Jak odma ?

7 października 2008, 13:00
Zielony TYKA napisał(a)::) ciekawe co powie kolega Michał na to ;)

A kolega Michał nie jest zdziwiony ,bo widział nie tylko sinik garbusa i wie że tak dzieje się w prawie każdym silniku.. :wink: :-D
A jak raz zdarzyło mu się z powodu gamoństwa nie dokręcić korka wlewu oleju-w takim z dwoma wałkami rozrządu w głowicy -to niezajechał daleko ,i dobrze że zauważył w porę kontroleczkę świecącą ,bo by nie wesoło było.A skończyło się na wycieraniu ,dolewaniu i zakupie nowego korka... :wink:
A wracając do sprawy...
Jak taka odma (ta będąca przedmiotem "awantury" :wink: ) jest podłączona "
Z pod pokryw zaworów olej/gazy/opary idzie do puszki i co dalej ?Co jest w tej puszcze ? Jak się "ziarno od plew" odziela? Gdzie gazy ,a gdzie powrót oleju do silnika
Proszę o dokładny opis.(bo trzeba było od tego chyba zacząć )

I dalej bym się dowiedział
No właśnie też bym chętnie się dowiedział od jakich obrotow?mocy ? trzeba (?)się czymś takim interesować ?
Jakie obroty osiągają silniki "naszej forumowej czołówki" ?


PS
Kolega Michał ma jeszcze dużo do powiedzenia ,ale zarabiać pieniążki musi...
więc można korzystać z tego że nie ma się jak odszczeknąć i nawtykać mu bezkarnie... :wink: :-D :-D
(wyjaśnienie-to żart-jakby ktoś miał się nie poznać.. :wink: )
7 października 2008, 13:15
Michał2 napisał(a):A wracając do sprawy...
Jak taka odma (ta będąca przedmiotem "awantury" :wink: ) jest podłączona "
Z pod pokryw zaworów olej/gazy/opary idzie do puszki i co dalej ?Co jest w tej puszcze ? Jak się "ziarno od plew" odziela? Gdzie gazy ,a gdzie powrót oleju do silnika
Proszę o dokładny opis.(bo trzeba było od tego chyba zacząć )

No właśnie z tego co widziałem u chłopaków to niektórzy mają powrót przez wlew oleju, kiedyś w podobnym pytaniu chyba padła odpowiedź, że lepiej powrót wpakować w otwór po pompie paliwa(nie moge teraz znaleźć tego tematu). A czy nie lepiej by było jakby olej powracał do najniżej połozonego punktu czyli miski??
"...Burn rubber not your soul..."
7 października 2008, 13:22
Ronin napisał(a):No właśnie z tego co widziałem u chłopaków to niektórzy mają powrót przez wlew oleju, kiedyś w podobnym pytaniu chyba padła odpowiedź, że lepiej powrót wpakować w otwór po pompie paliwa(nie moge teraz znaleźć tego tematu). A czy nie lepiej by było jakby olej powracał do najniżej połozonego punktu czyli miski??
Jak podlaczysz pod zaslepke po pompie paliwa to przeciez skapuje prosto do miski. Jak masz pompe paliwa i nie mozesz wykorzystac jej otworu to zostawiasz seryjne wyjscie przy wlewie oleju, bo to tez skapuje bezposrednio do miski. Jedyna ewentualna trudnosc jest taka ze to jest wyzej, a musisz od tego puscic przewod, idacy caly czas do gory i dochodzacy od dolu do puszki, wiec czasem wychodzi na to ze puszke musisz umiescic dosc wysoko.
Tak czy siak to musi wracac do bloku, przez jakikolwiek nadajacy sie do tego otwor. Jesli chcesz mozesz ciagnac przewod na sam dol silnika i wwiercac sie w dolna czesc bloku, tylko po co?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 października 2008, 13:46
qubek napisał(a):
Ronin napisał(a):No właśnie z tego co widziałem u chłopaków to niektórzy mają powrót przez wlew oleju, kiedyś w podobnym pytaniu chyba padła odpowiedź, że lepiej powrót wpakować w otwór po pompie paliwa(nie moge teraz znaleźć tego tematu). A czy nie lepiej by było jakby olej powracał do najniżej połozonego punktu czyli miski??
Jak podlaczysz pod zaslepke po pompie paliwa to przeciez skapuje prosto do miski. Jak masz pompe paliwa i nie mozesz wykorzystac jej otworu to zostawiasz seryjne wyjscie przy wlewie oleju, bo to tez skapuje bezposrednio do miski. Jedyna ewentualna trudnosc jest taka ze to jest wyzej, a musisz od tego puscic przewod, idacy caly czas do gory i dochodzacy od dolu do puszki, wiec czasem wychodzi na to ze puszke musisz umiescic dosc wysoko.
Tak czy siak to musi wracac do bloku, przez jakikolwiek nadajacy sie do tego otwor. Jesli chcesz mozesz ciagnac przewod na sam dol silnika i wwiercac sie w dolna czesc bloku, tylko po co?

