Datowanie Garbusa

29 maja 2011, 15:22
A myślicie, że mój to prawdziwie rocznik 1973??? Bo według tego to do 1970 ale nie wiem już sam.
http://imageshack.us/g/34/15gxs.jpg/
to stare zdjęcia teraz jest oryginalne radio itd :) Pozdrawiam
Siniu
29 maja 2011, 15:40
To spar z 72 roku minimum (duża tylnia szyba). Więc 73 jest całkiem możliwe.

Trochę spsiony jest na pewno. Nie ma co się oszukiwać.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
15 czerwca 2012, 21:46Datowanie rocznika
Witam i mam problem jak wielu z datowaniem, kupilem nie dawno okazyjnie zabytkowego garbuska teoretycznie 69 r. ponieważ myślałem do jego zakupu, że kojarze dość dobrze roczniki a tu d....., model z Meksyku, podwozie nie nosi śladów przebijania numerów i numer pokazuje, że faktycznie jest to 69r, zawieszenie przednie bez Mcphersonów, wszedzie bębny, półosie sztywne, szyba czołowa prosta, ale światła tylnie jak w 1303 duże sprzodu kierunki w zderzakach, brak emblematu na masce, bak korek odkrecany anie otwierany od wewnątrz, kierownica jak w modelu 1303, wloty powietrza przy tylnich oknach. I teraz mam pytanie bo nie ukrywam, że mam zamiar mimo tego, że samochód prezentuje sie naprawdę bardzo dobrze doprowadzić go do stanu jeszcze lepszego jak na zabytek przystało to jeszcze chce, żeby zgadzal się rocznikowo z większości cech nadwozia jest to raczej 85r. (też zabytek więc nie jest żle) ale wracając do tematu kto się orientuje do jakiego rocznika w Meksyku produkowali garbusy bez Mcpersonów na bębnach zprostą szybą, bo niewiem czy zmieniać błotniki, zderzaki i detale tapicerka, kierownica(ewentualnie szukać nadwozia a podwozie zostawić), czy zmieniac rocznik produkcji w papierach?
Dodam, że na alegro pojawiają się takie same nadwozia jak moje na zabytkowych tablicach i też są datowane 69r.

Domyślam się, ze rzeczoznawcy i konserwatorzy zabytków przy w pisie nie orientują się i niezwracaja uwagi na dokładny rocznik tylko czy części są orginalne ale schęcią bym posłuchał Waszych sugestii co zrobić, żeby ten samochód miał wartość historyczną?? Koszta wiadomo jak zawsze są duże ale nie pali mi się mam jeszcze pare lat przed sobą a jest to w ramach hobby i pasji.

Pozdrawiam i czekam na konkretne sugestie w razie czego mogę dosłać zdjęcia.
BArt2229
15 czerwca 2012, 23:52
kolego, myślę że dokładne zdjęcia przodu, tyłu i boków pomogą rozpoznać twojego garba więc je wklej.

PS:
podłączę się pod temat:
Od czego zależał kolor kierownicy tzn czy czarna czy jasna (chodzi te dwuramienne). Na jakiej podstawie mozna to ustalić? Czy gdy była biała kierownica to wszystkie włączniki i klamki wewnątrz były tez białe? Czy te rączki dla pasażerów z tyłu też różniły się kolorem?
16 czerwca 2012, 01:57Re: Datowanie rocznika
BArt2229 napisał(a):kto się orientuje do jakiego rocznika w Meksyku produkowali garbusy bez Mcpersonów na bębnach zprostą szybą,
Do końca produkcji - oni nie robili innych.
16 czerwca 2012, 09:16
A masz banany za tylnymi bocznymi szybami? Chodzi mi o wloty powietrza
16 czerwca 2012, 17:49
Mam banany Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Błotniki przednie i zderzak przód musialy byc zmieniane ponieważ mają lampy made in germany a reszta jest Mechico. Teraz pytanie czy wszystko zmianiać pod 69r. czy dać sobie spokuj i odrestaurować tak jak jest i pomysleć nad zmianą rocznika na 78 lub 85r (bede wiedzial dokładnie w poniedziałek co wynika z numerów nadwozia). A jeszcze jedno czy na szybach mozna odczytac rocznik jak tak to w którym miejscu i czy wszystkie szyby powinny mieć nadruk od wewnetrznej strony czy mogly byc montowane nadrukiem na zewnątrz bo już kilka spotkałem, że cześć szyb jest od środka nadruk a jedna na zewnątrz.[/img]
BArt2229
16 czerwca 2012, 18:10
Zmiana wszystkiego na rocznik 69 bylaby najprostsza - wystarczy zmieniac calego Garbusa. Inaczej sie nie da.

Bardzo trudno o dane na temat zmian wprowadzanych w meksykanskich Garbusach. Oczywiscie zakladajac ze twoj jest meksykanski, a nie np niemiecki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 czerwca 2012, 19:12
Nadwozie jest raczej meksyk (na tylnim pasie jak sie otworzy maskę to jest wytłoczone Mexico) przynajmniej wszystkie szyby i tylnie lampy błotniki przednie i zderzak oraz reflektory i kierunki niemcy. Co do podwozia to postaram się ustalic po numerze nadwozia w poniedzialek.

Czyli wracajac do głównego pytania zostawiać tak jak jest? czy jak się okaże, że podwozie jest faktycznie 69r to pokusic sie o zmianę błotników, zderzaków i lamp na 69r.(wtedy zostal by tylko środek od nowszego czyli tapicerka i kierownica)? Wariant kolejny jeśli nadwozie jest 69r czy może poszukać całego nawozia 69r. i przelożyć( wkoncu jest przykręcane do podwozia, elektryki duzo niema tapicerka też nie jest trudnościa do przełożenia)??

Zadaje te pytania bo chce, żeby po odrestaurowaniu ten Garbus coś byl wart i procentował na daleka przyszłość, a nie będę zmuszony go kiedyś sprzedac a ktoś mi powie, że wie Pan ale w papierach 69r. a w rzeczywistości to 78r czy 85r. i cala praca pieniądze i przyjemność pojdzie w p...... ( chociaż 90% ludzi wżyciu nie dopatrzy się różnic).
BArt2229
16 czerwca 2012, 19:22
Niezaleznie od tego co zrobisz, ten Garbus nigdy nie bedzie 69. Jest skladanka roznych czesci. Jesli nie podoba Ci sie jego obecny wyglad, to mozesz mu wsadzac czesci z '69, czyniac go jeszcze wieksza skladanka.

Jesli zalozysz do niego blotniki z rocznika '69 to owszem, przyblizysz go do tego rocznika, a jedyna roznica, jaka Ci pozostanie jest cala reszta Garbusa ;)

BTW - jesli nie widzisz sladow po przebijaniu numerow to wcale nie znaczy, ze te numery przekladane nie byly. Zdaza sie ze ktos zachowywal caly tunel od Garbusa, z ktorego wzial papiery, ale stosunkowo rzadko, bo to upierdliwe i troszke bez sensu. Ale to naprawde nie ma znaczenia

Podsumowujac - albo ten Garb Ci sie podoba i miej go takim, jaki jest, albo sie go pozbadz. JEsli myslisz, ze Garbus bedzie inwestycja, ktora wystawisz na aukcji w Londynie i zarobisz (albo stracisz) na tym miliony dolarow to - przykro mi - ale sie łudzisz. To nie Bugatti Atlantic i nawet jesli nie bylby kundlem, to i tak jest to tylko (i az) przedmiot hobby i nie inwestycja, a koszt. Baw sie zabawka, jesli Ci to sprawia przyjemnosc, ale w ogole odrzuc dylematy w rodzaju "czy oplaca sie wkladac pieniadze", bo to do niczego sensownego Cie nie doprowadzi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 czerwca 2012, 19:54
Dożucę i ja swoje grosze, nie grzebał bym go, jest za ładny, a garbusów nie grzebanych jest na prawdę coraz mniej, posiadam oryginalnego Mexico i jedyną rzecz którą chcę zmienić to tylne lampy oraz zamontować uchylane tylne szybki. Qubku? zgadzam się z Tobą w 100% Garbus czy inny zabytek to nie jest inwestycja. Sam posiadam obecnie 2 zabytki i wiem ile potrzeba władowania kasy aby miał ręce i nogi.
16 czerwca 2012, 22:53
zostaw go i sie ciesz żę masz garba tak jak było powiedziane 90 % ludzi nic ci nie powie a jak ktoś kto się zna powie ci że coś nie tak to sie przyznasz że skundlony . No chyba że stać cie wydać duuuuużo kasy na wyregulowanie tego co i tak nie ma sensu . jak chcesz wydać kase to kup trupa i sie baw :)
17 czerwca 2012, 00:55
Plastkowe dzwigienki od kierunkow i wycieraczek wskazuja na meksa 81 lub wyzej.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 czerwca 2012, 10:18
Dzięki za uwagi i odpowiedzi. Zostaje taki jak jest tylko go doprowadzę do stanu idealnego bo pare rzeczy wyszło.
BArt2229
17 czerwca 2012, 13:00
pawel napisał(a):podłączę się pod temat:
Od czego zależał kolor kierownicy tzn czy czarna czy jasna (chodzi te dwuramienne). Na jakiej podstawie mozna to ustalić? Czy gdy była biała kierownica to wszystkie włączniki i klamki wewnątrz były tez białe? Czy te rączki dla pasażerów z tyłu też różniły się kolorem?

podbijam pytanko.

← Pytania i problemy