Argumenty ZA Garbusem

11 września 2008, 14:28
abstra h u j ąc od kwestii semantycznych, to w tej kwesti nie można myśleć. Można co najwyżej wierzyć.
11 września 2008, 14:36
stach napisał(a):
karol napisał(a):w kwiestii B/bóg nie ma jednomyslnosci.

proponuje więc używać neutralnego w swej istocie wyrażenia bóstwo.
Myślisz, że bóstwo i Bóg to to samo?


Mysle ze to synonim.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 września 2008, 15:45
No super chłopak chciał argumenty za garbem a jak pokaze rozmowe na forum ojcu to pomysli ze :
a) to strona kołka rozancowego
b) jest to forum lekko satanistyczne
zaleznie od wyboru i pogladow Ojca mozemy wyjsc na swoje albo wszystko zaprzepascic ...
... jesli jest mocno lub chciaz troche wierzący to pomysli ze całkiem niezłe z nas aniołki - oby nie wybierał sie z synem na zloty hahaha
.... jesli wybierze opcje nr B pomysli ze diabeł zamienił ognisty rydwan na dymiacego garbusa :D
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
11 września 2008, 16:11
Jakie koszty produkcji ?
Dlaczego silnik+skrzynia z tyłu miało by być droższe od tego samego z przodu ? Przeciwnie-przeguby w przednim zawieszeniu są droższe-muszą skręcać się o większy kąt.A silnik za tylą ośką najdłużej uchował się właśnie w autach tanich .
Z rozplanowaniem wnętrza-zgoda ale też nie do końca. Może być przecież bagażnik z przodu? I zblokowany, poprzeczny silnik z tyłu ? NSU Prinz np.
I czemu dali sobie spokój- choć właśnie Prinz był bodaj najmniej nadsterownym samochodem z tego typu napędem ?Mało-to właśnie NSU było autorem wielce udanego projektu przednionapędowego samochodu K-70,A projekt którego "capnął" właśnie koncern VW (przejmując firmę) i schował "do szufladki" na parę latek-bo w tym czasie była by to konkurencja dla VW 411-412 . Ale "prawda "i tak wypłynęła, 411 i 412 zrobily klapę i VW zaczął produkować co ?A Passata...i Golfa ...A jakiż to napęd miały te udane auta-i mają do dziś ?

Zapytam jeszcze raz ; Dlaczego ten z silnikiem za tylną ośką się nie uchował ? Koszty? -nieprawda.Gdyby był lepszy to przetrwał by w droższych modelach a było zupełnie odwrotnie.
A zapytam inaczej .Przekonajcie mnie- proszę wymienić jakie zalety w porównaniu z silnikiem z przodu i napędem na przód ma taki układ jak w Garbusie ?
A proponowany "teścik" jest jak najbardziej do zrobienia. Parę przeciętnych garbusów "z łapanki" i parę przecietnych Golfów np II . I jaka wyjdzie średnia.
A taki przykład do rozważenia
Taczka. Gdy ją pchasz cały czas musisz korygować kierunek- ma tendencję do "wężykowania". A gdy ciągniesz to co się dzieje ?
Co to ma do rzeczy ? A proszę pomyśleć samodzielnie -bo ja muszę lecieć coś zrobić -bo z torbami pójdę- przez Was :wink: :-D :-D
11 września 2008, 17:40
Chlopie...lubisz garbusy?

Weź stwórz nowy wątek o wyższości świąt wielkanocy nad bożego narodzenia...i tam pisz.
Tu robisz offtopic.
Autor wątku..prosil o argumenty za garbusem.
Nic co tu napisales, nie ma z tym związku :roll:
11 września 2008, 18:34
dlatego ja juz dawno temu wycofałem sie z jakichkolwiek dyskusji nie na temat.

Myślę ze garbus to dobry wybór na początek, szczególnie dla kogoś, kto chce sie trochę znać na mechanice. To klasyk, mały, ale też i przestronny (tylna kanapa jest bardzo wygodna, spałem na zlocie, polecam), no właśnie zloty, możliwość spotkanie sie z ludźmi, możliwość wymiany poglądów, zobaczenia ciekawych garbusów ogórków i bulików, które jak wiadomo nie są często spotykane na polskich drogach, ale też mozliwość kupienia części do pupila :)
VW 1300 1969
11 września 2008, 21:19
d.bois napisał(a):Chlopie...lubisz garbusy?

Weź stwórz nowy wątek o wyższości świąt wielkanocy nad bożego narodzenia...i tam pisz.
Tu robisz offtopic.
Autor wątku..prosil o argumenty za garbusem.
Nic co tu napisales, nie ma z tym związku :roll:

Nie no oczywiście masz chłopie rację....
Nic a nic.
W przeciwieństwie do Ciebie... :wink:
Zmoderuj
11 września 2008, 21:31
Nawiżzująd do pytania autora tematu- garbusa nie prowadzi sie źle, a nawet bardzo dobrze i przy codziennej elsploatacji autatylny naped nie sprawi ci zadnych kłopotów. Znam ludzi, którzy przez 30 lat jeżdzili i nadal jeżdza garbusami i nie narzekali jakos na tylny napęd. Żyją do dzis - nie zgineli w wypadkach spowodowanych tą cechą garbiszonów.
11 września 2008, 21:48
Rozmawiacie o tym , że garbusa trudno się prowadzi , bo ma tylny napęd ? Pfffff , toż ten samochód nie ma jakiejś ogromnej mocy i jeżdżąc nim na co dzień jest to zupełnie bez różnicy czy ma napęd na tył , czy przód. ( pomińmy zimę, aczkolwiek zimą też nie jest tragicznie ) Co innego Trans Am , którym swojego czasu miałem przyjemność trochę pojeździć . Ta maszyna ma lekko ponad 350 koni mechanicznych napędzających tylne koła i na prawdę w takim przypadku to robi sporą różnicę ...
11 września 2008, 22:01
Ludzie
Czytajcie ze zrozumieniem - proszę...
A kto twierdzi że garbusa się trudno prowadzi ?
11 września 2008, 22:13
[quote="Michał2"]Każdy samochód jest przewidywalny - ale nie dla każdego kierowcy :wink:
Placyk-niech se będzie ośnieżony,mokry,ubłocony, upiaszczony czy jakikolwiek. Chodzi o zbadanie granicy przyczepności i zachowania samochodu-jak już tą granicę straci.
Placyk -bo chodzi o to by mieć rezerwę przestrzeni i nie wylądować np na latarni.I nie mówię o kręceniu piruetów a wręcz przeciwnie.
Inna sytuacja: jedziemy sobie ,droga fajna,kręta ale równa,ruch nieduży-ot poniosło nas nieco- i troszkę prędko jedziemy ,i zakręcik który się wcale nie zapowiadał że będzie jakiś trudny jednak nie doceniliśmy-się okazuje niestety...:wink:(bo np liści nasypało,albo traktor z pola błota nawiózł ...) (tylko proszę w tym momencie bez farmazonów typu"ja zawsze przewiduję...jeżdżę ostrożnie" itd :wink: :-D -bo wszyscy wiemy jak to bywa w praktyce... :wink: )
I czym jadąc mamy większe kłopoty? -Garbusem? czy np VW Golfem ?( bo ta R5 to jednak dość "kiwliwa" jest -w/g mnie)
A jeszcze odnieśmy tą sytuację nie do "Garbusowego weterana" a dość świeżego kierowcy....
No i nie zgadzam się z twierdzeniem że Garbus nie odstaje od współczesnych standardów -odstaje i to znacznie.To zabytek. "Żywa skamielina":wink:
Owszem, tym zabytkiem da się sprawnie poruszać na co dzień. Ale świat już jest gdzie indziej. Od dawna...
I dlatego też podchodzę dość sceptycznie do polecanie Garbusa jako pierwszego samochodu
11 września 2008, 22:16
[quote="Michał2"]Jeszcze odnośnie zalet/wad prowadzenia się Garbusa.
Nie popadajmy w skrajności (a taką tendencję wyczuwam :wink: )
Jest przeciesz oczywiste że " tylnosilnikowonapędowość" garbusa nie grozi śmiercią lub ciężkim kalectwem :wink: .
Ale napisales też coś takeigo również i z tym się zgadzam.
11 września 2008, 22:56
No i podtrzymuję co napisałem.
Koncepcja silnika z tyłu, wiszącego za tylną ośka jest dzisiaj anachronizmem.
A silnik z przodu napędzający przednie koła jest koncepcja lepszą i to pod wieloma względami . (Mam to wszystko pisać jeszcze raz ?:wink: )
I w tym kierunku potoczyła się dyskusja. I oprócz lakonicznych stwierdzeń że" to bzdura" to argumenty jakieś rzeczowe nie padły.
A czy to że są rozwiązania lepsze to oznacza ze Garbus się trudno prowadzi ?
Są auta lepsze . Ale to nie znaczy że Garbus jest be. Od tego Golfa przykładowego -zapewne też są .A czy to oznacza że Golf jest do d....?:wink:
Myślę ze dobrze jest przedstawić komuś "napalonemu" jakiś obiektywny obraz - a nie tylko same ochy i achy( -co właśnie próbowałem zrobić .)
A oprócz zalet/wad różnych rozwiązań, danych technicznych, jest jeszcze jedno ważne kryterium, trudne do zmierzenia- to radość z jazdy.
A tego Garbusowi odmówić nie można....
11 września 2008, 23:44
Michał2 napisał(a):Jakie koszty produkcji ?
Dlaczego silnik+skrzynia z tyłu miało by być droższe od tego samego z przodu ? Przeciwnie-przeguby w przednim zawieszeniu są droższe-muszą skręcać się o większy kąt.

chodzi tu przede wszystkim o łatwość montażu całego układu na tasmie w fabryce(całość - zawieszenie. zespól napedowy, układ chłodzenia wodnego, układ kierowniczy stanowi jakby jeden układ). pozatym przeplyw powietrza pozwala na latwe rozplanowanie ukladu chlodzacego na niewielkiej przestrzeni w przedniosilnikowym aucie. podobnie z ogrzewaniem, linkami okablowaniem itepe. ktorego nie musisz ciagnac przez cala dlugosc auta. do tego dochodzi unifikacja - majac jeden model z przednim zblokowanym napedem, duzoplatwiej adoptowac elementy do kolejnych - stad w gamie vw dzis same przenionapedowki
A silnik za tylą ośką najdłużej uchował się właśnie w autach tanich .Zapytam jeszcze raz ; Dlaczego ten z silnikiem za tylną ośką się nie uchował ? Koszty? -nieprawda.Gdyby był lepszy to przetrwał by w droższych modelach a było zupełnie odwrotnie.

duze limuzyny-silnik przod i naped tylny (j.w. rozplanowanie wnetrza+naped ktoremu prawa fizyki pomagaja a nie przeszkadaja. auta sportowe - silnik centralny i tylny naped, ktory jakbby nie patrzec blizszy jest tylnemu niz umieszczonemu calkiem z przodu
A zapytam inaczej .Przekonajcie mnie- proszę wymienić jakie zalety w porównaniu z silnikiem z przodu i napędem na przód ma taki układ jak w Garbusie ?

a chociazby trakcja ( przyczepność kól napędzanych przy przyspieszaniu). możliwosc zastosowania lepiej wyważonego układu hamulcowego - wiecej hamowania na tylnych kolach (vide 911). doskonała przyczepnosc kol napedzanych na wyjsciu z zakretow(ponownie 911). nie przenoszenie sil dzialajacych na uklad napedowy na uklad kierowniczy.
A proponowany "teścik" jest jak najbardziej do zrobienia. Parę przeciętnych garbusów "z łapanki" i parę przecietnych Golfów np II . I jaka wyjdzie średnia.
zeby taki test mial sens (udowodnił wyższość danego układu, a nie szybkosc konkretnych egzemplarzy) auta musza miec porownywalna moc, mase, opony, geometrie zawieszenia i jego twardość. jakby co to pisze sie na tkai test i stawiam dyche na mojego prawie seryjnego garba -pognity meksyk z pumą, amorkami, lekkim negatywem na przodzie poprawionym stabilizatorem z tylu i skapcaniałymi oponami 175 vs. golfy 1,2 o porownywalnej mocy.
A taki przykład do rozważenia
Taczka. Gdy ją pchasz cały czas musisz korygować kierunek- ma tendencję do "wężykowania". A gdy ciągniesz to co się dzieje ?
Co to ma do rzeczy ? A proszę pomyśleć samodzielnie -bo ja muszę lecieć coś zrobić -bo z torbami pójdę- przez Was :wink: :-D :-D

kiepski przyklad z punktu widzenia zagadnienia. daj taczce dwa skretne przednie kola i dwa kola z tylu i zadaj je ponownie. [/quote]
12 września 2008, 09:03
Karol, nie ma sensu. Wszystkie te argumenty padly, A Michal tak naprawde jest rozsadnym czlowiekiem i nawet jesli udaje ze tego nie rozumie, to nie trzeba mu tlumaczyc dlaczego w samochodzie z przednim zblokowanym ukladem bagaznik bedzie wiekszy i latwiejszy do wykorzystania/powiekszenia niz w samochodze z tylnym zblokowanym ukladem.
Dziwi mnie tylko ze nie potrafi obslugiwac taczki :-D

Adrian, przyklad z TransAmem jest dobry. Tylko ze on ma moc ciut wieksza i niedociazany tyl, wiec w Garbusie ten problem jest niwelowany. Z drugiej strony - nie wydaje mi sie zeby samochod o 350 koniach z napedem na przod byl latwiejszy w prowadzeniu w zimie, nawet jesli ma silnik nad osia napedzana. Dla mnie to jest naprawde kijowe, kiedy w poslizg wpadaja te kola, ktorymi sterujesz. Zdziebko utrudnia to reakcje. No ale od czego jest ASR, ICT, DST, USB, MRD? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy