1303 zamkniecie budzika

3 stycznia 2009, 17:36
928 tylko jako pasazer, bardzo mi sie podoba ten samochod. Niestety podobnie jak 300 zx stary i drogi w utrzymaniu wiec pelno egzemplarzy bedacych gruchotami. Ale chetnie bym taki przyjal, sprawny, jakby ktos dawal.
Co do predkosci to odpuszczam temat, bo on prowadzi do awantur. W Polsce mozna jezdzic maksymalnie 130 na autostradzie :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 stycznia 2009, 17:44
A i jeszcze :ciekawe jak by wyglądała taka rywalizacja jakby odcinek był dłuższy i parę zakrętów było... :wink: :-D
Majki ,ile i jakie auta Byś zmieszał ?
Dla mnie "szybkie" to to co rozwija największą prędkość, a jadąc z tą prędkością ma się jeszcze wrażenie że się jeszcze kieruje tym pojazdem :wink: :-D tzn da się przyhamować przed zakrętem, wejść w niego i jeszcze wyjść .
Jak wysoko w rankingu pod tym kątem jest Garbus ? wyżej niż ten Nissan ?
(Miałem przestać ...świętości szargać, ale i tak się awantura zrobi.. :wink: :-D :-D )
3 stycznia 2009, 17:45
ale ty głupio gadasz panie ;)

prędkości:
moj garbus: około 170km/h jakieś 5-7 km
bus mojego szefa z 69 roku 200km/h (jakieś powiedzmy 50-70km) - 12,5s na 1/4 mili.
porsche 911 turbo sjakies 250km/h
pontiac firebird było w milach jakieś 160MPH tak mniejwiecej z Brelina w okolice wolfsburga
michubichi Evolution 8 z tego co pamiętam doszło do 280 km/h tu krótko bo się nam most skończył ;)
wiecej nei pamietam... w Uk czymś cholernie szybkim jechałem ale byłem po bug jamie z Glynem wiec wiele nie pamiętaam ;P
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 17:50
Michał2 napisał(a):A i jeszcze :ciekawe jak by wyglądała taka rywalizacja jakby odcinek był dłuższy i parę zakrętów było... :wink: :-D
Majki ,ile i jakie auta Byś zmieszał ?
Dla mnie "szybkie" to to co rozwija największą prędkość, a jadąc z tą prędkością ma się jeszcze wrażenie że się jeszcze kieruje tym pojazdem :wink: :-D tzn da się przyhamować przed zakrętem, wejść w niego i jeszcze wyjść .
Jak wysoko w rankingu pod tym kątem jest Garbus ? wyżej niż ten Nissan ?

seryjny nissan i seryjny garb - bezsensowne porównanie,
seyjny nissan i dłubany garb dajmy na to jakis germanlook hmm nissana daaaleko w tle ;) wystarczy popatrzyć na wyniki mistrzostw europy w driffcie rok przed tym jak Pollody zdobył mistrzostwo ;)
czytaj Panie Michale o czym piszemy i co nas kręci.
poza tym garbem nawet taką padaką jak moja bardzo miło sie śmiga bokami nawet z 80 konnym silnikiem i jak znaomy który lata bokami od około 5 lat wsiadł w garba... był zdziwiony i powiedzial ze żeby tak nowe auto ogarniało zakręty potrzebowałnby minimum 250 koni...
poza tym prześledź moje posty nie tylko w tym topicu mnei nie interesują zakręty ... gdyby tak było robiłbym mody pod drift a nei drag... (tu radze przeczytać mój post troche wyżej... o driffcie 6 metrowym dragsterem)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 17:52
Michał2 napisał(a):A i jeszcze :ciekawe jak by wyglądała taka rywalizacja jakby odcinek był dłuższy i parę zakrętów było... :wink: :-D
Majki ,ile i jakie auta Byś zmieszał ?
Dla mnie "szybkie" to to co rozwija największą prędkość, a jadąc z tą prędkością ma się jeszcze wrażenie że się jeszcze kieruje tym pojazdem :wink: :-D tzn da się przyhamować przed zakrętem, wejść w niego i jeszcze wyjść .
Jak wysoko w rankingu pod tym kątem jest Garbus ? wyżej niż ten Nissan ?
(Miałem przestać ...świętości szargać, ale i tak się awantura zrobi.. :wink: :-D :-D )

