Cal-look dzisiaj.

29 stycznia 2009, 19:27
Tak mnie naszło na przemyślenia w tym temacie. Kiedyś w "tamtych" czasach ludzie budowali garby z części produkowanych przez mini firmy i te pe. Używali tego co mieli dostępne w tamtych czasach. A my dzisiaj? Używamy tego samego (a przynajmniej staramy się) co oni kiedyś. Kopiujemy ich rozwiązania chociaż technika pozwala na więcej. Dlaczego nie robimy tego tak żeby używać części dostępnych teraz? Mam na myśli wtryski, turbosprężarki, ecu i te pe. Skoro definicja stylu mówi m.in. o stopniowym budowaniu silników (a nie że tatuś ma kasę i kupi nam 2.2litra turbo) z tego co jest dostępne to teraz powinniśmy też tak robić wykorzystując to co mamy teraz. Mam nadzieję że nie zamieszałem zbyt mocno :-D
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
29 stycznia 2009, 20:07
czy jeżeli będę stopniowo zmieniał prądnice na alternator, świece zwykłe na takie z kilkoma tymi pierdółkami co robią iskrę ;-) ( zapomniałem chwilowo jak się to nazywa ) gaźnik zwykły na jakiś lepszy np weber itd to będzie to cal-look ??
a czy jeżeli wszystkie chromowane lub pseudo chromowane części pomaluje na czarny mat to tez bedzie cal-look ??
(o\_|_/o)
29 stycznia 2009, 23:25
chrom w cal look???

a kto powiedział że nie stosuje się EFI i Turbo czy NOS ;P (my stosujemy :P)

poza tym cal look to specyficzna sprawa to tak jak bys chciał do mustanga GT500 shelby wsadzić diesla - bo nowsze ekonomiczniejsze...
tu nie chodzi o nowe lepsze szybsze tylko o styl.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
29 stycznia 2009, 23:27
to z racji tego ze u nich, czyli w stanach :] bawia sie w te klocki juz od 50 lat a u nas od kilku dopiero, wiec pomysl ze u nich bylo tak samo jak zaczynali :P za 40 lat u nas masowo beda wtryski nitro, ECU i turbo a oni beda mieli tylko garby z odrzutowymi silnikami :P
30 stycznia 2009, 08:07
Zielony TYKA napisał(a):chrom w cal look???

.
Przecież chrom też stosowano, nie zawsze pozbywano się zderzaków listew itd
30 stycznia 2009, 09:14
Bo tak jest juz z ortodoksami - nie warto z nimi rozmawiac ;) :p

Ja widze dwa glowne nurty (a pomiedzy nimi wiele wirow) "cal-looku":

- Jeden bierze ogolna idee z przeszlosci, tzn budowe szybkiego ulicznego samochodu inspirowanego wyscigami na 1/4 mili. Bierze sie kilka ogolnych trendow i interpretuje sie je na sposob wspolczesny i wspolczesnymi metodami. Oczywiscie to nie jest dokladne odtworzenie nastrojow z przeszlosci - czasy gdy po ulicach jezdzili miliony Garbusow i mozna bylo kupic solidna, niemalowana, niezardzewiala i niebita baze za pare groszy, a potem ja przerabiac bez skrupolow i wyrzutow sumienia dawno minely. Ale i tak ten nurt odroznia sie od drugiego, w ktorym
- ludzie probuja odtwarzac samochody ograniczajac sie do metod, rozwiazan i czesci tylko z epoki. To juz ma duzo wiecej wspolnego z kolekncjonerstwem zabytkow niz z rasowaniem samochodow. Ale tez daje interesujace efekty

A tak ogolnie to zadna scisla definicja ani jasno okreslone reguly nie istnieja. Nawet jesli jest wiele osob ktore twierdza ze owszem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 stycznia 2009, 09:50
moim osobistym zdaniem najwazniejsze to kierować sie "less is more".

i jesli moiwmy o cal-look nie german look, south africa look czy bangladesz look :) to trzymajmy się tego co przeważało w cal-look a nie że zrobi sie coś co bardzije podejdzie pod resto albo german look i nazwie sie to Cal-look.
jelis idąc za opcja ktorą opisal Kuba (mnie tez ona się bardzo podoba) budwa autka skierowaneog ku "ćwairtce" niech to chociaż LOOKiem przypomina Cal looka a to co pod klapą... (chyba jakieś 3 lata temu dyskutowaliśmy czy turbo efi to podejdzie pod cal look) ;)

Wiele aut nawet mająć IDA jeździ na MSD czy elektornicznych sterowanych ECU zapłonach, albo i calych systemach eFI nie mówiąc o Turbo.
Niebawem bedzie można zobacyzć fajny zestawi EFI Turbo do daylie drivera (w bodajrze 3 czy 4 konfiguracjach) w wykonaniu VWSPEEDSHOP.
Mozna tak jak Kuba napisał iść ostro ortodoksyjnie i uzywac tylko 010, IDA (oczywiscie italian) plus totalnie z epoki duperele itp itd... a mozna zrobić Lookera z zasilaniem bardzije spełniajacym oczekiwania naszej ciężkiej nogi i mniejszej przepastności portwela (czyli to co daje Turbo EFI)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
30 stycznia 2009, 16:09

tu chromu się nie pozbywali
30 stycznia 2009, 16:34
Ze mnie tam żaden purysta :wink: jak kotś chce chromy to niech sobie ma - listwy ozdobne to kilka gram - zderzaki to kilka kilo - i ja je wywalam, bo chcę mieć lekkie auto. proste :wink: Bo chce się nim ścigać.
Wiadomo, że isnspirowanie się przykłądami że epkki jest fajne - można mieć samego looka :wink: i już co kto lubi - auto robi się tak, zeby się podobało MI włascicielowi :-D jak będzie szybkie i zmiesza inne auto to będe się cieszył - to ma być FUN! :-D Cal-look dla mnie ma zapier...lać :wink: a to czy ma turbo, EFI czy co dusza zapragnie ( no wyjątki tez mam jakieś 0np.V8 lub honda ;-) )

generalnie - less is more :wink: Liczy się power i fun!

Ja Cal-look' a dostosowuję do siebie :)
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
30 stycznia 2009, 17:09
werek napisał(a):
tu chromu się nie pozbywali

większość zderzaków zostawała głównie dla tego że w niektórych stanch czy hrabstwach nie można było jeździć na codzień bez zderzaków a już w ogóle nie można było jeździć z t-barami...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
30 stycznia 2009, 17:40
Z tego co czytalem np. na laundżu ;) to generalnie prawdziwy cal-look jest modelem pre-68.
Late looki...to już nie to samo ;) bo co innego zrobić z ovala zrobić odpowiadający wszystkim "ścislym" regulom cal looka, a co innego wziąć mexa, superbitla, czy po prostu jakiś późny model.

Ja interpretuję ten styl na wlasny i bardzo użytkowo przedmiotowy sposób.

Samochód ma po pierwsze dawać przyjemność z jazdy i być wyposażony w to co do tej jazdy niezbędne.
Nie mam chromowanych listew, z prostego powodu, otwory do ich montażu zawsze stanowią ogniska korozji ;)

Ale mam zderzaki, które nie raz już uratowaly mi doslownie i w przenośni dupe. Mam też dalekosiężne halogeny, które super przydają się wtedy, gdy nie widać absolutnie nic. Podobno są robione na wzór EMPI, w zasadzie nie to jest w nich najważniejsze. One po prostu bardzo dobrze spelniają swoją funkcję.
Napewno nie zalozę sobie popularnych dla tego stylu lusterek typu bullet, z prostego powodu, już oryginalne nie dają pelnego oglądu na sytuację za tobą. A te lusterka...niedość że są afunkcjonalne, wyglądają po prostu slabo. Ale ok to kwestia gustu.

Nie wywalę też kilku innych rzeczy, które umilają mi jazdę na dluższym dystansie czy w korku, mimo, że wszystkie te dodatki to kolejne kilogramy sprawiają, że jak podjedzie ktokolwiek wybebeszonym garbem bez zapasu pewnie zmiesza mnie o te ulamki sekund na mecie. ;)

Mi w cal looku bardzo odpowiada sama idea, szybkiego ulicznego garba, bez wchodzenia w szczególy.
Pozbywanie się calego wyposażenia samochodu, jazdę na pelnoprofilowych oponach 135x15 z przodu zostawiam purystom.
Pewnie świetnie sprawdzi się to na prostej. Na ulicy...raczej napewno nie ;)
31 stycznia 2009, 18:21
Zielony TYKA napisał(a):
werek napisał(a):
tu chromu się nie pozbywali

większość zderzaków zostawała głównie dla tego że w niektórych stanch czy hrabstwach nie można było jeździć na codzień bez zderzaków a już w ogóle nie można było jeździć z t-barami...

W niektorych stanach rzeczywiscie nie mozna bylo jezdzic bez zderzakow, ale co do T-barow to bylo odwrotnie. T-bary zostaly wynalezione wlasnie w celu ominiecia tego przepisu. W/g tych przepisow T-bar to zderzak, wiec zamieniajac seryjne zderzaki na T-bary mogles jezdzic bez zderzakow i rownoczesnie nie popadac w konflikt z prawem. Gdyby nie przepis zakazujacy jezdzenia baz zderzakow, nikt nie stosowalby T-barow, bo po co.

Tak naprawde nie ma zadnej "zelaznej i podstawowej reguly w cal-looku" ktora by byla przestrzegana. Chyba do kazdej z wytycznych tego stylu mozna przyporzadkowac jakis lamiacy ja, znany samochod, bedacy "ikona cal-looku". I co? I nic.
Dlatego ortodoksyjnosc w tym temacie jest dosc smieszna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 stycznia 2009, 18:51
dokładnie, poza tym ja nie lubie podlegać regułom, wg sztuką jest zrobienie czegoś innego, rzadko spotykanego, zachowując równocześnie ten klimat, choć to też nie jest takie łatwe bo, nie żyjemy w kaliforni i w tych / ??????/ czasach, tylko staramy się to naśladować.

← Luźne dyskusje