rebel napisał(a):Niestety takie zabawki (profesjonalne, wyczynowe głowice) nie należą raczej do tanich. To samo się tyczy porządnych głowic od renomowanych specjalistów - jak Steve Timms, czy Fumio Fukaya.
W przypadku tych najdroższych ich cena zbliża się do połowy ceny całego silnika...
Może ktoś zna w okolicach Warszawy (lub gdzie indziej w Polsce) speców od portingu głowic? Mam na myśli takich z wiedza, doświadczeniem, dobrą reputacją i referencjami.
Nie wierzę, że takich nie ma. Ktoś chyba obrabia w Polsce głowice samochodowe do sportu...
Może Kozierański?
Rebel - samo pojęcia "Porting" w Polsce jeste mało znane, firmy nie wiedzę też co to flow bench więc nie ma co szukać jakiegoś speca od portingu - jeszcze nie. Ludzie bardziej kumaci już zaczęli coś kombinowac i czyta się na forach, że mają coś kupić, byli w stanach i podpatrzyli, że wiedza jak, ale... to nie wystarczy - bo nie mają praktyki

myśle, że z czasem będzie kilku speców, ale teraz mogą mieć doświadczenie co najwyżej roczne i głowice obrobione, które można policzyć na palcach jednej ręki...to mało
BTW. w Polsce "obróbka głowic" to :
1. ciśnieniowe sprawdzenie szczelności głowicy (podstawowa usługa w przypadku objawów takich jak: kompresja w układzie chłodzenia, widoczne pęknięcia na płaszczyźnie głowicy, znaczny ubytek płynu chłodzącego, mieszanie oleju z płynem)
2. planowanie głowicy
3. obróbka gniazd zaworowych
4. sprawdzenie szczelności gniazd zaworowych
5. wymiana gniazd zaworowych
6. regulacja luzów zaworowych
7. osiowanie wałka rozrządu
8. wymiana uszczelniaczy
9. wymiana prowadnic zaworowych
10. regeneracja gniazda popychacza (tzw. szklanki)
11. regeneracja gwintów pod świece
12. szlif przylgni zaworu
13. wyciąganie zapieczonych lub urwanych świec żarowych i wtrysków
Aż tyle...albo raczej "tylko" bo o ile obrabia sie gniazda zaworowe, to obróbkę zaworów pod kilka kątów trzeba się prosić - bo mało kto sie podejmuje...że już o powiększaniu komory spalania, dolotów trzeba zapomnieć
