Argumenty ZA Garbusem

14 marca 2010, 20:41
bulikomaniak napisał(a):Zanim kupiłem garbusa byłem "zielony" jeśli chodzi o mechanikę, używam go na co dzień, a jeśli cos sie czasami zepsuje to mam wielką frajdę siedząc przy nim i go naprawiając i chyba o to chodzi, żeby mieć frajdę z posiadania z garbusa, gdyby mnie to nie kręciło, to kupiłbym tak jak Qubek mówi, fabię w dizlu :)

jak ja...
ustawki chuliganów. darmowa gra online
14 marca 2010, 21:15
sokol napisał(a):
Łysy napisał(a):Niech kolega powie do czego mu auto potrzebne, bo jesli do normalnej codziennej eksploatacji to jednak bym sie wyluzował w tym temacie. Ale jesli auto nie musi być podstawowym srodkiem trasportu, to ok, warto sie zastanowić.

hmn... tu sie z Toba nie zgodze. Garbus jak najbardziej do codziennej jazdy sam uzywam swojego od 2 lat a w domu jezdzilo sie garbusem codziennie od x lat ;)

ja smigam swoimi garbusami na codzień od kilku ładnych lat i jak widze co zima robi z nimi to serce mi sie kroi.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 marca 2010, 21:53
fakt... ale jak sie dobrze zakonserwuje i w miare dba to nie jest zle :-)
mail: (kontakt usunięty)
14 marca 2010, 22:16
Jeśli ma się Garbusa ,zrobionego solidnie ,od podstaw ,dość zadbanego to oczywiste że będzie to niezawodne auto nadające się do "normalnej" codziennej jazdy. Tylko że w/g mnie szkoda go wtedy tłuc na co dzień... :wink:
Zwłaszcza jak średnio żywe "cokolwiek" na poziomie Golfa, Renówki ,Fiata ,Opla itd można kupić za cenę przeciętnego ( w sensie bez" fajerwerków") remontu silnika garbusowego....
15 marca 2010, 07:01
Michał2 napisał(a):Zwłaszcza jak średnio żywe "cokolwiek" na poziomie Golfa, Renówki ,Fiata ,Opla itd można kupić za cenę przeciętnego ( w sensie bez" fajerwerków") remontu silnika garbusowego....

własnie o to mi chodzi, ze odswierzenie garba po dwóch zimach bedzie kosztować tyle co ww wymienione
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 marca 2010, 08:01
sokol napisał(a):fakt... ale jak sie dobrze zakonserwuje i w miare dba to nie jest zle :-)
Jest, tylko może nie być tego widać na pierwszy rzut oka.
Nieznośna lekkość butów
15 marca 2010, 08:44
może jeden płat podłogi jest pęknięty, wtedy mozna by to tylko wymienić.
ustawki chuliganów. darmowa gra online
15 marca 2010, 09:05
Albo pospawać. co to znaczy "pękniety"?? Kurde w garbusie, nic nie powinno pękać.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 marca 2010, 09:09
Łysy napisał(a):Albo pospawać. co to znaczy "pękniety"?? Kurde w garbusie, nic nie powinno pękać.
Bo i nie pęka.Zdrowa blacha jest plastyczna, może się wygiąć od uderzenia ,zdeformować ,ale nie pęknąć. Przerdzewiała natomiast staje się krucha jak kruche ciastko.
Nieznośna lekkość butów
15 marca 2010, 14:13
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):Albo pospawać. co to znaczy "pękniety"?? Kurde w garbusie, nic nie powinno pękać.
Bo i nie pęka.Zdrowa blacha jest plastyczna, może się wygiąć od uderzenia ,zdeformować ,ale nie pęknąć. Przerdzewiała natomiast staje się krucha jak kruche ciastko.
Powiedział doktor House a on się nie myli.
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
15 marca 2010, 18:05
Tomkol napisał(a):
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):Albo pospawać. co to znaczy "pękniety"?? Kurde w garbusie, nic nie powinno pękać.
Bo i nie pęka.Zdrowa blacha jest plastyczna, może się wygiąć od uderzenia ,zdeformować ,ale nie pęknąć. Przerdzewiała natomiast staje się krucha jak kruche ciastko.
Powiedział doktor House a on się nie myli.

też nie wyobrażam sobie pękniętej podłogi :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
15 marca 2010, 18:30
majki napisał(a):
Tomkol napisał(a):
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):Albo pospawać. co to znaczy "pękniety"?? Kurde w garbusie, nic nie powinno pękać.
Bo i nie pęka.Zdrowa blacha jest plastyczna, może się wygiąć od uderzenia ,zdeformować ,ale nie pęknąć. Przerdzewiała natomiast staje się krucha jak kruche ciastko.
Powiedział doktor House a on się nie myli.

też nie wyobrażam sobie pękniętej podłogi :-D
ludzie zima się kończy odwilż lód pęka to i podłoga taje i pęka [dajcie już spokój każdy garb ma swoje cudactwa mój też pękł i jest dłuższy he he he] :D :-) :-)
czesc1
http://tomkol.fotosik.pl/slideshow.php?id=730…lbum&add1=tomkol
czesc2
http://www.fotosik.pl/search.php?search=GARBOLINI&wyslij=
15 marca 2010, 18:38
Tomkol napisał(a):
majki napisał(a):
Tomkol napisał(a):
ADI napisał(a):
Łysy napisał(a):Albo pospawać. co to znaczy "pękniety"?? Kurde w garbusie, nic nie powinno pękać.
Bo i nie pęka.Zdrowa blacha jest plastyczna, może się wygiąć od uderzenia ,zdeformować ,ale nie pęknąć. Przerdzewiała natomiast staje się krucha jak kruche ciastko.
Powiedział doktor House a on się nie myli.

też nie wyobrażam sobie pękniętej podłogi :-D
ludzie zima się kończy odwilż lód pęka to i podłoga taje i pęka [dajcie już spokój każdy garb ma swoje cudactwa mój też pękł i jest dłuższy he he he] :D :-) :-)
Może Twój jest w trakcie aktu pączkowania?
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy