abstra h u j ąc od kwestii semantycznych, to w tej kwesti nie można myśleć. Można co najwyżej wierzyć.
Argumenty ZA Garbusem
stach napisał(a):karol napisał(a):w kwiestii B/bóg nie ma jednomyslnosci.
proponuje więc używać neutralnego w swej istocie wyrażenia bóstwo.
Myślisz, że bóstwo i Bóg to to samo?
Mysle ze to synonim.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
No super chłopak chciał argumenty za garbem a jak pokaze rozmowe na forum ojcu to pomysli ze :
a) to strona kołka rozancowego
b) jest to forum lekko satanistyczne
zaleznie od wyboru i pogladow Ojca mozemy wyjsc na swoje albo wszystko zaprzepascic ...
... jesli jest mocno lub chciaz troche wierzący to pomysli ze całkiem niezłe z nas aniołki - oby nie wybierał sie z synem na zloty hahaha
.... jesli wybierze opcje nr B pomysli ze diabeł zamienił ognisty rydwan na dymiacego garbusa
a) to strona kołka rozancowego
b) jest to forum lekko satanistyczne
zaleznie od wyboru i pogladow Ojca mozemy wyjsc na swoje albo wszystko zaprzepascic ...
... jesli jest mocno lub chciaz troche wierzący to pomysli ze całkiem niezłe z nas aniołki - oby nie wybierał sie z synem na zloty hahaha
.... jesli wybierze opcje nr B pomysli ze diabeł zamienił ognisty rydwan na dymiacego garbusa
Qwazimodo - człowiek z garbem 
1966
1966
Jakie koszty produkcji ?
Dlaczego silnik+skrzynia z tyłu miało by być droższe od tego samego z przodu ? Przeciwnie-przeguby w przednim zawieszeniu są droższe-muszą skręcać się o większy kąt.A silnik za tylą ośką najdłużej uchował się właśnie w autach tanich .
Z rozplanowaniem wnętrza-zgoda ale też nie do końca. Może być przecież bagażnik z przodu? I zblokowany, poprzeczny silnik z tyłu ? NSU Prinz np.
I czemu dali sobie spokój- choć właśnie Prinz był bodaj najmniej nadsterownym samochodem z tego typu napędem ?Mało-to właśnie NSU było autorem wielce udanego projektu przednionapędowego samochodu K-70,A projekt którego "capnął" właśnie koncern VW (przejmując firmę) i schował "do szufladki" na parę latek-bo w tym czasie była by to konkurencja dla VW 411-412 . Ale "prawda "i tak wypłynęła, 411 i 412 zrobily klapę i VW zaczął produkować co ?A Passata...i Golfa ...A jakiż to napęd miały te udane auta-i mają do dziś ?
Zapytam jeszcze raz ; Dlaczego ten z silnikiem za tylną ośką się nie uchował ? Koszty? -nieprawda.Gdyby był lepszy to przetrwał by w droższych modelach a było zupełnie odwrotnie.
A zapytam inaczej .Przekonajcie mnie- proszę wymienić jakie zalety w porównaniu z silnikiem z przodu i napędem na przód ma taki układ jak w Garbusie ?
A proponowany "teścik" jest jak najbardziej do zrobienia. Parę przeciętnych garbusów "z łapanki" i parę przecietnych Golfów np II . I jaka wyjdzie średnia.
A taki przykład do rozważenia
Taczka. Gdy ją pchasz cały czas musisz korygować kierunek- ma tendencję do "wężykowania". A gdy ciągniesz to co się dzieje ?
Co to ma do rzeczy ? A proszę pomyśleć samodzielnie -bo ja muszę lecieć coś zrobić -bo z torbami pójdę- przez Was

Dlaczego silnik+skrzynia z tyłu miało by być droższe od tego samego z przodu ? Przeciwnie-przeguby w przednim zawieszeniu są droższe-muszą skręcać się o większy kąt.A silnik za tylą ośką najdłużej uchował się właśnie w autach tanich .
Z rozplanowaniem wnętrza-zgoda ale też nie do końca. Może być przecież bagażnik z przodu? I zblokowany, poprzeczny silnik z tyłu ? NSU Prinz np.
