witam. mam taki problem, jak wracalem ze zlotu z Proszówek to moj garbi nagle stanął (niestety, na autostradzie). Gdy wyszedlem z samochodu zobaczylem ze akumulator sie dymi. wyjalem go i zamienilem na inny. Przejechalem ok 1 km i samochod zaczelo przyduszac i stanal. Otworzylem klape silnika, i zobacyzlem ze przewod ktory jest na srodku kopulki aparatu zaplonowego jest caly zniszcozny. w domu wymienilem go na nowy no i garbi jezdzi przez jakies 3 km a potem go przydusza i staje.gdy silnik jest zimny smialo smigam do sklepu i spowrotem, ale w taka trtase jak 10 km nie jezdzi bo juz kilka razy musialem go sciagac. jaka moze byc przyczyna ?
mial ktos juz tak ?
mial ktos juz tak ?
ustawki chuliganów. darmowa gra online

