżam sobie powoli wyjazdem na wisłostradę (tym przy moście gdańskim) do świateł.Stoi na nich,na prawym pasie jeden samochód.toyota yaris ( czerwona ).Dodam,że światło jest czerwone więc powoli dotaczam się na trójce,żeby zająć miejsce za yarisem.W pewnym momencie światło zmienia się na zielone,a ja jestem juz dość blisko toyoty,której kierowca się jednak zagapił,bo wcale nie zamierza ruszać.Niewiele myśląc zmieniam pas na lewy i wyjeżdżam na wisłostradę.Yaris ruszył.Wjechałem na środkowy pas wisłostrady,a pan w Yarisie niespodzianie dodaje gazu i wpyprzedza mnie z lewej strony( mijając garba, patrzył się gniewnie przez ramie ). Myślę,sobie,że to typowa reakcja smutnego pana w plastiku,który ,musi pokazać że jest najlepszy.Facet jednak całkiem mnie zaskoczył, ponieważ po wyprzedzeniu ( a jechałem już koło 80 km/h ) zajechał mi drogę i depnął po hamulcach
Natychmiast zmieniłem pas na prawy unikając zderzenia,co jednak zaowocowało ponownym wyprzedzeniem nieszczęsnego Yarisa. W tym momencie zacząłem się naprawdę bać.Wyobraziłem sobie,że facet w ataku furii zaraz mnie staranuje...
Na szczęście po prostu dodał gazu i popędził w kierunku Łomianek.

Dojeżdżam sobie powoli wyjazdem na wisłostradę (tym przy moście gdańskim) do świateł.Stoi na nich,na prawym pasie jeden samochód.toyota yaris ( czerwona ).Dodam,że światło jest czerwone więc powoli dotaczam się na trójce,żeby zająć miejsce za yarisem.W pewnym momencie światło zmienia się na zielone,a ja jestem juz dość blisko toyoty,której kierowca się jednak zagapił,bo wcale nie zamierza ruszać.Niewiele myśląc zmieniam pas na lewy i wyjeżdżam na wisłostradę.Yaris ruszył.Wjechałem na środkowy pas wisłostrady,a pan w Yarisie niespodzianie dodaje gazu i wpyprzedza mnie z lewej strony( mijając garba, patrzył się gniewnie przez ramie ). Myślę,sobie,że to typowa reakcja smutnego pana w plastiku,który ,musi pokazać że jest najlepszy.Facet jednak całkiem mnie zaskoczył, ponieważ po wyprzedzeniu ( a jechałem już koło 80 km/h ) zajechał mi drogę i depnął po hamulcach
Na szczęście po prostu dodał gazu i popędził w kierunku Łomianek.
Nieznośna lekkość butów
Dopiero mijając go uświadomiłem sobie co mogło to spowodować w jego psychice 