Argumenty ZA Garbusem

12 września 2008, 09:29
Uwielbiam was !!!! :) z tematu "jak upiec babeczki" potraficie przez kłutnie a'la afera rywingate przejsc do tematu "jak zrobiem bombe atomową w garazu z zapałek i starych majtek od babci " :D
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
12 września 2008, 09:33
Ale wiesz, napisac liste argumentow za tym jak Garbus jest swietny to kazdy potrafi. Sek w tym ze czlowiek powinien dostac mozliwosc wyrobienia sobie jak najprawdziwszej opinii o Garbusie. Po pierwsze - lepiej zeby wiedzial w co sie angazuje. A po drugie - jesli jego ojciec jest czlowiekiem rozsadnym, to musi sobie przygotowac solidne i obiektywne argumenty, a nie falszywe peany pochwalne. Z drugiej strony - nie moga byc to tez obiegowe i falszywe historyjki i strachy na lachy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 września 2008, 13:21
qubek napisał(a):Ale wiesz, napisac liste argumentow za tym jak Garbus jest swietny to kazdy potrafi. Sek w tym ze czlowiek powinien dostac mozliwosc wyrobienia sobie jak najprawdziwszej opinii o Garbusie. Po pierwsze - lepiej zeby wiedzial w co sie angazuje. A po drugie - jesli jego ojciec jest czlowiekiem rozsadnym, to musi sobie przygotowac solidne i obiektywne argumenty, a nie falszywe peany pochwalne. Z drugiej strony - nie moga byc to tez obiegowe i falszywe historyjki i strachy na lachy.

Co jak co ale jakby nie było kazdy z naszych pupili jest inny - i nie tylko chodzi o lakier i tapicerke - zaden nie jest idealny jakby wyjechał z fabryki
I ogolnie mozna napisac ze gdy za duzo gazu damy w zakrecie to moze nas pokrecic - co nie jest tajemnica bo wszyscy ktorzy jezdza tylno napedowym samochodem powinni byc tego swiadomi - jesli nie to pewnie w ktryms momencie urzytkowania sie dowie
To ze stary samochod sie psuje i trzeba w nim grzebac to tez powinno byc wiadome, im starszy tym prostsza konstrukcja, bo jakby nie było im młodszy grab tym wiecej bajerow - od brezela w ktorym prad był potrzebny tylko do odpalenia, swiateł - z tyłu to raczej swietliki diody chyba mocniej siweca niz orginały -, wycieraczek - chyba były na prad i ewentualnie radia po najnowsze ktore miały takie bajery jak ogrzewana szyba jakies tam konkretniejsze audio halogeny itp

Wiec kłutnia na 4 strony jak sie wchodzi w zakrety, czy jak jest rozmieszczony srodek ciezkosci w garbie - no chyba ze ktos robi bolid na wyscigi - wydaje mi sie bez sensu

Garb jest jaki jest slinik duzo sie nie rozni w roznych wersjach, gaznik trzeba regulowac tak czy owak bo jakiejs elektronicznej regulacji nie ma chyba ze w tych najnowszych - w budowie prosty
elektryka jesli nie jest nowa wsadzona bedzie płatac figle
Siedzi sie moze ani nie ergonomicznie ani najwygodniej ale na swoj dziwny sposob inaczej i przyjmnie - jak juz sie przyzwyczaimy

Pozatym baganik raczej nie przypomina kombi ogolnie ma dziwny kształt a jak sie cos pakuje to na wyczuci bo raczej nie mozna wyczuc jak zamknie sie ta okraglutka maska

A ogolnie wszystkie nerwy i stresy ktorych nie mało przydaza sie przy tym małym złosliwym samochodziku niweleju w całosci uczucie gdy sie wsiada, zamruczy boxerek na tyle i jedziemy po mału spokojnie - SAMA PRZYJEMNOSC

PS. polecam koledze zeby wsadził ojca w garbuska i zeby sie przejechał - niezapomniane a nie wydaje mi sie zeby był gorszy od reno 5
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
12 września 2008, 13:56
Harry napisał(a):I ogolnie mozna napisac ze gdy za duzo gazu damy w zakrecie to moze nas pokrecic - co nie jest tajemnica bo wszyscy ktorzy jezdza tylno napedowym samochodem powinni byc tego swiadomi
Powinni byc tez swiadomi ze jak sie za duzo odejmie gazu to rowniez moze nas pokrecic. Mysle ze to w wypadku Garbusa jest akurat duzo wazniejsze (nawet jesli prawdziwe w kazdym samochodzie).
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 września 2008, 20:32
hades307 napisał(a):uważaj tylko przy zakupie większość z nich ma przebijane numery a sporo ma w papierach inny model, więc przed zakupem polecam odrobić pracę domową i jak będziesz jechał jakiegoś oglądać to będziesz wiedział jak wygląda model z tego roku który jest w papierach (np przed 63 chyba maja koło drążka zmiany biegów gałkę do regulacji ogrzewania, kolumny mac phersona w przednim zawieszeniu mają tylko 1302 i 1303, itp.)
Witam
No właśnie. Co polecicie do przeczytania, aby dowiedzieć się czegoś o garbusach? (oprócz tego forum oczywiście) - za jakiś czas prawdopodobnie dołączę do Waszego grona wraz z własnym pojazdem, ale najpierw wypadałoby się czegoś więcej dowiedzieć o tym pojeździe, aby nie zostać nabitym w butelkę w momencie zakupu...
13 września 2008, 21:40
W manualu jest dość dużo informacji na temat garba. Nazywa się kniga Volkswagen Kafer i Transporter wydana prze WKŁ. Coś tam piszą... Co do zakupu to lepiej żeby był przy nim jakiś inny doświadczony garbusiarz, bo nie zawsze będziesz mieć tyle szczęścia co ja, gdy kupowałem garba :-D

Co do
Harry napisał(a):Siedzi sie moze ani nie ergonomicznie ani najwygodniej ale na swoj dziwny sposob inaczej i przyjmnie - jak juz sie przyzwyczaimy
pozycji za kierownicą... Ona naprawdę może być wygodna. Mając fotele z golfa mogę to z czystym sercem powiedzieć. Chociaż wtedy tylna kanapa... szkoda gadać.
13 września 2008, 22:29
Co do obecności kogoś doświadczonego to prawda. Niestety jeszcze nie nastał moment zakupu, a dopiero myślenie o tym... Nie chciałbym zmarnować tego czasu i nic nie robić, ale dowiedzieć się czegoś więcej o garbusie ponad moją widzę.
Na allegro znalazłem takie coś:
http://allegro.pl/item437088289_garbus_vw_pol…obslugi_obsluga.html
http://allegro.pl/item437047296_volkswagen_ka…_garbus_naprawa.html
Występują jakieś znaczące różnice pomiędzy tymi pozycjami? A może są jeszcze inne godne polecenia źródła informacji? (niekoniecznie papierowe - nie licząc też thesamby)
Pozdrawiam
14 września 2008, 09:04
hades307 napisał(a):No właśnie. Co polecicie do przeczytania, aby dowiedzieć się czegoś o garbusach? (oprócz tego forum oczywiście) - za jakiś czas prawdopodobnie dołączę do Waszego grona wraz z własnym pojazdem, ale najpierw wypadałoby się czegoś więcej dowiedzieć o tym pojeździe, aby nie zostać nabitym w butelkę w momencie zakupu...


Jesli chcesz miec powiedzmy bardzo blisko okreslony rocznik to ktos dosiwadczony jest niezastapiony poniewaz - znajdziesz na necie jak wygladały zmiany z rocznika na rocznik (chyba nawet na stronie stokrotek jest cos takiego) ale są przejsciowki dzieki ktorym wogole sie pogubisz jaki to rocznik ;) a do tego ludzie czasami do swoich samochodow dokładaja tu swiatło tylne z innego rocznika - bo mu sie bardziej podoba tam cos z maseczka zmieni wiec takie małe zmiany mozna poparwic ale zeby konkretnie okreslic ktos kto wizualnie rozpozna rocznik jest niezastapiona.
Ja bym ci juz proponował poszukac kogos w okolicy kto sie zna i juz złapac jakis kontakt, on cie naprowadzi co szukac w roczniku jaki szukasz a do tego łatwiej sie umowic na ewentualny wyjazd na zakup jak juz sie z kims jakis kontakt utrzymuje a nie tak na szybciora kogos szukac.

Ps. w jezowskim znajdziesz budowe i naprawe - przydatna ksiazeczka ale rocznikowo ewolucji nie masz tam rozpisanej
Rozowej ksiazeczki nie widziałem wiec sie nie wypowiadam...
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
14 września 2008, 09:09
Co do
Harry napisał(a):Siedzi sie moze ani nie ergonomicznie ani najwygodniej ale na swoj dziwny sposob inaczej i przyjmnie - jak juz sie przyzwyczaimy
pozycji za kierownicą... Ona naprawdę może być wygodna. Mając fotele z golfa mogę to z czystym sercem powiedzieć. Chociaż wtedy tylna kanapa... szkoda gadać.[/quote]

