rejestrowanie bez OC i przeglądu

14 października 2008, 17:55
zgadza się
-jeżeli ma ponad 40 lat to nie musisz mieć żadnego dodatkowego papieru i możesz go zarejestrować bez OC
-z przeglądem jest gorzej, też tak kiedyś miałem, ale jak wiadomo w Polsce w każdym urzędzie mają własny pomysł na interpretację przepisów. Generalnie jest tak że, dadzą ci tymczasowy dowód na 30 dni ale po 30 dniach jak nie będziesz miał nadal przeglądu to ci go przedłużą na następne 30dni. Nie powinno być z tym żadnych problemów ja sam przedłużałem 2 czy 3 razy. Możesz tez nie przedłużać i skutek będzie jedynie taki że teoretycznie nie będziesz mógł jeździć, na czym ci raczej nie zależy. Generalnie jednak polecał bym ci zrobić ten przegląd i odebrać stały dowód rejestracyjny, będziesz miał już z głowy i jak wiadomo z urzędami lepiej nie zadzierać. Pewnie już będą mieli focha że, się powołujesz na jakieś tam przepisy aby rejestrować bez OC i zawracasz im głowę jakąś tam niestandardową procedurą. Pamiętaj w naszym kraju petent jest dla urzędu a nie na odwrót, oni sobie myślą że my im na złośc przychodzimy aby się obijać nie mogli.
1
2
3
14 października 2008, 17:58
qubek napisał(a):Nie wiem skad sie to ludziom ubzduralo. Niezaleznie od tego czy samochod ma aktualny przeglad czy nie i czy jest sprawny technicznie czy nie po zakupie obywatel ma obowiazek pojazd przerejestrowac. Dlatego urzad nie moze odmowic tego przerejestrowania. Zreszta po kiego grzyba mial by to robic? Pomijam fakt ze jedna z funkcji miekkiego dowodu jest umozliwienie zrobienia przegladu - nie ma na nim takiej rubryki.

qubek to ja z innej strony. A co z wyrejestrowanym w 1991 i kupionym na umowę kopna sprzedaży w 2008 ?? czy zarejestrować dopiero mogę jak będe miał przegląd do pierwszej rejestracji czy tez tak jak piszesz powyzej, że na miękki a dopiero z przegladem do I rej, iść po sztywny??
14 października 2008, 18:46
Jak kupisz samochód to masz 30 dni na przerejestrowanie. Jeżeli samochód był zarejestrowany w innym urzędzie/gminie to automatycznie dostaniesz tymczasowy dowód rejestracyjny. Jeżeli nie ma ważnego przeglądu, to musisz zrobić przegląd przed odebraniem stałego dowodu.
Jak pojedziesz na przegląd z tymczasowym dowodem to dostaniesz potwierdzenie na osobnej kartce.
Nie ma żadnej kary za przekroczenie terminów. Jedyne co cie może spotkać wredyzm ze strony urzędników, jeżeli masz coś nietypowego i tak się na tobie wyżyją ;-)
1
2
3
14 października 2008, 18:51
oloxxx-
i tu są też schody WYREJESTROWANY
jedyna możliwość rzeczoznawca i żółte numery
i znowu przegląd napewno jeden do końca świata (ale nie w każdej stacji)
a o OC to wiadomo auta powyżej 40tki żaden problem

Qubek - o tym że oni muszą dać miękki niewiedziałem ..
A o naszym "nabywca" miesięcznym obowiązku niby wiem ? ale też niekarają jak tego niezrobisz
powyżej 1000 zł na umowie najważniejsza jest skarbówka i stępel na umowie...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
14 października 2008, 19:19
oldtimerradio napisał(a):oloxxx-
i tu są też schody WYREJESTROWANY
jedyna możliwość rzeczoznawca i żółte numery
i znowu przegląd napewno jeden do końca świata (ale nie w każdej stacji)
a o OC to wiadomo auta powyżej 40tki żaden problem

:smt017
z tego co się dowiadywałem i czytałem ustawę to do końca 1996 r auto mogło byc z różnych przyczyn wyrejestrowywane i rejestrowane ponownie ,tymczasowo i na stałe i nie robiło to większej różnicy przy popownej rejestracji( powody np. wyjazd , choroba itp.) od 1997 wyrejestrowane auto można było zarejestrować na podstawie dwóch powodów:
1, zabytek
2, odzyskany po kradzieży

mój jest wyrejestrowany w 1991 i nie powinienem mieć problemu z rejestracja nie potrzebując oświadczenia rzeczoznawcy i na białe blachy.
tak wg ustawy wywnioskowała moja znajoma prawnik i tak samo stwierdziła pani urzędniczka podczas mojej rozmowy. urzędniczka powiedziała ,że do pierwszej rejestracji mam się zgłosić do urzędu z wynikiem rozszeżonego badania technicznego . Stwierdziła ,że termin od zakupu nie robi problemu bo np. auto żeby było sprawne będzie się remontować np 2 lata a do tego czasu nie jestem w stanie przecież posiadać pozytywnego wyniku z badania tech.

