Rejestracja Garbusa bez dokumentów.

29 maja 2009, 08:09
kaczorr napisał(a):- jak ma się sprawa gdy chciałbym sprzedać garba gdy ma już żółte blachy - procedura
Taka sama jak przy normalnej sprzedaży, tylko informujesz o tym dodatkowo konserwatora, zmiany w białej karcie już nowy nabywca nanosi.
kaczorr napisał(a):- jak ma się sprawa gdy chcemy pojazd zezłomować - co na to konserwator
Zasadniczo do pomysłu podjedzie tak samo jak do tego, żeby zamiast Zamku Królewskiego postawić Kerfura. Oczywiście jest możliwość wyzłomowania takiego auta, ale jeżeli myślisz o takich rozwiązaniach, nie rejestruj na żółte.
kaczorr napisał(a):- jak wyciągnąć jakieś śmieszne pieniądze na renowację od konserwatora zabytków - wiem,że jest taka opcja jednak nie wiem jakie procedury i jak to wygląda kwotowo
Faktycznie też kiedyś taką opcję słyszałem, popytam. Bo nie wiem.
kaczorr napisał(a):- jaka wysokość grzywny grozi za złą opiekę nad pojazdem
Aktualnie nie ma weryfikacji, natomiast kolegium i utrata wolności przewija się czasem w przepisach. I policja na drodze może zabrać dowód, czyli jeszcze raz do diagnosty, żeby go odzyskać.
kaczorr napisał(a):..czy czasem nie ma więcej minusów jak plusów owej rejestracji :roll: ??
Zależy co pojmujesz przez pojęcie minus. Bo żółte tablice to wyróżnik między innymi za nienaganny stan auta. Zobowiązują więc do tego, żeby o auto dbać. Z tego co napisałeś dbanie o swoje zabytkowe auto jest minusem, to Kia Ceed daje 7 lat gwarancji, warto przemyśleć;)

Tak serio, to po jednym dniu użytkowania zabytku i odczucia tego na własnej skórze jak uzyskać taki stan, mogę napisać, że plusy są i to zauważalne
+ niższe OC,
+ brak ciągłości w OC,
+ bezterminowy przegląd (ino odpowiedzialnie do tematu trzeba podchodzić, znaczy się dbać o wóz),
+ świadomość, że on gdzieś tam wisi w annałach urzędowych, i nie jest wart tyle ile waży, dla Funduszu Gwarancyjnego naturalnie,
+ duże problemy ze sprzedażą za granicę, dla mnie osobiście na plus
+ najważniejszy zresztą, są możliwością zarejestrowania wozu bez papierów.
Z tych rzeczy które są ściemą przy zabytku to, oczywiście dla mnie:
+/- OC krótkoterminowe, takie rozwiązanie jest drogie po prostu, także niby brak ciągłości w OC może być, ale ma sens tylko wtedy kiedy będzie remontowańsko dłuższe,
+/- duma z posiadania, nie wiem, dla mnie te żółte tablice są brzydkie, niby pasują do czerwonego, ale i tak czarne bardziej, mi się nie podobają, a dumny jestem z każdego auta, nie potrzebuje do tego żółtych blach;),
+/- niby nie można ingerować w oryginalność auta, ale wszelkie przeróbki, byle z głową, z "tamtych lat" są dozwolone, trzeba zgłaszać konserwatorowi, żeby odnotować je w białej karcie, jest tam odpowiednia rubryczka.
I ewidentne minusy:
- informowanie o wyjazdach za granicę, za co też trzeba zapłacić (44zł)
- jeżeli coś się stanie z mojej winy, jest problem,
- nie można jeździć kiedy się chce i gdzie się chce.
To tak na szybko, po sesji zmontuje konkretny "step baj step do żółtych blach" z wszystkimi minusami i plusami jakie widzę.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
29 maja 2009, 09:08
zezłomować???
a jak ma się sprawa gdy mamy garba i minie np.20 czy 50 lat - będziemy żyć wiecznie??
29 maja 2009, 09:25
kaczorr napisał(a):zezłomować???
a jak ma się sprawa gdy mamy garba i minie np.20 czy 50 lat - będziemy żyć wiecznie??
Może spytaj się poprzedniego właściciela swojego Garbusa co on zrobił żeby nie wyzłomować samochodu.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
2 czerwca 2009, 14:28
kaczorr napisał(a):Danon napisał:- nie można jeździć kiedy się chce i gdzie się chce. - czy mógłbyś to rozwinąć???, czy nie można jeździć nim na codzień??

zaczynam podchody do żółtych blach - mam nadzieję,że moje maleństwo ma szanse na to :
http://img15.imageshack.us/img15/6160/zdjcia0322.jpg
http://yfrog.com/58zdjcia0388j

no za granicę chyba nie można, ot tak sobie pojechac :roll:
www.kaferklub.com
2 czerwca 2009, 18:34
Znaczy to, że można jeździć autem z powodu jakiejś specjalnej okazji, czyli takich związanych z dawną motoryzacją. Zloty, spoty, jakieś iwenty git. Do roboty, na działkę, czy na zakupy odpada.
Jeżeli zatrzyma policja, może żądać wyjaśnienia czemu auto się porusza.
Natomiast w przypadku gdyby, odpukać, coś się stało, jakaś kolizja czy cos, trzeba się wytłumaczyć dlaczego pojazd w tym miejscu akurat się znajdował. Tak mówi teoria.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
2 czerwca 2009, 22:36
danon napisał(a):Znaczy to, że można jeździć autem z powodu jakiejś specjalnej okazji, czyli takich związanych z dawną motoryzacją. Zloty, spoty, jakieś iwenty git. Do roboty, na działkę, czy na zakupy odpada.
Jeżeli zatrzyma policja, może żądać wyjaśnienia czemu auto się porusza.
Natomiast w przypadku gdyby, odpukać, coś się stało, jakaś kolizja czy cos, trzeba się wytłumaczyć dlaczego pojazd w tym miejscu akurat się znajdował. Tak mówi teoria.
jak dla mnie to bzdura!!
w białej karcie mam napisane że auto nieuzytkowane w sezonie zimowym i tyle... czemu niby mam nie jezdzić na codzień w lecie???
ps. Ja garbem jezdze na codzień i już miałem kontrole i nic sie nie pytał...
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
3 czerwca 2009, 10:35
Q napisał(a):
danon napisał(a):Znaczy to, że można jeździć autem z powodu jakiejś specjalnej okazji, czyli takich związanych z dawną motoryzacją. Zloty, spoty, jakieś iwenty git. Do roboty, na działkę, czy na zakupy odpada.
Jeżeli zatrzyma policja, może żądać wyjaśnienia czemu auto się porusza.
Natomiast w przypadku gdyby, odpukać, coś się stało, jakaś kolizja czy cos, trzeba się wytłumaczyć dlaczego pojazd w tym miejscu akurat się znajdował. Tak mówi teoria.
jak dla mnie to bzdura!!
w białej karcie mam napisane że auto nieuzytkowane w sezonie zimowym i tyle... czemu niby mam nie jezdzić na codzień w lecie???
ps. Ja garbem jezdze na codzień i już miałem kontrole i nic sie nie pytał...

