Swap na mocniejszy silnik.

19 czerwca 2008, 21:39
co za ludzie albo chce sie miec garba albo subaru...

to tak jakby odrestaurowywać auto na orginał i wsadizć alusy i silnik na wtrysku do auta dajmy na to z silnikiem parowym :P
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
20 czerwca 2008, 00:23
Heheheh zawsze jak ktoś nie związany z garbami ogląda mojego garba i silnik to się pyta czy nie lepiej wstawić jakiś motor od audi i te pe. Za zwyczaj tego nie komentuję i zmieniam temat :-D
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
27 lipca 2008, 04:20
niedawno nie rozumiałem tego problemu ale teraz widze to tak:
To tak samo jak wsadzić do Mustanga podrasowany silnik od Lancera Evo który będzie miał 700KM i cóż 2 litry pojemności to hmmm poprostu nie pasuje
29 lipca 2008, 12:47
każdy nie vwejowy silnik w garbie to moim zdaniem profanacja takie jest moje zdanie...

poza silnikiem Porsche, reszta faktycznie profancja, ale silnik z Subaru w kanciastym Transporterze to już było by lepiej.
29 lipca 2008, 12:58
Apollo napisał(a):niedawno nie rozumiałem tego problemu ale teraz widze to tak:
To tak samo jak wsadzić do Mustanga podrasowany silnik od Lancera Evo który będzie miał 700KM i cóż 2 litry pojemności to hmmm poprostu nie pasuje

podobny numer zrobili w F&F tokyo drifft :wink:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
29 lipca 2008, 14:15
Qcyk napisał(a):
Apollo napisał(a):niedawno nie rozumiałem tego problemu ale teraz widze to tak:
To tak samo jak wsadzić do Mustanga podrasowany silnik od Lancera Evo który będzie miał 700KM i cóż 2 litry pojemności to hmmm poprostu nie pasuje

podobny numer zrobili w F&F tokyo drifft :wink:

tak tylko, że to jest film i wszystko jest mozliwe, nawet że przylecą marsjanie i tylko Tom Cruise będzie w stanie nas uratować :-D. Poza tym to tam wsadzili silnik i skrzynię od nissana GT-R - a to juz jest 2,8 litra :D. Podobnie potraktowali Evo przerabiając na RWD.
Swap swapem - jesli jest zrobiony z głową to pół biedy (zawsze przeciez mozna wrócić do wiatrołapa ;-))- gorzej jak ktoś robi to z oczywistych przyczyn finansowych i nagle w trakcie projektu pojawia się wielka ku.. po czym garbusik trafia na allegro lub w krzaki!! :evil: :smt068 :axe:
"...Burn rubber not your soul..."
29 lipca 2008, 14:26
Ronin napisał(a):
Qcyk napisał(a):
Apollo napisał(a):niedawno nie rozumiałem tego problemu ale teraz widze to tak:
To tak samo jak wsadzić do Mustanga podrasowany silnik od Lancera Evo który będzie miał 700KM i cóż 2 litry pojemności to hmmm poprostu nie pasuje

podobny numer zrobili w F&F tokyo drifft :wink:

tak tylko, że to jest film i wszystko jest mozliwe, nawet że przylecą marsjanie i tylko Tom Cruise będzie w stanie nas uratować :-D. Poza tym to tam wsadzili silnik i skrzynię od nissana GT-R - a to juz jest 2,8 litra :D. Podobnie potraktowali Evo przerabiając na RWD.
Swap swapem - jesli jest zrobiony z głową to pół biedy (zawsze przeciez mozna wrócić do wiatrołapa ;-))- gorzej jak ktoś robi to z oczywistych przyczyn finansowych i nagle w trakcie projektu pojawia się wielka ku.. po czym garbusik trafia na allegro lub w krzaki!! :evil: :smt068 :axe:

Dlatego zrobiłem :wink: po tym co napisałem, film filmem, ale wyobrażam sobie minę właściciela takiego mustanga, który patrzy na film, widzi mustanga, któremu szykują remont...czeka na efekt końcowy...a tam, co? silnik z japonca :-D na pewno posłał parę F...cków do telewizorni :-D
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
29 lipca 2008, 14:34
Ogolnie wspaniale polaczenie.
Dostac Mustanga i wywalic silnik na rzecz jakiejs zwyczajnej wiertarki, za to zachowac wspaniele, amerykanskie zawieszenie i wspaniala, amerykanska mase wlasna. Po prostu genialne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 lipca 2008, 14:55
qubek napisał(a):Ogolnie wspaniale polaczenie.
Dostac Mustanga i wywalic silnik na rzecz jakiejs zwyczajnej wiertarki, za to zachowac wspaniele, amerykanskie zawieszenie i wspaniala, amerykanska mase wlasna. Po prostu genialne.

he he takie rzeczy to tylko w Japonii ;-)
Qcyk napisał(a):Dlatego zrobiłem Wink po tym co napisałem, film filmem, ale wyobrażam sobie minę właściciela takiego mustanga, który patrzy na film, widzi mustanga, któremu szykują remont...czeka na efekt końcowy...a tam, co? silnik z japonca na pewno posłał parę F...cków do telewizorni

No szkoda, że nie zrobili na koniec takiego numeru, że przychodzi zadowolony ojczulek gratuluje Seanowi odpicowanie fury, wsiada, przekręca kluczyk - i tylko słychać w oddali "...What the f...uck :!: ..."- w końcu to synek tacie podprowadził budę, którą to tatuś skrupulatnie picował dokręcając dzien po dniu po jednej śrubce :-), przerabiając ją na szlifierkę :-D
"...Burn rubber not your soul..."
29 lipca 2008, 14:57
Nie zapominajcie ze mowicie o ekstremalnie glupim filmie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 lipca 2008, 15:04
qubek napisał(a):Nie zapominajcie ze mowicie o ekstremalnie glupim filmie.

dodam tylko że każda następna częśc jest o niebo lepsza w swojej głupocie od poprzedniej :-D
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
29 lipca 2008, 17:00
Qcyk napisał(a):
qubek napisał(a):Nie zapominajcie ze mowicie o ekstremalnie glupim filmie.

dodam tylko że każda następna częśc jest o niebo lepsza w swojej głupocie od poprzedniej :-D

Oglądnij i posłuchaj textów z pierwszej części - nic nie przebije głupoty z F&F1, naprawdę. A Mustang z Tokyo Drift został zrobiony naprawdę z takim właśnie swap'em i zajęło im to sporo czasu, czego ogólnie nie pochwalam, ale takie widać było zamierzenie. Co do zawiasu - wyrzucili wszystko oryginalne i zrobili tak, żeby się prowadził. Jak ktoś baaaaardzo będzie chciał, to po powrocie do Polski mogę poszukać artykułu o samochodach z Tokyo Drift i wrzucić skany :) Akurat w tym filmie się postarali i odwalili kawał dobrej roboty z samohocdami (jeszcze raz powiem, że nie Mustanga z silnikiem ze Skyline'a NIE popieram).

PS. Tokyo Dirft lubię - nie za to, że jest inteligentnym filmem, tylko za niektóre sceny, bo są genialne i świetnie nakręcone :)
www.pinstriping.no
30 lipca 2008, 08:31
Mysle ze to "odwalili kawal dobrej roboty z samochodami" oznacza tyle, ze zgodnie ze zdrowym rozsadkiem przynajmniej po jednym egzemplarzu kazdego wystepujacego w filmie samochodu (bo kazdy mial jak zwykle X dublerow, czesc jezdnych, czesc wygladowych, pocietych pod kamery, przeznaczonych do rozbijania itd) zostal zrobiony tak, zeby mozna go bylo ciagac po tuning showach, udostepniac do artykolow w gazetach, a nawet moze i uzyczac do testow. To jest promocja filmu, wazny jej element. Taki samochod powinien dla przyzwoitosci zagrac choc w kilku scenach (bo inaczej nie mozna by szczerze powiedziec ze to samochod z filmu). Ale to nie jest tak ze "na filmie zrobili ten samochod" ani ze "tym samochodem jezdzil bohater x". Pomijam fakt ze samochody do tego filmu, nawet te kaskaderskie, nie musialy byc wybitne, bo wiekszosc scen (nie ogladalem calosci a tylko fragmenty) jest (sorry kfiatek ze sie z toba nie zgodze) tak sztucznie komputerowa, ze wlasnie powodem dla ktorego je ogladalem byl smiech - ponabijanie sie z bajek dla dzieci. Toy Story ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 lipca 2008, 08:47
mnie tokyo drifft podobał sie bardzo :) bo zamaist ściaemniających aktorów brali udział w nim czołowi Japońscy drifterzy.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com

← Rasowanie