Michał2 napisał(a):Z Garbusem sprawa jest o tyle prosta że w oryginale jest tak prymitywny ,że cokolwiek by się nie zrobiło (z głową
) to będzie lepiej
I to jest wlasnie sedno sprawy. Jak sam mowisz jest wiele ukladow z pojedynczym gaznikiem ktore zapewniaja lepsze spalanie niz garbus z super duper ukladem. Tylko ze mowimy o Garbusie a nie o innych, lepiej pod jakims wzgledem przemyslanych samochodach.
Masz racje ze zjawiskami falowymi itd. Tylko ze to jest wlasnie tym wiekszy problem im wiecej cylindrow obsluguje jeden kolektor. To jest powod, dla ktorego silniki z dwoma pojedynczymi gaznikami chodza czesto (nie mialem stycznosci w praktyce, ale wiele sie na ten temat mowi i dla wielu osob jest to problem) na dwoch cylindrach na jalowych obrotach, nawet jesli laczy sie kolektory rurkami, bawi sie dlugo z regulacja i w innych zakresach pracy nie ma problemu. Po prostu jeden cylinder zakluca sygnal od drugiego, jeden drugiemu przeszkadza. O tym jak bardzo paliwo wypada z zawieszenia, jak bardzo zaburza sie mieszanka w kolektorze seryjnym szkoda gadac. Zwlaszcza ze to ogolnie powoduje ze mieszanka musi byc bogatsza niz mogla by byc przy optymalniejszym kolektorze.
Jesli chodzi o kolektory do podwojnych gaznikow to sa rozne.
CSP stosuje np rozne grubosci kolektorow, w zaleznosci od tego czy gaznik jest 40, 44 czy 48. Amerykanie stosuja kolektory uniwersalne, wiec bezposrednio pod gaznikiem masz duzy uskok. To nie jest optymalne, aczkolwiek trudno mi stwierdzic na ile to przeszkadza w praktyce, kolektory CSP sa duzo drozsze i nigdy ich nie mialem w reku.
Nawet amerykanskie kolektory sa w roznych wersjach, wyzszych czy nizszych oraz zoptymalizowanych bardziej na odpowiedni ksztalt i lepsze wyrownanie dlugosci albo bardziej na zapewnienie swobodnego montazu w komorze i swobodne ominiecie wiatraka.
Ja uzywam kolektorow teorytycznie nieoptymalnych - Gazniki sa 36, kolektory uniwersalne i na dodatek wygiete pod katem latwego rozplanowania w komorze. Mimo to wynik jest niezly, a pewnie moglby byc lepszy gdymy mial czas i checi wszystko lepiej dopracowac. Z drugiej strony - lepsze jest wrogiem dobrego.
Tak czy siak, majac do dyspozycji duze srodki, tak jak maja osrodki badawcze, na pewno uzyskal bys mniejsze zuzycie paliwa jesli jedna gardziel obslugiwala by jeden cylinder niz w ukladach 1 na 2 czy 1 na 4. Problem polega na tym ze gaznik byl (jest) ukladem skomplikowanym, precyzyjnym i drogim w produkcji a potem wymagajacym jeszcze obslugi. Samochody ktore maja malo palic to sa rownoczesnie samochody tanie. Nikt nie bawil sie we wsadzanie w nie wielogaznikowych ukladow, bo to mialo sens tylko w wypadku samochodow bardziej usportowionych czy w ogole sportowych, z natury drozszych i bardziej wymagajacych pod katem obslugi. Dlatego malo w praktyce znajdziesz przypadkow ekonomicznych seryjnych samochodow z wielogaznikowymi ukladami. Za to zobacz ze zopelnie zniknely z rynku monowtryski i wszystko ma teraz wtrysk wielopunktoyw. Widzisz analogie?
Edit: Tomek, bedziemy liczyli spalanie, ale wiesz ze my nigdy mistrzami oszczdnosci nie bylismy