Czyli rozumiem, że nie ma znaczenia, że puścimy powrót oleju drogą, którą odpowietrzamy(pozbywamy się gazów/oparów/oleju) układ??
"...Burn rubber not your soul..."
7 października 2008, 13:54
Tak jest okej. Gdybys mial jakis niesamowity silnik, trzy litry i 11 tysiecy obrotow, to moze by byly jakies problemy ale na naszym poziomie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 października 2008, 14:27
a taka sprawa..........

ja w miejscu gdzie sie odpowietrza skrzynia (przy wlewie oleju) zamontowalem filterek maly. mam stozek a od tego odpowietrznika szla gumowa rurka do puszki standardowego filtra ktora usunalem z racji stozka i rury dolotowej.

teraz z tego filtra na odpowietrzniku bryzga mi olej.

czy powinienem wlasnie zalozyc wyzej wymieniona odme?


pozdro i nie krzyczec :P laik pyta
7 października 2008, 14:40
Tak, mysle ze to dobry pomysl. Mozesz miec problem lekki z tym ze o ile na rynku jest sporo roznych takich puszek, czy to przykrecanych gdzies obok czy to nakrecanych na wlew oleju, to wiekszosc ma wyjscia do pompy paliwa czy pokryw zaworow. Bedziesz musial czesc z nich zaslepic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 października 2008, 15:03
baca69 napisał(a):a taka opcja?

ona my wyjscie na pokrywy zaworow i wlasnie na ten odpowietrznik przy wlewie oleju tak?

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…php?products_id=1904

No jak sie zawezmiesz to mozesz i zalozyc wlew bez odpowietrznika i wtedy zamiast pompy paliwa dac jeden wezyk, a dwa pozostale na pokrywy zaworow.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
7 października 2008, 15:12
u mnie sprawa taka ze mam pompe paliwa z przodu kolo prawego nadkola, chyba nie ma sensu az tam ciagnac wezyka ;)
7 października 2008, 23:23
baca69 napisał(a):a taka opcja?

ona my wyjscie na pokrywy zaworow i wlasnie na ten odpowietrznik przy wlewie oleju tak?

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…php?products_id=1904

Ja mam taką w moim 1914. Wygląda na to, że jest wystarczająca.
Trzeba ją czasem kontrolować.
Zielony TYKA też ją miał i ponoć opracował jakiś spsób jej modyfikacji, zeby działała sprawniej.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
8 października 2008, 08:14
Michał2 napisał(a): tak dzieje się w prawie każdym silniku.. :wink: :-D
A jak raz zdarzyło mu się z powodu gamoństwa nie dokręcić korka wlewu oleju-w takim z dwoma wałkami rozrządu w głowicy -to niezajechał daleko ,i dobrze że zauważył w porę kontroleczkę świecącą ,bo by nie wesoło było.A skończyło się na wycieraniu ,dolewaniu i zakupie nowego korka... :wink:

To co innego. Gdyby w takim tempie olej wylewal sie normalna odma w prawie kazdym silniku to trzeba by go dolewac co kilka kilometrow. Przeciez ona jest podlaczona pod dolot.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 października 2008, 23:40
Czuje sie zobowiazany uzupelnic opis Qubka - maluch to troche niefortunne porownanie bo tam oba tloki chodza RAZEM przez co na zmiane pojawia sie nadcisnienie i podcisnienie w skrzyni korbowej - przy duzych obrotoach wiadomo czym to skutkuje.

← Rasowanie