Daze do tego zeby moj byl. Ja ineresuje sie tez i wyscigami na 1/4 ale generalnie lubie samochody, ktore daja przyjemnosc z jazdy. Zakrety wliczam w zakres pojecia "jazda". Nissan akurat jest do przeskoczenia, bo jest wielki, ciezki i niezgrabny a wiekszoc egzemplarzy to kible :) Ale Michal, tez nie zabrnij w slepa uliczke, bo zaraz zaczniemy sie licytowac jaki zakret, czy samochod ma miec specyfikacje wyscigowa czy rajdowa a jak rajdowa to na szutry, rowne asfalty czy polskie dziury.
Mi wystarczy jak samochod bedzie dawal przyjemnosc z jazdy, tzn bedzie przewidywalny, wyczuwalny i zywy. No o choc troche szybki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 stycznia 2009, 17:54
Kurde, trzy razy już podchodzę do tego, żeby napisać jak to wygląda w Polsce, bo trochę Michał, sory ale pitolisz...
Gloryfikujesz niesamowicie polską myśl techniczną, jest już nas dwóch, chętnie pogadam z Tobą, chociażby o rozwiązaniach jakie zastosowałeś w skrzyni biegów tej syreny z Wartburgiem pod maską, czy rozwiązaniem kolektorów dolotowych do potrójnej eMeZty, czy chociażby o tym jak polscy inżynierowie po powrocie z włoskiej fabryki silników Fire, usiedli i w kilka miesięcy rozwiązali problemy drażniące włochów i jeszcze ulepszyli silnik, który miał być montowany w Warsie. Na te jak na wiele innych tematów bardzo chętnie z Tobą pogadam, nie na forum, bo tu garbusy, ale gdzieś tam na pewno.
Natomiast,
Po pierwsze, napisze zwięźle, bo wcześniej skasowałem jak się rozpisałem, jak jakiś "pan Zdzisiek" Zajmował się silnikami od malucha, tak, że spokojnie wyciągał 50KM i starczał na 5k km minimum, to nie zajmował się wyczynowymi silnikami w Trabancie które starczały na 5k km minimum i miały więcej niż 50km lekko. Dlatego się nie zajmował, bo "Pan Stasio", który się tym zajmował był po prostu lepszy. Każdy się znał na swojej mega wąziutkiej dyscyplinie, jeden i drugi wiedzieli po prostu ile pracy, energii, nerwów, problemów, ZDROWIA do wuja pana zdrowia, kosztowało ich zdobywanie wiedzy z zakresu rasowania tego konkretnego silnika, i mieli jedną świadomość, mieli wyrobioną markę w danej dyscyplinie. Dlatego też ktoś kto chciał mieć sportowego Trampka szedł do tego człowieka który się tym zajmował.
Teraz czasy się zmieniły, po drodze specjaliści od malucha przyuczyli się rajdowej Toyoty a trabanciarze np. wyczynowych silników offroadwych. I dalej są zajebiście dobrzy w tym co robią.
Także wierzę w to, i nie wiem dlaczego traktujesz jako sprawę oczywistą możliwość przygotowanie idealnej głowicy do wyczynowego garba.

I nie mówimy tu o domowych dłubkach, którzy z silnika maluchowego krzesali pod 30 kucy i ze spalaniem schodzili do 5 litrów z niezłym przyspieszeniem, i jeszcze tym malanem ciągali przyczepę na wczasy nad Balaton, co by sobie wrócić i amatorsko się pościgać, tylko o ekstremalnych zawodnikach, o których napisałem wcześniej. Naturalnie olbrzymi szacun dla dłubków, nigdy nic takim ludziom nie umniejszałem.

Nie wiem też dlaczego tak naskoczyłeś na ten fakt, wyjeżdżania za granicę. To autentycznie tak jak byś nigdy nie miał do czynienia z nikim kto nawet pracował przy projektach, a co dopiero wyczynowo dobierał np, sprężyny zaworowe do głowicy w 126p. Sam napisałeś, że u nas była bieda a "TAM" autentycznie były i są możliwości, i też nie do tego, żeby hydraulik nauczył się mechaniki, tylko, żeby mechanik się czegoś przyuczył. Akurat nawet z własnego doświadczenia wiem, że zaplecze naukowe nasze jest słabiutkie i jeżeli bym chciał się czegoś życiowego nauczyć warto wyjechać za granicę, gdzie jest kładziony wyższy nacisk na nauki ścisłe, praktyczny.
Więc co złego, żeby ktoś kto chciałby się przekwalifikować na silniki Garbowe miałby pojechać do Stanów i uczyć się od ichniejszych ogarniaczy tematu. Tu niestety nie mam faktów na poparcie, ale taki "pan Stefan" zrobiłby to chętnie, bo ma łeb an karku i wie ile to kosztuje samemu, żeby do tego dojść. A co do Twojego tekstu na temat mocy z 7 litrowego silnika to słaby jest, ani garb nie ma takiej pojemności, a z tego co wiem, to w tym garbowym rewirku właśnie chodzi o to, że nieduża pojemność może więcej niż 7litrów. I akurat udaje się to amerykanom, z tego co czytam, widzę i słucham!

I tak mi dużo wyszło, kij tam, chyba zrozumiale, choć rozwlekle. Po prostu ja siedzę w historii aut z KDLu, jest to mój niesamowity konik, uwielbiam słuchać ludzi lub o ludziach, którzy walczyli z tamtymi autami, bawili się w Słodowego lub zajebiaszczego sportowego ogarniacza.

Także, mimo, iż olbrzymim tuningowym ignorantem jestem, miałem coś do napisania w dziale Tuning :-D
Ahoj!
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
3 stycznia 2009, 17:54
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):A i jeszcze :ciekawe jak by wyglądała taka rywalizacja jakby odcinek był dłuższy i parę zakrętów było... :wink: :-D
Majki ,ile i jakie auta Byś zmieszał ?
Dla mnie "szybkie" to to co rozwija największą prędkość, a jadąc z tą prędkością ma się jeszcze wrażenie że się jeszcze kieruje tym pojazdem :wink: :-D tzn da się przyhamować przed zakrętem, wejść w niego i jeszcze wyjść .
Jak wysoko w rankingu pod tym kątem jest Garbus ? wyżej niż ten Nissan ?
(Miałem przestać ...świętości szargać, ale i tak się awantura zrobi.. :wink: :-D :-D )

Daze do tego zeby moj byl. Ja ineresuje sie tez i wyscigami na 1/4 ale generalnie lubie samochody, ktore daja przyjemnosc z jazdy. Zakrety wliczam w zakres pojecia "jazda". Nissan akurat jest do przeskoczenia, bo jest wielki, ciezki i niezgrabny a wiekszoc egzemplarzy to kible :) Ale Michal, tez nie zabrnij w slepa uliczke, bo zaraz zaczniemy sie licytowac jaki zakret, czy samochod ma miec specyfikacje wyscigowa czy rajdowa a jak rajdowa to na szutry, rowne asfalty czy polskie dziury.
Mi wystarczy jak samochod bedzie dawal przyjemnosc z jazdy, tzn bedzie przewidywalny, wyczuwalny i zywy. No o choc troche szybki.

Amen!
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 18:01
No tak , Ty o "drifcie",i ćwiartce ..Ja o maksymalnie szybkim przemieszczeniu się z punktu do punktu...czy ileś okrążeń po torze -na pewno się dogadamy... :wink: :-D :-D
Czy którymś z wymienionych przez Ciebie aut jechało ci się gorzej niż Garbem ?:wink: :-D
No dobra- dość bo już całkiem na manowce dyskusja zmierza.
W "ferworze walki" nie zdążyłem a chciałbym się ustosunkować do postu Danona.
Ja nie mam za złe ,wyjeżdżania za granicę i czerpania wiedzy skąd się da ...wręcz przeciwnie. Protestuję tylko przeciw nadmiernemu gloryfikowaniu "ichniej" wiedzy i dość powszechnemu poglądowi że jedynie "tam" się da a u nas nie. Może się mylę .Zadałem konkretne -wydawało mi się pytanie-czego nie da się u nas zrobić w temacie głowic garbusowych -korzystając z ogólnoświatowej
:wink: :-D wiedzy. I twierdzę ze nasz pan Józio biegły w obróbce np malucha prędzej sobie poradzi z garbusem niż odwrotnie...
I jeszcze o to żeby nie sekować na forum natychmiast i z automatu ludzi którzy samodzielnie myślą i chcą coś samodzielnie zrobić.
A pisząc o amerykańskich osiągnieciach w wyciąganiu mocy z 7 litrów mialem na myśli ichnie v8-bo w/g mnie to nie jest jakaś wielka sztuka zrobić diabła z wielkiego silnika ,obracającego się w oryginale trochę szybciej niż żarna w młynie.... :wink: :-D
(Was nie bawią sceny z amerykańskich filmów gdzie ktoś ucieka dajmy na to porszakiem, a goniony jest tymi ich landarami wielkości połowy mojej chałupy i jest doganiany ! :wink: :smt082 )Amerykanie są dobrzy najczęściej w wymyślonych przez siebie i dla siebie zabawach...
Ale jedno trzeba im przyznać -co by to nie było to na pewno na tym zarobią :wink: :-D :-D

ps
"Cudsyrenka" miała skrzynię orginalną, pózniej z "warczyburga"
Kolektor pod gaźniki był dość rozpaczliwą konstrukcja spawaną- (a właściwie "kompozytową' bo żywica też była) -Gaźniki nie bardzo się mieściły obok siebie-jeden był nieco z górki a dwa pod górkę czy odwrotnie...- trochę lat minęło. Pamiętam że to z przegubami był największy problem...Dorabiane "na fuche" były w Dąbrowskiej Fabryce Obrabiarek..
3 stycznia 2009, 18:03
kazdym który nie był garbem.

nie chodzi o to którym się lepiej jeździ... znów starasz sie porównac garby do nowycha aut!!!

co do okrążeń hehe poczytaj troche historii motoryzacji poogladaj kroniki z lat 60tych i 70tych ;) rajdy mntecarlo, rajdy afryki :) Garby tez miały swoje sukcesy i na tym poziomie.

po co ty chcesz ludzi przerobić z ścigantów na rajdowców... mnie/nas to nie kreci...
poza tym każdy germanlook musie bardzo dobrze skręcać ;) pogadaj w tym temacie z Leonardem (nie ma bata ze go przegadasz ;) z LA performance w Poddington.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 stycznia 2009, 18:05
Michal, ale czy te punkty sa polaczone 150cio kilometrowym odcinkiem autosttrady bez ograniczen, leza po przeciwnych stronach zatloczonego miasta czy po dwoch stronach przeleczy walimskiej? A moze oddziela je meksykanska pustynia?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 stycznia 2009, 18:23
Michał2 napisał(a): Ale...co jesteś w stanie tak naprawdę udowodnić takim rasowanym Garbusem? I komu ?Na 400 metrów ?zapewne ale jakie to ma odniesienie do cywilnej jazdy ? Dresom w Beemce ? na światłach zapewne ... Bo jak prosta będzie krzywa albo dłuższa, to już takie oczywiste nie będzie. A wyjedź na jakiś tor i co ?


http://www.geocities.com/MotorCity/Track/6813/vwt.html

http://www.youtube.com/watch?v=alIQpJRtlh8

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

zadanko domowe:

pogogluj troche uzywając fraz: divniol cup, holzapfel overfly, joseph gerold, tuners gp hockenheim results . dlasze opisy i wyniki wyscigow znajdziesz sam

a dopiero potem pierrdol glupoty
3 stycznia 2009, 18:44
Panowie to jest forum garbowe wiec chodzi tu głównie o garby

ludzie którzy będą chcieli sie ścigać - będą zupełnie inaczej modyfikować silniki niż ci którzy będą chcieli jeździć po ulicach. Bo niema tu kompromisu, jeśli chce sie uzyskiwać dobre wyniki.

Największą bolączką, a nawet główna zaporą do rozwoju tuningu garba jest fakt iż ceny nie rzadką są wyższe niż zagranica. Nie wiem czym to jest spowodowane, może pazernością, a Polak jeszcze nie zarabia tyle co zagranicą. Więc alternatywa jest kupno samochodu taniego i szybkiego, bez większych modyfikacji. Mówię tu o aucie do jazdy po ulicy.
takim autem była w moim przypadku Honda crx 1.6i 16v rocznik '88 autko bardzo dynamiczne, szybkie, orginalne i niedrogie.

Pewnie są tacy co kochają garby i zrobią wszystko dla nich bez względu na poniesione koszty i CHWAŁA IM ZATO.
Ja natomiast jestem bardziej zimno kalkulującym i wole ostrożnie szastać swoimi finansami. :roll:
Kończąc wypowiedź myśle że jest to hobby dla bardzo wąskiej rzeszy ludzi, przedewszystkim ze względu na cene. Większość garbiarzy ma raczej na uwadze utrzymanie swojego garba przy życiu.
3 stycznia 2009, 18:55
qubek napisał(a):Michal, ale czy te punkty sa polaczone 150cio kilometrowym odcinkiem autosttrady bez ograniczen, leza po przeciwnych stronach zatloczonego miasta czy po dwoch stronach przeleczy walimskiej? A moze oddziela je meksykanska pustynia?
Te punkty mogą być np na starcie i mecie toru Poznań...
A nie zauważyłem żeby ktoś zachwalający Garbusa jako "Superauto" robil jakieś rozgraniczenia... n :wink: :-D :-D
3 stycznia 2009, 19:00
Karol
"Poguglaj" i Ty i znajdziesz rownie dużo filmików ze ścigającymi sie wszelkiej maści autami zaczynając od 2cv a na formule 1 kończąc....
I czego to ma dowodzić ?
I co to ma do możliwości zrobienia dobrego silnika w Polsce ?
3 stycznia 2009, 19:30
Zielony TYKA napisał(a):
Michał2 napisał(a):Karol
"Poguglaj" i Ty i znajdziesz rownie dużo filmików ze ścigającymi sie wszelkiej maści autami zaczynając od 2cv a na formule 1 kończąc....
I czego to ma dowodzić ?
I co to ma do możliwości zrobienia dobrego silnika w Polsce ?

szkoda mi ciebie...

najpierw sam zjeżdżasz totalnei z tematu a potem ni z gruchy ni z pieuchy powracasz do początku i właściwego toru tematu... moze zmień leki albo cos?

Zjechałem bom się dał sprowokować.
Choć czy zjechałem ?
Pod pojęcie "zamknięcie budzika" zmieści się wszystko
Ato "ni z gruchy ni z pietruchy" to miałe być zręczna wolta :wink: :-D :-D
pozwalająca wrócić na bardziej interesujący mnie temat.W którym to zadałem pytanie-liczac że udzielisz mi konkretnej odpowiedzi.
:wink:
Ale już chyba po wszystkim- teraz zacznie się "nie pierrdol" "zmień leki" Potem kto ma większego ? Be ze mnie raczej .... :wink:

← Rasowanie