Witam,
mam mały problem, a mianowicie nie mogę założyć przedniej szyby do mojego Garbiego (rocznik 68). Kupiłem nową klejoną szybę, nie za bardzo ona pasuje.Po założeniu mniej więcej połowy uszczelki okazało się, że z jednej strony szyba za bardzo odstaje od karoserii (2-3 cm) tak, że nie można jej swobodnie założyć do końca. Ponieważ jest to szyba klejona, a więc podatna na pęknięcia, boję się naginać ten niezałożony koniec w obawie przed uszkodzeniem szyby. W pewnym momencie przyszło mi do głowy, że może jest to wada produkcyjna, ale po wyjęciu szyby i przymierzeniu jej do starej (hartowanej) okazało się o dziwo, że są identyczne.
Miał ktoś może taki przypadek? Proszę o radę, co w takiej sytuacji robić. Czy w ogóle da się taką szybę założyć?
PS. Nie wiem, czy jest to ważna informacja w tym przypadku, ale zakładam szybę z nałożoną uszczelką i klinem.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za rady.
mam mały problem, a mianowicie nie mogę założyć przedniej szyby do mojego Garbiego (rocznik 68). Kupiłem nową klejoną szybę, nie za bardzo ona pasuje.Po założeniu mniej więcej połowy uszczelki okazało się, że z jednej strony szyba za bardzo odstaje od karoserii (2-3 cm) tak, że nie można jej swobodnie założyć do końca. Ponieważ jest to szyba klejona, a więc podatna na pęknięcia, boję się naginać ten niezałożony koniec w obawie przed uszkodzeniem szyby. W pewnym momencie przyszło mi do głowy, że może jest to wada produkcyjna, ale po wyjęciu szyby i przymierzeniu jej do starej (hartowanej) okazało się o dziwo, że są identyczne.
Miał ktoś może taki przypadek? Proszę o radę, co w takiej sytuacji robić. Czy w ogóle da się taką szybę założyć?
PS. Nie wiem, czy jest to ważna informacja w tym przypadku, ale zakładam szybę z nałożoną uszczelką i klinem.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za rady.
