Argumenty ZA Garbusem

14 września 2008, 14:58
Napęd na tył to plus. Auto się odpycha, trakcja lepsza. Rozpędzanie się atutem tylnonapędowym, ruszanie pod górę, jest łatwiejsze. Przy tej mocy 20-50 km - to, że jest to tylny napęd nie ma aż takiego znaczenia. Garbus się dobrze prowadzi. Tylna, napędowa oś jest dociążona silnikiem i skrzynią. Tylny napęd może sprawiać problemy niedoświadczonemu kierowcy jeśli jest to np. bmw, mercedes z wyłączoną kontrolą trakcji i np. motorem o mocy 200 km.

Przy kwocie wspomnianej trudno myśleć o garbusie jako aucie do codziennego użytku (takiego, żeby kierowca był zadowolony). Nie wiem czy bym się nie zastanawiał nad jakimś wozidełkiem z tanimi u nas częściami, np. Opel Astra F. Wszytko zależy od okoliczności przypadku, zwłaszcza jakiego poprzedniego właściciela miał nabytek.

Ale garbus ma dużo uroku w sobie, to coś. Nie raz było tak, że jechałem np. 300 kilometrów nad morze i czułem się bardziej zmęczony jak jechałem współczesnym autem (ciągłe wyprzedzanie) niż jak jechałem garbem (spokojnie podziwiając okolice).
Oldskul inspiration 1641 cc - 1679 cc
1983 VW Typ 1 1200
1977 VW convertible 1303 USA F/I
http://web.me.com/a__t/Witryna/Witamy.html
13 marca 2010, 20:56Rodzice i garbus
Witam wszystkich. Mam nietypowy problem. Rodzice chcą mi kupić auto na urodziny. A ja oczywiscie chciałbym garbusa. I tu pojawia się moje pytanie: jak przekonać rodziców do zakupu garba? Oni uwazają ze będzie psuł się kazdego dnia i palił 15l na 100km. Rozwazam 2 modele z aukcji ponieważ sprzedajacy nie mieszkaja na drugim koncu polski
http://allegro.pl/item952334876_volskswagen_garbus_rocznik_1971.html
http://allegro.pl/item947219380_okazja_sliczn…arbus_za_grosze.html
Czy jesli udałoby mi się przekonac rodziców do kupna garba, znalazł by się ktoś z kuj- pom kto obejzał by auto? pozdrawiam i z góry dziekuję za odpowiedź
13 marca 2010, 22:16
Nie, rodzice nie maja racji, bo Garbus nie pali 15 litrow a mniej wiecej 8-10.
Do tego nie psuje sie bardzo czesto.
Ale i jedno i drugie tylko wtedy, jesli nie jest gratem. A wiekszosc Garbusow na sprzedaz gratami niestety jest. Kupisz grata - to co mowia rodzice sprawdzi sie, a nawet bedzie gozej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 marca 2010, 23:07
miałem ten sam problem :) tylko ja nie musiałem przekonywać rodziców, to była głownie moja decyzja. chciałem bardzo kupic jakiś samochód zabytkowy. moja babcia ma zastave 1100 p. spodobała mi się i nawet oglądałem taką nie daleko mnie, jednak nie miała tego czegoś, tego volkswagena w sobie :) następnie oglądałem garbuska, był ładny, ale jak się później okazało buda była nowsza niż podwozie - czyli mina. I całkiem przypadkiem wracając z jakiejś wycieczki z kolegą podjechaliśmy do jednego gościa. Miał on garbusa który stał u niego na podwórku od 2 lat, nie jeżdzony. odpaliliśmy go, i praktycznie odrazu się zakochałem. zrobił na mnie ogromne wrażenie, mimo że był cały brudny, zaniedbany i miał grubą wartwe rdzawego nalotu na chromach. mój tata od początku był sceptyczny, było to samo, mówił że będzie się psuł, że bedzie dużo palił i że będzie się do niego dokładać dużo kasy. poniekąd miał racje. teraz garbi nie jeździ, właśnie zbieram na gaźnik i na regulacje zapłonu, gaźnika i zaworów. muszę sobie odstąpić przyjemności na koszt garbuska. Ale jaka jest później przyjemność jak dzieci czy dorośli widząc różowego garbuska machają, a kierowcy mrugają światłami :) a ze spalaniem to wcale tak nie jest że one dużo palą. garbuski miały być z założenie ekonomiczne i takie są. spalanie nigdy nie mierzyłem, ale jest to około 7-8 litrów przy zwykłej jeździe. kupując garbuska wiele się nauczysz. ja na początku nie wiedziałem jak taki samochód jest wogóle zbudowany. teraz też nie wiem :) ale nauczyłem się już wielu rzeczy i nie jestem całkiem zielony :) ja polecam ci kupić garba jako drugi samochód. kup sobie jako pierwszy np matiza, bo jak ci się garbi zepsuje to czymś będziesz musiał jechać po częsci. jak ktoś już odpisał w moim temacie "zakup garbusa to moja pierwsza wielka decyzja, i pierwsza słuszna" . nie przejmuj się opiniami innych, ważne jest to co ty chcesz. ja kupiłem garbuska i nie żałuje. lubie przy nim grzebać, a kupowanie mu części sprawia mi większą przyjemność niż kupowanie czegoś dla siebie. jeśli czujesz że garbus to samochód dla Ciebie to kup go ! życze powodzenia :)
ustawki chuliganów. darmowa gra online
13 marca 2010, 23:24
dethim napisał(a): ja na początku nie wiedziałem jak taki samochód jest wogóle zbudowany. teraz też nie wiem :)
No no to postęp.
Nieznośna lekkość butów
13 marca 2010, 23:27
chodzi o to że nie znam dogłębnie całej budowy garbuska, ale jeśli porównywać czas przed zakupem i teraz , to dużo się dowiedziałem

i przecież ciągle się ucze
ustawki chuliganów. darmowa gra online
14 marca 2010, 11:53Re: Rodzice i garbus
doktorek511 napisał(a):Witam wszystkich. Mam nietypowy problem. Rodzice chcą mi kupić auto na urodziny. A ja oczywiscie chciałbym garbusa. I tu pojawia się moje pytanie: jak przekonać rodziców do zakupu garba? Oni uwazają ze będzie psuł się kazdego dnia i palił 15l na 100km. Rozwazam 2 modele z aukcji ponieważ sprzedajacy nie mieszkaja na drugim koncu polski
http://allegro.pl/item952334876_volskswagen_garbus_rocznik_1971.html
http://allegro.pl/item947219380_okazja_sliczn…arbus_za_grosze.html
Czy jesli udałoby mi się przekonac rodziców do kupna garba, znalazł by się ktoś z kuj- pom kto obejzał by auto? pozdrawiam i z góry dziekuję za odpowiedź

niebieski wyglada w miare ok ale to tylko moze wyglada... kup garbaa rodzice sami sie wkoncu do niego przekonaja :D
mail: (kontakt usunięty)
14 marca 2010, 12:12
albo i nie. Kup golfa/astre/audi80, bedziesz zadowolony.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 marca 2010, 12:14
Łysy napisał(a):albo i nie. Kup golfa/astre/audi80, bedziesz zadowolony.
albo rodzice beda zadowoleni
mail: (kontakt usunięty)
14 marca 2010, 12:23
Kup tico bedziesz zadowolony, kup Skode Yeti bedziesz zadowolony, kup Nissana Navarra bedziesz zadowolony, kup Opla Vectre A bedziesz zadowolony, kup Zaporozca bedziesz zadowolony..... ludzie prawie zawsze jak kupia samochod to mowia ze sa zadowoleni.

A tak naprawde to kup taki samochod, jaki Ci sie podoba sposrod tych, na ktore Cie stac. Nie wiem jaki masz budzet. Pamietaj tylko, zeby nie kupic grata. Garbusa trudno kupic dobrego i na dodatek nie za chore pieniadze. Da sie, ale trzeba szczescia i doswiadczenia.

Ale nie pieprzylbym o tym ze kup sobie gowniany samochod typu Astra I bo klasykiem nie da sie jezdzic. Da sie. Od cholery ludzi to robi i ma z tego kupe radochy. I kto do cholery ma nimi jezdzic, jak nie mlodzi ludzie, ktorzy maja czas zeby przy samochodach dlubac i ktorych kariera rzadko zalezy od tego, czy sa w stanie pokonac 10000km tygodniowo? Stare pryki jak ja, ktorym malo juz co sprawia radosc? Panowie z kryzysem wieku sredniego? Na dodatek jest sporo innych klasykow niz Garb, ktore sa tansze i w ktorych latwo znalezc dobry egzemplarz. Np polskie samochody, jeszcze niedawno pogardzane, teraz rosnace w cenie, ale jeszcze w zasiegu. A zabawy z takim np Duzym Fiatem jest kupa, kluby sa, wyscigi i zloty tez sa.

Do tego sa ludzie, ktorzy kupili Garba, nie byla to mina, jezdza nim i sa zadowoleni.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 marca 2010, 14:22
To jest absurd,żeby ludzie jeżdżący garbusami,pasjonujący się nimi przecież, odradzali nowemu "adeptowi" zakup. Ba,żeby doradzali mu zamiast tego zakup jakiegoś "plastika". Puknijcie się lepiej w głowę.
Nieznośna lekkość butów
14 marca 2010, 14:30
dziękuję wszystkim za odpowiedź. Na razie mam zamiar jechać obejzeć niebieskiego garba. Poczytałem trochę o tym na co zwrócić uwagę, ale przy podejmowaniu ostatecvznej decyzji będe musiał znaleźć kogoś bardziej doświadczonego:) Na razie z rodzicami jestem na etapie "może"
14 marca 2010, 14:35
doktorek511 napisał(a):dziękuję wszystkim za odpowiedź. Na razie mam zamiar jechać obejzeć niebieskiego garba. Poczytałem trochę o tym na co zwrócić uwagę, ale przy podejmowaniu ostatecvznej decyzji będe musiał znaleźć kogoś bardziej doświadczonego:) Na razie z rodzicami jestem na etapie "może"
"Może" to już postęp :-)
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy