Swap subaru w ogórku

28 marca 2009, 17:17
Siema !

Pare miesięcy temu udało mi się kupić mojego pierwszego samochodu którym jest piękny ogór :D

Zdjęcie nie zachowało się

A teraz procz drobnych prac blacharskich i lakierniczych zastanawiam się nad swapem EJ20 albo EJ18 subaru do ogóra, i tu moje pytanie czy ktoś to w Polsce już przerobił? Dużo przerabianie jest?
28 marca 2009, 17:24
Funkcja szukaj się kłania :-D
Tu było kilka słów na temat swap'u.
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…amp;highlight=subaru
Ja jednak jestem przeciwnikiem swapu, i osobiście uważam,że jakbyś porównał koszty zbudowania mocniejszego silnika z przekładką to dużej róznicy pewnie nie będzie. A przekładka wiąże się z dodatkowymi problemami, o których możesz poczytać w topicu z załączonego linku. :D
28 marca 2009, 18:19
alez uzylem i czytalem ale prawie wszystko jest o garbusach no a roznica chyba jest

czyli lepiej przerobic moje 1500? mysle ze nie dalo by chyba rade z niego tyle wyciagnac jak z silnika subaru
28 marca 2009, 23:44
ZA duzo trawy, Holender. NAzbyt rozkojarzony jestes- ten temat był poruszany 1372 razy- troche elastyczności w odczytywaniu treśi postów
29 marca 2009, 12:24
Stachu
Temat był zaczynany 1372 razy i nigdy nie skończony...
Ja osobiście chętnie podejdę 1373 raz... :wink:
Więc nie morduj proszę tematu ,który nie jest zapewne tak ciekawy jak rzadko poruszany temat oleju czy chromowanych lusterek :wink: :twisted:, ale pewnie są też ludzie których to zaciekawi...
Garbus a ogór to jednak jest różnica...
Ogór, jak wiadomo przewyższa garbusa pod każdym względem :wink: :-D :-D -również i pod takim że w komorze więcej miejsca ma i może to co w garbusie jest problemem to w ogórze niekoniecznie albo mniejszym...
A pan moderator to może skomasuje z napoczętym (i zdechniętym) wątkiem Subaru w garbusie-jak już bardzo komuś to przeszkadza...
29 marca 2009, 14:40
o ogrze jest jeszcze gorzej niz w garbie bo nie ma gdzie umieścić chłodnicy tak żeby jej nie było widac :P
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 marca 2009, 16:16
Łysy napisał(a):o ogrze jest jeszcze gorzej niz w garbie bo nie ma gdzie umieścić chłodnicy tak żeby jej nie było widac :P

Jest
Tylko że nie działa... :wink:
29 marca 2009, 17:34
Michał2 napisał(a):
Łysy napisał(a):o ogrze jest jeszcze gorzej niz w garbie bo nie ma gdzie umieścić chłodnicy tak żeby jej nie było widac :P

Jest
Tylko że nie działa... :wink:

i jest i działa :) i nie widać....
tylko trzeba troche pokombinować i pomyśleć :)

prawda Royce??
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
29 marca 2009, 17:35
wymyśliłem jeden patent na poczekaniu :-D

jeśli jest koło zapasowe z przodu można by zrobić jego atrapę, a w środku chłodnica. oczywiście nie atrapę samego koła, tylko np. jak koło jest w pokrowcu lub obudowie na samochodach terenowych... coś w tym stylu...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
29 marca 2009, 19:19
majki napisał(a):wymyśliłem jeden patent na poczekaniu :-D

jeśli jest koło zapasowe z przodu można by zrobić jego atrapę, a w środku chłodnica. oczywiście nie atrapę samego koła, tylko np. jak koło jest w pokrowcu lub obudowie na samochodach terenowych... coś w tym stylu...

A toś nic nowego nie wymyślił : jeździ taka ciemnozielona (oliwkowa?) westfalia -w Kryspinowie bywa co roku chyba -silnik Passat ,chłodnica z przodu ,w tym "pudle" plastikowym w którym normalnie zapas jeździ..
średnio urodziwe... :wink: W westfalii ujdzie -a co w " niewestfalii ?"
No i kolo zapasowe gdzie wtedy ?A przydaje się czasem :wink:
Ten "roycepatent" :-D to płasko pod podłogą -dobrze kojarzę ?- jakoś nie bardzo mnie to przekonuje ... :wink: Może jak zobaczę to uwierzę...
Nr jeden to jest to rozwiązanie brazylijskie (czy meksykańskie ?) -kompromis między działaniem (jednak co z przodu to z przodu :wink: ) a wyglądem. Ale ten wygląd to kupa roboty ....
Jeszcze jest opcja chłodnica z tyłu przy klapie ,klapa z kratką ,wlot powietrza przez te "chrapy" orginalne u góry po bokach-wylot przez kratkę. Wiatrak oczywiście obowiązkowo...
Sęk w tym ze żeby się przekonać jak które rozwiązanie działa to se trzeba chyba najpierw zrobić samemu-bo wg opinii konstruktora to oczywiście najlepsze jest to rozwiązanie jego i działa super :wink: :-D :-D Tylko jak się czasem pojedzie trochę szybciej w cieple i w górach np to się różnie okazuje ... :wink: :-D :-D No i trzeba sobie zdawać sprawę że im mocniejszy silnik tym problem większy -dziesiątki kilowatów ciepla które trzeba jakoś odprowadzić.
(a był temat poruszany zdaje się.... :wink: Nic to-przyjdzie mod i posprząta :wink: :-D :-D )
29 marca 2009, 20:52
Stach, sory ale idiotyczny komentarz. Nie znasz mnie człowieku to nie gadaj takie rzeczy.

Co do chłodnicy to wyczytałem na forum o rozwiazaniu takim by chłodnice zamontowac na tkaiej konstukcji pod spodem:




Podobno się dobrze sprawuje.

Czyli nikt to nie przerobił w polskich warunkach?
29 marca 2009, 20:57
Michał2 napisał(a):Ten "roycepatent" :-D to płasko pod podłogą -dobrze kojarzę ?- jakoś nie bardzo mnie to przekonuje ... :wink: Może jak zobaczę to uwierzę..

Dobrze kojażysz...ale jest jeszcze jedna chłodnica z tyłu po przeciwnej stronie akumulatora ;)Dzisiaj stuknęło 10 tyś km jadzy ogórem z "roycepatentem" ;) Puki co nie było problemów z przegrzewaniem około 40% dystansu zrobiłem po wrocławskich korkach. Trzeba jedynie obserwować wskaźniki i w razie potrzeby załaczyć wentylator.

Ogór Rysia z głogowa ma jedną chłodnice umieszczoną pod ogrem ale pod katem, troszke bardziej ryzykowne rozwiązanie ale też sie sprawdza nie wiem ile zrobił na tym kilometrów ale myśle ze spokojnie z 50 tyś (w zeszłym roku jedna ich trasa liczyła 4 tys km)

Wybieram sie do radzynia (x2), trzcinicy, niechorza, pewnie na garbojame więc na żywo tez bedzie okazja zobaczyć ;)
www.JazdaGarBusem.pl
29 marca 2009, 21:00
holender napisał(a):Stach, sory ale idiotyczny komentarz. Nie znasz mnie człowieku to nie gadaj takie rzeczy.

Co do chłodnicy to wyczytałem na forum o rozwiazaniu takim by chłodnice zamontowac na tkaiej konstukcji pod spodem:




Podobno się dobrze sprawuje.

Czyli nikt to nie przerobił w polskich warunkach?

ja mam podobne rozwiązanie ale moja chłodnica jest całkiem płasko i nie wystaje poniżej ramy, jest pomiędzy podłużnicami. nie chciałem zeby wystawała aby mieć pewność, ze w "terenie" jej nie urwę.

We wtorek postaram sie porobić foty.
www.JazdaGarBusem.pl
29 marca 2009, 21:25
holender napisał(a):Co do chłodnicy to wyczytałem na forum o rozwiazaniu takim by chłodnice zamontowac na tkaiej konstukcji pod spodem:

Podobno się dobrze sprawuje.

Czyli nikt to nie przerobił w polskich warunkach?

Przerobić przerobił, ale nie z Subaru. Rzędówki V-wagenowe ...
Takie rozwiązanie mnie się nie podoba- lubię jeździć bocznymi drogami,a te często są podłe, albo i polem się kończą... :wink: Tak umieszczona chłodnica moim zdaniem szybko się "zasyfi" kurzem ,błotem z pod przednich kół, ,a i uszkodzić też można -tez wolałbym żeby nic nie zmniejszało prześwitu. W moim ogórze jest też w tym miejscu ogrzewanie (co prawda nieżywe ale może je wskrzeszę) Z drugiej strony mając "wodziany" silnik można mieć "wodziane" ogrzewanie...Ale... na postoju ?
Royce
Czemu wyłącznika wentylatora w obieg nie wsadziłeś -żeby automacik mieć i głowy wskaźnikami sobie nie zaprzątać ? Lenistwo czy inne powody ?

← Rasowanie