Argumenty ZA Garbusem

9 września 2008, 02:35
Witam Garbusiarzy! :wink:
Mam pewien problem i liczę na Waszą pomoc 8)
Zacznę od początku jak zaczęła się moja przygoda z garbem :-D Otóż mając jakieś 3 latka zaczynałem kumać co jest grane, do czego służą samachody itp. ;-) Mój sąsiad miał pięknego zielonego garbuska i to on najbardziej mi się podobał ze wszystkich samochodów na podwórku :P
Przede wszystkim kształty i dźwięk silnika (wiecie rozumiecie 8) ) Później już zawsze oglądałem się za wszystkimi garbami i ogórkami... Chyba wiecie co chciałem mieć na pierwszy samochód :D
Miałem kupić autko do treningów bo robię prawko. Oczywiście zaproponowałem garba i mój staruszek mnie wyśmiał :evil: Zaczął odradzać, że to silnik z tyłu, napęd na tył i w ogóle przeżytek... Więc nie chciał się ze mną złożyć i dupa :roll:
Wyszło jak wyszło i kupiliśmy Renault 5 za ponad 2 tys, powiedział że to mądrzejszy pomysł i po to może pojechać.
Jak narazie spieprzył się czujnik od chłodnicy i były jakieś problemy z gazem. W Garbusie nie miał bym problemów z chłodnicą a z gazem to już napewno :lol: To go jednak nie przekonuje i mówi że w garbie miałbym 1000 innych problemów i cały czas by stał...
Ja myślę że dobrze utrzymany garbus to w miare niezawodny samochód.
Podpowiedzcie jakich jeszcze argumentów mogę używać za Garbuskiem? :D

Co o tym sądzicie?
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4164750
http://moto.allegro.pl/item433145391_garbus_t…darmo_nie_oddam.html
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5954782
Credo Bundy'ch - balony, maliny i głupie dziewczyny
9 września 2008, 02:45
hej

aukcje chyba wyszukałeś na szubciora.
1 aukcja - garb nieuruchamiany spory czas zanim pojawił się na allegro , a wisi tam od roku. Zobacz na silnik, jaki zasiedziały i zardzewiały np. na kole zamachowym gdzie paek klinowy powinien wszystko zcierać jak garb by pracował

3 aukcja godna uwagi w porównaniu do pierwszej i do zasobności twojego portwela. Wyglada obiecujaco choć na fotkach i tak nie za wiele widac . Ale jako start do nauki jazdy i nauki o garbusie powinien się spełnić
pozdrawiam
najważniejsze nie przestawać marzyć , wyedy się kiedyś spełniają ;)
9 września 2008, 07:41
Po uno - nie zebym odstraszał - ale tata ma po czesci racje ze trzeba w nim grzebnac czasami - jak w kazdym starym samochodzi ale.....
... ale budowa jest prostsza niz ustawa przewiduje ogolnie z odrobina porad dasz rade zrobic te mniej skomplikowane rzeczy - bo raczej bez doswiadczenia nie planuj głowic ;)
Pozatym napisz skad jestes - bo jakos nie znalazłem - to moze znajdzie sie ktos z twojej okolicy kto juz jest "weteranem" garbusomanii i najlepiej pojechac z nim i on obada co i jak z garbem - porada z doswiadczenia ;) jak kupiłem swoje oczkow w głowie to okazało sie ze poł silnika miałem z innych samochodow - nie wiem dokładnie jakich - a jak juz wymieniłem wszytsko od bloku w zwyż okazało sie ze nie było objegu oleju i mi sie zatarł ale jest happy end teraz ma silniczek po kapitalce i idzie jak przecinak :)

A ostatnim argumentem co do garba jest to ze na reno 5 dzieci tak super nie reaguja.

Ps. nie martw sie ja tez jak kupywałem swojego mama mi truła dupe ze bedzie sie psuł duzo palił i tylko stał na placu - a ja im pokazałem wielkiego fakolca i kupiłem moje cudo :)
ewentualnie jesli nie teraz odłuz kase kiedys sobie go kupisz bo rodzicow
ciezko jest przekonac

POWODZENIA :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
9 września 2008, 08:31
Harry napisał(a):Ps. nie martw sie ja tez jak kupywałem swojego mama mi truła dupe ze bedzie sie psuł duzo palił i tylko stał na placu - a ja im pokazałem wielkiego fakolca i kupiłem moje cudo :)
Szczerze mówiąc ,to trochę nieładnie pokazywać mamie "wielkiego fakolca" [-X
Nieznośna lekkość butów
9 września 2008, 08:35
Mi mama też Ciagle truje, zebym mojego sprzedał. tato był za garbusem do pierwszego wyciągnięcia silnika(to On mnie namawiał do kupna garba) co do tych garbów, to każdy jest mniej lub więcej pokombinowany, to czy jestes garbusowym purystą wyjdzie później i ewentualne przywrócenie do oryginały moze Ci zająć lata :)

Co do budowy garba i jego prostoty, to zgadzam sie w 100% sam nigdy nie miałem stycznośći z mechaniką itp. a dzieki temu, ze posiadam garba, nauczyłem sie wielu rzeczy.

Garbus to coś pięknego, to mozliwość poznania wielu wspaniałych ludzi :)
VW 1300 1969
9 września 2008, 08:41
Tatus ma troche racji.
Ale generalnie - kupisz porzadnego Garbusa (takie sie zdazaja, ale trzeba miec troche pieniedzy i/lub szczescia to bedzie Ci usterkowal rzadziej niz R5 (ktore samochodem zlym nie jest ale gorzej od Garbusa wykonane i bardziej skomplikowane). Kupisz strucla pokombinowanego (90% rynku) - przebijesz najgorsze przestrogi ojca.
Tylko jednego argumentu nie rozumiem - tego ze Garbus ma silnika z tylu i naped na tyl. A Renault 5 ma silnik z przodu i naped na przod. No i?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 08:52
pewnei tacie kolei chodziło o to, ze jest mało stabilny na zakrętach :)
VW 1300 1969
9 września 2008, 08:52
bulikomaniak napisał(a):pewnei tacie kolei chodziło o to, ze jest mało stabilny na zakrętach :)
jak to?
Nieznośna lekkość butów
9 września 2008, 08:53
bulikomaniak napisał(a):pewnei tacie kolei chodziło o to, ze jest mało stabilny na zakrętach :)
Ale Volkswagen czy Renault?
W sumie jezdzilem jednym i drugim i zaden nie jest niestabilny
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 09:18
moze inaczej. mokra nawierzchnia zakręt bliski 90 stopni co sie dzieje z tyłem garba?
VW 1300 1969
9 września 2008, 09:21
bulikomaniak napisał(a):moze inaczej. mokra nawierzchnia zakręt bliski 90 stopni co sie dzieje z tyłem garba?
Trcohe za malo danych. Nie napisales nawet czy Garbus znajduje sie w tym zakrecie, nie mowiac juz o tym co tam robi ;)
Jesli stoi zaparkowany, to prawdopodobnie lamie przepisy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 09:21
Warto słuchać Mamy i Taty.
Poza tym warto zaglądac do archiwum forum-tematy w stylu "zakup garbusa". Tam są tysiace odpo-podpowiedzi.
Pokazał Mamie fakolca-ach, ta dzisiejsza młodzież!!A Tata nie dał w dziób za cos takiego???
9 września 2008, 09:22
stach napisał(a):.
Pokazał Mamie fakolca-ach, ta dzisiejsza młodzież!!A Tata nie dał w dziób za cos takiego???
Właśnie?
Nieznośna lekkość butów
9 września 2008, 09:24
garbus porusza sie choćby z prędkościa 40 km/h :P:P tak na prawdę to mi to w ogóle nie przeszkadza :P
VW 1300 1969
9 września 2008, 09:25
A tam chłopie... pierdoły... :-D
Więc... ja mojego 1303 kupiłem za 3500 zł, udało mi się takiego znaleźć z tarczami hamulcowymi i silnikiem 1600. Silnik to jest byk jakich mało, cudeńko po prostu. Do wymiany miałem pompę hamulcową i grzebanie przy hamulcach bo w ogóle nie hamowało, luz na kierownicy taki, że na badaniu technicznym by nie mogło przejść, nie mówiąc o tym jak się go prowadziło na koleinach. Ok, wyremontowałem. Ceną, którą zapłaciłem jeszcze za tego garbusa to przegniłe kanały grzewcze, kilka mniejszych dziur w nadwoziu, brak żadnej wiedzy na jego temat (silnik z przebitymi numerami, ale chyba już wiadomo jaki, brak tabliczki znamionowej, numery na tunelu mówią, że to panorama z 1967 roku :-D ), bałagan w elektryce... no i to w sumie tyle z tego co złe.

Lat mam 17, na garbusa namówił mnie ojciec. Niestety, sam nim rzadko jeżdżę, no bo brak prawa jazdy i te sprawy. Techniki się nauczyłem dużo, jeździć uczyłem się matizem, teraz garbem i wg. mnie i rodziców wychodzi mi to całkiem nieźle.

Z poważnych prac w garbie to było tylko wymiana połowy układu kierowniczego i pompy (w sumie łatwe rzeczy), teraz do blacharza przydało by się go zawieźć, na te kanały grzewcze. A chodzi po prostu cudnie. Koszty całego ok. 4300, no i blacharki trochę do tego będzie. Poza tym przyjemność niesamowita.

Ja Ci garba polecam. Jak jesteś kumaty to sobie z nim poradzisz, fajnie jakby mógł Ci ktoś przy tym jeszcze pomóc. To nie jest tak trudno, fakt czasem coś do dłubnięcia będzie no ale... coś za coś.

← Pytania i problemy