Argumenty ZA Garbusem

9 września 2008, 09:54
bulikomaniak napisał(a):w ogóle nie czytasz co pisze. normalna jazda, mokra nawierzchnia. Opony moze nie są nówki, ale bieżnik mają.

nie powiedziałem ze mi sie ciągle ślizga, lecz jest to możliwe
Tak, na przykład ja jeżdżę swoim garbem jako kierowca od 11 lat i jedyny przypadek kiedy wpadłam w poślizg to po wymianie starego silnika 1300 na nowy 1600 na dwóch gaźnikach i jeżdzie po mokrej nawierzchni na 10 letnich oponach Barum, które miały świetny bieżnik, ale były twarde jak kamień - zmieniłam na zimówki i problem zniknął...

Nie strasz ludzi, że garb to trudny do opanowania bolid bo jeżeli tobie często zdarzają się poślizgi to raczej wina konkretnego egzemplarza a nie napędu na tył.

A tak wogóle to mam nadzieję, że cała dyskusja wzięła się z "niedoskonałości przekazu" i nie miałeś zamiaru siać paniki
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
9 września 2008, 09:57
Karo napisał(a):
bulikomaniak napisał(a):w ogóle nie czytasz co pisze. normalna jazda, mokra nawierzchnia. Opony moze nie są nówki, ale bieżnik mają.

nie powiedziałem ze mi sie ciągle ślizga, lecz jest to możliwe
Tak, na przykład ja jeżdżę swoim garbem jako kierowca od 11 lat i jedyny przypadek kiedy wpadłam w poślizg to po wymianie starego silnika 1300 na nowy 1600 na dwóch gaźnikach i jeżdzie po mokrej nawierzchni na 10 letnich oponach Barum, które miały świetny bieżnik, ale były twarde jak kamień - zmieniłam na zimówki i problem zniknął...

Nie strasz ludzi, że garb to trudny do opanowania bolid bo jeżeli tobie często zdarzają się poślizgi to raczej wina konkretnego egzemplarza a nie napędu na tył.

Co ciekawe, Renault 5 ma opinie samochodu ktory potrafi byc mocno nadsterowny (ku uciesze kierowcow). Nie wiem osobiscie, bo zeby to sprawdzic, trzeba albo naprawde chciec, albo popelnic blad. Jak w Garbusie i w ogole wiekszosci samochodow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 09:57
wcale nikogo nie strzaszę, za to Wy koledzy wyolbrzymiacie problem, a moze inaczej próbujecie go stworzyć, bo ja w tym nic złego nie widzę.
nie zaprzeczam, ze moje dunlop'y też są twarde :)

myślę, ze ten temnat nie miał sie przerodzić w jakąś kłótnie, a na to wyszło i zamiast namowić kogoś do kupna garba, to poprzez drążenie tematu przez qubka pojawił sie niezły zgrzyt
VW 1300 1969
9 września 2008, 10:02
Nie, kolego -nie podczas deszczu.
MAm garby prawie od 10 lat i nigdy nie było zarzucania tyłu podczas deszczu. Ale ja jeżdzę normalnie-czyli ostrożnie, a nie udaję rajdowca.
NA sniegu-/lodzie - zarzuca garba tak, jak każde inne auto. Śnieg, snieg,tzw.breja czy tez oblodzona powierzchnia to niebezpieczne warunki dla każdego auta.Równiez garbusa. W takich warunkach moze uciec zarówno tył, jak i przód. GEneralnie garbus pod tym względem nie odbiega od normy.
9 września 2008, 10:05
ko0niec tematu. Ja wiem swoje. widocznie mój garbus jest jakiś inny. nie bawie sie w rajdowca, bo nie mam takich możliwości. mój 1300 to nie jest rajdowy silnik.

dziękuję za rozmowę
VW 1300 1969
9 września 2008, 10:07
bulikomaniak napisał(a):wcale nikogo nie strzaszę, za to Wy koledzy wyolbrzymiacie problem, a moze inaczej próbujecie go stworzyć, bo ja w tym nic złego nie widzę.
nie zaprzeczam, ze moje dunlop'y też są twarde :)

myślę, ze ten temnat nie miał sie przerodzić w jakąś kłótnie, a na to wyszło i zamiast namowić kogoś do kupna garba, to poprzez drążenie tematu przez qubka pojawił sie niezły zgrzyt