A JAK TO JEST W FAKTYCZNIE? ktoś to przechodził?
14 października 2008, 21:12
olo xxx napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):oloxxx-
i tu są też schody WYREJESTROWANY
jedyna możliwość rzeczoznawca i żółte numery
i znowu przegląd napewno jeden do końca świata (ale nie w każdej stacji)
a o OC to wiadomo auta powyżej 40tki żaden problem

można było zarejestrować na podstawie dwóch powodów:
1, zabytek
2, odzyskany po kradzieży

mój jest wyrejestrowany w 1991 i nie powinienem mieć problemu z rejestracja nie potrzebując oświadczenia rzeczoznawcy i na białe blachy.

A JAK TO JEST W FAKTYCZNIE? ktoś to przechodził?

Obawiam się, ze oldtimerradio ma rację. Ustawa mówi o zabytku czyli o pojeździe zarejestrowanym jako zabytek. Taki możesz wyrejestrować i zarejestrować ponownie... jako zabytek. Dla przykładu, zabytkiem jest budynek wpisany do rejestru, a nie budynek po prostu stary.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
14 października 2008, 23:12
myślę że skoro prawo nie może działać wstecz to skoro został wyrejestrowany czasowo czyli z możliwością ponownego zarejestrowania to nadal ta możliwość istnieje
ale to kwestia interpretacji tak samo jak przy odpowiedniej interpretacji koran każe zabijać innowierców
chyba przesadziłem z tym przykładem ;)
1
2
3
15 października 2008, 03:46
hades307 napisał(a):ale to kwestia interpretacji tak samo jak przy odpowiedniej interpretacji koran każe zabijać innowierców
chyba przesadziłem z tym przykładem ;)

Skoro ogony bobrze pokryte są łuską to bóbr jest rybą, a zatem bobrze pluski w sosie chrzanowym są potrawą postną :-D
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
15 października 2008, 07:46
A OC musisz mieć żeby wogóle wyjechać na ulice, w urzedzie komunikacji nie dadzą Ci dowodu jak nie pokażesz OC

A OC można wykupić do umowy kupna
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
15 października 2008, 08:33
tomko napisał(a):A OC musisz mieć żeby wogóle wyjechać na ulice, w urzedzie komunikacji nie dadzą Ci dowodu jak nie pokażesz OC
Kolega nie chce wyjezdzac na ulice. To nie jest tak ze w urzedzie komunikacji jest zakaz "dawania dowodu" gdy nie ma OC. To jest tak, ze urzednik ma obowiazek powiadomic odpowiednie instytucje o twoim braku OC jesli je stwierdzi. Wiec czesto wolu zrobic na zasadzie "Pan powinien miec OC, wiec ja tu Pana nie widzialem, nastepny prosze". Sek w tym ze ponad 40to letni samochod nie musi miec OC wiec....

Nie wiem jak z pojazdami wyrejestrowanymi w czasie gdy mozna bylo wyrejestrowywac a potem spowrotem zarejestrowac.
Podobno pracuja nad zmiana przepisow i znacznym ich uproszczeniem, ulatwiajac nam zycie. Tylko ze to bedzie dotyczyc pojazdow przeznaczonych pod zolte tablice. Ale to nie jest problem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 października 2008, 13:48
oldtimerradio napisał(a):a o OC to wiadomo auta powyżej 40tki żaden problem

.
qubek napisał(a):Sek w tym ze ponad 40to letni samochod nie musi miec OC wiec....

i tu jestescie w bledzie...

owszem..jesli samochod skonczy 40lat, i jest przepis ze OC nie musisz miec...pod jednym ISTOTNYM spelnionym przez wlasciciela warunkiem...ZE WYPOWIEDZIAL UMOWE ostatniego WAZNEGO UBEZPIECZENIA OC..
jesli tego nie zrobil..to..samochod moze miec i 100lat..a OC ma byc wazne, ze wszytskim KONSEKWENCJAMI nie oplacenia go......
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
20 października 2008, 13:54
gino napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):a o OC to wiadomo auta powyżej 40tki żaden problem

.
qubek napisał(a):Sek w tym ze ponad 40to letni samochod nie musi miec OC wiec....

i tu jestescie w bledzie...

owszem..jesli samochod skonczy 40lat, i jest przepis ze OC nie musisz miec...pod jednym ISTOTNYM spelnionym przez wlasciciela warunkiem...ZE WYPOWIEDZIAL UMOWE ostatniego WAZNEGO UBEZPIECZENIA OC..
jesli tego nie zrobil..to..samochod moze miec i 100lat..a OC ma byc wazne...
ups :roll:
Nieznośna lekkość butów
21 października 2008, 08:32
ADI napisał(a):
gino napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):a o OC to wiadomo auta powyżej 40tki żaden problem

.
qubek napisał(a):Sek w tym ze ponad 40to letni samochod nie musi miec OC wiec....

i tu jestescie w bledzie...

owszem..jesli samochod skonczy 40lat, i jest przepis ze OC nie musisz miec...pod jednym ISTOTNYM spelnionym przez wlasciciela warunkiem...ZE WYPOWIEDZIAL UMOWE ostatniego WAZNEGO UBEZPIECZENIA OC..
jesli tego nie zrobil..to..samochod moze miec i 100lat..a OC ma byc wazne...
ups :roll:

Gino, pokreciles dwie rozne rzeczy i wyszla bzdura.
Jesli wlasciciel (czy to nowy czy to stary) nie wypowiedzial poprzedniej umowy, to znaczy tylko (czy tez az) tyle ze caly czas ona obowiazuje. Czyli ze masz OC. Jedyne czym to grozi to to, ze towarzystwo sie u Ciebie upomni o zalegla oplate za to OC.
Fakt posiadania OC nie zobowiazuje do posiadania OC. To nie ma sensu ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 października 2008, 14:20
qubek napisał(a):
ADI napisał(a):
gino napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):a o OC to wiadomo auta powyżej 40tki żaden problem

.
qubek napisał(a):Sek w tym ze ponad 40to letni samochod nie musi miec OC wiec....

i tu jestescie w bledzie...

owszem..jesli samochod skonczy 40lat, i jest przepis ze OC nie musisz miec...pod jednym ISTOTNYM spelnionym przez wlasciciela warunkiem...ZE WYPOWIEDZIAL UMOWE ostatniego WAZNEGO UBEZPIECZENIA OC..
jesli tego nie zrobil..to..samochod moze miec i 100lat..a OC ma byc wazne...
ups :roll:

Gino, pokreciles dwie rozne rzeczy i wyszla bzdura.
Jesli wlasciciel (czy to nowy czy to stary) nie wypowiedzial poprzedniej umowy, to znaczy tylko (czy tez az) tyle ze caly czas ona obowiazuje. Czyli ze masz OC. Jedyne czym to grozi to to, ze towarzystwo sie u Ciebie upomni o zalegla oplate za to OC.
Fakt posiadania OC nie zobowiazuje do posiadania OC. To nie ma sensu ;)
nie wyszla bzdura bo....
kupujac samochod.. po 30dniach od kupna..stajesz sie..AUTOMATYCZNIE ''spadkobierca'' polisy/o ile jej w ciagu tych 30dni nie wypowiedziales.../ i...jesli ona trwala np do 31 grudnia 2005 to..1stycznie ..znow AUTOMATYCZNIE przechodzi na rok 2006..i nie wazne czy cokolwiek podpisales czy nie,czy polisa byla na poprzedniego wlasciciela czy na Ciebie..
...wiec..juz masz kolejny rok do oplacenia..mozesz nie placic..ale..''wisi'' to na Twoim koncie...
i tak do dnia dzisiejszego...
pewnego dnia..dostaniesz pismo..ze...wisisz za OC od dnia kupna..do dnia dostarczenia pisma...
dlaczego nie robia tego odrazu....?
bo maja na to 10lat..
im dluzej nie placisz, tym wyzsze odsetki..
moga upomniec sie w ostatnim m-c owych 10lat..
i nic z tym nie zrobisz...ze nie iwedziales..to nic.PRAWO JEST PO ICH STRONIE...

dopuki nie rozwiazesz umowy z ubezpieczalnia..OC PRZECHODZI AUTOMATYCZNIE NA NASTEPNY ROK...i nie dziala tu klauzula o 40letnim aucie..bo..NIE ROZWIAZALES UMOWY..
jak ja rozwiazesz...max ostatniego dnia trwania OC ..a samochod ma skonczone 40 lat...wtedy faktycznie mozesz nie placic za nastepny rok..i moze wypuic OC np tylko na okres wakacyjny...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
21 października 2008, 14:24
no to mam pytanie skąd mogę się dowiedzieć czy np na któreś moje auto nie jest cały czas kontynuoawana umowa w jakimś towarzystwie? Nigdy nie wypowiadałem umowy ubezpieczalni.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy