KUTER napisał(a):112 to mega dużo. Ja mam teraz świeżo złożony silnik, zdemontowane kierownice powietrza i termostat. Nie osiągam póki co więcej niż 65 stopni. Na postoju, w garażu to fakt. Ale nie jestem w stanie go bardziej zagrzać. Co do oleju, 20w50 jest dość lepki. Fabryka zalecała olej SAE30 przecież. Będzie ci rwało kompozyt z panewek. 15w40 mineralny. Jeśli o mnie chodzi to leję MOTUL, ewentualnie MOTUL a w ostateczności MOTUL. No ale to już jak kto chce. Penrite , liqi moly, z tanich to GM oplowski jest niezły. Aby nie Castrol.
Kuter, no kaman, temperatura którą osiąga silnik na postoju w garażu ma sie ni jak do temperatury pod obciążeniem w ciepły dzień. 110 stopni to nie dramat, to ogólnie można by powiedzieć całkowicie dopuszczalna temperatura chwilowa. Inna sprawa ze moze sie pojawić przy pałowaniu, a takowego zakładam przy docieraniu silnika nie było.
Ja sam jeżdze na wspomnianym tu GM (taki zarekomendował mi Czarek z Wesołej). Normalna temp oleju u mnie to do 80 stopni, max 90 i wydaje mi sie to być jednak za nisko. Było mniej jak miałem za bogato ustawione gaźniki.
Dbensz, a może masz za ubogą mieszankę i Ci sie grzeje silnik?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego