Argumenty ZA Garbusem

10 września 2008, 15:30:)
A ja kupiłem Garbusa właśnie z tego powodu między innymi że mogę go sam naprawiać (nie licząc ekstremalnych przypadków:). Po drugie jest samochodem nie mydelniczką:) Po trzecie relaksuję się w garażu z kluczem i piwkiem w dłoni:)
10 września 2008, 17:00
Wg. mnie Michał ma dobry pomysł. Qubek, dużo teoretyzujesz (nie żebym coś do tego miał - jesteś tu akurat jedną z najważniejszych osób, które posiadają odpowiednią wiedzę, tak, żeby móc się wdawać w dyskusje teoretyczne), najlepiej byłoby to sprawdzić. Golf to do sprawdzianu byłoby dość dobre auto, albo Cinq, czy cokolwiek, do porównania. Nie aut z napędem na tył z autami na przód, ale konkretnie - garbusa z golfem.

Co do tego rozkładu mas - jak to w garbusie wygląda bo nie wiem? Ogólnie rzecz biorąc - czy to auto bezpieczne w poślizgach? Bo matizem to bym się zakręty w poślizgu bał brać, jakoś tak... niebezpiecznie. Szczególnie że matiz mamy :-D . W garbusie trzeba się o coś bać w poślizgu? Z tych tematów to jestem kompletnie zielony.

Co do argumentów za garbusem - do tych od Michała dodałbym taki:
Nie znam się na tym za dużo, ale wszystkiego się nauczę. Jakby coś to będe kombinował kogoś żeby mi pomógł.
Ja się dużo nauczyłem (no... z pomocą taty, ale jakbym musiał to myślę że bym sam zrobił)

I pijąc do qubkowego:
qubek napisał(a):Tylko dlaczego teraz zdolnosci do dlubania przy wlasnym samochodzie sa takim ewenementem? Czy poprzednie pokolenie mialo pare prawych rak wiecej?
Masz tu niestety dużo racji. Poprzednie pokolenie naprawdę miało parę prawych rąk. A obecne ma 2 lewe. Gdyby nie garbus to nie miałbym pojęcia co to wałek rozrządu, popychacze, a na słowo "odma" pytałbym w jakim narzeczu mówisz. Zdolność mechanikowania przy własnej furze zanika. Dobrze że nas to nie dotyczy :-D
10 września 2008, 18:43
jak by co to z góry się przyznaję że nie czytałem wszystkich postów

więc tak z tego ci ci tata mówił przeciwko vw:
-napęd na tył jest najlepszy
-silnik z tyłu, zgodzę się że centralnie było by lepiej :lol:
-współczesny kompakt rzeczywiście może być lepszy do nauki
alko skoro już się zgodziłeś na zakup dupo-wozu to szkoda że nie jakiegoś vw ale nie będę się czepiał bo ortodoksem sam nie jestem mam alfę romeo

a teraz drobna przestroga
nie powiem że znajdziesz czegoś fajnego za 2000 zł (ja kupiłem mojego 1302 za 500zł i widziałem wozy za 3000 w nieporównywalnie gorszym stanie) ale generalnie dobre wozy w wieku 30+ rzadko zmieniają właścicieli a jeżeli już to nawet jeżeli właściciel nie jest zarejestrowany na żadnym forum to i tak pewnie od dawna ktoś lub kilku ktosiów mu suszy głowę że jak będzie sprzedawał to oni są pierwsi w kolejce,
jeżeli kupujesz z allegro za 2000zł samochód który był wystawiany już 3 razy to powinieneś się liczyć z tym że jest do remontu i pytanie tylko ile % wymaga wymiany,
mimo wszystko ja jak najbardziej polecam robić remont samochód jest na tyle prosty konstrukcyjnie że nie ma z tym wielkich problemów a przy okazji będziesz wiedział co masz i będzie "twój"
uważaj tylko przy zakupie większość z nich ma przebijane numery a sporo ma w papierach inny model, więc przed zakupem polecam odrobić pracę domową i jak będziesz jechał jakiegoś oglądać to będziesz wiedział jak wygląda model z tego roku który jest w papierach (np przed 63 chyba maja koło drążka zmiany biegów gałkę do regulacji ogrzewania, kolumny mac phersona w przednim zawieszeniu mają tylko 1302 i 1303, itp.)
1
2
3
11 września 2008, 08:30
Michał2 napisał(a):
qubek napisał(a):Michal - to nie jest prawda ze samochod ktory ma wiecej masy z przodu jest lepszy niz samochod ktory ma wiecej masy z tylu. Twoj przyklad z "leceniem" jest po prostu bladny. Samochod tylnosilnikowy nie obraca sie o 180 stopni gdy wpadnie w poslizg.

To jedna z możliwości. Przecież nie twierdzę że akurat 180 o . Chodzi o tendencję. (jak w pokazach mody-ile z tego przenosi się na "życie" ?
:-D )
A ostre hamowanie na śliskiej nawierzchni ?
Może nie umiem tego dobrze wytłumaczyć.
Spróbuj -namawiam.
Garbusa masz, jeździć umiesz , Kumpla z "przednim napędem" jakimś pewnie też. Ustawcie jakiś tor przeszkód i zobaczysz czym szybciej da się przejechać.

Michal - jeszcze raz powtarzam - przedni naped i silnik z przodu nie sprawiaja ze samochod lepiej sie prowadzi czy ze jest bezpieczniejszy. Co do tego ktory jest szybszy w slalomie, co jest troche inna sprawa (samochod ktory bedzie bardzo szybki w slalomie moze byc bardzo wymagajacy jesli chodzi o opanowanie na szybkich lukach), tez nie ma zadnego powodu dla ktorego przedni zblokowany uklad napedowy mialby byc lepszy. Dowod? Samochody zbudowane od podstaw do takiego sportu nie maja takiego ukladu jesli nie jest to wymuszone roznymi wzgledami (marketing, przepisy zobowiazujace do wykorzystania jako podstawy samochodu seryjnego, posiadanie takiej a nie innej bazy). Maja taki uklad jaki w/g Ciebie jest gorszy. Z drugiej strony, zeby dowiesc ze sprawa nie jest taka prosta jak kiepskie teoryjki mowia - jest wiele samochodow z przednim zblokowanym ukladem napedowym ktore w slalomie radza sobie swietnie - np Mini.
Natomiast ostre chamowanie na sliskiej nawierzchni jest niezlym przykladem, bo ujawnia jedna ze slabosci Garbusa. W takich warunkach, dzieki kiepskiemu dociazeniu przodu, latwo zablokowac przednie kola podczas gdy tylne nie wykorzystuja jeszcze przyczepnosci. Przod płuży i Garb sunie bezwladnie przodem w kierunku ruchu. To oczywiscie zalezy od takich elementow jak korektor hamowania (ktorego nie ma) srednicy tloczkow przod/tyl, szerokosci opon przod/tyl czy twardosci i wysokosci przedniego zawieszenia, ale problem jest. Tylko odwrotny niz opisujesz
Grysik napisał(a):Wg. mnie Michał ma dobry pomysł. Qubek, dużo teoretyzujesz (nie żebym coś do tego miał - jesteś tu akurat jedną z najważniejszych osób, które posiadają odpowiednią wiedzę, tak, żeby móc się wdawać w dyskusje teoretyczne), najlepiej byłoby to sprawdzić. Golf to do sprawdzianu byłoby dość dobre auto, albo Cinq, czy cokolwiek, do porównania. Nie aut z napędem na tył z autami na przód, ale konkretnie - garbusa z golfem.

I tu sie mylisz. Taki test nic nie wyjasni, z dwoch glownych powodow. Po pierwsze, jako ze te samochody maja odmienne konstrukcje zawieszenia i testowal bys bardziej ich sprawnosc, a nie wplyw rozlozenia mas. Po drugie, jakiego Golfa i jakiego Garbusa? Zaczynajac od podstawy - Garbus mial w zaleznosci od rocznika i modelu rozny kat zaklinowania listew w przednim rurowisku i rozna ich ilosc. To daje rozna wysokosc i twardosc przedniego zawieszenia a wiec rozne wlasnosci jezdne. Mogl miec stabilizator lub nie. No i sa jeszcze wersje na mcphersonach i to dwoch, rozniacych sie diametralnie pod wzgledem geometrii typach. Do tego dochodzi tyl - diametralnie rozny rozstaw kol w zaleznpsci od rocznika, rozne twardosci drazkow i rozne fabryczne ustawienie wysokosci zawieszenia tylnego. Wersje z camber compensatorem i bez. No i oczywiscie zopelnie odmienne kosntrukcyjnie zawieszenie na suchych polosiach. Dalej opony - od rowerowych diagonalnych szytek na cieniutkich 16tocalowych felgach, poprzez rozne 4 i 4,5 calowe 15tki z diagonalnymi (ktore VW wsadzal nawet w roku 78 roku) oponami po 5,5 calowe 15tki z radialnymi 175/70. I co? Wychodzi na to ze nie ma czegos takiego jak "typowy Garbus" bo mamy dziesiatki roznych kombinacji i roznych wersjii, ktore prowadza sie diametralnie odmiennie od siebie. Nie mowie juz o tym ze czesc samochodow jest poprzerabianych. Mam jeszcze pisac o Golfie? Ma byc to jedynka czy szostka? To sa zopelnie inne samochody.
Wiec pomysl najpierw z takimi porownaniami, bo to nie tylko nie jest pomysl praktyka, ale nawet sredni teoretyk powie Ci ze taki test to kompletna bzdura
Grysik napisał(a):Co do tego rozkładu mas - jak to w garbusie wygląda bo nie wiem? Ogólnie rzecz biorąc - czy to auto bezpieczne w poślizgach? Bo matizem to bym się zakręty w poślizgu bał brać, jakoś tak... niebezpiecznie. Szczególnie że matiz mamy :-D . W garbusie trzeba się o coś bać w poślizgu? Z tych tematów to jestem kompletnie zielony.
W kazdym samochodzie trzeba uwazac przy poslizgu ale w zadnym nie mozna sie go bac, tylko nauczyc sie jak sie w nim zachowuje i wiedziec jak reagowac. To nie tylko wazne dla bezpieczenstwa, ale i po prostu fajne. To moze byc fajne nawet w (tfu tfu) Matizie, jak wiesz co robic zamiast sie bac.
Co do rozlozenia mas to Matiz ma odwrotny niz w Garbusie i taki jak lubi (w teorii) Michal. I jest to samochod kiepsko sie zachowuje na zakrecie. Nie do tego zostal stworzony (a do tego jest samochodem tanim i budowanym przez firme ze srednim doswiadczeniem).
Zbliza sie zima, bedziesz mogl potrenowac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 września 2008, 09:29
Przedni napęd i silnik z przodu sprawiają że taki samochód lepiej się prowadzi -od Garbusa na pewno.
Dlaczego przedni napęd stał się tak powszechny ? Moda ?światowy spisek producentów przegubów ?
A policzmy samochody z zespołem napędowym z tyłu-"wiszącym" za tylną ośką które dotrwały do współczesności (bo przecież kiedyś było tego sporo)
Garbus....i..., i co ?
Maluch, prawda
No Porsche zgoda-ale to raczej podtrzymywanie snobistycznej legendy niż rzeczywiste zalety takiego napędu.Wszak firma jednak odeszła od tej koncepcji- jak by to było dobre to po co kombinowali z innymi koncepcjami ?
Poza tym takie "dopakowanie" na tył przydaje się w "potworach" gdzie trzeba jakoś tą moc przenieść na drogę .
Rozmawiajmy o "normalnych " samochodach klasy powiedzmy średniej.
A mówiąc o zawieszeniu Garbusa -no to tego anachronizmu z łamanymi półośkami nie rozpatrujmy bo to nie ma sensu w ogóle i żadne drążki nie pomogą -owszem spowodują że będzie mniej do d....-ale dalej będzie do d....no chyba że jestem w błędzie-więc proszę mi przedstawić zalety tegoż rozwiązania...

Przepraszam-nie mam w tym momencie czasu- CDN.
11 września 2008, 09:39
Michał2 napisał(a):Przedni napęd i silnik z przodu sprawiają że taki samochód lepiej się prowadzi

bzdura.
Dlaczego przedni napęd stał się tak powszechny ? Moda ?światowy spisek producentów przegubów ?

koszty produkcji.
11 września 2008, 10:46:)
Podsumowując gdyby Bóg był zwolennikiem napędu na przód, to chodzilibyśmy na rękach:)/
Poprawione po uwagach Stacha, Pozdrawiam
11 września 2008, 11:10
Buk?Bug?
Zrób puk puk w górną częśc swojej karoserii i napisz Bóg, nie "bóg".
11 września 2008, 11:17
Michał2 napisał(a):Przedni napęd i silnik z przodu sprawiają że taki samochód lepiej się prowadz
Jak stoi wyzej - bzdura
Michał2 napisał(a):i -od Garbusa na pewno.
Tez bzdura jesli tak to sformuujesz. Bo o ile znajdzie sie wiele samochodow lepiej sie prowadzacych niz Garbus (w koncu technika nie stoi w miejscu, a na pewno nie przez kilkadziesiat lat), to jest tez duzo takich ktore prowadza sie gozej, tak wiec mowienie ze kazdy (badz nie wiem jak zdefiniowany "typowy") samochod prowadzi sie lepiej niz Garbus jest niestety bzdura. Pomijam fakt ze pojecie "lepiej sie prowadzi" jest tak ogolne ze w sumie nic nie znaczy
Michał2 napisał(a):Przedni napęd i silnik z przodu sprawiają że taki samochód lepiej się prowadz Dlaczego przedni napęd stał się tak powszechny ? Moda ?światowy spisek producentów przegubów ?
A policzmy samochody z zespołem napędowym z tyłu-"wiszącym" za tylną ośką które dotrwały do współczesności (bo przecież kiedyś było tego sporo)
Garbus....i..., i co ?
Maluch, prawda
No Porsche zgoda-ale to raczej podtrzymywanie snobistycznej legendy niż rzeczywiste zalety takiego napędu.Wszak firma jednak odeszła od tej koncepcji- jak by to było dobre to po co kombinowali z innymi koncepcjami ?

Po pierwsze, tak jak mowi Karol - koszty produkcji. Teraz zdecydowana wiekszosc (choc nie prawie wszystkie jak w latach 90tych) samochodow ma zblokowany uklad napedowy, wszystkie sie tak samo konstruuje, produkuje, sklada. A dlaczego z przodu a nie z tylu? Bo silnik z tylu uniemozliwia optymalne rozplanowanie wnetrza. Jesli masz silnik z tylu to nie mozesz miec duzego bagaznika, a teraz o zwyciestwie jednego modelu nad drugim decyduja juz nie litry, a centymetry szescienne. Samochod z silnikiem z tylu w klasie popularnej bylby o lata swietlne za cala konkurencja jesli chodzi o praktycznosc.
W niszowych samochodach to sie nie liczy i dlatego w specyficznych klasach taki uklad wystepuje.
Michał2 napisał(a):Poza tym takie "dopakowanie" na tył przydaje się w "potworach" gdzie trzeba jakoś tą moc przenieść na drogę .
Rozmawiajmy o "normalnych " samochodach klasy powiedzmy średniej.
Normalne samochody klasy sredniej tez maja czesto olbrzymia moc we wspolczesnych czasach. Gdyby nie wymagania praktycznosci (bagaznik) oraz prostej i taniej konstrukcji (uklad zblokowany) mialyby naped na tyl lub na 4, a nie na przod
Michał2 napisał(a):A mówiąc o zawieszeniu Garbusa -no to tego anachronizmu z łamanymi półośkami nie rozpatrujmy bo to nie ma sensu w ogóle i żadne drążki nie pomogą -owszem spowodują że będzie mniej do d....-ale dalej będzie do d....no chyba że jestem w błędzie-więc proszę mi przedstawić zalety tegoż rozwiązania...

