Rejestracja Garbusa bez dokumentów.

14 września 2009, 09:42
rafaal111 napisał(a): Zolte tablice owszem ale o wyjezdzie za granice mozna wtedy zapomniec.

Oh bez przesady. Coraz wiecej osob ma samochody na zoltych i jakos strasznie nie narzekaja. Zazwyczaj narzekaja Ci, ktorzy zoltych nie maja, nie mieli, nie chca miec i na dodatek czesto nawet nie do konca wiedza jak to z nimi jest.
Oczywiscie nie namawiam, ale bez przesadyzmu prosze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 września 2009, 19:50
Tez uważam ze nie ma co się czepiać żółtych tablic. Osobiście jeśli nie ma przymusu nie zdecydował bym się na nie jeśli jest możliwość jeździć na białych, po prostu nie widzę jakiś większych korzyści z tytułu zabytkowych tablic. Ale jeśli miał bym taką sytuacje jak u ciebie zdecydowanie wolał bym założyć żółte blachy niż "kuć" auto.
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
14 września 2009, 20:33
oto chodzi że nie chce kuć auta... ale też nie wiem czy mi żółte tablice wydadzą, bo garb bedzie miał poszerzone tylne błotniki i nieoryginalne fele... teoretycznie dostałbym te żółte bez problemu, ale nie chce mieć później problemów że coś nieoryginalnie...

nie wiem też jak liczą te 75% oryginalności... błotnik, felga, to ile procent ??:P
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
14 września 2009, 21:09
qubek napisał(a):
rafaal111 napisał(a): Zolte tablice owszem ale o wyjezdzie za granice mozna wtedy zapomniec.

Oh bez przesady. Coraz wiecej osob ma samochody na zoltych i jakos strasznie nie narzekaja. Zazwyczaj narzekaja Ci, ktorzy zoltych nie maja, nie mieli, nie chca miec i na dodatek czesto nawet nie do konca wiedza jak to z nimi jest.
Oczywiscie nie namawiam, ale bez przesadyzmu prosze.

Czy probowales pojechac na zoltych tablicach np. na zlot do Niemiec? Moga byc z tym trudnosci. Mozna pokusic sie o zezwolenie ale...
zolte tablice oznaczaja ze jest to pojazd zabytkowy. zostal wpisany do rejestru i pozostaje pod nadzorem konserwatora zabytkow. Wyjezdzajac z kraju to tak jak bys wywozil mienie narodowe. Kazda zmiana powinna byc konsultowana z konserwatorem zabytkow. Zarowno jesli bedziesz takie auto katowal w blocie badz nie utrzymywal w wlasciwym stanie mozesz zostac ukarany.
Plusy zerowy przeglad mozliwosc placenia skladki oc jak dobrze pamietam min. 2 miesiace w roku.
14 września 2009, 21:18
"Art. 59.
1. Pozwolenia na wywóz za granicę nie wymagają:
1) zabytki nie wpisane do rejestru mające nie więcej niż 55 lat;
2) zabytki, będące obiektami techniki, nie wpisane do rejestru, mające nie więcej niż
25 lat;
3) zabytki przywiezione z zagranicy, które są objęte procedurą odprawy czasowej w
rozumieniu przepisów Kodeksu celnego;
4) zabytki przywiezione z zagranicy przez osoby korzystające z przywilejów lub
immunitetów dyplomatycznych, w tym przywiezione w celu urządzenia wnętrz
przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych;
5) dzieła twórców żyjących;
6) materiały biblioteczne powstałe po dniu 31 grudnia 1948 r.;
7) inne przedmioty o cechach zabytków, nie będące zabytkami.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do zabytków wpisanych do inwentarza muzeum lub
wchodzących w skład narodowego zasobu bibliotecznego.
3. Zaświadczenie stwierdzające, że przedmioty, o których mowa w ust. 1 pkt 1-5 i 7, nie
wymagają pozwolenia na wywóz za granicę, wydaje wnioskodawcy wojewódzki konserwator
zabytków.
4. Nie wymagają zaświadczenia na wywóz za granicę materiały biblioteczne powstałe po
dniu 31 grudnia 1948 r., jeżeli nie ma wątpliwości co do czasu ich powstania.
5. Jeżeli osoba fizyczna lub jednostka organizacyjna zamierzająca wywieźć za granicę
materiały, o których mowa w ust. 4, ma wątpliwości co do czasu ich powstania, zwraca
się do Dyrektora Biblioteki Narodowej o wydanie zaświadczenia stwierdzającego,
że zgłoszony przedmiot powstał po dniu 31 grudnia 1948 r. "

Całość z utawy z dn 23 lipca 2003r.
_

Jesli kogos interesuja szczeguly na stronie Redmotorz jest dokladnie opisane co i jak. Zarowno plusy i minusy zoltych tablic.________________
14 września 2009, 22:39
rafaal111 napisał(a):7) inne przedmioty o cechach zabytków, nie będące zabytkami.

Piękne. :-) Pod to można podpiąć wszystko.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
15 września 2009, 09:45
Raf, oczywiscie ze tak. Tak naprawde to mogli by mnie zatrzymac na granicy juz 20 razy ze wzgledu na np zegarek, buty czy kurtke bo coprawda nie sa wpisane do rejestru ale sa wystarczajaco stare. To tylko dowodzi ze straszenie tymi przepisami to tylko takie forumowe gadanie.

-> rafaal11
Majac zolte tablice rzeczywiscie powinno sie wziac to pod uwage wyjezdzajac za granice. Teoretycznie (podkreslone specjalnie - w praktyce w 95% wypadkow ludzie to olewaja i nic sie im nie dzieje) powinienes uzyskac pozwolenie. Klopot i koszt z tym zwiazany jest na tyle nieistotny ze zdecydowanie sie takie "poswiecenie" oplaca (zwlaszcza ze ile razy do roku jezdzic zabytkiem za granice?) jesli w zamian mozesz zarejestrowac legalnie i normalnie samochod ze szrotu czy bez papierow.
Dlatego napisalem ze przesadzasz z tym straszeniem zoltymi tablicami. Z nimi wiaza sie pewne niedogodnosci i obowiazki, ale w zamian za to wiele umozliwiaja i daja przywileje*. Sprawa jest prosta, cos za cos i kazdy moze sam podjac decyzje.
To naprawde jest juz troche nudne, czytac za kazdym razem mrozoce krew w zylach opowiesci i zamachu na wlasnosc prywatna i podstawowe wolnosci szlacheckie, pisane przez ludzi ktorzy z zoltymi tablicami nie maja stycznosci.

Fura - poszerzane blotniki, nieoryginalne felgi itd sa pewnym problemem. Tzn nie sa tak naprawde - jest od cholery kundli, obrzynow i pasztetow na zoltych. Z drugiej strony - przepisy i zasady rzeczoznawcow samochodowych oraz konserwatorow zabytkow (mysle ze raczej tych pierwszych) sa czesto tak betoniarsko konserwowe, ze glowa mala. Tak ze tu jest zgrzyt - z jednej strony glupie zasady rzeczoznawcow, z drugiej - oni maja swoje zasady gleboko w dupie. Tak czy siak, zarowno felgi jak i blotniki sa elementem wymienialnym a nie integralna czescia samochodu, ktory przeciez moze byc ( i chyba jest) w trakcie rekonstrukcji. To nie jest duzy problem. To raczej kwestia twojego wlasnego sumienia.




