Fakt smaru było mało co mnie też zdziwiło ... a kolorek to tymczasowy podkład chemoutwardzalny anty korozyjny 
Remoncik w toku... Garbus Mrówy i nie tylko .
Dziś zabrałem się za wstawianie regulatorów a dokładnie udało mi się wstawić jeden bo na drugi czasu zbrakło
... i chciałem odczekać aż spawy wystygną całkiem zanim wytnę drugą stronę by nie powichrowało całości.
Tak jak pisał Jack średnica zewnętrzna regulatora jest ciut mniejsza od rurowiska .
Czy macie jakieś sugestie odnośnie wsadzanio-wpychania listew na miejsce?
PS. Dzięki Majki,Barzant i Qubek za konsultacje telefoniczne
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Tak jak pisał Jack średnica zewnętrzna regulatora jest ciut mniejsza od rurowiska .
Czy macie jakieś sugestie odnośnie wsadzanio-wpychania listew na miejsce?
PS. Dzięki Majki,Barzant i Qubek za konsultacje telefoniczne
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
mrówa napisał(a):Czy macie jakieś sugestie odnośnie wsadzanio-wpychania listew na miejsce?
Ja robię w ten sposób, że na koniec listew nakładam stare mocowanie (ten krążek z otworem na listwy) wycięte z rurowiska, listwy skręcam taśmą izolacyjną, ściągam krążek z listew i cały pakiet delikatnie wkładam do rurowiska. Z reguły udaje się za pierwszym razem.
sex, bug and rock'n'roll
Pozostało wpychanie listew 
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Wczoraj nareszcie odpakowałem garbusa z zimowego zawinięcia...
Pełen obaw czy wilgoć nie dała mu w kość i tzw. kondens zdjąłem plandekę i rozcinałem kolejne warstwy foli malarskiej ...
i byłem pozytywnie zaskoczony ... jedyne miejsce gdzie zrobił sie mały rudy nalot to podłoga kosza na zapas ... i to dosłownie wielkości połowy kartki A4 ... reszta malinowa ... folia z wierzchu była wilgotnawa i między kolejnymi warstwami tez jej było ciut ale nic sie nie dostało do środka i chyba nic lub za wiele sie nie skraplało w środku ... może tego dnia kiedy go foliowałem była niska wilgotność powietrza ...ogólnie jestem zadowolony z rezultatu ale następną zimę garbi spędzi już w namiocie wojskowym
Pełen obaw czy wilgoć nie dała mu w kość i tzw. kondens zdjąłem plandekę i rozcinałem kolejne warstwy foli malarskiej ...
i byłem pozytywnie zaskoczony ... jedyne miejsce gdzie zrobił sie mały rudy nalot to podłoga kosza na zapas ... i to dosłownie wielkości połowy kartki A4 ... reszta malinowa ... folia z wierzchu była wilgotnawa i między kolejnymi warstwami tez jej było ciut ale nic sie nie dostało do środka i chyba nic lub za wiele sie nie skraplało w środku ... może tego dnia kiedy go foliowałem była niska wilgotność powietrza ...ogólnie jestem zadowolony z rezultatu ale następną zimę garbi spędzi już w namiocie wojskowym
mrówa napisał(a): (...)wielkości połowy kartki A4 (...)
czyli A5 ??

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Zastanawiam się właśnie czy podejmować próby wymiany sworzni przegubów samemu czy jechać i dać fachowcowi hymmm ... ?
Listwy udało się nawet bezproblemowo wsadzić na miejsce ... niebawem rurowisko będzie gotowe.
Listwy udało się nawet bezproblemowo wsadzić na miejsce ... niebawem rurowisko będzie gotowe.
Sworzni wachaczy? Jedz do kogos z prasa, bo bedziesz sie z tym chrzanil pol dnia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Zdjęcie nie zachowało się
qubek napisał(a):Sworzni wachaczy? Jedz do kogos z prasa, bo bedziesz sie z tym chrzanil pol dnia.
popieram w 102%. Na prasie to pół godziny roboty (wycisniecie+wcisniecie). Młotkiem to kilka godzin+kilkaset brzydkich wyrazów+zazwyczaj jakieś obrazenia na ciele

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):qubek napisał(a):Sworzni wachaczy? Jedz do kogos z prasa, bo bedziesz sie z tym chrzanil pol dnia.
popieram w 102%. Na prasie to pół godziny roboty (wycisniecie+wcisniecie). Młotkiem to kilka godzin+kilkaset brzydkich wyrazów+zazwyczaj jakieś obrazenia na cielebez wachania jedz na prase
No to chłopy jadę na prasę
pozatym widze ze nieposłuchałeś i źle wspawałeś regulatory oraz źle zamocowałę listwy skretne, ale spoko, tez bedzie działać (ew teraz masz mozliwość urwania regulatora)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):pozatym widze ze nieposłuchałeś i źle wspawałeś regulatory oraz źle zamocowałę listwy skretne, ale spoko, tez bedzie działać (ew teraz masz mozliwość urwania regulatora)
czemu źle?
Wspawałem zgodnie z oryginalnymi (patrz foto przed wstawieniem) tzn lekka regulacja do góry (podniesienie auta) i więcej do dołu (czyli zglebienie) a czemu sądzisz ze listwy są żle ?
moge sie myić ale wg mnie i tego co tu gadaliśmy:
regolatory powinny byc przesuniete o (zewnetrzne czesci - to co spawałeś) o 45stopni do góry. wkret sciskajacy listwy czyli ten krótki został by w tym samym położeniu w kturym masz teraz ten wystajacy - długi. Kumasz o co mi chodzi?? bo ciezko mi w paincie rysunek wykonać
regolatory powinny byc przesuniete o (zewnetrzne czesci - to co spawałeś) o 45stopni do góry. wkret sciskajacy listwy czyli ten krótki został by w tym samym położeniu w kturym masz teraz ten wystajacy - długi. Kumasz o co mi chodzi?? bo ciezko mi w paincie rysunek wykonać

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):moge sie myić ale wg mnie i tego co tu gadaliśmy:
regolatory powinny byc przesuniete o (zewnetrzne czesci - to co spawałeś) o 45stopni do góry. wkret sciskajacy listwy czyli ten krótki został by w tym samym położeniu w kturym masz teraz ten wystajacy - długi. Kumasz o co mi chodzi?? bo ciezko mi w paincie rysunek wykonać
No niby kumam ... a czemu myślisz ze coś sie urwie ? skoro obie śruby będą wkręcone na maksa ... i pakiet listew będzie sztywno