Przeczytaj jeszcze raz to co piszesz. Moze nie taka byla twoja intencja, ale nie wiedzac co masz zamiar wyrazic, wygladalo na to ze sugerujesz ze Garbus sie jakos specjalnie slizga, ze jest pod tym wzgledem jakis szczegolny czy wrecz niebezpieczny. I to w temacie gdzie ktos probuje zbierac argumenty przeciwko takim teoryjkom. Dopiero potem wyjasniasz ze raczej chodzi Ci o to ze slizga sie jak sam tego chcesz i ze moze nie na do konca dobrych oponach. Bo wywolac poslig na sile to ja tez potrafie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 10:10
chciałem pokazać o co moze chodzic tacie kolegi, jednakże nie zostałem dobrze zrozumiany :) muszą być złe warunki, albo tzreba na prawde tego chcieć :) czy taka odpowiedz satysfakcjonuje kolegę?
slizga sie jak sam tego chcesz
podczas poślizgu nie chce sie, zeby auto sie ślizgało
VW 1300 1969
9 września 2008, 10:16
bulikomaniak napisał(a):chciałem pokazać o co moze chodzic tacie kolegi, jednakże nie zostałem dobrze zrozumiany :) muszą być złe warunki, albo tzreba na prawde tego chcieć :) czy taka odpowiedz satysfakcjonuje kolegę?
Mysle ze sie zgadzamy
bulikomaniak napisał(a):
qubek napisał(a):slizga sie jak sam tego chcesz
podczas poślizgu nie chce sie, zeby auto sie ślizgało
Tu sie roznimy, mi to sprawia (jesli okolicznosci sa odpowiednie) przyjemnosc
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 13:52
stach napisał(a):Nie, kolego -nie podczas deszczu.
MAm garby prawie od 10 lat i nigdy nie było zarzucania tyłu podczas deszczu. Ale ja jeżdzę normalnie-czyli ostrożnie, a nie udaję rajdowca.
NA sniegu-/lodzie - zarzuca garba tak, jak każde inne auto. Śnieg, snieg,tzw.breja czy tez oblodzona powierzchnia to niebezpieczne warunki dla każdego auta.Równiez garbusa. W takich warunkach moze uciec zarówno tył, jak i przód. GEneralnie garbus pod tym względem nie odbiega od normy.

Od jakiej normy nie odbiega ?
Takiej z lat 60 pewnie...:wink: :-D
A siądź jeden z drugim ,choćby w przykładową Renówkę 5, wyjedź na mokry
placyk i pokręć trochę ostrych kółeczek - czym prędzej " piruet "niezamierzony wykręcisz ?
Ja też garbusy lubię... Nawet bardzo...Ale ślepy nie jestem...
I co ? Nie wiecie o co Bulikomaniakowi chodzi ? Upierdliwce jedne.... :wink: :-D :-D
9 września 2008, 15:14
Michał2 napisał(a):
stach napisał(a):Nie, kolego -nie podczas deszczu.
MAm garby prawie od 10 lat i nigdy nie było zarzucania tyłu podczas deszczu. Ale ja jeżdzę normalnie-czyli ostrożnie, a nie udaję rajdowca.
NA sniegu-/lodzie - zarzuca garba tak, jak każde inne auto. Śnieg, snieg,tzw.breja czy tez oblodzona powierzchnia to niebezpieczne warunki dla każdego auta.Równiez garbusa. W takich warunkach moze uciec zarówno tył, jak i przód. GEneralnie garbus pod tym względem nie odbiega od normy.

Od jakiej normy nie odbiega ?
Takiej z lat 60 pewnie...:wink: :-D
A siądź jeden z drugim ,choćby w przykładową Renówkę 5, wyjedź na mokry
placyk i pokręć trochę ostrych kółeczek - czym prędzej " piruet "niezamierzony wykręcisz ?
Ja też garbusy lubię... Nawet bardzo...Ale ślepy nie jestem...
I co ? Nie wiecie o co Bulikomaniakowi chodzi ? Upierdliwce jedne.... :wink: :-D :-D

Michal, na mokrym placyku ciezko krecic piruety. Garb jest na to slaby. Na zasniezonym, to co innego. Tylko jak sie wjezdza na zasniezony placyk to zazwyczaj nie kreci sie niezamierzonych piruetow, a jak najbardziej zamierzone ;)
Jesli natomiast chcesz powiedziec ze Garbus jest nieprzewidywalny i moze byc niebezpieczny w porownaniu do przewidywalnego i bezpiecznego Renault 5, bo to sugerujesz, to uzasadnij prosze. Tylko bez powtarzania jakis historyjek o niebezpieczenstwu zwiazanym z tylnym napedem itd bzdurek, ok?

Bo Garbus ma pewne swoiste cechy zawieszenia, tak samo jak R5. Ale to temat na dluzsza dyskusje, a nie wiem ilu posrod nas mialo okazje powaznie przetestowac i porownac te dwa modele samochodow (wlasciwie to trzy, bo 5 i Super 5 to mocno rozne samochody, a jesli podzielimy Garbusa na rurowca i panorame to juz cztery ;) )

Wiec owszem, wiemy o co Bilikomaniakowi chodzi (choc jak sie wyjasnilo - nie do konca) ale to jest po prostu taka czesto powtarzana bzdurka, urban legend czy jak to zwac, z ktorej niewiele zostanie jak sie jej powaznie przypatrzec. Bo coprawda nawet wielki pan inzynier Sel napisal kiedys ze "samochod przednionapedowy jest podsterowny ale podsterowny to znaczy bezpieczny" ale to jest podwojna nieprawda.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2008, 16:16
ja sie juz nie bede wypowiadał :0 bo Pan qubek wie wszystko lepiej ;)
VW 1300 1969
9 września 2008, 16:36
bulikomaniak napisał(a):moze inaczej. mokra nawierzchnia zakręt bliski 90 stopni co sie dzieje z tyłem garba?

To jeszcze bardziej przemawia za garbusem bo są opcje:
A) zwalniasz przed zakretem i wjezdzasz spokojnie i powoli - do tego bezpiecznie
B) rozpedzasz troszke malenstwo przytrzymujesz chwile na sprzegle lekko gaz skrecasz kierownica i drifffffffft :D

Czyli młody nauczy sie ze przed zakretami sie zwalnia, doswiadczony bedzie miał kupe zabawy :D
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
9 września 2008, 16:39
stach napisał(a):Pokazał Mamie fakolca-ach, ta dzisiejsza młodzież!!A Tata nie dał w dziób za cos takiego???

Ej hello to byłą przenosnia - taka aluzja do buntu !!! Bo jakby nie było raczej kazdy z włascicieli garba miał gdzies za plecami tego diabełka ktory mowił - " nie kupuj bo....." a wy jemu pokazaliscie fakolca i kupiliscie

Prosimy sie nie czepiac !!!
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
9 września 2008, 16:44
kontrargument dla taty :-D :-D "czy porsche 911 sie prowadzi?? konfiguracja jak w garbie" :-D :-D (aczkolwiek pierwsze 911 znane sa z tego ze prowadza sie trudno). Konfiguracja nie za bardzo sprawdza sie w sportach motorowych (chociaz zalezy jakich) natomiast w codziennej eksploatacji nie ma wpływu na jazde (nigdy nie zadzyło mi sie wpasc w poslizg gdy tego nie chciałem, czy nie przegiełem) pozatym uwazam ze sprawnym garbem jeździ sie lepiej w zime niz nowszymi autami
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 września 2008, 17:10
Każdy samochód jest przewidywalny - ale nie dla każdego kierowcy :wink:
Placyk-niech se będzie ośnieżony,mokry,ubłocony, upiaszczony czy jakikolwiek. Chodzi o zbadanie granicy przyczepności i zachowania samochodu-jak już tą granicę straci.
Placyk -bo chodzi o to by mieć rezerwę przestrzeni i nie wylądować np na latarni.I nie mówię o kręceniu piruetów a wręcz przeciwnie.
Inna sytuacja: jedziemy sobie ,droga fajna,kręta ale równa,ruch nieduży-ot poniosło nas nieco- i troszkę prędko jedziemy ,i zakręcik który się wcale nie zapowiadał że będzie jakiś trudny jednak nie doceniliśmy-się okazuje niestety...:wink:(bo np liści nasypało,albo traktor z pola błota nawiózł ...) (tylko proszę w tym momencie bez farmazonów typu"ja zawsze przewiduję...jeżdżę ostrożnie" itd :wink: :-D -bo wszyscy wiemy jak to bywa w praktyce... :wink: )
I czym jadąc mamy większe kłopoty? -Garbusem? czy np VW Golfem ?( bo ta R5 to jednak dość "kiwliwa" jest -w/g mnie)
A jeszcze odnieśmy tą sytuację nie do "Garbusowego weterana" a dość świeżego kierowcy....
No i nie zgadzam się z twierdzeniem że Garbus nie odstaje od współczesnych standardów -odstaje i to znacznie.To zabytek. "Żywa skamielina":wink:
Owszem, tym zabytkiem da się sprawnie poruszać na co dzień. Ale świat już jest gdzie indziej. Od dawna...
I dlatego też podchodzę dość sceptycznie do polecanie Garbusa jako pierwszego samochodu
I mam też coraz więcej wątpliwości w kwestii tuningu tegoż.

← Pytania i problemy