Wyprzedzanie garbusem....

14 maja 2008, 13:41
no cóż faceci maja różne kompleksy i lecza je w różny sposób.Samochód ,nowa żona,pies zabójca ....itd.
Jazda po drogach coraz bardziej przypomina rok 1410 pod Grumwaldem.
14 maja 2008, 14:10
przykro powiedzieć ale baby nie są lepsze, często sa zawzięte i chamskie. Mój tata jeżdżąc po warszawie na motorze odkrył, że to one najczęściej nie widzą motocykli i wykonują różne dziwne i niebezpieczne manewry...

ja na przykład jechałam ostatnio prawie w korku (duży ruch ale jednak jako tako jechało), skręcałam z Niepodległości w lewo na Trasę Łazienkowską, tam po skręcie lewy pas sie kończy i trochę się klinuje. Jakie było moje zaskoczenie, gdy głupi babszyl w seicento, który jechał od razu za mną postanowił wskoczyć na lewy kończący się pas i wjechać przede mnie... ogólnie wpuszczam, bo tak jest płynniej, ale żeby zachowywać się jak ten osobnik płci żeńskiej... dobrze wiedziała, że ten drugi pas się kończy, została porządnie obtrąbiona i wjechała spowrotem za mnie, oczywiście jeszcze pogroziła mi pięścią :roll: dżizas
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
14 maja 2008, 14:13
Szkoda że nie jechał z Tobą Błażej.
Wyszedłby....i by wystarczyło :D
14 maja 2008, 14:47
A jak maja widzieć motocyklistów jak maja wszystkie lusterka skierowane na siebie? :-D :-D
14 maja 2008, 15:07
Smutna prawda, ale naprawdę kobiety nie patrzą w lusterka, a przy tym zmieniają pasy bez ładu i składu. Jeżdżenie z jedną znajomą to wyzwanie nawet dla pasażera (żeby kierownicy jej nie wyrwać). Doliczmy jeszcze małe lusterka w garbatkach i zagrożenie już nie tylko z przodu, ale i z tyłu (nie nawiązując już do niegdysiejszej dyskusji o obracaniu się lub nie, obiektywnie są małe).
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
14 maja 2008, 15:08
no cóz .... widze , że nie jestem sam z problemem ... nie dalej jak na zeszłorocznych wakacjach , wracaliśmy z kumplem z lasu , gdzie pomagaliśmy przy ścince drzewa ( wiadomo , garbus przy okazji posłużył jako przechowalnia narzędzi ( dokładnie jedna WIELKA siekierka i piła łańcuchowa) , nie tylko jako środek transportu). Wracają do miasta był dosyć spory korek , wszystkie samochody podjęźdżają bardzo wolno . Za nami trafił się biały Carnival z czterema dresami po chemioterapii . Też podjeżdżaliśmy powoli , no bo jaki to sens ruszać z piskie opon , kiedy 5 metrów dalej samochód przed Tobą hamuje ... Widać nie było to takie oczywiste dla dyskoteki która stała za nami ... Po kilku takich akcjach Carnival zamiast zahamować za mną , nagle mnie wyprzedził ( w korku ) i ostro wciął się przede mnie . Nie dość , że musiałem zjechać na prawo do rowu , to jeszcze zapiąłem heble. Taaa baaaardzo wkur*#**# , widząc , że korerk działa na moją korzyść ( dresy nie miały pola manewru, jak uciec) , mówię do kumpla - Krzysiu odpalaj piłę , musimy s k u r w y s y ń s t w o nauczyć jeździć. Ja wziąłem siekierkę i podeszliśmy tak we dwoje do tych nieszczesnych dresów .... :D Ich miny ... Mmmmm piękna sprawa . Panowie jakiś problem ? Trzymajcie siekierkę w samochodzie :D:D
14 maja 2008, 15:14
Kiedyś na działkę nad Śniardwami zajechał Jaguar z obsadą bez karków i od razu zaczęli się rozpakowywać jak u siebie. Sąsiad (niestety obecnie w USA - miły człowiek) przygotowywał drewno do rzeźbienia i jak tylko ich zobaczył, ruszył do nich z włączoną piłą spalinową, spytać grzecznie, czego szukają? Ja z drugiej strony ćwiczyłem sobie rzucanie toporem rzeźnickim oburącz zza głowy w pieniek. Tak się zbierali, że torba turystyczna została z przednim piwkiem dla spracowanych gardeł :-D
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
14 maja 2008, 15:15
Aha i jeszcze co do tematu ... zaczepki na światłach ze strony tico itp to normalka ...
14 maja 2008, 15:51
Ale np. jak mam podróżować jako pasażer to wolę, żeby stery trzymała kobieta. Wszystkie panie, które znam jeżdżą bardzo bezpiecznie.
Owszem paniom kierowcom zdarzają się czasem gafy, ale nie częściej niż panom, zwłaszcza tym w stylu "macho", a przynajmniej nie odwalają maniany jakąś popisówą aby komuś zaimponować.
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
14 maja 2008, 16:00
Dzikowy napisał(a):Smutna prawda, ale naprawdę kobiety nie patrzą w lusterka, a przy tym zmieniają pasy bez ładu i składu. Jeżdżenie z jedną znajomą to wyzwanie nawet dla pasażera (żeby kierownicy jej nie wyrwać).
Też niedawno przeżyłem podoną ,naprawe CIĘŻKĄ podróż z panią za kółkiem.Nigdy więcej.Ale nie rómy z tego zasady.Znam też dużo bardzo dobrze radzących sobie kobiet.

Chyba zacznę wozić ze sobą piłę bo specjalnie duży niestety nie jestem :D
Nieznośna lekkość butów
14 maja 2008, 16:29
chmmm ja tam lubię zaczepki polonezów, tico i innych matizów. uwielbiam ich miny jak zostawiam ich na światłach :-D

co do wyższej klasy, no cóż nie każdego da się prześcignąć ;)

a takich zdarzeń typu - wyprzedza mnie garbus, wiec muszę sam zwiększyć prędkość - miałem masę, kilka rzeczywiście na granicy wypadku.

ale czasami również można wywołać zdziwienie, jak mijasz kogoś mknąc 160 :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
14 maja 2008, 16:41
Majki napisał(a):a takich zdarzeń typu - wyprzedza mnie garbus, wiec muszę sam zwiększyć prędkość - miałem masę, kilka rzeczywiście na granicy wypadku.
Nie ma się czym chwalić :-D

Myślałem tylko,że jako garbusiarz inaczej reagujesz na wyprzedzające Cię klasyki :wink:
Nieznośna lekkość butów

← Luźne dyskusje