Wiecman ma racje. Napisal "kompresja" a nie "stopien sprezania". To drugie nie ma bezposrednio znaczenia, to pierwsze - ma. Jesli jest slaba kompresja spowodowana zuwytymi pierscieniami, to zwiekszone przedmuchy bardzo zwiekszaja cisnienie z odmy. To latwo zaobserwowac np w ten sposob, ze nowy silnik, jeszcze nie dotarty, wali z odmy duzo mocniej niz po dotarciu.
Co do sensownosci stosowania odmy w seryjnym silniku, to najprosciej powiedziec ze nie ma to sensu ale to nie do konca prawda.
Ja po raz pierwszy bawilem sie z odma jeszcze w Kaszlu. Wtedy puscilem ja po prostu na ziemie, dlugim przewodem

Tamten silnik byl seryjny, problem polegal na tym ze ja caly czas ciagnalem go bo bardzo wysokich (jak na seryjnego Malucha) obrotach i po prostu znudzilo mi sie co chwila wymieniac zaklejony olejem filtr powietrza.
Dlatego mozna sie zastanowic nad takim systemem w seryjnym silniku albo w podobnej sytuacji, albo wtedy gdy silnik jest juz zuzyty i ma duze przedmuchy. Ale nie wiem czy w Garbie to potrafi byc problem. Kiedys jezdzilem meksykanskim 1200 z papierowym filtrem i on sie lekko brudzil od strony odmy, ale nie na tyle zeby sie tym przejmowac.
No i to jest dodatkowo odpowiedz na twierdzenie Michala. Jesli uwazasz ze odma nie sra olejem do kolektora dolotowego, to obejzyj sobie filtr powietrza. A teraz pomysl co sie dzieje w takim samym silniku, w ktorym ktos powiekszyl pojemnosc prawie (albo i ponad) dwukrotnie, dajac wieksze tloki, wal o wiekszym wykorbieniu i wszystko to pompuje cisnienie na dwa razy wiekszych obrotach. W obrebie tej samej skrzyni korbowej, przewidzianej do pojemnosci 1200. Jesli ktos twierdzi ze to nie ma znaczenia, to jest chyba na bakier z logika.