Policja boi sie zatrzymywać auta na żółtych bo nie wie o co pytać i co sparwdzać :D
Kiedyś moze znajdzie sie douczony policjant i wtedy bedzie pytał pytał pytał.....
3 czerwca 2009, 11:59
Q napisał(a):
danon napisał(a):Znaczy to, że można jeździć autem z powodu jakiejś specjalnej okazji, czyli takich związanych z dawną motoryzacją. Zloty, spoty, jakieś iwenty git. Do roboty, na działkę, czy na zakupy odpada.
Jeżeli zatrzyma policja, może żądać wyjaśnienia czemu auto się porusza.
Natomiast w przypadku gdyby, odpukać, coś się stało, jakaś kolizja czy cos, trzeba się wytłumaczyć dlaczego pojazd w tym miejscu akurat się znajdował. Tak mówi teoria.
jak dla mnie to bzdura!!
w białej karcie mam napisane że auto nieuzytkowane w sezonie zimowym i tyle... czemu niby mam nie jezdzić na codzień w lecie???
ps. Ja garbem jezdze na codzień i już miałem kontrole i nic sie nie pytał...

Może to i faktycznie bzdura, ale..
Na zdrowy rozsądek to po kilku latach bez badań technicznych takie auto jednak moze stanowić jakieś zagrożenie.
Skoro dałeś auto pod skrzydła Konserwatora to jest ono już jakimś zabytkiem, a z zabytkami trzeba ostrożnie bo jak nie to są odpowiednie paragrafy :lol:
3 czerwca 2009, 12:06
Ale czy to nie jest tak, ze sam okreslasz co wpisujesz w bialej karcie? czy nie sam okreslasz jak bedzie uzytkowany przyszly zabytek?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 czerwca 2009, 15:11
Tak, sam wpisujesz, natomiast konserwator może nie zaakceptować wpisu, że auto służy do jeżdżenia na co dzień. Przy okazji, jeżeli autu coś się stanie, trzeba wytłumaczyć czemu tam było. Czyli z jakiego powodu jeździ, jeżeli nie ma żadnego konkretnego powodu. Niestety zabytek nie jest autem do jazdy na co dzień. W teorii.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
4 czerwca 2009, 18:19
I prawidłowo.
Skoro robisz z auta eksponat to należny sie liczyć z utrudnieniami.

Zresztą nikt nie mówił ze opieka nad zabytkami to łatwa droga. Większość ludzi zazwyczaj ucieka na słowo Konserwator, zatem cieszmy(?) sie, że temat zabytkowych aut jest w powijakach.
4 czerwca 2009, 21:15
Jest twój ale jednocześnie nie paranoja ,oszczędności wynikające z opłat są żadne, doprowadzenie do stanu poprawnego wymaga dużo więcej. Mam wrażenie że taki samochód jest upośledzony :( .A grze opcja włożenia większego silniczka :D . Rejestracja na zabytek to już ostatnia deska ratunku
4 czerwca 2009, 22:55
jacke napisał(a):Jest twój ale jednocześnie nie paranoja ,oszczędności wynikające z opłat są żadne, doprowadzenie do stanu poprawnego wymaga dużo więcej. Mam wrażenie że taki samochód jest upośledzony :( .A grze opcja włożenia większego silniczka :D . Rejestracja na zabytek to już ostatnia deska ratunku

przesadzacie!!! i kto niby to ma sprawdzać???? policjant??
dziś miałem kolejną kontrole(już druga w dwa tygodnie :? )... ale chyba bardziej zatrzymali mnie żeby sobie porozmawiać i pooglądać autko.. sprawdzili światła i pytali się jaka jest procedura i koszty przy rejestracji na zabytek... i nazwali mojego garba "brazylijką" :evil: ale było miło :P
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
5 czerwca 2009, 07:08
dojdzie do tego jak jest w innych krajach - wyjazd pojazdem zabytkowym tylko na zloty i uroczystości okazyjne :? ,rozmawiałem z rzeczoznawcą i konserwatorem z mojego województwa - widzieli fotki i są jak najbardziej za :wink: . Jednak garbik mój to bardziej auto rodzinne(małe dzieci) jak okazjonalne - objeżdżam nim tu i tam. Jak na razie z rejestracją na żółte blachy chyba spasuję 8) . Podejrzewam,iż za kilka miechów lub lat będzie z tym więcej problemów jak korzyści - nie będzie można śmigać na codzień :(

← Pytania i problemy