Cal-look dzisiaj.

2 lutego 2009, 12:21
Dla mnie sprawa robi sie powoli wyświechtana... Mimo różnic jakie Kuba dostrzega w cal jest on spójny, logiczny i charakterystyczny właśnie dla jakiejś tam części usa (jak wspomniał Tomek).

Przykre jest niestety zjawisko wyświechtania określenia cal look... Zobiło sie ono modne jako ............... styl przerabiania garbów, taki cool oldskul, unoszący sie 30cm ponad chodnikami...
I powoli robi sie jak z ogólnym określeniem "tuning"- teraz pod tym pojęciem kryje się głównie buractwo, plastiki tandetne i lipne lamy ala'leksus, słabo....

I obyśmy dożyli tej pociechy że ten cal styl nie będzie taki wyświechtany i będzie znaczył i stanowił to do czego powstał ;-)
2 lutego 2009, 12:25
Felek napisał(a): unoszący sie 30cm ponad chodnikami...
I powoli robi sie jak z ogólnym określeniem "tuning"-

Tego to nie do końca rozumiem ;)
2 lutego 2009, 12:27
Felek napisał(a):Dla mnie sprawa robi sie powoli wyświechtana... Mimo różnic jakie Kuba dostrzega w cal jest on spójny, logiczny i charakterystyczny właśnie dla jakiejś tam części usa (jak wspomniał Tomek).

Kontynuujac religijne porownania Tomka, to mowisz tak samo jak mocno wierzacy Swiadek Jehowy, ktory twierdzi ze Biblia to ksiazka ktora mozna odczytac na jeden sposob (oczywiscie - jego sposob). Problem jest jak spotka ortodoksa rzymskokatolickiego, ktory bedzie mowil to samo. Sek w tym ze ich spojne, logiczne i jedynie prawdziwe wizje beda mocno odmienne. I co?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2009, 12:33
qubek napisał(a):
Zielony TYKA napisał(a):ja nie wiem po co te dywagacje... Cal-look to styl CALIFORNIJSKI a nie podlaski, Mazowiecki czy słowacki... tak się jeździło wtedy i takich części sie używało... tak te auta wyglądały a nie inaczej... po takich a nie innych drogach miały jeździć...

Tzn jak wygladaly? Bo z tego co wiem to wygladaly RÓŻNIE. Zawsze.

owszem różnie na przestrzeni od 195tego któtregoś jak tak zwane pre cal-look po różowe lata 70-80te...
ale przewaznie wyglądały baaaardzo podobnie (poza niektrymi wybrykami natury, które i ówczesni wyjadacze nazywają freaks)...
dla mnie cal-look to czystej formy jedno kolorowe auto z mocnym secem tyłkiem w górze nosem w dole, klasycznym felunkiem, kalsycznymi rozmiarami opon, klasycznym dla stylu wnetrzem etc itp itd...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
2 lutego 2009, 12:35
qubek napisał(a):
Felek napisał(a):Dla mnie sprawa robi sie powoli wyświechtana... Mimo różnic jakie Kuba dostrzega w cal jest on spójny, logiczny i charakterystyczny właśnie dla jakiejś tam części usa (jak wspomniał Tomek).

Kontynuujac religijne porownania Tomka, to mowisz tak samo jak mocno wierzacy Swiadek Jehowy, ktory twierdzi ze Biblia to ksiazka ktora mozna odczytac na jeden sposob (oczywiscie - jego sposob). Problem jest jak spotka ortodoksa rzymskokatolickiego, ktory bedzie mowil to samo. Sek w tym ze ich spojne, logiczne i jedynie prawdziwe wizje beda mocno odmienne. I co?

E tam, próbujesz mi wmówić coś co mnie nie dotyczy. Naprawdę nie interesuje mnie cały ten cal, tak sobie tylko patrze z boku i widze jak ludzie którzy w garbie zamontowali chromowany filterek powierza mówią że mają już coś z cala i to jest fajny styl robienia garbów. To tak jak z dworkami szlacheckimi i tym co jest teraz. Niby dwory sie różniły od siebie, spoko. Ale nic co teraz ma kolumny dwie od frontu nie jest dworkiem nawet jak by właściciel tego domu chidził i modli sie do rzyskiego kościoła i jehowej wspólnoty ;-) Bez sensu.

d.bois, chodzi mi o to ze cal jest takim super stylem, ze wypada sie koło niego kręcić
2 lutego 2009, 12:38
To czy:
Zielony TYKA napisał(a):ale przewaznie wyglądały baaaardzo podobnie
czy:
Zielony TYKA napisał(a):dla mnie cal-look to czystej formy jedno kolorowe auto z mocnym secem tyłkiem w górze nosem w dole, klasycznym felunkiem, kalsycznymi rozmiarami opon, klasycznym dla stylu wnetrzem etc itp itd...
?
Bo to drugie to dosc trafny opis, ale tak ogolny, ze w jego ramach masz bardzo duza swobode i zmiescisz samochody, ktore wcale nie sa podobne. A im bardziej sprobujesz ten opis uszczegulowic, tym wiecej cal-lookowych samochodow zacznie Ci uciekac poza definicje i nie wiadomo co z tym zrobic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2009, 12:43
qubek napisał(a):Bo cal-look nie byl ciagly i niezmieniony, a wrecz przeciwnie - stale ewoluowal i zmienial sie na przestrzeni lat. Parzac na jakiegos cal-looka bardzo czesto mozna poznac dekade w ktorej powstal, mimo ze ciagle bedzie wygladal jak cal-look. Miedzy innymi dlatego nie jest prawda ze "sa jasne i proste wytyczne co do cal-lookow" i sprawa nie "jest prosta". To jest moda i styl, kwestie subtelne i subiektywne.

Zreszta geograficznie tez wystepuja roznice, a nie tylko czasowo. Wezmy na przyklad samochody klubu Greanhearts. Czy one (teraz, bo jeszcze jakis czase temu nie bylo to tak wyrazne) sa takie same jak samochody wspolczesnego DKP, nie mowiac juz o ktorejs z poprzednich generacji? Nie, sa wyraznie inne, a oba kluby sa podobno cal-lookowe.

Co do klimatu to werek przeciez wyraznie wspomnial ze chcialby miec cos "innego" ale jednak "zachowujac rownoczesnie klimat". I chyba o to w przerabianiu samochodow w duzej mierze chodzi. Tak mi sie przynajmniej wydaje - ja sam ambicji bycia orginalnym nie mam.

Postaram sie w wolnej chwili napisać taki artykuł.
Pokazujący przykłady ze wszystkich dekad i charakterystyczne cechy.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
2 lutego 2009, 13:02
Felek napisał(a):d.bois, chodzi mi o to ze cal jest takim super stylem, ze wypada sie koło niego kręcić jak modne jest teraz być homofriendsem.....

Idąc Twoim tokiem rozumowania, tak samo jest modnie i wypada mieć coś zabytkowego lub przynajmniej klasycznego w garażu, albo chociaż coś nadającego się tylko na weekend.

To bez sensu....
Dla mnie cal look jest to o tyle interesującym zagadanieniem o ile wogóle interesują mnie klasyczne VW. I wcale nie przeklada się to na moją wizję mojego samochodu. A że styl ten lączyl się w pewnym okresie z określonym stylem życia, byl jakimś tam zjawiskiem socjologicznym czy nawet subkulturą, jest to tym bardziej ciekawsze, bo w zasadzie nie wiem, czy podobne okoliczności towarzyszyly rozwojowi jakiejkolwiek innej marki samochodów.

Z tego punktu widzenia, jako interesujący się zabytkowymi VW :), naprawdę nie widzę nic zlego i nie widzę gdzie jest tu ten "lans" o który posądzasz niektórych, w "interesowaniu się" cal-lookiem. Co innego, gdy ignorant wyda wagon pieniędzy i zrobi mniej lub bardziej udany projekt samochodu, który z cal-look czy hot-rodingiem nie ma nic wspólnego, a autor twierdzi, że jak najbardziej ma :)

Takie przypadki są szeroko znane, nie tylko na tym forum :)
2 lutego 2009, 13:31
d.bois napisał(a):
Felek napisał(a):d.bois, chodzi mi o to ze cal jest takim super stylem, ze wypada sie koło niego kręcić jak modne jest teraz być homofriendsem.....

Co innego, gdy ignorant wyda wagon pieniędzy i zrobi mniej lub bardziej udany projekt samochodu, który z cal-look czy hot-rodingiem nie ma nic wspólnego, a autor twierdzi, że jak najbardziej ma :)

Takie przypadki są szeroko znane, nie tylko na tym forum :)

I o to mi także chodzi...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
2 lutego 2009, 15:37
d.bois napisał(a):
Felek napisał(a):d.bois, chodzi mi o to ze cal jest takim super stylem, ze wypada sie koło niego kręcić jak modne jest teraz być homofriendsem.....

Idąc Twoim tokiem rozumowania, tak samo jest modnie i wypada mieć coś zabytkowego lub przynajmniej klasycznego w garażu, albo chociaż coś nadającego się tylko na weekend.

Nie, to nie jest mój tok ,tylko jakaś nadinterpretacja :D

Ale ostatnie zdanie co przytoczył Tomek jest klasowe i niech będzie-Amen :wink:
7 lutego 2009, 17:47
Taka mysl mnie naszla.

"Czy wsadzanie dzisiaj w Polsce T-barow jest cal-lookowe czy nie?"

Jesli cal-look dla nas to kopiowanie jakis tam rozwiazan sprzed kilkudziesieciu lat bez analizowania ich sensu - jest
Jesli cal-look to robienie Garbusow "w duchu" - nie.

T-bary mialy sens w Californi przelomu lat 60 i 70tych. Zdjecie zderzakow bylo jdnym z dzialan majacych odchudzenie samochodu ze wszystkiego co zbedne. A jako ze nie mozna bylo nie miec zadnych zderzakow, wsadzano takiew rzeczy jak T-bary - dla policji zderzaki byly, ale w sumie ich nie bylo.
Teraz w Polsce wolno zdjac zderzaki i na pewno pod tym wzgledem T-bary sensu nie maja. Dodatkowo mozna je potraktowac jako niebezpieczne elementy zagrazajace pieszym, wiec jest nawet odwrotnie.
Tak wiec T-bary sa u nas tylko zbedna ozdobka i zakladanie ich jest sprzeczne z zasada "less is more".

Co nie znaczy ze mi sie nie podobaja. Ale spojzmy prawdzie w oczy :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 lutego 2009, 21:18
Qubek - idziesz bardzo ciekawym tropem. Bo trzeba by się zastanowić czym to ma być ten cal look - ideą czy sposobem robienia samochodu? Tz. sposobem robienia samochodu jest T-bar, a ideą "less is more" czyli jego brak. Ja się wprawdzie tak z boku tylko przyglądam, z cal lookiem nie mam nic wspólnego i raczej miał nie będę, ale ciekawe jest się po -zastanawiać (i nie tylko o tym stylu) ,czy kopiowane są auta czy założenia.
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
8 lutego 2009, 00:01
"less is more" przodowało a T-bar był jedynie ominięciem prawa żeby wyjechać legalnie na ulice

cal-look to uczynienie autka jak najszybszym na drogowych wyścigach nie da się jaśniej chyba a wygląd aut w USA był trochę złotym środkiem pomiędzy osiągami przeróbkami a prawem żeby nie zatrzymano auta.
Stało się to kultowe w naszych czasach i jedni idą w osiągi a drudzy idą w tamtejszy wygląd. niektórym udaje się to połączyć. a nawet ulepszyć przy pomocy techniki czy porostu wstawiając części do wyścigówek.

Dla mnie jest to stylowy wygląd bez pierdół jak chromy, zderzaki czy migacze na błotnikach. I w oparciu o doświadczenie swoje/innych modyfikacja własnoręcznie silników czyli porting modyfikacje komory spalania w głowicach engel i gaźniki :D. Dostosowanie zawieszenia tak żeby teraz i u nas działało jak najbardziej skutecznie.

Przede wszystkim proponuje zapoznać się z historia tego TRENDU dopiero pónźiej do wypowiedzi o nim

takie jest moje zdanie i już możecie się zgadzać lub nie :D

Pozdrawiam

← Luźne dyskusje