1776 daily driver

20 stycznia 2009, 12:53
Gabi-Car napisał(a):Hmmm...

Z tego, co wyczytalem, to doszedlem do wniosku, ze chodzi o zestawienie stroker vs 69mm o podobnych mozliwosciach i nawiazanie do roznicy w kosztach...

Ni, glowny watek jest o konkretnym silniku
Gabi-Car napisał(a):Łysy juz napisal, ze zwiekszenie ssania wymaga zwiekszenia zaworu ssacego - to kolejna kupka kasy, obojetnie, jak sie za to zabrac... inaczej - silnik bedzie fajny, ale rzeczywiscie - do busa... z zaworem 35.5 bedzie mial naturalny ogranicznik mocy powyzej ~4k obr/min w zaleznosci do walka i przelozenia...

Czy bedzie ograniczkik przy 4 tysiacach to nie wiem. A ogolnie to uwazasz ze zmniejszenie pojemnosci cos poprawi? Nie - silnik lepszy nie bedzie.
Gabi-Car napisał(a):Dochodzi do tego fakt, ze widzialem glowice barneya81 i ta puknieta nie nadaje sie do ratowania w zaden sposob...

Zatem - te moje 2k zlych wiecej na strokera, to nie jest tylko koszt w odniesieniu do walu, korb i tlokow w przypadku kazdego silnika, ale w tym konkretnym :P tylko zamiast ktos - moglem napisac barney81... fakt :D

Nie widzialem jednak, ani nie slyszalem, zeby z walem wiekszym, niz 76mm ktos robil silnik na tlokach bez odsadzenia trzpienia... a i to czasem wychodzi nieco glupio, jak sie robi na uzywanym bloku i przy kazdej dziurze wychodzi inna podkladka, co nie znaczy, ze z nowym blokiem zawsze bedzie szybko i gladko... :wink:

Nie bedzie - uwierz mi.

76 to juz lepiej niz 69. A w sumie wszystko zalezu od tego jak gruba podkladke zrobisz i jak szeroki chcesz miec silnik.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 stycznia 2009, 14:14
No wlasnie, ale ten glowny watek jest do pomieniecia, jesli barney81 liczy na to, ze uda sie zamknac w 5k zl budujac 1776ccm... to jest nierealne po prostu... Tomek - a nie mowilem? :lol:

Ja nawiazalem do tego, co ciekawsze, czyli wypowiedzi Tomka, Łysego i Twojej:
Ale tutaj mowimy o tym czy za podobne pieniadze (ewentualne kupno nowego walu) miec mniejszy silnik czy wiekszy, a wiec sytuacja inna.

Chodzi o to, ze przyjmujac "podobne pieniadze" za ~300zl - nie da sie zrobic strokera, ktory bedzie lepszy do garbusa (do busa - tak)... za 2000zl - juz sie da - to prosta matematyka... choc do dobrego strokera nadal bedzie wiele brakowalo...
Czy bedzie ograniczkik przy 4 tysiacach to nie wiem. A ogolnie to uwazasz ze zmniejszenie pojemnosci cos poprawi? Nie - silnik lepszy nie bedzie.

No wlasnie - do garbusa bedzie lepszy... chodzi o konfrontacje masy z przebiegiem mocy i momentu obrotowego... 1776ccm z zaworem ssacym 35.5mm bedzie bardziej pasowal do 800kg garba, niz 1955ccm z ta sama glowica... zakladajac oczywiscie, ze skrzynia pozostaje std...

Da sie przelozenia tak zestroic, zeby wykorzystac optymalnie nizej zawieszony moment wiekszego silnika i wszystko bedzie wtedy lepiej jezdzilo, a nawet i powinno jezdzic dluzej... ale tylko wtedy... a to wtedy = kolejna kupa kasy na przebudowanie skrzyni...

Tak z praktyki... w silniku typ1 100ccm dodatkowej pojemnosci przeklada sie na ~7KM (przy pozostalych modyfikacjach na przecietnym poziomie) - tak sobie kiedys policzylem i poki co sie sprawdza...

Czyli mozna przyjac, ze 1955 bedzie mial nawet 15KM wiecej, niz 1776 - to jest fajne, ale krzywa momentu (przez ograniczone napelnianie komor spalania) od 1.5k obr/min bedzie mial plaska, jak zamarzniete jezioro, a to juz jest fajne, ale w Busie :wink:
76 to juz lepiej niz 69. A w sumie wszystko zalezu od tego jak gruba podkladke zrobisz i jak szeroki chcesz miec silnik.

Gdyby budowanie mocnych silnikow na wale 69mm bylo bezsensowne, to takich walow nikt by juz nie produkowal... a nawet Bruck mial zaczac klepac wal CW, ale przez Chiny sobie odpuszcza, albo juz odpuscili... :P

To jest kwestia charakterystyki silnika... i nie kazdemu charakterystyka strokera pasuje...

Reasumujac - 200ccm pojemnosci uzyskane przez skok walu, to juz duza roznica i wcale nie w mozliwosciach, wiec przyjecie okreslenia lepsze-gorsze jest jak najbardziej bledne...
20 stycznia 2009, 14:30
moze mi sie nie uda zmieścić w 5k , ale bede sie starał.
chyba nie bede inwestował w nowy wał, ten który mam powinien nadawać sie do szlifu . pytanie czy lepiej kupić nowy , czy nie bedzie "pewniejszy"
używany zawsze poza tym, że moze być już po szlifie moze być jeszcze krzywy. czy dobrze mówie??
nowy wał na garbus.pl kosztuje coś koło 600 , a nie mam bladego pojecia ile kosztuje szlif wału
20 stycznia 2009, 14:44
Gabi-Car napisał(a):
qubek napisał(a):Czy bedzie ograniczkik przy 4 tysiacach to nie wiem. A ogolnie to uwazasz ze zmniejszenie pojemnosci cos poprawi? Nie - silnik lepszy nie bedzie.

No wlasnie - do garbusa bedzie lepszy... chodzi o konfrontacje masy z przebiegiem mocy i momentu obrotowego... 1776ccm z zaworem ssacym 35.5mm bedzie bardziej pasowal do 800kg garba, niz 1955ccm z ta sama glowica... zakladajac oczywiscie, ze skrzynia pozostaje std...

Da sie przelozenia tak zestroic, zeby wykorzystac optymalnie nizej zawieszony moment wiekszego silnika i wszystko bedzie wtedy lepiej jezdzilo, a nawet i powinno jezdzic dluzej... ale tylko wtedy... a to wtedy = kolejna kupa kasy na przebudowanie skrzyni...

Tak z praktyki... w silniku typ1 100ccm dodatkowej pojemnosci przeklada sie na ~7KM (przy pozostalych modyfikacjach na przecietnym poziomie) - tak sobie kiedys policzylem i poki co sie sprawdza...

Czyli mozna przyjac, ze 1955 bedzie mial nawet 15KM wiecej, niz 1776 - to jest fajne, ale krzywa momentu (przez ograniczone napelnianie komor spalania) od 1.5k obr/min bedzie mial plaska, jak zamarzniete jezioro, a to juz jest fajne, ale w Busie :wink:
76 to juz lepiej niz 69. A w sumie wszystko zalezu od tego jak gruba podkladke zrobisz i jak szeroki chcesz miec silnik.

Gdyby budowanie mocnych silnikow na wale 69mm bylo bezsensowne, to takich walow nikt by juz nie produkowal... a nawet Bruck mial zaczac klepac wal CW, ale przez Chiny sobie odpuszcza, albo juz odpuscili... :P

To jest kwestia charakterystyki silnika... i nie kazdemu charakterystyka strokera pasuje...

Reasumujac - 200ccm pojemnosci uzyskane przez skok walu, to juz duza roznica i wcale nie w mozliwosciach, wiec przyjecie okreslenia lepsze-gorsze jest jak najbardziej bledne...

No to sie nie zgodzimy. Tzn moze inaczej - nie ma co sie zgadzac bo to kwestia upodoban.
Ja mowie ze silnik wiekszy bedzie lepszy. Bo w bezwzglednych wartosciach silnik o bardziej plaskiej krzywej monentu, przy tej samej mocy (ja zakladam dla potrzeb dyskusji jeszcze mniej korzystnie niz Ty, tzn ze moc w ogole nie rosnie) bedzie po prostu lepszy - tzn trwalszy, bardziej uniwersalny a przede wszystkim samochod z nim bedzie szybszy itd. Ale jesli ktos chce miec silnik bardziej wiertarkowy, tzn "chce musiec" wkrecac na obroty zeby jechac bo to daje mu wiecej frajdy, nawet jesli nic w kategoriach bezwzglednych, to przeciez nie ma co dyskutowac. Budujemy te silniki dla przyjemnosci a nie po to zeby miec mniejsza cyferke przy jakims tam parametrze przyspieszenia.

