rafaal111 napisał(a):Nie ma sie co smiac bo nie nie kazdy kierowca garbusa musi byc mechanikiem. Wszystko przyjdzie z czasem im czesciej sie bedzie psuc tym wiecej praktyki nabierze. A ksiazka by sie z pewnoscia przydala.
Teraz odnosnie alternatora to ten regulator jesli jest wewnatrz alternatora wystarczy wykrecic 2 srubki i wyjmiesz go. Bedziesz musial sciagnac filtr powietrza wtedy bedziesz mial lepsze dojscie. Taki regulator jest elektroniczny i mozesz jedynie zamontowac nowy aby zobaczyc czy niedomagania ustapily. O ile dzieja sie takie cuda jak opisales wolalbym poswiecic jeden weekend i rozebrac ten alternator aby sprawdzic czy nie ma jakis wewnetrznych uszkodzen i ogolnie sprawdzic cala intalacje bo jeszcze nie daj boze dojdzie do pozaru i garb pojdzie z dymem.
Pewnie,że nie ma sie z czego śmiać,raczej trzeba płakać nad niefrasobliwością kierowcy,który jeździ autem pomimo tak poważnych defektow/ vide poprzednie kłopoty z garbem/.Dlatego zawsze kolegę Dethima odsyłam d o mechaników /którzy nie są idealni,wiem/, bo przy takim stanei wiedzy to sam raczej garbowi nie pomoże.
(ten pierwszy link)