Wyprzedzanie garbusem....
To i ja cos dorzuce;)
http://pl.youtube.com/watch?v=GpoAJoG3fRc&feature=user
http://pl.youtube.com/watch?v=GpoAJoG3fRc&feature=user
kolejny absurdalny przypadek.
W piatek poznym wieczorem siostra jechala garbem z Wawy do domu odprowadzić mi garba do drobnych modyfikacji...jechała drogą ekspresową w Garwolinie ... przed nia koles Toyotą jedzie 90km/h a jako ze ekspresowa to siostra chciala przegonic garbusa . Zjechala na lewy pas i wyprzedza...w momencie zrównania sie z kolesiem z Toyoty koles zaczal przyspieszac i nei dala rady go wyprzedzic...odpuscila sobie...koles tez zwolnil do 90km/h ... to ona znowu go wyprzedzic chciala...a koles znowu przyspieszal... kolejnej proby nie podjela bo wku.... sie na kolesia i jechala za nim ...Debili nie brakuje
W piatek poznym wieczorem siostra jechala garbem z Wawy do domu odprowadzić mi garba do drobnych modyfikacji...jechała drogą ekspresową w Garwolinie ... przed nia koles Toyotą jedzie 90km/h a jako ze ekspresowa to siostra chciala przegonic garbusa . Zjechala na lewy pas i wyprzedza...w momencie zrównania sie z kolesiem z Toyoty koles zaczal przyspieszac i nei dala rady go wyprzedzic...odpuscila sobie...koles tez zwolnil do 90km/h ... to ona znowu go wyprzedzic chciala...a koles znowu przyspieszal... kolejnej proby nie podjela bo wku.... sie na kolesia i jechala za nim ...Debili nie brakuje
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Tyle, że za taki debilizm to proponuję od razu prawko zabierać i 5 latek za recydywę. Ja raz cudem uniknąłem czółka - Facet wlókł się 30-40, to go zacząłem wyprzedzać. Jechało coś z przeciwka, ale zapasik miałem spory. Za mną była cała kolumna, więc nie było gdzie wrócić, na poboczach topole tuż przy drodze. Skończyłem mając na liczniku dobrą setkę, a zmieściłem się na styk, bo kierowca z przeciwka stanął pomiędzy drzewami na poboczu. 
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
no mnie tez tak ostatnio babeczki chciały zrobić, ale jak miały 160 na liczniku a ja je minąłem to się lekko zdziwiły 
majki napisał(a):no mnie tez tak ostatnio babeczki chciały zrobić, ale jak miały 160 na liczniku a ja je minąłem to się lekko zdziwiły
Utarte stereotypy, potrafią nie źle kopnąć w... sami wiecie.

Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
majki napisał(a):no mnie tez tak ostatnio babeczki chciały zrobić, ale jak miały 160 na liczniku a ja je minąłem to się lekko zdziwiły
majki dociera silnik
dobra akcja jest majac czym przyspieszyc

No fakt...tylko tu się jeszcze przydaje dluga skrzynia
Ja póki co mam najkrótszą z możliwych, więc wszelkie jej zalety odczuwam przy takich akcjach rozgrywających się w mieście.
Musi się trafić naprawdę szybki samochód, żebym miał problem ze zmieszczeniem się itp.
Ja póki co mam najkrótszą z możliwych, więc wszelkie jej zalety odczuwam przy takich akcjach rozgrywających się w mieście.
Musi się trafić naprawdę szybki samochód, żebym miał problem ze zmieszczeniem się itp.

Bakter napisał(a):To i ja cos dorzuce;)tym pomarańczowym to Wedman jechał?
http://pl.youtube.com/watch?v=GpoAJoG3fRc&feature=user
Też miałem kila sytuacji gdzie przystawiali się do mnie sprzętami typu uno poldek tico, głupia mina i smutek w oczach tamtego kierowcy kiedy zostawał za mną jest bezcenna
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
PYRUS napisał(a):Natomiast samo wyprzedzanie garbem z silnikiem 1200 jest faktycznie sztuką, która się czsami zdarza.Redukcja - wycie silnika - a już błyskawicznie z prawej strony wolno przesuwa się dłuuuuuga ściana PKSa - w odpowiednim momencie czwórka - i po krzyku. Czas jest wtedy zwykle bardzo rozciągnięty.
Niedawno właśnie tę sztukę ćwiczyłem w swoim 1200 na naszych pięknych drogach krajowych. Najgorsze są sytuacje, w których nie można zrobić redukcji, przy prędkościach 80+. Wtedy droga musi być wolna aż po horyzont, a czas zwalnia jak w matrixie. Moim zdaniem to dobra lekcja bezpiecznego wyprzedzania, nie można zrobić błędu
BTW. Do ilu można bezpiecznie ciągnąć na trójce w 1200? Mam późnego meksyka (r.m. 1980) z oryginalną skrzynią. W Jeżu wyczytałem, że tylko do 80.
Nie sądzę żeby w Jeżu tak było napisane. Koło 100 na 3 będzie szedł.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):Nie sądzę żeby w Jeżu tak było napisane. Koło 100 na 3 będzie szedł.
A jednak, oto dowód: https://drive.google.com/file/d/0B6ZM0Xkwu8-gYTBqVmNpcXBzZlU/view?usp=drivesdk
Wyżej jest napisane że można przez chwilę cisnac 60km/h na 2. i 95 km/h na 3. ale nie wiadomo ktorego dotyczy silnika to dotyczy. Nie wiadomo też jaka skrzynia została wzięta pod uwagę.
U mnie przelozenie 3. biegu to 1,26 a 4. biegu 0,93.
Jeśli przyjmiemy że na 4. można wycisnąć 120-130km/h (dla 120km/h RPM to ok. 4110 i tyle można podobno bezpiecznie trzymać ), to rzeczywiście na 3. z tymi samymi obrotami pójdzie 90-98km/h.
Wniosek jest taki że moge trochę dluzej trzymać swojego Garbusa na trójce.
Sprawdziłem kalkulatorem, dla podanych przez Ciebie przełożeń, na oponach 155/80, 100kmh na 3 biegu to 4700 obrotów, a tyle seryjny silnik garbowy nie osiągnie. Aczkolwiek licznik, przy tych 90 rzeczywistych, pod 100 może pokazać 
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