Barney - ja uwazam ze pewniejszy jest oryginalny niemiecki wal po obrobce od nowego ze sklepu. Poza tym jest kuty a nie odlewany. Z oryginalnym, volkswagenowskim odlewanym nowym walem nie przewiduje jakis problemow (choc cholera wie) ale po co placic wiecej za cos co jest jednak gorsze? Nawet jesli do duzej czesci aplikacji spokojnie starcza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 stycznia 2009, 16:02
suchajcie ale ja piosałem ze te ~2000 wydane dodatkowo na budowe strokera lepiej zeinwestować w głowice z wiekszymi zaworami. Da nam to jednak (moze sie myle) mocniejszy silnik niz stroker przy std głowicach. Moze mniej trwały ale tez i łatwiejszy w poprawnym zbudowaniu. Mocno sie myle??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 stycznia 2009, 16:55
Łysy napisał(a):suchajcie ale ja piosałem ze te ~2000 wydane dodatkowo na budowe strokera lepiej zeinwestować w głowice z wiekszymi zaworami. Da nam to jednak (moze sie myle) mocniejszy silnik niz stroker przy std głowicach. Moze mniej trwały ale tez i łatwiejszy w poprawnym zbudowaniu. Mocno sie myle??

To zalezy od roznicy w wykorbieniu, ale przy roznicy w pojemnosci 200ccm - na pewno da sie zrownac moca i przebieg momentu - bedzie moim zdaniem bardziej zyciowy...

Plaska i nisko osadzona krzywa momenty jest KOSA, ale pod warunkiem, ze ten moment jest naprawde gigantyczny, a przynajmniej duzy w przelozeniu na mase pojazdu - taki 1955ccm przykladowo - tego nie zapewnia :wink:
21 stycznia 2009, 08:17
Dobra, wytlumaczcie mi gdzie te 2000 mialby barney wydac jeszcze raz prosze. Zalozmy wal 76 CW kontra 69 CW

Gabi-Car, a co jesli moment nie jest gigantyczny, ale ciagle nisko osadzony? Bedzie gorszy od momentu jeszcze mniejszego i "osadzonego" tylko i wylacznie gdzies na gorze?

Zeby nie bylo - nie mowie ze naprawde duze strokery sa tanie. Mowie tylko ze nie widze wiekszego sensu w kupnie walu CW w rozmiarze akurat 69, jesli mozna (na przyklad) 76.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 stycznia 2009, 09:54
majki napisał(a):ja też nie widzę takiego sensu :-D

Majku, dodam tylko ze dla mnie jesli nie widze sensu w kupnie czegos, to tego nie kupuje :wink:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 stycznia 2009, 13:44
Barzant napisał(a):
qubek napisał(a):
barney81 napisał(a):jezeli rozwierce głowice pod wieksze cylindry to zwiększy się stopień spręzania?? o ile?? jak to wyliczyć??

http://www.garbiarnia.com/index.php?option=co…id=201&Itemid=47

Nice Jakubie
i Adamie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 stycznia 2009, 14:44
wiec przy portingu w zwykłym silniku zwiększa się komora w głowicy czyli zmniejsza się stopień sprężania czyli tracimy na mocy zgadza się ale zyskujemy lepszy przepływ [czy źle rozumuje] ?

na YT znalazłem ze po portingu sprawdzają zawirowania powietrza przy pomocy odkurzacza i nitki. Dopiero widać jaka jest różnica.

Pozdrawiam
21 stycznia 2009, 14:50
Nie, to nie jest takie proste. Po pierwsze porting raczej zgodnie z nazwa dotyczy kanalow a nie komory spalania.
Po drugie nie tracimy na mocy obrabiajac komore spalania. Tzn to jest mozliwe jesli cos spieprzymy ale generalnie cel jest inny.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 stycznia 2009, 15:59
korzystalem z automatycznego kalkulatora. wyszlo mi 8.3. i teraz co to znaczy? powinien byc wiekszy, mniejszy? jak to regulowac?

p.s. qubek, fajny artykul, gratulacje :)

← Rasowanie