Tu masz racje. Zawieszenie tylne starego typu bylo rewelecja pod koniec lat 30tych, bylo super przez nastepne kilkadziesiat lat, ale stalo sie przestarzale w latach 60tych. Wtedy wymyslono juz lepsze rozwiazania, a osie lamane odrzucono. Zreszta to samo zrobil VW w Garbusie, a to ze cialge produkowal na czesc rynkow stare rozwiazania mialo swoje uzasadnienia w specyficznej pozycji Garbusa na rynku. Ale z pewnoscia masz racje ze nie bylo to optymalne pod wzgledem prowadzenia i ze bylo od konca lat 60tych anachronizmem. Co nie znaczy ze nagle stalo sie tragicznie zle, podczas gdy wczesniej bylo rewelacja.
stach napisał(a):Buk?Bug?
Zrób puk puk w górną częśc swojej karoserii i napisz Bóg, nie "bóg".

Stach, ale to juz zalezy od tego ktory bog i od tego w ktorego boga wierzy piszacy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 września 2008, 11:24
Którykolwiek Bóg i w któregokolwiek wierzy, Kuba.
11 września 2008, 12:32
zrobił się straszny oftopic
jeszcze raz napisze do autora tematu
ciężko znaleźć vw czy jakikolwiek inny samochód w wieku 30+ za 2000zł w dobrym stanie
a argumenty za vw są takie że wiele napraw można wykonać samemu i ma styl i charakter
a argument za dupowozedm jest taki że współczesne samochody mają; wspomaganie układu hamulcowego, czasem też kierowniczego, lepsza widoczność, generalnie jest łatwiejszy w obsłudze i przez to może być przyjaźniejszy do nauki

aha koledzy!
-tylny napęd jest lepszy i tyle!
-silnik z tyłu, lepiej było by centralnie ale to samochód osobowy a dla uproszczenia konstrukcji silnik wylądował z tyłu a nie z przodu 911 ma silnik z tyłu tylko dla tego że, jest na to popyt

nie argumentuj się z ojcem jeżeli czegoś bardzo chcesz to sobie to kup ale licz się z tym bez 5tyś. nie masz za co sie zabierać
1
2
3
11 września 2008, 12:50
stach napisał(a):Którykolwiek Bóg i w któregokolwiek wierzy, Kuba.

a jak w zadnego? http://wiadomosci.onet.pl/1823451,12,item.html

Z innej beczki - dlaczego fakt posiadania wspomagania hamulcow czyni Garbusa lepszym samochodem na poczatek?
Co do wspomagania kierownicy - czy fakt ze Maluch go nie ma jest wada Malucha?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 września 2008, 13:01
stach napisał(a):Buk?Bug?
Zrób puk puk w górną częśc swojej karoserii i napisz Bóg, nie "bóg".

Stachu zawsze piszę z dużej, po prostu nie docisnąłem shifta. A te puk puk było niepotrzebne, chyba nie obraziłem twoich uczuć religijnych.
11 września 2008, 13:25
w kwiestii B/bóg nie ma jednomyslnosci.

proponuje więc używać neutralnego w swej istocie wyrażenia bóstwo.

fajny offtopik
11 września 2008, 14:21
[quote="karol"]w kwiestii B/bóg nie ma jednomyslnosci.

proponuje więc używać neutralnego w swej istocie wyrażenia bóstwo.
Myślisz, że bóstwo i Bóg to to samo?

← Pytania i problemy