I czemu dali sobie spokój- choć właśnie Prinz był bodaj najmniej nadsterownym samochodem z tego typu napędem ?Mało-to właśnie NSU było autorem wielce udanego projektu przednionapędowego samochodu K-70,A projekt którego "capnął" właśnie koncern VW (przejmując firmę) i schował "do szufladki" na parę latek-bo w tym czasie była by to konkurencja dla VW 411-412 . Ale "prawda "i tak wypłynęła, 411 i 412 zrobily klapę i VW zaczął produkować co ?A Passata...i Golfa ...A jakiż to napęd miały te udane auta-i mają do dziś ?
Zapytam jeszcze raz ; Dlaczego ten z silnikiem za tylną ośką się nie uchował ? Koszty? -nieprawda.Gdyby był lepszy to przetrwał by w droższych modelach a było zupełnie odwrotnie.
A zapytam inaczej .Przekonajcie mnie- proszę wymienić jakie zalety w porównaniu z silnikiem z przodu i napędem na przód ma taki układ jak w Garbusie ?
A proponowany "teścik" jest jak najbardziej do zrobienia. Parę przeciętnych garbusów "z łapanki" i parę przecietnych Golfów np II . I jaka wyjdzie średnia.
A taki przykład do rozważenia
Taczka. Gdy ją pchasz cały czas musisz korygować kierunek- ma tendencję do "wężykowania". A gdy ciągniesz to co się dzieje ?
Co to ma do rzeczy ? A proszę pomyśleć samodzielnie -bo ja muszę lecieć coś zrobić -bo z torbami pójdę- przez Was

Chlopie...lubisz garbusy?
Weź stwórz nowy wątek o wyższości świąt wielkanocy nad bożego narodzenia...i tam pisz.
Tu robisz offtopic.
Autor wątku..prosil o argumenty za garbusem.
Nic co tu napisales, nie ma z tym związku
Weź stwórz nowy wątek o wyższości świąt wielkanocy nad bożego narodzenia...i tam pisz.
Tu robisz offtopic.
Autor wątku..prosil o argumenty za garbusem.
Nic co tu napisales, nie ma z tym związku
dlatego ja juz dawno temu wycofałem sie z jakichkolwiek dyskusji nie na temat.
Myślę ze garbus to dobry wybór na początek, szczególnie dla kogoś, kto chce sie trochę znać na mechanice. To klasyk, mały, ale też i przestronny (tylna kanapa jest bardzo wygodna, spałem na zlocie, polecam), no właśnie zloty, możliwość spotkanie sie z ludźmi, możliwość wymiany poglądów, zobaczenia ciekawych garbusów ogórków i bulików, które jak wiadomo nie są często spotykane na polskich drogach, ale też mozliwość kupienia części do pupila
Myślę ze garbus to dobry wybór na początek, szczególnie dla kogoś, kto chce sie trochę znać na mechanice. To klasyk, mały, ale też i przestronny (tylna kanapa jest bardzo wygodna, spałem na zlocie, polecam), no właśnie zloty, możliwość spotkanie sie z ludźmi, możliwość wymiany poglądów, zobaczenia ciekawych garbusów ogórków i bulików, które jak wiadomo nie są często spotykane na polskich drogach, ale też mozliwość kupienia części do pupila
VW 1300 1969
d.bois napisał(a):Chlopie...lubisz garbusy?
Weź stwórz nowy wątek o wyższości świąt wielkanocy nad bożego narodzenia...i tam pisz.
Tu robisz offtopic.
Autor wątku..prosil o argumenty za garbusem.
Nic co tu napisales, nie ma z tym związku
Nie no oczywiście masz chłopie rację....
Nic a nic.
W przeciwieństwie do Ciebie...
Zmoderuj
Nawiżzująd do pytania autora tematu- garbusa nie prowadzi sie źle, a nawet bardzo dobrze i przy codziennej elsploatacji autatylny naped nie sprawi ci zadnych kłopotów. Znam ludzi, którzy przez 30 lat jeżdzili i nadal jeżdza garbusami i nie narzekali jakos na tylny napęd. Żyją do dzis - nie zgineli w wypadkach spowodowanych tą cechą garbiszonów.
Rozmawiacie o tym , że garbusa trudno się prowadzi , bo ma tylny napęd ? Pfffff , toż ten samochód nie ma jakiejś ogromnej mocy i jeżdżąc nim na co dzień jest to zupełnie bez różnicy czy ma napęd na tył , czy przód. ( pomińmy zimę, aczkolwiek zimą też nie jest tragicznie ) Co innego Trans Am , którym swojego czasu miałem przyjemność trochę pojeździć . Ta maszyna ma lekko ponad 350 koni mechanicznych napędzających tylne koła i na prawdę w takim przypadku to robi sporą różnicę ...
Ludzie
Czytajcie ze zrozumieniem - proszę...
A kto twierdzi że garbusa się trudno prowadzi ?
Czytajcie ze zrozumieniem - proszę...
A kto twierdzi że garbusa się trudno prowadzi ?
[quote="Michał2"]Każdy samochód jest przewidywalny - ale nie dla każdego kierowcy
Placyk-niech se będzie ośnieżony,mokry,ubłocony, upiaszczony czy jakikolwiek. Chodzi o zbadanie granicy przyczepności i zachowania samochodu-jak już tą granicę straci.
Placyk -bo chodzi o to by mieć rezerwę przestrzeni i nie wylądować np na latarni.I nie mówię o kręceniu piruetów a wręcz przeciwnie.
Inna sytuacja: jedziemy sobie ,droga fajna,kręta ale równa,ruch nieduży-ot poniosło nas nieco- i troszkę prędko jedziemy ,i zakręcik który się wcale nie zapowiadał że będzie jakiś trudny jednak nie doceniliśmy-się okazuje niestety...
(bo np liści nasypało,albo traktor z pola błota nawiózł ...) (tylko proszę w tym momencie bez farmazonów typu"ja zawsze przewiduję...jeżdżę ostrożnie" itd
-bo wszyscy wiemy jak to bywa w praktyce...
)
I czym jadąc mamy większe kłopoty? -Garbusem? czy np VW Golfem ?( bo ta R5 to jednak dość "kiwliwa" jest -w/g mnie)
A jeszcze odnieśmy tą sytuację nie do "Garbusowego weterana" a dość świeżego kierowcy....
No i nie zgadzam się z twierdzeniem że Garbus nie odstaje od współczesnych standardów -odstaje i to znacznie.To zabytek. "Żywa skamielina"
Owszem, tym zabytkiem da się sprawnie poruszać na co dzień. Ale świat już jest gdzie indziej. Od dawna...
I dlatego też podchodzę dość sceptycznie do polecanie Garbusa jako pierwszego samochodu
Placyk-niech se będzie ośnieżony,mokry,ubłocony, upiaszczony czy jakikolwiek. Chodzi o zbadanie granicy przyczepności i zachowania samochodu-jak już tą granicę straci.
Placyk -bo chodzi o to by mieć rezerwę przestrzeni i nie wylądować np na latarni.I nie mówię o kręceniu piruetów a wręcz przeciwnie.
Inna sytuacja: jedziemy sobie ,droga fajna,kręta ale równa,ruch nieduży-ot poniosło nas nieco- i troszkę prędko jedziemy ,i zakręcik który się wcale nie zapowiadał że będzie jakiś trudny jednak nie doceniliśmy-się okazuje niestety...
-bo wszyscy wiemy jak to bywa w praktyce... I czym jadąc mamy większe kłopoty? -Garbusem? czy np VW Golfem ?( bo ta R5 to jednak dość "kiwliwa" jest -w/g mnie)
A jeszcze odnieśmy tą sytuację nie do "Garbusowego weterana" a dość świeżego kierowcy....
No i nie zgadzam się z twierdzeniem że Garbus nie odstaje od współczesnych standardów -odstaje i to znacznie.To zabytek. "Żywa skamielina"
Owszem, tym zabytkiem da się sprawnie poruszać na co dzień. Ale świat już jest gdzie indziej. Od dawna...
I dlatego też podchodzę dość sceptycznie do polecanie Garbusa jako pierwszego samochodu
[quote="Michał2"]Jeszcze odnośnie zalet/wad prowadzenia się Garbusa.
Nie popadajmy w skrajności (a taką tendencję wyczuwam
)
Jest przeciesz oczywiste że " tylnosilnikowonapędowość" garbusa nie grozi śmiercią lub ciężkim kalectwem
.
Ale napisales też coś takeigo również i z tym się zgadzam.
Nie popadajmy w skrajności (a taką tendencję wyczuwam
Jest przeciesz oczywiste że " tylnosilnikowonapędowość" garbusa nie grozi śmiercią lub ciężkim kalectwem
Ale napisales też coś takeigo również i z tym się zgadzam.
No i podtrzymuję co napisałem.
Koncepcja silnika z tyłu, wiszącego za tylną ośka jest dzisiaj anachronizmem.
A silnik z przodu napędzający przednie koła jest koncepcja lepszą i to pod wieloma względami . (Mam to wszystko pisać jeszcze raz ?
)
I w tym kierunku potoczyła się dyskusja. I oprócz lakonicznych stwierdzeń że" to bzdura" to argumenty jakieś rzeczowe nie padły.
A czy to że są rozwiązania lepsze to oznacza ze Garbus się trudno prowadzi ?
Są auta lepsze . Ale to nie znaczy że Garbus jest be. Od tego Golfa przykładowego -zapewne też są .A czy to oznacza że Golf jest do d....?
Myślę ze dobrze jest przedstawić komuś "napalonemu" jakiś obiektywny obraz - a nie tylko same ochy i achy( -co właśnie próbowałem zrobić .)
A oprócz zalet/wad różnych rozwiązań, danych technicznych, jest jeszcze jedno ważne kryterium, trudne do zmierzenia- to radość z jazdy.
A tego Garbusowi odmówić nie można....
Koncepcja silnika z tyłu, wiszącego za tylną ośka jest dzisiaj anachronizmem.
A silnik z przodu napędzający przednie koła jest koncepcja lepszą i to pod wieloma względami . (Mam to wszystko pisać jeszcze raz ?
I w tym kierunku potoczyła się dyskusja. I oprócz lakonicznych stwierdzeń że" to bzdura" to argumenty jakieś rzeczowe nie padły.
A czy to że są rozwiązania lepsze to oznacza ze Garbus się trudno prowadzi ?
Są auta lepsze . Ale to nie znaczy że Garbus jest be. Od tego Golfa przykładowego -zapewne też są .A czy to oznacza że Golf jest do d....?
Myślę ze dobrze jest przedstawić komuś "napalonemu" jakiś obiektywny obraz - a nie tylko same ochy i achy( -co właśnie próbowałem zrobić .)
A oprócz zalet/wad różnych rozwiązań, danych technicznych, jest jeszcze jedno ważne kryterium, trudne do zmierzenia- to radość z jazdy.
A tego Garbusowi odmówić nie można....
Michał2 napisał(a):Jakie koszty produkcji ?
Dlaczego silnik+skrzynia z tyłu miało by być droższe od tego samego z przodu ? Przeciwnie-przeguby w przednim zawieszeniu są droższe-muszą skręcać się o większy kąt.
chodzi tu przede wszystkim o łatwość montażu całego układu na tasmie w fabryce(całość - zawieszenie. zespól napedowy, układ chłodzenia wodnego, układ kierowniczy stanowi jakby jeden układ). pozatym przeplyw powietrza pozwala na latwe rozplanowanie ukladu chlodzacego na niewielkiej przestrzeni w przedniosilnikowym aucie. podobnie z ogrzewaniem, linkami okablowaniem itepe. ktorego nie musisz ciagnac przez cala dlugosc auta. do tego dochodzi unifikacja - majac jeden model z przednim zblokowanym napedem, duzoplatwiej adoptowac elementy do kolejnych - stad w gamie vw dzis same przenionapedowki
A silnik za tylą ośką najdłużej uchował się właśnie w autach tanich .Zapytam jeszcze raz ; Dlaczego ten z silnikiem za tylną ośką się nie uchował ? Koszty? -nieprawda.Gdyby był lepszy to przetrwał by w droższych modelach a było zupełnie odwrotnie.
duze limuzyny-silnik przod i naped tylny (j.w. rozplanowanie wnetrza+naped ktoremu prawa fizyki pomagaja a nie przeszkadaja. auta sportowe - silnik centralny i tylny naped, ktory jakbby nie patrzec blizszy jest tylnemu niz umieszczonemu calkiem z przodu
A zapytam inaczej .Przekonajcie mnie- proszę wymienić jakie zalety w porównaniu z silnikiem z przodu i napędem na przód ma taki układ jak w Garbusie ?
a chociazby trakcja ( przyczepność kól napędzanych przy przyspieszaniu). możliwosc zastosowania lepiej wyważonego układu hamulcowego - wiecej hamowania na tylnych kolach (vide 911). doskonała przyczepnosc kol napedzanych na wyjsciu z zakretow(ponownie 911). nie przenoszenie sil dzialajacych na uklad napedowy na uklad kierowniczy.
A proponowany "teścik" jest jak najbardziej do zrobienia. Parę przeciętnych garbusów "z łapanki" i parę przecietnych Golfów np II . I jaka wyjdzie średnia.zeby taki test mial sens (udowodnił wyższość danego układu, a nie szybkosc konkretnych egzemplarzy) auta musza miec porownywalna moc, mase, opony, geometrie zawieszenia i jego twardość. jakby co to pisze sie na tkai test i stawiam dyche na mojego prawie seryjnego garba -pognity meksyk z pumą, amorkami, lekkim negatywem na przodzie poprawionym stabilizatorem z tylu i skapcaniałymi oponami 175 vs. golfy 1,2 o porownywalnej mocy.
A taki przykład do rozważenia
Taczka. Gdy ją pchasz cały czas musisz korygować kierunek- ma tendencję do "wężykowania". A gdy ciągniesz to co się dzieje ?
Co to ma do rzeczy ? A proszę pomyśleć samodzielnie -bo ja muszę lecieć coś zrobić -bo z torbami pójdę- przez Was![]()
![]()
kiepski przyklad z punktu widzenia zagadnienia. daj taczce dwa skretne przednie kola i dwa kola z tylu i zadaj je ponownie. [/quote]
Karol, nie ma sensu. Wszystkie te argumenty padly, A Michal tak naprawde jest rozsadnym czlowiekiem i nawet jesli udaje ze tego nie rozumie, to nie trzeba mu tlumaczyc dlaczego w samochodzie z przednim zblokowanym ukladem bagaznik bedzie wiekszy i latwiejszy do wykorzystania/powiekszenia niz w samochodze z tylnym zblokowanym ukladem.
Dziwi mnie tylko ze nie potrafi obslugiwac taczki
Adrian, przyklad z TransAmem jest dobry. Tylko ze on ma moc ciut wieksza i niedociazany tyl, wiec w Garbusie ten problem jest niwelowany. Z drugiej strony - nie wydaje mi sie zeby samochod o 350 koniach z napedem na przod byl latwiejszy w prowadzeniu w zimie, nawet jesli ma silnik nad osia napedzana. Dla mnie to jest naprawde kijowe, kiedy w poslizg wpadaja te kola, ktorymi sterujesz. Zdziebko utrudnia to reakcje. No ale od czego jest ASR, ICT, DST, USB, MRD?
Dziwi mnie tylko ze nie potrafi obslugiwac taczki
Adrian, przyklad z TransAmem jest dobry. Tylko ze on ma moc ciut wieksza i niedociazany tyl, wiec w Garbusie ten problem jest niwelowany. Z drugiej strony - nie wydaje mi sie zeby samochod o 350 koniach z napedem na przod byl latwiejszy w prowadzeniu w zimie, nawet jesli ma silnik nad osia napedzana. Dla mnie to jest naprawde kijowe, kiedy w poslizg wpadaja te kola, ktorymi sterujesz. Zdziebko utrudnia to reakcje. No ale od czego jest ASR, ICT, DST, USB, MRD?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.