odechciewa się mieć fajny samochód w tym kraju

9 lipca 2008, 15:05
Odpowiadając na pytania, popytałem po sklepach i sąsiadach, nawet ochroniarza (pożal się boże emeryta ze sztuczną szczęką i pewnie szklanym okiem, protezą nogi itp) też. Cisza. Jakby garb na pustyni błędowskiej parkował.
Na policję się nie wybieram. Żal mi czasu.
Dostawczaki obok się kręcą, tylko na oponie to raczej śladu widać nie będzie. :evil: Cóż, życzę temu kto to zrobił jak najgorzej.
9 lipca 2008, 16:13
a tak z innej zupełnie beczki.

Nie ma ktoś do Vita kieronkuwskazu bo dzisiaj rozbiłem nie chcąca na Pradze :-D :-D :-D
www.kaferklub.com
9 lipca 2008, 16:44
Przypadkiem mam dwa, jakiś jełop parkował na środku przejścia dla pieszych w Łomiankach...to wyrwałem ;)

Lewy czy prawy?
9 lipca 2008, 18:55
Z OC to nie idzie przecież tylko z AC. Nikt w tym kraju nie daje AC na garba. Teoretycznie to pewnie jest możliwe jak masz samochód na żoltych blachach ale i tak nie będzie to w takim zakresie jak AC standartowe.
9 lipca 2008, 19:00
Uuuu. Współczucie, to niestety tak bywa, nic innego nie da się powiedzieć, bo jak taki cham odjedzie nie zostawiwszy żadnej informacji, to co zrobić? Bezradność... :evil:

Myślę jednak i życzę, żeby Garb szybko wrócił do swojego poprzedniego ładnego wyglądu... :) Nie tracić nadziei! :D Ale i pilnować bardziej trzeba bo jak widać nie wiadomo kto będzie chciał sobie obok nas zaparkować... :oops:
9 lipca 2008, 19:03
Przykra sprawa- ale pokłady bezinteresownego skurwysyństwa są niewyczerpywalne. Życzę chujowi by spotkala go jakas bliżej nieidentyfkowalna sprawiedliwosc. A garba zrobić i chować do garazu.CHociaz-to sie może zdarzyc nawet przy 10 minutowym postoju.Przykro.
10 lipca 2008, 00:07
Garażuję garba od 4 lat. Od kiedy na nowo jeździ po rocznym postoju zostawialem go już pod domem. I co...
Nie masz reguly. Pól roku nic się nie dzialo i wczoraj to....
Myślę, żeby zrobić porządną ekspertyzę i wycenę do garba.
Tak na wszelki wypadek.
10 lipca 2008, 09:17
d.bois napisał(a):Myślę, żeby zrobić porządną ekspertyzę i wycenę do garba.
Tak na wszelki wypadek.

to jest bardzo dobry pomysł. W przypadku małej stłuczki nie z naszej winy ma sie kwit od rzeczoznawcy , ze auto jest warte grubo ponad 10, 20, 30, 40 tysiecy, a nie jak to sobie ubezpieczalnia policzy 4 tysiące. Jest to mocny argument w przypadku "wątpliwosci" co do wartości pojazdu.
Przerabiał ktoś w praktyce?
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
10 lipca 2008, 09:22
Ja się tym zamierzam poważnie zaiteresować....oczywiście jak najpierw doprowadzę wszystko do używalności ... zdam wtedy relację.
10 lipca 2008, 20:05
przykro mi i zaraz chęć wendety mnie rozsadza :evil: wbrew pozorom ubezpieczelnie mają też inne taryfikatory do wypłaty odszkodowań :wink: przykładem jest nasz klubowy kolega Robin ... w Sztumie pijany koleś wjechał benią w jego garba... walczył z ubezpieczlnią bo garba wyliczyli za grosze... ale udało się, choć nie było łatwo :roll:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
11 lipca 2008, 16:59
ja tam bym jednak sie na policję przespacerował, to od czego oni sa? w końcu chyba płacimy wszyscy podatki nie?
przyjmą zgłoszenie dadzą papier i będą szukać :lol:
powodzenia....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
11 lipca 2008, 21:14
yrrak napisał(a):ja tam bym jednak sie na policję przespacerował, to od czego oni sa? w końcu chyba płacimy wszyscy podatki nie?
przyjmą zgłoszenie dadzą papier i będą szukać :lol:
powodzenia....

... a po trzech mieiącach umorzą śledztwo :shock:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
13 lipca 2008, 14:19
Przykro mi Daniel. Wyobrazam sobie jak to musi wkurzac.
Dobrze ze zderzak malowany na czarno, bo powinienes dosc latwo i tanio zalatwic sobie nowy, w dobrym stanie, ale tanio bo z kiepskim chromem. Jakbys kupowal blotnik to tylko ten drozszy, oryginalny VW (jesli sa jeszcze dostepne). Szczescie ze lampy w calosci. Jak mocowanie zderzaka do nadkola?
Na marginesie - jednego z forumowiczow trafil ktos podobnie w garazu podziemnym, tylko on nie ma zderzakow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 lipca 2008, 22:26
Mocowanie w zasadzie nieruszone, bo i wspornik nieruszony, co ciekawe spawany jeszcze za zamierzchlych czasów prl.
Ale teraz warto by bylo chyba kupić nowe wsporniki...
Blotnika nie chce kupować nowego, bo ten, z tego co wspomnial Jacek jest ok. To jest caly czas mocna niespróchniala blacha.

Yrrak. Ja wiem, mi też się kiedyś wydawalo, że od czego oni są...
Ja nie mam czasu na 2 godzinne spisywanie zeznań i tego typu pierdoly. Oni są po to żeby skuć babcię sprzedającą ukradkiem warkoczyki czosnku w przejsciu podziemnym, zlapac na suszarkę....i to tyle ;)

← Pytania i problemy