*przy czym kompletnie nie rozumiem dlaczego wsrod zalet zoltych tak czesto wymienia sie na pierwszych miejscach przeglad wieczysty. To moze byc naprawde liczaca sie zaleta conajwyzej dla idioty, ktory chce jezdzic z rozwalonym swozniem wachacza albo bez hamulcow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 września 2009, 09:56
Wydaje mi sie ze zle sie zrozumielismy. Nikogo nie strsze zoltymi tablicami bo jest to jakas alternatywa zarejestrowania auta nie majac do niego np dokumentow. Nalezy tylko rozwazyc wszystkie za i przeciw bo z biegiem czasu zaczyna patrzec sie na pewne rzeczy inaczej i nagle zechcesz pojechac aute za granice i moze sie okazac ze nic z tego. W Polsce czesc ludzi wybiera zolte tablice ze wzgledu oszczednosciowych. Jezdze autem tylko latem wiec zolte wystarcza place OC z 2 miesiace i nie musze robic przegladow. Nalezy rozwazyc tylko wszystkie za i przeciw. Nalezy tylko pamietac ze pojazd raz wpisany do rejestru nie mozna juz wypisac z niego. Jeszcze raz proponuje odwiedzic strone Redmotorz tam na forum jest wszystko dokladnie opisane.

Odnosnie pasztetow itd na zoltych tablicach.
Na ogol wystarczy aby pojazd wygladal dobrze byl odmalowany itd. Dokumentacje z remontu zdjecia jakis opis i tyle. Wtedy konserwator zabytkow porobi zdjecia opisze calosc. Na logike biorac to taka osoba nie jest w stanie okreslic czy masz wszystki podzespoly odpowiadajace temu rocznikowi itd. No chyba ze gosc sam jest milosnikiem jakiejs marki wiec zna temat ale nie sadze ze robilby z tego jakis problem.

Odnosnie przegladu zerowego i jazdy tak jak pisales z rozwalonymi sworzniami itd. to gdyby w Polsce przeglady rejestracyjne byly robione tak jak w Uk to z polskich drog znikneloby akies 40% pojazdow.
15 września 2009, 10:09
Ja jezdze czasem Garbem za granice. Ale to jest maks raz do roku. Ktos moze jezdzic kilka razy. Ktos moze mieszkac na granicy i miec dziewczyne po drugiej stronie. Ale to raczej jednostkowe przypadki, prawda?

Piszesz ze "moze sie okazac ze z wyjazdu za granice nici". Nikt nie zabrania wyjazdu za granice samochodem na zoltych. Trzeba tylko uzyskac odpowiedni papier. To wymaga troche czasu i pieniedzy (trzeba pojsc i go zalatwic) ale to tyle. Wyjechac jest trudniej (o ile chcesz przestrzegac przepisow, bo mozesz je olac i prawie na pewno nic Ci sie nie stanie) ale nikt Ci nie zakaze.

Oszczednosci z zoltych nie widze zadnej. Przeglad techniczny to 100 zl rocznie - pol baku. Do tego uzyskanie zoltnych kosztuje tysiac kilkaset zlotych, wiec zwraca sie w kilkanascie lat. Gdzie tu oszczednosci? Bo zeby nie placic OC, to zoltych nie potrzebujesz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 września 2009, 12:53
posiadanie zabytka to nie tylko wyjazdy zagraniczne czy ulgi w OC ale tez konkretne obowiązki wynikające z posiadania zabytka podobnie jak posiadanie czegokolwiek wpisanego do rejestru zabytków. Np za zniszczenie zabytku ( w tym również samochodu zabytkowego) grozi kara grzywny lub odsiadki , co prawda nie słyszałem aby ktoś siedział za garba ale zawsze może ktoś być tym pierwszym.
15 września 2009, 13:13
vwandal napisał(a):posiadanie zabytka to nie tylko wyjazdy zagraniczne czy ulgi w OC ale tez konkretne obowiązki wynikające z posiadania zabytka podobnie jak posiadanie czegokolwiek wpisanego do rejestru zabytków. Np za zniszczenie zabytku ( w tym również samochodu zabytkowego) grozi kara grzywny lub odsiadki , co prawda nie słyszałem aby ktoś siedział za garba ale zawsze może ktoś być tym pierwszym.
W ogóle rzadka kogoś "sadzają" za niszczenie zabytków.Poza tym chyba nikt normalny nie kupuje garba i rejestruje go jako zabytek po to,żeby go potem zniszczyć.
Nieznośna lekkość butów
15 września 2009, 21:40
vwandal napisał(a):posiadanie zabytka to nie tylko wyjazdy zagraniczne czy ulgi w OC ale tez konkretne obowiązki wynikające z posiadania zabytka podobnie jak posiadanie czegokolwiek wpisanego do rejestru zabytków. Np za zniszczenie zabytku ( w tym również samochodu zabytkowego) grozi kara grzywny lub odsiadki , co prawda nie słyszałem aby ktoś siedział za garba ale zawsze może ktoś być tym pierwszym.

za spowodowanie wypadku Ci nic nie grozi ale np. jakby mi ktoś zdewastował garba tak jak "sokol"owi to juz by miał problemy i to niemałe...
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
16 września 2009, 08:10
fura napisał(a):
vwandal napisał(a):posiadanie zabytka to nie tylko wyjazdy zagraniczne czy ulgi w OC ale tez konkretne obowiązki wynikające z posiadania zabytka podobnie jak posiadanie czegokolwiek wpisanego do rejestru zabytków. Np za zniszczenie zabytku ( w tym również samochodu zabytkowego) grozi kara grzywny lub odsiadki , co prawda nie słyszałem aby ktoś siedział za garba ale zawsze może ktoś być tym pierwszym.

za spowodowanie wypadku Ci nic nie grozi ale np. jakby mi ktoś zdewastował garba tak jak "sokol"owi to juz by miał problemy i to niemałe...

A skad Ci cos takiego do glowy przyszlo? Pokaz mi choc jedna osobe, ktora by miala choc najmniejsze klopoty z takiego powodu. Pomijajac fakt ze niby na jakiej podstawie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 września 2009, 12:18
qubek napisał(a):
fura napisał(a):
vwandal napisał(a):posiadanie zabytka to nie tylko wyjazdy zagraniczne czy ulgi w OC ale tez konkretne obowiązki wynikające z posiadania zabytka podobnie jak posiadanie czegokolwiek wpisanego do rejestru zabytków. Np za zniszczenie zabytku ( w tym również samochodu zabytkowego) grozi kara grzywny lub odsiadki , co prawda nie słyszałem aby ktoś siedział za garba ale zawsze może ktoś być tym pierwszym.

za spowodowanie wypadku Ci nic nie grozi ale np. jakby mi ktoś zdewastował garba tak jak "sokol"owi to juz by miał problemy i to niemałe...

A skad Ci cos takiego do glowy przyszlo? Pokaz mi choc jedna osobe, ktora by miala choc najmniejsze klopoty z takiego powodu. Pomijajac fakt ze niby na jakiej podstawie?

nie przyszlo mi to do głowy tylko przy okazji rozmawiałem z konserwatorem zabytkow o tym czy cos mi grozi, powiedział że nie, ale podał taki przykład.... takiej osoby ci nie pokaże bo pewnie takiego przypadku jeszcze nie było... a jak był to nie znaleziono sprawcy...

to tyle ode mnie na temat żółtych w tym wątku... chętnie pomoge jakby ktoś chciał takie a nie wiedział jak....

w temacie moich dokumentów to chyba nikt nic nie wie... :roll:
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
26 kwietnia 2012, 15:36Rejestracja auta z niemiec, czy kraftfahrzeugbrief wystarczy
Witam !!
Mam możliwość kupienia dosyć ciekawego autka 69r, i tak autko posiada niemieckie dokumenty.
Jest to stary brief ( tzw. książeczkowy ) kraftfahrzeugbrief z obciętym narożnikiem i do tego komplet umów. Czy da radę zarejestrować to autko na białe blachy ? czy są jakieś problemy ? może ktoś to przerabiał, i jest w temacie ? na necie nic nie znalazłem...


z góry dzięki za pomoc :)

← Pytania i problemy