Rejestracja Garbusa bez dokumentów.

5 czerwca 2009, 07:54
Czy okazyjnie znaczy : sobota niedziela ; tylko niedziela bo to okazja święto itd. czy tylko zloty ??
5 czerwca 2009, 08:06
jak się nie mylę to chodzi bardziej o imprezy typu święto piwa,święto landu,uroczystości państwowe(podejrzewam,iż na jakikolwiek wyjazd musi być zgoda) - jeżdżę trochę po świecie ale nie rzuciły mi się w oczy pojazdy zabytkowe zasuwające po autostradach(mam na myśli Niemcy), to widok naprawdę sporadyczny.
Nawet w Dusseldorfie - okolice Koln gdzie mam zaprzyjaźniony serwis garbaty - oryginał części,silniki, remonty i tuningi garbów od zera...przywozisz kupę złomu na lawecie a po 2-3 miechach odbierasz cacuszko z gwarancją :wink: nie widzę aut jako zabytkowe. A garbów tam lata wiele i to wszelakiej maści :shock: ,wszystko na normalnych blachach - niektóre to naprawdę rodzynki z lat 40 i 50-tych...pozdrawiam 8)
5 czerwca 2009, 08:23
No tak ale jak się trafiają okazje typu grab z 55' OVAL lub 57' bez dokumentów to aż się chce kupić ale chciałoby się trochę polansować :-) w weekend pojechać na wycieczkę z rodzinką, na wypad za miasto a tu kicha nic z tego bo jakby co się stało to więcej kłopotów niż przyjemności
5 czerwca 2009, 08:59
kaczorr napisał(a):dojdzie do tego jak jest w innych krajach - wyjazd pojazdem zabytkowym tylko na zloty i uroczystości okazyjne :? ,rozmawiałem z rzeczoznawcą i konserwatorem z mojego województwa - widzieli fotki i są jak najbardziej za :wink: . Jednak garbik mój to bardziej auto rodzinne(małe dzieci) jak okazjonalne - objeżdżam nim tu i tam. Jak na razie z rejestracją na żółte blachy chyba spasuję 8) . Podejrzewam,iż za kilka miechów lub lat będzie z tym więcej problemów jak korzyści - nie będzie można śmigać na codzień :(
cannon11 napisał(a):Czy okazyjnie znaczy : sobota niedziela ; tylko niedziela bo to okazja święto itd. czy tylko zloty ??
To co piszecie to science-fiction, a nie rzeczywistosc. Dopowiadanie sobie nierealnych teorii i uzywanie ich jako argumentu przeciwko zoltym tablicom jest kompletnie bez sensu. Fakty sa takie, ze wyrabiajac sobie zolte tablice sam okreslasz w jaki sposob uzytkowany jest samochod (tak samo jak okreslasz inne jego cechy, miejsce pobytu, historie itd). Potem w zasadzie powinienes sie tego trzymac. Ale nikt tego rygorystycznie nie pilnuje, bo nie ma takiej potrzeby - niby po co mialby? Nawet jesli by ktos pilnowal, to i tak to jest kwestia zdrowego rozsadku. Uzytkowanie okazyjne to uzytkowanie okazyjne. To nie znaczy ze jezdisz nim codziennie, przez caly rok, 5 dni w tygodniu do pracy, ale to tez nie znaczy ze mozesz jezdzic tylko kilka razy do roku na zloty. Przepisy dotyczace zoltych tablic sa rozsadne. Opowiesci o tym ze taki samochod staje sie wlasnoscia panstwa albo ze ktos nad wlascicielem stoi i mu czegos ciagle zabrania nie maja pokrycia w faktach.

Przestancie dramatyzowac i wymyslac, bo to taka dyskusja jest rownie wartosciowa jak taka, w ktorej ktos pisze "a Garbus to pewnie psuje sie co 20 km, pali 30 litrow na sto i nie przekracza 80 km/h" i uzywa tego jako argumentu za tym, ze kupno Garbusa jest bez sensu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 czerwca 2009, 10:10
To co piszecie to science-fiction, a nie rzeczywistosc - nie jestem bajkopisarzem :P , piszę to co widziałem albo to czego nie widziałem,po co komu kłamstwa czy fikcja. Żółte blachy to latanina,prestiż,frajda i obowiązek. Mam siły i w miarę czas aby polatać przy tym - jednak nie chciałbym aby doszło kiedyś do takiej sytuacji w której będę żałować iż obdarowałem mojego garba żółtymi blachami - ot i wszystko :wink:
5 czerwca 2009, 10:59
qubek napisał(a):
kaczorr napisał(a):dojdzie do tego jak jest w innych krajach - wyjazd pojazdem zabytkowym tylko na zloty i uroczystości okazyjne :? ,rozmawiałem z rzeczoznawcą i konserwatorem z mojego województwa - widzieli fotki i są jak najbardziej za :wink: . Jednak garbik mój to bardziej auto rodzinne(małe dzieci) jak okazjonalne - objeżdżam nim tu i tam. Jak na razie z rejestracją na żółte blachy chyba spasuję 8) . Podejrzewam,iż za kilka miechów lub lat będzie z tym więcej problemów jak korzyści - nie będzie można śmigać na codzień :(
cannon11 napisał(a):Czy okazyjnie znaczy : sobota niedziela ; tylko niedziela bo to okazja święto itd. czy tylko zloty ??
To co piszecie to science-fiction, a nie rzeczywistosc. Dopowiadanie sobie nierealnych teorii i uzywanie ich jako argumentu przeciwko zoltym tablicom jest kompletnie bez sensu. Fakty sa takie, ze wyrabiajac sobie zolte tablice sam okreslasz w jaki sposob uzytkowany jest samochod (tak samo jak okreslasz inne jego cechy, miejsce pobytu, historie itd). Potem w zasadzie powinienes sie tego trzymac. Ale nikt tego rygorystycznie nie pilnuje, bo nie ma takiej potrzeby - niby po co mialby? Nawet jesli by ktos pilnowal, to i tak to jest kwestia zdrowego rozsadku. Uzytkowanie okazyjne to uzytkowanie okazyjne. To nie znaczy ze jezdisz nim codziennie, przez caly rok, 5 dni w tygodniu do pracy, ale to tez nie znaczy ze mozesz jezdzic tylko kilka razy do roku na zloty. Przepisy dotyczace zoltych tablic sa rozsadne. Opowiesci o tym ze taki samochod staje sie wlasnoscia panstwa albo ze ktos nad wlascicielem stoi i mu czegos ciagle zabrania nie maja pokrycia w faktach.

Przestancie dramatyzowac i wymyslac, bo to taka dyskusja jest rownie wartosciowa jak taka, w ktorej ktos pisze "a Garbus to pewnie psuje sie co 20 km, pali 30 litrow na sto i nie przekracza 80 km/h" i uzywa tego jako argumentu za tym, ze kupno Garbusa jest bez sensu.


popieram qubka w 10000%....

skoro twierdzicie że tylko w święta i okazje to powiedzcie mi kto ma to sprawdzić??? bo ja nie wiem. Czy policjant który nie ma przy sobie białej karty i nie wie nawet jaka jest procedura wyrabiania żółtych, czy Konserwator? czy kto?

w praktyce żółte nie takie straszne jak mówicie...
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
5 czerwca 2009, 12:21
Q napisał(a):
qubek napisał(a):
kaczorr napisał(a):dojdzie do tego jak jest w innych krajach - wyjazd pojazdem zabytkowym tylko na zloty i uroczystości okazyjne :? ,rozmawiałem z rzeczoznawcą i konserwatorem z mojego województwa - widzieli fotki i są jak najbardziej za :wink: . Jednak garbik mój to bardziej auto rodzinne(małe dzieci) jak okazjonalne - objeżdżam nim tu i tam. Jak na razie z rejestracją na żółte blachy chyba spasuję 8) . Podejrzewam,iż za kilka miechów lub lat będzie z tym więcej problemów jak korzyści - nie będzie można śmigać na codzień :(
cannon11 napisał(a):Czy okazyjnie znaczy : sobota niedziela ; tylko niedziela bo to okazja święto itd. czy tylko zloty ??
To co piszecie to science-fiction, a nie rzeczywistosc. Dopowiadanie sobie nierealnych teorii i uzywanie ich jako argumentu przeciwko zoltym tablicom jest kompletnie bez sensu. Fakty sa takie, ze wyrabiajac sobie zolte tablice sam okreslasz w jaki sposob uzytkowany jest samochod (tak samo jak okreslasz inne jego cechy, miejsce pobytu, historie itd). Potem w zasadzie powinienes sie tego trzymac. Ale nikt tego rygorystycznie nie pilnuje, bo nie ma takiej potrzeby - niby po co mialby? Nawet jesli by ktos pilnowal, to i tak to jest kwestia zdrowego rozsadku. Uzytkowanie okazyjne to uzytkowanie okazyjne. To nie znaczy ze jezdisz nim codziennie, przez caly rok, 5 dni w tygodniu do pracy, ale to tez nie znaczy ze mozesz jezdzic tylko kilka razy do roku na zloty. Przepisy dotyczace zoltych tablic sa rozsadne. Opowiesci o tym ze taki samochod staje sie wlasnoscia panstwa albo ze ktos nad wlascicielem stoi i mu czegos ciagle zabrania nie maja pokrycia w faktach.

Przestancie dramatyzowac i wymyslac, bo to taka dyskusja jest rownie wartosciowa jak taka, w ktorej ktos pisze "a Garbus to pewnie psuje sie co 20 km, pali 30 litrow na sto i nie przekracza 80 km/h" i uzywa tego jako argumentu za tym, ze kupno Garbusa jest bez sensu.


popieram qubka w 10000%....

skoro twierdzicie że tylko w święta i okazje to powiedzcie mi kto ma to sprawdzić??? bo ja nie wiem. Czy policjant który nie ma przy sobie białej karty i nie wie nawet jaka jest procedura wyrabiania żółtych, czy Konserwator? czy kto?

w praktyce żółte nie takie straszne jak mówicie...

A tak z ciekawości zapytam. Po tej rejestracji to ktoś będzie sprawdzał czy te Twoje auto nie utraciło owej oryginalności?

No bo jak nie to mozna zrobić teoretycznie obrzyna i gitarra :lol:

Pa mojemu, to nie płacisz oc na żółtych no bo wiadomo "nie jeździ się sędziwym zabytkiem co dużo pali często"
Nie ma przeglądów no bo te stare konstrukcje są delikatne i diagnosta nie musi się na nic znać, zresztą takie zabytki przechodzą przeglądy u znających się na rzeczy speców...

Tak jest? Będziecie robić takowe przeglądy i kontrolować auto?

Żółte blachy to jest dobry pomysł, wszystkie garbiki poniżej jakiegoś wieku (może 62) powinny być tak rejestrowane.
5 czerwca 2009, 18:10
majki napisał(a):nie powinny, tylko mogłyby... niech decyzja co się stanie z samochodem pozostanie wyłącznie dla właściciela...

takie zboczenie zawodowe :D

sam bym nie zarejestrował na żółtych, mam inne plany co do dziadka (jeśli będę go miał) :wink:
10 września 2009, 17:37rejestracja garba sprowadzonego (tylko brief)
witam.

JAko że z każdym moim garbem mam schody przy rejestracji szukam jakichkolwiek info.

Garb sprowadzony z Niemiec. Posiadam stary brief z wbitym wymeldowaniem...

w urzędzie żądają "dowodu rejestracyjnego" którego oczywiście nie posiadam bo przy wymeldowaniu urząd niemiecki zabrał.

teraz pytanie... czy da się takiego garba jakoś zarejestrować "normalnie" na białe tablice bo na żółte papiery to wiem ze sie do ale chodzi mi o BIAŁĘ!!

dowiadywałem sie w urzedzie i chcą albo dowód, albo jakiś dokument z urzedu niemieckiego... tylko co to za dokument???

ktoś coś może słyszał??

wszelkie info mile widziane, a jakby ktoś miał jakieś linki pomocne to byłoby supcio :)

pozdr
M.
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
10 września 2009, 18:04
a skad sie biorą np. panoramki z 65 roku? już to kiedyś przerabialiśmy w tym kraju.
10 września 2009, 18:09
vwandal napisał(a):już to kiedyś przerabialiśmy w tym kraju.

i tego właśnie nie lubie w tym kraju... :/

Ja swojej panoramki nie przebijałem(choć kosztowałoby to z 20 razy taniej), i drugiej też nie będe przebijał... jako że mam na to auto "jakiś" dokument myśle że sie uda zarejestrować...

PS. do CABRIO to ciężko znaleźć papier... a raczej obstawiam ze jest to niemożliwe
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
10 września 2009, 21:31
np. w dowodzie rejestracyjny pozycja D.2

w briefie również jest
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69

← Pytania i problemy