silnik sie grzeje ?

8 września 2009, 15:58
witam. mam taki problem, jak wracalem ze zlotu z Proszówek to moj garbi nagle stanął (niestety, na autostradzie). Gdy wyszedlem z samochodu zobaczylem ze akumulator sie dymi. wyjalem go i zamienilem na inny. Przejechalem ok 1 km i samochod zaczelo przyduszac i stanal. Otworzylem klape silnika, i zobacyzlem ze przewod ktory jest na srodku kopulki aparatu zaplonowego jest caly zniszcozny. w domu wymienilem go na nowy no i garbi jezdzi przez jakies 3 km a potem go przydusza i staje.gdy silnik jest zimny smialo smigam do sklepu i spowrotem, ale w taka trtase jak 10 km nie jezdzi bo juz kilka razy musialem go sciagac. jaka moze byc przyczyna ?
mial ktos juz tak ?
ustawki chuliganów. darmowa gra online
8 września 2009, 16:09
miałem podobnie jak mi pekła głowica, zimny odpalał gorący się dusił i gasł , krótko po tym nie dał sie odpalic nawet zimny -silnik 1300 podwójny dolot.
spawanie głowic rozwiązało problem
9 września 2009, 17:37
U Ciebie prawdopodobnie jest zwarcie, tylko nie wiem gdzie? Jedź do elektryka samochodowego.
9 września 2009, 20:05
O ile akumulator zaczal dymic jest duze prawdopodobienstwo ze masz cos z ladowaniem a mozliwe ze uszkodzil sie regulator napiecia badz mogl sie zawiesic ( skleily sie styki) Lata temu w starym garbie byla taka sytuacja ze akumulator byl goracy, a w srodku nie szlo wytrzymac bo opary z elektrolitu dusily i jezdzilem przy otwartym oknie. Pojechalem z dwoma kumplami na pakamernie gdzie kolega trzymal garba i ten co siedzial z tylu prawie na oczy nie widzial o malo z tego swiata nie zszedl. Swiatla mijania swiecily mocniej jak drogowe a drogowe bardziej niz jupiter na stadionie. Pod maska przewody elektryczne robily sie jak z plasteliny ale auto jechalo. Dopiero jak sie nagrzal po jakis 15 km jak zgasilem byl problem z odpaleniem i powiedzmy po przekroczeniu 80 km/h zaczynal przerywac. Problem tkwil w uszkodzonym regulatorze napiecia w artelnatorze. Po wymianie regulatora na nowy wszystko wrocilo do normy. Ale nie obylo sie bez wymiany instalcji gdyz czesc przewodow sie posmrzyla.
9 września 2009, 20:39
rafaal111 napisał(a):O ile akumulator zaczal dymic jest duze prawdopodobienstwo ze masz cos z ladowaniem a mozliwe ze uszkodzil sie regulator napiecia badz mogl sie zawiesic ( skleily sie styki) Lata temu w starym garbie byla taka sytuacja ze akumulator byl goracy, a w srodku nie szlo wytrzymac bo opary z elektrolitu dusily i jezdzilem przy otwartym oknie. Pojechalem z dwoma kumplami na pakamernie gdzie kolega trzymal garba i ten co siedzial z tylu prawie na oczy nie widzial o malo z tego swiata nie zszedl. Swiatla mijania swiecily mocniej jak drogowe a drogowe bardziej niz jupiter na stadionie. Pod maska przewody elektryczne robily sie jak z plasteliny ale auto jechalo. Dopiero jak sie nagrzal po jakis 15 km jak zgasilem byl problem z odpaleniem i powiedzmy po przekroczeniu 80 km/h zaczynal przerywac. Problem tkwil w uszkodzonym regulatorze napiecia w artelnatorze. Po wymianie regulatora na nowy wszystko wrocilo do normy. Ale nie obylo sie bez wymiany instalcji gdyz czesc przewodow sie posmrzyla.


dzieki za odpoweidz. sprawdze ten regulator :D
ustawki chuliganów. darmowa gra online
9 września 2009, 20:43
Nie wiem czy tak samo jest w Twoim przypadku, ale warto sprawdzic. Mozesz np uzyc miernika by zmierzyc wartosci ladowania.
9 września 2009, 21:41
Też jestem za tym, że to regulator. Uważaj, bo straty w instalacji mogą być masakryczne. Powodzenia
sex, bug & rock'n roll

aaltswin.webpark.pl
10 września 2009, 03:31
panowie a gdzie znajduje sie ten regulator napiecia ?

moglibyscie mi to pokazac na fotce ?
ustawki chuliganów. darmowa gra online
10 września 2009, 08:31
przy alternatorze jest regulator wewnętrzny, przy prądnicy pod tylną kanapą
10 września 2009, 09:18
Cudak napisał(a):przy alternatorze jest regulator wewnętrzny, przy prądnicy pod tylną kanapą
t ozalezy,jaki masz alternator- są teżz regulatorem zewnętrznym,który umieszczony jest tam,gdzie regulator prądnicy.
Dethim- pojecia o tym nie masz, wiec jedż d o kogoś,kto zna sie na prądach. A zakup też jakaś ksiazke,zebys odrózniał alternator od akumulatora.
10 września 2009, 11:36
no pojecia nie mam , ale przez to chce przynajmniej zobacyzc co bylo przyczyna problemow...

i czegos sie nauczyc...

jaka ksiazke ?
ustawki chuliganów. darmowa gra online
10 września 2009, 11:56
CHyba nie o Koziołku MAtołku MAkuszyńskiego?
Czy wydaje c isie dziwne,ze osoba posiadajaca garbusa posiada również kilka ksiazek na jego temat ułatwiajacych poznanie budowy oraz zdiagnozowanie i naprawienie usterek? Sa ksiażk i w języku ojczystym oraz w językach obcych...
10 września 2009, 12:33
"ksażke?? e tam ksiazke to ja juz mam" :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 września 2009, 12:34
Łysy napisał(a):"ksażke?? e tam ksiazke to ja juz mam" :-D

A,skoro tak,to ja pzrepraszam................. ;-)
10 września 2009, 19:40
Nie ma sie co smiac bo nie nie kazdy kierowca garbusa musi byc mechanikiem. Wszystko przyjdzie z czasem im czesciej sie bedzie psuc tym wiecej praktyki nabierze. A ksiazka by sie z pewnoscia przydala.
Teraz odnosnie alternatora to ten regulator jesli jest wewnatrz alternatora wystarczy wykrecic 2 srubki i wyjmiesz go. Bedziesz musial sciagnac filtr powietrza wtedy bedziesz mial lepsze dojscie. Taki regulator jest elektroniczny i mozesz jedynie zamontowac nowy aby zobaczyc czy niedomagania ustapily. O ile dzieja sie takie cuda jak opisales wolalbym poswiecic jeden weekend i rozebrac ten alternator aby sprawdzic czy nie ma jakis wewnetrznych uszkodzen i ogolnie sprawdzic cala intalacje bo jeszcze nie daj boze dojdzie do pozaru i garb pojdzie z dymem.

← Pytania i problemy