CZym wypłukać fosol- alternatywa dla wody

4 września 2009, 15:18
qubek napisał(a):Ja po dwoch zimach poprawialem tylko lekko rozcienczonym biteksem kilka miejsc, gdzie oryginalna warstwa sie zdarla na skutek udezen i otarc podlogi o podloze (tzn nie ze cos typu kamien z drogi odbilo zabezpieczenie, tylko samochod przytarl o ziemie - zdaza sie jak ktos ma obnizony samochod i jezdzi w rozne dziwne miejsca). Przykro mi ze nie moge Ci opisac doswiadczen zwiazanych ze zdzieraniem tego, no ale "niestety" nie bylo takiej potrzeby :-D Moge Ci opisac jak sie zdziera Wurtha.

Ale Ty tak naprawde nie masz nawet pelnej pewnosci co masz nalozone, a juz absolutnie nie wiesz jaką techniką.

I tak w ogole to bardzo mi przykro ze meczysz sie ze zdzieraniem zabezpieczenia i rozumiem twoja frustracje (w tym konkretnym temacie), ale zabezpieczenie samochodu naprawde nie do tego sluzy zeby latwo schodzilo ;) . Powiem Ci tak w sekrecie, ze fabryczne zabezpieczenie VW tez potrafi bardzo ciezko schodzic.

PS Jasiek nie doswiadczyl jeszcze zadnej zimy ta 500tka. I nie wiem czy planuje doswiadczyc.
i własnie tak powinno konserwować sie zabezpieczenia bitexopodobne , kładzenie następnych warstw na całość powoduje ze zaczyna to wszystko odłazić po jakimś czasie i tworzyć "kieszenie" w których gromadzi się mokry syf. Zgadza się że każde zabezpieczenie może odleźć nawet fabryczne dlatego ważna jest okresowa kontrola.
4 września 2009, 15:18
qubek napisał(a):Ja po dwoch zimach poprawialem tylko lekko rozcienczonym biteksem kilka miejsc, gdzie oryginalna warstwa sie zdarla na skutek udezen i otarc podlogi o podloze (tzn nie ze cos typu kamien z drogi odbilo zabezpieczenie, tylko samochod przytarl o ziemie - zdaza sie jak ktos ma obnizony samochod i jezdzi w rozne dziwne miejsca). Przykro mi ze nie moge Ci opisac doswiadczen zwiazanych ze zdzieraniem tego, no ale "niestety" nie bylo takiej potrzeby :-D Moge Ci opisac jak sie zdziera Wurtha.

Ale Ty tak naprawde nie masz nawet pelnej pewnosci co masz nalozone, a juz absolutnie nie wiesz jaką techniką.

I tak w ogole to bardzo mi przykro ze meczysz sie ze zdzieraniem zabezpieczenia i rozumiem twoja frustracje (w tym konkretnym temacie), ale zabezpieczenie samochodu naprawde nie do tego sluzy zeby latwo schodzilo ;) . Powiem Ci tak w sekrecie, ze fabryczne zabezpieczenie VW tez potrafi bardzo ciezko schodzic.

PS Jasiek nie doswiadczyl jeszcze zadnej zimy ta 500tka. I nie wiem czy planuje doswiadczyc.
i własnie tak powinno konserwować sie zabezpieczenia bitexopodobne , kładzenie następnych warstw na całość powoduje ze zaczyna to wszystko odłazić po jakimś czasie i tworzyć "kieszenie" w których gromadzi się mokry syf. Zgadza się że każde zabezpieczenie może odleźć nawet fabryczne dlatego ważna jest okresowa kontrola.
4 września 2009, 16:02
jaqo napisał(a):Co do gumy uszczelniajacej (polecam taka na pedzel z puszki). Slabo widac na tym foto ale generalnie uszczelnia sie tym laczenia blach. Ale tak jak mowie niektore "biteksy" pozwlaja na stosowanie ich jako masy uszczelniajacej (wieksze cisnienie sie ustawia i blizej trzema sie pistolet) ale nie polecam tej metody.
Zdjęcie nie zachowało się

TAk,guma uszczelniająca na spawy t o co innego,też taką mam i bedę stosował.
NA farbę pójdzie guma novola lub boll, a moze Wurth.
Nie baranek.

Powłokę ogladam i poprawiam c o pól roku.
7 września 2009, 07:32
ale nakłamałem :) przeczyatłem w koncu czym to ja mazałem ta podłoge i nie był to "bitex" a "bitgum" :D (aczkolwiek zaznaczam ze etykiete wczesniej czytałem z instrukcjia itp. ale nazwy nie przyswoiłem :-) )
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 września 2009, 08:49
bitgium i Hydrobit są lepsze, bo nie twardnieją. Sparwdzone u koelgów a autach.
7 września 2009, 09:24
Jest mozliwe, ze roznica miedzy tymi produktami nie polega tylko na innej nazwie handlowej wynikajacej z tego ze wytwarzaja ja inni producenci ;)

Niemniej nie rozstrzygniemy tego tutaj, bo wystarczy zerknac w google ze kazda z wymienionych marek ma dluga historie dyskusji na przeroznych forach, w ktorych jedni pisza - srodek A jest do dupy, maluj tylko srodkeim B, ja tak zrobilem i jest git, a drudzy odpowiadaja - bzdura, B to gowno, widzialem jak kumpel uzywal i twardnieje i odpada - na co trzeci odpowiadaja, ze i A i B odpadaja, bo lepszy jest baranek i tak w kolo macieju.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 września 2009, 11:14
A tak naprawde to o jakości srodka A czy B dowiemy się po latach , jeśli ktoś po 2 sezonach twierdzi że jest OK to jest w błędzie bo taki czas to wytrzyma blacha tylko polakierowana podkładem i akrylem
7 września 2009, 11:17
Ja raz wymienialem brazyliański plat podlogowy po roku ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 września 2009, 11:18
qubek napisał(a):Ja raz wymienialem brazyliański plat podlogowy po roku ;)
Ale jego zeżarł kwas z rozlanego aku chyba?
Nieznośna lekkość butów
7 września 2009, 21:48
qubek napisał(a):Ja raz wymienialem brazyliański plat podlogowy po roku ;)
widac nie dośc zabezpieczony , choc jeden rok to powinien wytrzymac nawet zwykły zeloz niczym nie zabezpieczony.
8 września 2009, 09:41
Wurthem :) Oprocz tego chlorokauczukiem i unikorem, jak zawsze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy