Witam po prawie 3 tygodniowej przerwie w pracy spowodowanej ugryzieniem psa. No ale do rzeczy. Trochę się wydarzyło jednak.
Felgi przebrane, wybrane najlepsze sztuki, piasek i proszek.
[img]
W ruch poszły również drzwi. Trochę łat, parę młotków i są jak nowe.
[/img]
[img]
[/img]
Oczyściłem też wnęki błotników z gumy i smoły. Wygląda to bardzo dobrze ale po piaskowaniu wyjdą na pewno małe dziury.
[img]
Maska i klapa gotowe do gruntowania epoksydem. Było trochę zabawy szczególnie z klapą. Wszystko widać na zdjęciach ale chyba warto było uratować ten kawałek blachy. Fakt że klepania była masa bo z każdej strony połamana i powgniatana.
[/img]
[img]
[/img]
[img]
[/img]
[img]
[/img]
[img]
Jak widać i silnik nabrał nowego blasku.
[/img]
No i najgrubsza robota blacharska przy tym Garbusie. Tunele grzewcze. Oj jest zabawy żeby to zrobić. Wyciąć, oskórować, dopasować, ustawić słupki i drzwi no i zespawać do kupy. Jedna strona prawie skończona.
[img]
[/img]
[img]
[/img]
[img]
[/img]
To byłoby na tyle. Miłego i pzdr