Ja nie napisałem ze jest nie wygodna - tylko trzeba sie przyzwyczaic bo mam np. fotele z golfa i z tyłu moze nie jest duzo miejsca ale malutko tez nie zostaje - zreszta ostatnio widziałes ;) - a siedzi sie dziwnie (moze tylko u mnie) ale np jak w nowych samochodach mozesz wyprostowac rece w łokciu to u mnie chyba bym musiał sie na kanapie z tyłu połozyc zeby wyprostowanymi rekami trzymac kierownice :D
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
14 września 2008, 11:10
PAnowie - bez urazy-pieprzycie.
Moi znajomi jeżdżą garbusami po 30 lat, ja tez juz parę i nnie narzekamy na niewygodę. Poza tym wozi sie rodziny,dzieci i jest ok. Są wozy, które mają wiecej miejsca, ale w garbusie jest naprawde wystarczajaco wygodnie. Mówię o oryginalnych fotelach.Te z Golfow sa moim zdaniem niewygodne.
14 września 2008, 11:13
PAnowie - bez urazy-pieprzycie.
Moi znajomi jeżdżą garbusami po 30 lat, ja tez juz parę i nnie narzekamy na niewygodę. Poza tym wozi sie rodziny,dzieci i jest ok. Są wozy, które mają wiecej miejsca, ale w garbusie jest naprawde wystarczajaco wygodnie.
14 września 2008, 12:43
Harry napisał(a):Co do
Harry napisał(a):Siedzi sie moze ani nie ergonomicznie ani najwygodniej ale na swoj dziwny sposob inaczej i przyjmnie - jak juz sie przyzwyczaimy
pozycji za kierownicą... Ona naprawdę może być wygodna. Mając fotele z golfa mogę to z czystym sercem powiedzieć. Chociaż wtedy tylna kanapa... szkoda gadać.

Ja nie napisałem ze jest nie wygodna - tylko trzeba sie przyzwyczaic bo mam np. fotele z golfa i z tyłu moze nie jest duzo miejsca ale malutko tez nie zostaje - zreszta ostatnio widziałes ;) - a siedzi sie dziwnie (moze tylko u mnie) ale np jak w nowych samochodach mozesz wyprostowac rece w łokciu to u mnie chyba bym musiał sie na kanapie z tyłu połozyc zeby wyprostowanymi rekami trzymac kierownice :D[/quote]

ja mam seryjne fotele i nie narzekam na wygodę. a miejsca z tyłu tez mam wystarczająco.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
14 września 2008, 12:44
No ja tam mogę wyprostować ręce w łokciach :-D . U mnie się naprawdę wygodnie siedzi. No do wsiadania się trzeba przyzwyczaić. Ale garbus jest super i tyle, ja się mogę do wszystkiego przyzwyczaić. A jak się nie przyzwyczaję to przerobie :twisted: .

Co do książek:
Jeż to jest instrukcja obsługi, trochę tam piszą o tym co jak działa, na początek przydatna. O 1302 i 1303 tam niewiele informacji jest. Co jeszcze o niej... no przydatna czasem, takie dosyć proste rzeczy się w niej znajdują. Dowiesz się jak można sprawdzić co nieco, jak naprawić, takie podstawowe umiejętności użytkownika.
Ta różowa to po prostu z czego garbus się składa. Dużo rysunków (chociaż ich opisy... szkoda gadać), opis jak wymontować starą część i jak zamontować nową. Jak naprawić nie piszą, jak się dowiedzieć że coś jest do wymiany też nie. Jedynie zdemontować i zamontować. Chociaż i tak nie ma tam wszystkiego, ale dużo jest. Ja ją określam jako "przydatną ale w******jącą" - czytam, dzięki niej bez problemu rozmontuje 3/4 jakiegoś tam układu garbusowego - ale końcową 1/4 trzeba się samemu domyślić. Z opisów rysunków nie mam pojęcia jaką część wymontowałem, dopiero po sklepach trzeba znaleźć jak się ona nazywa (opis wygląda - części nr 1-22 - części kolumny kierowniczej, 22-45 części przekładni kierowniczej, albo coś w ten ton). W każdym bądź razie bez tych książek to bym zginął... mimo że denerwują to jednak warto się czymś wspomóc rozbierając garbusa. Szczególnie polecam różową, jak znasz się cokolwiek na technice. No i dowiesz się z niej konkretniej o modelach garbusów, nrach na silniku, tunelu, szczegółach w danych latach.
stach napisał(a):Mówię o oryginalnych fotelach.Te z Golfow sa moim zdaniem niewygodne.
No to moje są wyjątkiem :-D . Chociaż nie wiem czy tak naprawdę są z golfa... równie dobrze mogą być z innego auta.[/quote]
14 września 2008, 12:47
na początek najlepszy jest jeż lub różowa (nie pamiętam jak się nazywa), później kiedy to nie wystarcza jest w bród literatury anglojęzycznej. do każdego modelu.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
14 września 2008, 14:37
Trudno mowic o tym jaka jest "pozycja za kierownica w Garbusie" skoro poszczegolne roczniki i wersje mialy fotele o calkowicie roznej konstrukcji, ksztalcie i sposobie mocowania. Ostatnie roczniki mialy zreszta fotele takie same lub prawie takie same jak w innych VW z podobnych rocznikow, w tym Golf.
To wszystko zakladajac ze fotel przez 40 lat nie jest wysiedziany i zdefasonowany.
Ja wole starsze roczniki bo siedzi sie w nich nizej. W zadnych pozycja nie jest zbyt sportowa ani nie ma specjalnie trzymania bocznego. Z drugiej strony, pozwalaja pokonowac tysiace kilometrow przez X dni z rzedu i nie mecza, co nie o kazdym samochodzie, wlacznie ze wspolczesnymi, mozna powiedziec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy