odechciewa się mieć fajny samochód w tym kraju

21 lipca 2008, 10:47
Niestety żyjemy w takim kraju a nie innym, kupiliśmy ostatnio z dziewczyną ładniutkiego garba 1302, włożyliśmy w niego jeszcze troche pieniędzy, pracy i serca... szczęście nei trwało długo wracając do domu jakiś chuj wymusił na skrzyżowaniu pierwszeństwo i aby uniknąć zderzenia z samochodami przed którymi chciał "przeskoczyć" uciekł na lewy pas i czołowo zderzył się z jadącą przepisowo i z uśmiechem na twarzy moją dziewczyną.....uśmiech zmienił się w łzy i grymas bólu.. a chuj jeb.. zamiast się zatrzymać i pomóc to uciekł z miejsca wypadku... dziewczyna trafiła do szpitala ma skręcone kręgi szyjne, i naciagnięty bark od pasów bezpieczeństwa..(dobrze że jak zawsze miała je zapięte!)
Garbik dostał dość mocno ale będzie żył, ma rozwalony zderzak, pas przedni, maskę (podszybie też porysowane od przesuniętej maski), wyrwany błotnik, stopień, nadkole też jest pogięte ale na szczęście tylko trochę...

Co do działań policji to z tego co wiem to przez około 20 minut nie można było się dodzwonić na policję! jak już się dodzwonili to policja przyjechała po około 2 godzinach, ale że był to wypadek to trzeba było czekać na jakąs inna jednestkę...
o wypadku dowiedziałem się o 17:20, na miejsce wypadku dotarłem ok 22:30 i chwile przed moim przyjazdem odjechała dopiero policja!! :shock: i można było zabrać garbika (a raczej to co z niego zostało) ale garbik do dzielne auto i o własnych siłach dojechałem nim do domu gubiąc co chwile części z rozwalonego przodu :cry: :cry:

Wracając do sprawcy wypadku i działań policji. Wypadek widziało kilka osób, zatrzymały się trzy auta, jeden gościu nawet próbował gonić uciekającego sprawce, niestety nie złapał go ale przynajmniej zapamiętał numery rejestracyjne ( za to mu wielkię dzięki ) numery, marka i kolor auta zostały przekazane policji, wydawało mi się ze złapanie sprawcy to kwestia 1 dnia jednak u nas wszystko jest inaczej... wypadek był w czwartek, w poniedziałek zadzwonilismy na policję czy mają już sprawce i okazało się ze panowie policjanci przez cały weekend zdołali ustalić że numer rejestracyjny jest kompletny i nie brakuje żadnej cyfry (bo początkowo brakowało niby ostaniej litery , bo gościu który spisał numery nie był pewnien czy zapamiętał wszystkie) BRAWO PANOWIE POLICJANCI naprawdę potrzeba aż 3 dni żeby dojśc do tego, ze numer rejestracyjny jest kompletny- porażka!
Ok, mamy ustalone, że numer jest kompletny no to teraz pójdzie już z górki...nic podobnego przecież mieszkamy w POLSCE.. po numerach policja dochodzi do tego, ze auto zarejestrowane jest w poznaniu (brawo!) i co robi...wysyła LIST do komendy w poznaniu, tak tak dobrze czytacie LIST ( "bo my wszystko załatwiamy listownie" )policja w poznaniu prosi właściela o złożenie wyjaśnień....poźniej LITWONIE przyślą do worcławia wyjaśnienia......z tego co nam powiedziała policja taka sprawa zwykle trwa około miesiąca i po tym okresie będzie coś wiadomo......
To jest jakaś paranoja, podajesz im numer rejestracyjny (który zgadza się z kolorem i marką auta- bo to zdołali ustalić przez 3 dni), oznacza to, że numer jest prawidłowy i chodzi o to konkretne auto!!

w bardziej komfotowej sytuacji jest sprawca nisz poszkodowany, bo przez ten miesiąc nim policja zaprosi go łaskawie na rozmowe i złożenie wyjasnień zdąży naprawić swoje auto, albo zgłosi na policje, ze auto zostało skradzione i będą mogli mu skoczyć
A poszkodowany, czeka minimum miesiąc nie mogąc naprawiać auta (brak OC sprawcy) bo jeśli naprawi auto które zostało wycenione już przez rzeczoznawce to i tak nie ma pewności, że dostanie zwrot pieniędzy bo firma powie że ona ma swoich rzeczoznawców i nie zgadza się z wyceną,rzeczoznawcy z innej firmy i nie odda pięniędzy.....


pozdrowienia od wqrwionego Royce'a z pojeb.. kraju jakim jest POLSKA!!
www.JazdaGarBusem.pl
21 lipca 2008, 14:11
Wyrazy współczucia i życzenia dla kobiety szybkiego powrotu do zdrowia.
Garbikowi zresztą też.

← Pytania i problemy