1303 zamkniecie budzika

2 stycznia 2009, 23:21
nie jestem jakimś guru ziom ale potrafie obserwowac. A robie to na tyle długo żeby co nieco zaobserować i się nauczyć. to co umiem to jedynie malutki ułamek tego co widze w codzinnej pracy ludzi od kttórych się uczę. Dla nich to codzienność, i nic nadzwyczajnego... dla mnie nadal nieodkryte fakty wiedzy.

to powiedz mi wodzu czemu nie słyszymy o tobie w TV czy radiu nie oglądamy twoich super wypasionych aut kótre budujesz perfekcyjnie jak cytjesz ksiazki ;) czemu jeszcze nie bijesz rekordów? a twoje głowice nie są znane na calym świecie?

ale nie wazne... ja robie to co lubie uczę się i sprawia mi to niesamowitą frajde, samo słuchanie zwykłych rozmów kumpli opowiadajacych o na prawde szybkich autach jak o gotowaniu rosołu itp... spędzanie 12-15 godzin w warsztacie dziennie a czasem całych dób przed wyscigami... to jest to dla czego siedze w tym od jakiegoś czasu.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
2 stycznia 2009, 23:33
Michał2 napisał(a):Czym różni się szlifowanie zaworu w garbusie od szlifowania zaworu od czegokolwiek innego ?obróbka gniazd ?obróbka kanałow ?
Michal, piszesz jakbys w ogole nie rozumial tematu. Obrobka gniazda i zaworu? Jasne, nie ma problemu. Fachowcow od tego znajdziesz w Polsce wielu, choc nie kazdemu bedzie sie chcialo bawic.
Obrobka kanalow? To chyba jednak troche inna sprawa? Troche jak skladanie tekstu w drukarni vs napisanie ksiazki.
Przede wszystkim trzeba wiedziec jaki ksztalt kanalu dziala, a jaki nie. Po tem trzeba wiedzisz jaki ksztalt dziala w danej sytuacji. To gdzie sa elementy ktore trzeba omijac zeby sie nie przebic za daleko to juz pestka, bo mozna sie tego latwo dowiedziec. Oczywiscie pamietajac, ze 99% fachowcow od glowic w Polsce nie zna poszczegolnych typow seryjnych i nieseryjnych glowic do Garbusa. Owszem, moga sie tego nauczyc, ale to wymaga czasu, ktory kosztuje. Kto zaplaci? Bo samo wykonanie kanalu to juz nie jest problem. Wymaga "tylko" czasu, precyzji i minimum umiejetnosci. To w Polsce znajdziesz. Z tym ze to "tylko" jest bardzo kosztowne.
Tak jak mowia poprzednicy, okreslone ksztalty mozna skopiowac. W ograniczonym zakresie, bo mowimy o trojwymiarze a wzor mozemy sobie poogladac na obrazku w internecie, jak ktos nam fotke laskawie zrobi. Pestka.
Przejzyj sobie.
http://cal-look.no/lounge/index.php/topic,5367.0.html
A to tylko maly wycinek, watek dotyczy bardzo specyficznego podtematu, bardzo specyficznej glowicy i bardzi specyficznego zastosowania. I gowno pomaga w innych wypadkach.

Powiem Ci tak. Masz racje ze ten temat mozna ugryzc. Nie trzeba miec zadnego specyficznego wyksztalcenia. A jesli ktos stanie sie w tym dobry, to moze zarabiac niezle pieniadze - konkurencji rodzimej brak, a jako ze mamy globalizacje to mozna wejsc na rynki swiatowe. Co o tym myslisz?

Dodam jeszcze dla zachety ze nigdy glowica kupiona przez internet, nawet jesli nie bedzie to produkt masowy a efekt pracy jednego ze specjalistow jak firma z linku na poczatku nie bedzie tak dobrze zrobiona jak taka ktora powstala na dzieki osobistej wspolpracy fachowca z klientem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 stycznia 2009, 01:17
Pytania i aluzje nie do mnie, ale sie wtrace sie :P
qubek napisał(a):Tak jak mowia poprzednicy, okreslone ksztalty mozna skopiowac. W ograniczonym zakresie, bo mowimy o trojwymiarze a wzor mozemy sobie poogladac na obrazku w internecie, jak ktos nam fotke laskawie zrobi. Pestka.

Przesadzasz :D
qubek napisał(a):A jesli ktos stanie sie w tym dobry, to moze zarabiac niezle pieniadze - konkurencji rodzimej brak, a jako ze mamy globalizacje to mozna wejsc na rynki swiatowe. Co o tym myslisz?

Konkurencji brak, ale kupcow jeszcze wiekszy... W tym zakresie nie da sie wybic z Polanda na pewno ;)
qubek napisał(a):Dodam jeszcze dla zachety ze nigdy glowica kupiona przez internet, nawet jesli nie bedzie to produkt masowy a efekt pracy jednego ze specjalistow jak firma z linku na poczatku nie bedzie tak dobrze zrobiona jak taka ktora powstala na dzieki osobistej wspolpracy fachowca z klientem.

Racja... ale tylko przy zalozeniu, ze fachowiec (uznany, czy nie) zrobi robote na tyle idealnie, na ile reczna robota pozwala... CNC to jednak potega doskonalosci ksztaltu i symetrii...

Tutaj przykladowo... Tims'owie glowic wyrezali strasznie duzo...

http://www.thesamba.com/vw/classifieds/detail.php?id=696267

...ogolnie rzecz biorac - porzadny sprzet, ale ja nie oddalbym klientowi glowic z tak niesymetrycznymi wejsciami portow... cale zalamanie sufitu w kanalach musi sie roznic przez to i idealnie juz nie jest...
3 stycznia 2009, 11:33
Nie, aluzje akurat do Michala byly :)
Gabi Car napisał(a):
qubek napisał(a):Tak jak mowia poprzednicy, okreslone ksztalty mozna skopiowac. W ograniczonym zakresie, bo mowimy o trojwymiarze a wzor mozemy sobie poogladac na obrazku w internecie, jak ktos nam fotke laskawie zrobi. Pestka.


Przesadzasz


Mozliwe, ale naprawde wydaje mi sie to trudne do skopiowania. To nie jest cos co jest dokladnie okreslone, typu "przykrecasz momentem x sruby w kolejnosci Z Y W T". Nie zrobisz szablonu calego przebiegu kanalu przeciez.

A CNC? Za pomoca CNC wszystkiego nie zrobisz. I glowice CNC bez dodatkowych zabiegow nie wydaja sie dawac oszalamiajacych efektow. Tzn - CNC to rewolucyjny wynalazek i bardzo przydatne narzedzie, ale nie wystarczy zeby zrobic dobra glowica, choc jest w tym bardzo pomocne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 stycznia 2009, 12:05
Zobacz liste wymagan:

1) sprzetu
2) wyobrazni przestrzennej i precyzji manualnej
3) czasu (ewentualnie pieniedzy Cool)
4) wzorcow
5) wiedzy w zakresie dzialania silnika

Z uwagi na niepowszechnosc tej wyroznionej cechy - napisalem pozniej, ze nie kazdy jest w stanie to zrobic, jak to nazwalem - klasowo :twisted:

Prawda jest taka, ze kazdy, kto obrabia recznie glowice i jest w tym dobry - potrafi rysowac, malowac, rzezbic, itd... a przede wszystkim jest w stanie robic wierne kopie gotowych obiektow :wink:

Jasna sprawa, ze glowica CNC idealna pod dany silnik nie musi byc, ale chodzi o to, ze jej poprawienie jest o wiele prostsze, niz rezanie takiej samej w standardowej postaci od poczatku...

Punkt odniesienia jest po prostu idealny, wiec robota jest o wiele latwiejsza :D

Wlasnie dlatego CB044 Wedgeport po modyfikacji daje jednak lepsze rezultaty, niz robione w pelni recznie Signature Timsa... ale to sprzet tylko na wyscigi, wiec mozna o tym zapomniec poki co :P
3 stycznia 2009, 12:08
Gabi-Car napisał(a):C idealna pod dany silnik nie musi byc, ale chodzi o to, ze jej poprawienie jest o wiele prostsze, niz rezanie takiej samej w standardowej postaci od poczatku...

O to mi chodzi.
Recznie bez CNC, mozna zrobic to samo co CNC plus recznie ale do tego potrzeba bardzo duzo czasu dobrego fachowca - marnotrawstwo. I fachowiec musi byc wystarczajaco dobry.

Co do reszty to tez sie zgadzam
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 stycznia 2009, 14:18
Tyka
Ja Ci wcale nie zamierzam dopiec, czy udowadniać swojej wyższości.
Chcę tylko przekonać że nie święci garnki lepią. I spowodować mniej ochów i achów na temat zagranicznych" tunerów "i więcej doceniania krajowego myślenia i roboty .Bo ono jest, było i będzie. Czy uważacie że zrobienie czterdziestu paru koni z Malucha jest łatwiejsze niż z Garbusa 100 ? Garbus ma olbrzymi rynek stosownych gotowych elementów.W maluchu trzeba się było przedzierać przez wszystko,poczynając od przysłowiowej uszczelki a na gównianej jakości i krzywych korpusach kończąc. I dało się ?
A dlaczego to się nie rozpowszechniło to Gabi-Car już wyjaśnił , a i nic nowego nie powiedział -wszyscy wiemy-brak kasy. Takimi rzeczami bawią się ludzie młodzi-a ci groszem nie śmierdzą . szkoła studia , a potem praca ,dom ,dzieci i proza życia. A jak kogoś stać na zabawki to raczej nie robi tego samodzielnie-bo niema na to czasu -trza kaskę zarabiać ,a jak już to kupi coś lepszego niż Garbus.
Żonaty jesteś ? Domyślam się że nie, a jak tak, to kwestia czasu kiedy spędzanie dni (i nocy) w warsztacie przy autku zacznie przegrywać finansowo z fotelami, telewizorami itd. Auto owszem tak ale nowe ,nowoczesne i wygodne,a nie stare graty... :wink: :-D Zresztą i tak młodemu dzisiaj prościej (i taniej) zajechać pod dyskotekę gotowcem 'bemolką " (skąd innąd złego słowa na markę nie powiem -jeno zdresiona :wink: :-D ) czy innym Golfem GTI. U nas Garbus (jak i inne klasyczne autka ) to droga zabawa dla wąskiej grupy prawdziwych pasjonatów. Wystarczy popatrzeć na forum -ilu jest stałych bywalców a ilu pojawia się i znika..Albo Allegro...Sam umiem liczyć i widzę że jak bym czas potrzebny do zrobienia mojego ogórka poświęcił na zarabianie pieniędzy, to już bym dawno gotowego, ładnego ,współczesnego kampera (bo w tym kierunku zmierzałem) kupił- i pewnie się na tym skończy-niestety. Podobnie z innymi moimi zabawkami :Mini stoi parę lat nie ruszone. Niedawno sprzedałem ostatni motocykl- (a miałem ich trochę-był moment że 14 sztuk równocześnie :-D )-zrobiłem nim w sezonie całe 2000 km :cry: :evil:
Sam wiesz ile kasy i czasu trzeba władować w garbusa żeby szybciej jeździć , a popatrz na rynek za ile można kupić choćby Porsche 924 czy nawet 928.Nie chcę rozpoczynać dyskusji w tym kierunku- chodzi mi o to że jest obecnie wiele szybkich samochodów w lepszym zasięgu finansowym niż Garbus na sterydach. Na zachodzie jest trochę inaczej- ich te szybkie współczesne samochody po ulicach rozjeżdżają- wręcz beka się nimi :wink: :-D- a garbusem nie koniecznie :wink: :-D Sam napisałeś -że jak ktoś się chce pokazać to klasyk. Ale ja przewiduje że i tak będzie coraz mniej chętnych na wykręcony silnik (bo jednak -z całym szacunkiem-lufciany bokser z pojedyńczym wałkiem i dwuzaworowymi głowicami nijak nie dorówna wielozaworowym, wielowałkowym,doładowanym, cieczą chłodzonym itd itp współczesnym konstrukcjom) a coraz więcej chętnych będzie na jak najstarsze oryginały. I oryginalna lampka z pięćdziesiątego któregoś roku będzie bardziej w cenie niż zestaw wypasionych hiper super gaźników-
Ale to temat na całkiem inną dyskusję.
Wracając do mojej skromnej osoby. Zapewniam że nie cytuję świadomie książek a i wiedzy trochę mam. Jestem mechanikiem z zawodu ,wykształcenia i zamiłowania. Obecnie nie pracuje w motoryzacji ale miałem do czynienia wiele lat. I z tuningiem też.A i kontakt z kolegami co sie ostali jest.I samemu tez sie dłubie trochę... Dlaczego nie zrobiłem kariery ? Tak się złożyło. Bom dupa ?Bom leniwy ? Bo coś umieć, a umieć się sprzedać to dwie różne rzeczy ? Nie wiem.Czasem żałuję. Kierowcą jestem takim sobie-jak na amatora może nawet dość dobrym, ale Kubica ze mnie nigdy nie był i nie będzie
:wink: -choć zaczynałem podobnie- epizod gokartowy miałem. Nie umiem szybko jeździć -parę bolesnych przygód mi to uświadomiło. Zresztą demon prędkości mnie nie wciągnął . Zabytki wolę. Ale tu też proza życia mnie pokonała-niestety.
Zaczynałem pewnie jak większość: Komarki, WSK wyciągane ze stodół. Junaki.
Póżniej, a raczej równolegle, Syrenki Trabanty Maluchy.... No i co tego że dało się zrobić Komarka by wyciągał 70 jak Simsonek tak jeżdził od razu, i lepiej ,i dłużej. :wink: :-D Od Simsonka lepiej jeździła WSK. Podrasowana WSK szybciej od innej WSKi. Szybciej od Jawy i MZki -ale... już nie lepiej. Bo to nie tylko silnik. Skrzynia ,sprzęgło,hamulce,koła zawieszenie, rama....czyli praktycznie inny pojazd.Z samochodami było podobnie. Syrenka z silnikiem Wartburga, z poprawionymi kanałami i trzema gaźnikami BV od eMZetki ...To było coś ! Tyle że Wartburga też dało się podrasować.I dużego Fiata też. I jakby lepiej i na dłużej starczał :wink: to miało sens jak miedzy WSK a czymś lepszym była przepaść cenowa. Podobnie z maluchem. Sport . Owszem to była jak najbardziej motywacja-dobrze zrobiony Maluch potrafił coś pokazać. W swojej klasie. Ale Mini Morris robił go jak chciał i kiedy chciał. I to często w wersji "cywilnej" Z Garbusem jest inaczej ?
Dlatego podchodzę do tematu z pewnym dystansem. Ciekawe ,owszem.
Ale jest to forma rozrywki. Innej motywacji niż kaprys nie mająca. Nic w tym złego, a wręcz przeciwnie. Ale...co jesteś w stanie tak naprawdę udowodnić takim rasowanym Garbusem? I komu ?Na 400 metrów ?zapewne ale jakie to ma odniesienie do cywilnej jazdy ? Dresom w Beemce ? na światłach zapewne ... Bo jak prosta będzie krzywa albo dłuższa, to już takie oczywiste nie będzie. A wyjedź na jakiś tor i co ? I proszę nie porównywać garbusa z jakimś rodzinnym kombi z mniejszym w dodatku silnikiem, ale ze współczesnym autem "z ambicjami ' w podobnej klasie pojemnościowej...

Czemu ma służyć ten mój przydługawy wywód ?
Po pierwsze mojej przyjemności -pogadania sobie :wink: :-D :-D
Po drugie spowodowaniu nie wciskania kitu ludziom ze da się z silnika garbusowego zrobić jakąś rakietę niebywałą, zadziwiającą swoim zaawansowaniem technicznym. Owszem da -w klasie garbusa itp. Można zadziwić świat ,ale na zasadzie " łoooo ,jaki szybki Garbus "... :shock: :-D :-D i tyle.
Dla garbusiarza będzie to aż tyle, a dla posiadacza Nissana ZX tylko tyle..
Tyka, Qubek
nie chce ani wam ani innym podcinać skrzydeł....Ani wypinać własnej klaty przed was -konkrety w temacie garbusa znacie na pewno lepiej...
Ale... zajrzyj (cie) przy jakiejś okazji pod pokrywkę już może nie Nissanowi 300 ZX (choć zapewniam ze warto :wink: :!: ) ale np takiemu motorkowi Ducati...Dla poszerzenia horyzontów.... :wink: :-D :-D
A co do reszty w temacie "zrobienia" głowic Garbusa to już
Gabi-car to dobrze ujął...
3 stycznia 2009, 14:50
Jestem kawalerem, wyszwdłem za Garba i jemu poświecam życie... jeśli znajdzie sie kobieta która będize tolerować w 150% moje zboczenie zostanie przy mnie jeśli nie... sorry nara.
Nie znasz mnie Kolego i nie wiesz do jakich poświęceń jestem zdolny zeby tylko robić to co lubie...

Poza tym nigdy nikt z nas nie porywnywał garba do rodzinnego auta i porównywanie go z nowymi autami sensu najmniejszego nie ma.

toje wypowiedzi kieruja sie tylko w jednym kierunku... garb musi być trupem...

co do 1/4 tak to moje hobby... a weź 1500konnego dragstera i jedź se podriftuj... człowieku pomyśl co do czego porównujesz... albo weź auto do driftu i jedź na paryż dakar do Ameryki pd jak to ma teraz miejsce... Pomyśl troche zanim coś napiszesz.
My byudujemy auta głównei w kierunku 1/4 mili i osobisię mało mnie obchodzi czy to bedzie głośne zimne auto i sztywne jak ch.. po wiagrze. Mnie sie to podoba i jechałem tak do uk i z powrotem i w cale mi to nie rpzeszkadzało.
i co to za porównywanie garba (samochodu w ogóle) do motoru... to ja napisze co tam ducatti prom kosmiczny to jest cos... Bez sensu...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 16:01
a co do ścigania sie z BMW ;) hehe
http://www.youtube.com/watch?v=WF0mLfYFmbs&feature=channel_page
http://www.youtube.com/watch?v=7viK-BTl7KM&feature=channel_page
BMW miało ponad 2l ja 1776 ;)

a tutaj garb z silnikiem 2276 (wolnossący tylko EFI) mojego Kumpla Glyna Morgana:
http://www.youtube.com/watch?v=rJgREGaoJaw&feature=channel_page
tutaj mój szef w 2005 roku z tego co pamietam to było w diggerze 2332 Turbo EFI bez nos:
http://www.youtube.com/watch?v=P0Dx_zzUq-I&feature=channel_page
z diggerem niestety veyron na 1/4 nie daje rady jak to obliczyli panowie z wierzy na Santa Pod.
aha tu jeszcze żeby nei było filmik z 2002 roku bodajrze jeszcze digger był tylko na EFI (aha digger to auto cwilne ;) z MOT i taxem - nie porównywac do plskiego załatwianego przeglądu...)
http://www.youtube.com/watch?v=eGgIJopT2ug&feature=channel_page
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 17:03
ech o czym Ty piszesz? takie dyskusje były już nie raz. Ostatnio podliczyłem moje wydatki na silnik i na sam samochód coby go ten silnik nie rozerwał lub mnie ;) i wiesz co mi wyszło? fajną betę mógłbym sobie kupić. a wiesz co następnie sobie pomyślałem? że mam to w dupie, bo wolę taką betę swoim garbem wciągnąć, dlatego kupiłem następnego i jak tylko będę miał $$ będę swoją kolekcję powiększał.

a co do zmniejszenia zainteresowania szybkimi silnikami w garbie HA HA HA jest coraz większe. tylko ta pieprzona komuna sprawiła, że jestesmy w tym tak zacofani. teraz jest $$, łatwy dostęp do informacji i części z całego świata, to będzie się tylko rozwijać, czego jeszcze nie widać bo nie wszyscy się tym chwalą, ale popyt na to jest jak najbardziej i będzie się zwiększał. Równolegle oczywiście z rosnącym myśleniem ortodoksyjnym - śrubki itp...

a co do silników, ja wciągnę większość samochodów klasy średniej na drodze, a nie mam jakiegoś wielkiego silnika, są większe i one jak najbardziej dadzą radę i większym... porównując takie wyniki do prostoty budowy i możliwości zrobienia wielu rzeczy samemu jest to wręcz nieprawdopodobne. więc jak najbardziej można ludziom wciskać, ze się DA.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
3 stycznia 2009, 17:18
Mam wrażenie że wiele to Ty z mojego wywodu nie zrozumiałeś...
No i nieco się różnimy pojęciami szybkości....
:wink: :-D
No ale przecież powinienem wiedzieć ze "szybki" garbus to znaczy ten na ćwiartkę i "szybko" to te -no właśnie nie wiem-z jaką prędkością kończą auta z czasem powiedzmy 13 sek ?
A tak z ciekawości:
Jak wysoko w rankingu na ćwiartkę jest taki wspomniany Nissan ?-bo na pewno ktoś spróbował ?
A motocykla to masz nie porównywać tylko zerknąć na konstrukcję-tak żeby zobaczyć jak technika w silniku może wyglądać...I że jest jeszcze coś innego na świecie oprócz garbusa...
Wszyscy "rasujący " garbusy nie marzą o niczym innym jak rekordy na ćwiartkę ?- no to faktycznie się wygłupiłem...:wink:
3 stycznia 2009, 17:24
Michał2 napisał(a):Mam wrażenie że wiele to Ty z mojego wywodu nie zrozumiałeś...
No i nieco się różnimy pojęciami szybkości....
:wink: :-D
No ale przecież powinienem wiedzieć ze "szybki" garbus to znaczy ten na ćwiartkę i "szybko" to te -no właśnie nie wiem-z jaką prędkością kończą auta z czasem powiedzmy 13 sek ?
A tak z ciekawości:
Jak wysoko w rankingu na ćwiartkę jest taki wspomniany Nissan ?-bo na pewno ktoś spróbował ?
A motocykla to masz nie porównywać tylko zerknąć na konstrukcję-tak żeby zobaczyć jak technika w silniku może wyglądać...I że jest jeszcze coś innego na świecie oprócz garbusa...
Wszyscy "rasujący " garbusy nie marzą o niczym innym jak rekordy na ćwiartkę ?- no to faktycznie się wygłupiłem...:wink:

twój ukochany nissan robi marne średnie 13 (jako auto salonowe) i kosztuje tyle co 3 albo 4 diggery ;) plus modyfikacje które uczynia go szybkim na 1/4 (bo to mnie interesuje i w tym kierunku buduje garba inne miary szybkości mnie nie interesują).
co do prędkoći na 1/4 w diggerze to jak popatrzysz doklądnie to na tablicy wyników zobaczysz 137MPH...

nie trzeba mieć prędkości max wysokiej zeby mieszac auta...
przyklad: scigajac sie na Modlinie z kumpla Polo on zrobił 17 i na mecie miał około 135-40km/h na robiac 16,4 mialem niecałe 125-30km/h.

mnie kreci przyspieszenie a nie V max... i nie interesuje mie kosmiczna technologia... gdyby tak bło pracowalbym w NASA a nie w VWSS...

Czowieku poza tym uwierz mi nie wiele interesuje mnie nowa technologia i nikt nie mówi czy pisze ze garby są najszybsze an świecie...
ja interesuję sie także klasycznymi Vkami... zażyło? a nowa motoryzacja w ogóle ale to w ogole mnie nie interesuje...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 17:26
Mialem stycznosc z dwoma takimi Nissanami. Jednego widzialem na torze i jesli dobrze pamietam do byly jakies 17tki
Drugi nalezal do znajomego. Straszny kibel. Tzn gruchot. Moze te samochody naleza do kateogorii tych, ktore sa na tyle skomplikowane i drogie w obsludze ze wiekszosc jest niesprawna.
Pamietam ze jak bylem nastolatkiem to byl jeden z moich ulubionych samochodow. Na zywo jednak duzo gorsze robi wrazenie niz w kaalogu.
Sprawny pewnie jakies 14ki kreci
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 stycznia 2009, 17:29
a to on o tym starym rympie pisał... to tak one z większym wysiłkiem kręcą 17'tki :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 17:30
Aha i jeszcze coraz częściej się widuje i słyszy o silniku Subaru w garbie
To -rozumiem -ślepa uliczka jest ?
I co lepiej jeżdzi:garb z silnikiem Subaru,czy Subaru z silnikiem Subaru ?
że też taki Porsche skonstruował nowy silnik ,a nie garbowy udoskonalił....
ńo ale on wiedzy dzisiejszej nie miał...
Dobra .Poddaje się...
Zanim się z tego jaka bezsensowna pyskówka zrobi...
Na koniec mam tylko pytanie z jaką maksymalna prędkością zdarzyło się Wam w życiu jechać ,jak długo i czym ?
I jeszcze jedno :czy któremuś z panów zdarzyło się przewieść np Porschem 928 lub czymś podobnym ?

← Rasowanie