Wakacje 2008
Polska-Slowacja-Wegry-Slowenia-Wlochy
Maluch pod palmami....
Zdjęcie nie zachowało się
Zachęceni powodzeniem zeszłorocznej wyprawy do Rumunii postanowiliśmy udać się na kolejną wycieczkę maluchem. Z kilku różnych planów podróży opracowaliśmy jeden – Słowenia – Toskania. Przeznaczyliśmy na podróż dwa tygodnie, przejechaliśmy w tym czasie ponad 4 tysiące kilometrów, próbowaliśmy miejscowych specjałów, podziwialiśmy krajobrazy i bawiliśmy się świetnie . Poniżej krótka fotorelacja z naszego wyjazdu:
Wycieczkę zaczęliśmy od noclegu w Bukowinie Tatrzańskiej
Zdjęcie nie zachowało się
Przejazd przez Tatry po stronie słowackiej
Zdjęcie nie zachowało się
Napis na słoweńskiej kapliczce był urzekający: „Marija varuj nas”
Zdjęcie nie zachowało się
Megakanapka na pierwszym kempingu po dwunastu godzinach w aucie
Zdjęcie nie zachowało się
Restauracja kitajska
Zdjęcie nie zachowało się
Słowenia zdecydowanie urzekła nas pięknymi widokami:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Przejazd przez góry
Zdjęcie nie zachowało się
Jaskinia Postojna – miejsce naprawdę warte zobaczenia. Tylko na zdjęciu mało co widać
Zdjęcie nie zachowało się
Włoski warsztat, w którym były prawie same Fiaty 500
Zdjęcie nie zachowało się
Generalnie 500tek jest tam tyle co u nas maluchow:P
Ferrara – też warte zobaczenia, miasto na liście zabytków UNESCO
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
I dalej Toskania:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
W Toskanii jest takie małe miasteczko, w którym pośrodku znajduje się basen z gorącą wodą, pochodzący jeszcze z czasów starożytnych Rzymian, a samo miasteczko jako miejsce z wodami termalnymi było założone przez Etrusków:
Zdjęcie nie zachowało się
Po drodze co i rusz mijaliśmy 2CV, które wracały z międzynarodowego zlotu w Rzymie:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
2CV, maluch i Simca:
Zdjęcie nie zachowało się
Widok z murów miasta Montepulciano:
Zdjęcie nie zachowało się
Fiaty 500:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zajebiaszczy dziadzio (70 pare lat na oko) w podrasowanym fiaciku – felgi, szachownica na dachu itp.
Zdjęcie nie zachowało się
Fiat 1500
Zdjęcie nie zachowało się
I Zastavka
Zdjęcie nie zachowało się
Kot zaglądał do malucha
Zdjęcie nie zachowało się
Wracając z Toskanii pojechaliśmy do Pizy...
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
... i nad morze
Zdjęcie nie zachowało się
Maluchowi w podróży stuknęło 100 tysięcy
Zdjęcie nie zachowało się
I w nagrodę zrobiliśmy mu małą sesję zdjęciową:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
I potem wróciliśmy do Polski. Samochód był mniej załadowany w tę, niż z powrotem, bo nawieźliśmy wina, oliwy i innych produktów w ramach giftów i pamiątek. Daliśmy radę
<font size="1">[ wiadomość edytowana przez: jaqo dnia 2008-08-24 23:28:29 ]</font>
Polska-Slowacja-Wegry-Slowenia-Wlochy
Maluch pod palmami....
Zdjęcie nie zachowało się
Zachęceni powodzeniem zeszłorocznej wyprawy do Rumunii postanowiliśmy udać się na kolejną wycieczkę maluchem. Z kilku różnych planów podróży opracowaliśmy jeden – Słowenia – Toskania. Przeznaczyliśmy na podróż dwa tygodnie, przejechaliśmy w tym czasie ponad 4 tysiące kilometrów, próbowaliśmy miejscowych specjałów, podziwialiśmy krajobrazy i bawiliśmy się świetnie . Poniżej krótka fotorelacja z naszego wyjazdu:
Wycieczkę zaczęliśmy od noclegu w Bukowinie Tatrzańskiej
Zdjęcie nie zachowało się
Przejazd przez Tatry po stronie słowackiej
Zdjęcie nie zachowało się
Napis na słoweńskiej kapliczce był urzekający: „Marija varuj nas”
Zdjęcie nie zachowało się
Megakanapka na pierwszym kempingu po dwunastu godzinach w aucie
Zdjęcie nie zachowało się
Restauracja kitajska
Zdjęcie nie zachowało się
Słowenia zdecydowanie urzekła nas pięknymi widokami:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Przejazd przez góry
Zdjęcie nie zachowało się
Jaskinia Postojna – miejsce naprawdę warte zobaczenia. Tylko na zdjęciu mało co widać
Zdjęcie nie zachowało się
Włoski warsztat, w którym były prawie same Fiaty 500
Zdjęcie nie zachowało się
Generalnie 500tek jest tam tyle co u nas maluchow:P
Ferrara – też warte zobaczenia, miasto na liście zabytków UNESCO
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
I dalej Toskania:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
W Toskanii jest takie małe miasteczko, w którym pośrodku znajduje się basen z gorącą wodą, pochodzący jeszcze z czasów starożytnych Rzymian, a samo miasteczko jako miejsce z wodami termalnymi było założone przez Etrusków:
Zdjęcie nie zachowało się
Po drodze co i rusz mijaliśmy 2CV, które wracały z międzynarodowego zlotu w Rzymie:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
2CV, maluch i Simca:
Zdjęcie nie zachowało się
Widok z murów miasta Montepulciano:
Zdjęcie nie zachowało się
Fiaty 500:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zajebiaszczy dziadzio (70 pare lat na oko) w podrasowanym fiaciku – felgi, szachownica na dachu itp.
Zdjęcie nie zachowało się
Fiat 1500
Zdjęcie nie zachowało się
I Zastavka
Zdjęcie nie zachowało się
Kot zaglądał do malucha
Zdjęcie nie zachowało się
Wracając z Toskanii pojechaliśmy do Pizy...
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
... i nad morze
Zdjęcie nie zachowało się
Maluchowi w podróży stuknęło 100 tysięcy
Zdjęcie nie zachowało się
I w nagrodę zrobiliśmy mu małą sesję zdjęciową:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
I potem wróciliśmy do Polski. Samochód był mniej załadowany w tę, niż z powrotem, bo nawieźliśmy wina, oliwy i innych produktów w ramach giftów i pamiątek. Daliśmy radę
<font size="1">[ wiadomość edytowana przez: jaqo dnia 2008-08-24 23:28:29 ]</font>
