Amadeus napisał(a):a jeszcze mam takie pytanko. Bo tez mam zamiar odswiezyc to i owo w moim silniku (pomalowac kielka drobiazgow). I czy trudno wyjmuje sie silnik z garba? Czy sa elementy na ktore trzeba zwrucic szczegulna uwage przy wyciaganiu? Jeszcze z garba nigdy nie wyciagalem silnika, a ze to jest moj skarb to trche sie boje, czy czegos nie sknoce.
Prosze o jakies porady 
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…highlight=wyjmowanie
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…yj%EAcie&start=0
Mysle ze jak dobrze poszukasz to znajdziesz gdzies pelny opis. Szkoda tylko ze artykuly brod@cza przepadly w odmetach czasu. A moze udalo by sie je zdobyc i powiesic ponownie?
Generalnie musisz
1) poodlaczac wszystkie ciegna, rurki itd (przewod paliwowy, linka gazu, przewod do cewki, przewod do czujnika cisnienia oleju, ciegna do nagrzewnic, na pewno o czyms zapominialem)
2) zdjac tylna blache silnika (ta nad tlumikiem). Mozesz tez zdjac aparat zaplonowy
3) wejsc pod garba i odkrecic 4 sroby trzymajace silnik. Sa dwie na dole i dwie na gorze, mniej wiecej w kwadracie.
Dolne (nakretki) latwo odkrecic (trzeba je najpierw zlokalizowac pod brudem i blotem*), gorne sa bardziej specyficzne.
Prawa trzyma rownoczesnie rozrusznik. Jest to dluga sruba z nakretka od strony komory silnika i polksiezycowatym lbem, od strony rozrusznika. Wciecie w lbie od strony rozrusznika zapiera sie o jego korpus. Musisz siegnac za oslona wiatraka, wymacac nakretke, odkrecic ja, a rownoczesnie ktos powinien ci dopychac srube od sporu - inaczej, po poluzowaniu, leb sie troche odsuwa od korpusu rozrusznika, przestaje sie zapierac i w konsekwencji zamiast odkrecac nakretke, krecisz cala sruba.
Lewa gorna sruba jest za dzwigienka uruchamiajaca sprzeglo, najlatwiej (dla mnie) ja wykrecic kombosem z grzechotki i dwoch przedluzek - inaczej ciezko do niej sie dostac.
Kiedy juz to poluzujesz, musisz dac zabe pod silnik i jakos go wyciagnac. Zazwyczaj nie da sie swobodnie wyciagnac poziomo do tylu na tyle, zeby zszedl z dzwona i mozna go bylo swobodnie opusisc - przeszkadza pas tylu. Trzeba kombinowac malymi ruchami, probowac rozne katy tak zeby zszedl. Ja zazwyczaj daje zabe pod sam tylny koniec silnika, tak zeby opadal na przod (na strone kola zamachowego). Ktos musi wtedy trzymac silnik naciskajac na rurki wydechu, zeby nie spadl gwaltownie. Pozwala po opuszczenu silnika i oparciu go na przedniej krawedzi wysunac spod niego zabe.
Jak juz silnik bedzie na podlodze, musisz zdjac jedno tylne kolo i podniesc Garba bardzo wysoko (np podkladajac belke pod widly trzymajace skrzynie) zeby wysunac silnik spod samochodu. To jest nieciekawa czesc operacji bo garb stoi niestabilnie. Oczywiscie jesli ktos ma podnosniki czy inne tego typu urzadzenia to moze to zrobic inaczej
Łysy napisał(a):do dwóch jest dostep z komory silnika za wiatrakiem,
W seryjnym Garbusie - tylko do jednej, tej z prawej strony.
*oraz bitexem