Odszkodowanie OC za Garbuska - jak działać ?

9 listopada 2009, 10:24
ok..wiem teraz o co Ci chodzilo..krotko mowiac o ''łape'' opisujacego szkode...
to sie zgadza...i..prawde mowiac..tez kiedys myslalem ze bez tego..nic nie da rady zalatwic...

teraz wiem....ze to tak naprawde ma znaczenie tylko w sprawach prywatnych..a nie zglaszanych przez warsztat..no...chyba ze jest to wasztat..ktory nie ma doswiadczenia w naprawach na rachunki...

''opisywacz'' gdy przyjdzie do warsztatu egzekwujacego kazda zlotowke z UBEZPEICZENIA..sam wie..ze musi DOBRZE opisac..

gdy tego nie zrobi...musi kilka razy przyjezdzac/za co juz mu ne placa..a nawet moga premie obciac/ do ''doatkowego'' opisu po rozebraniu autka...
i jesli znowu cos pominie..kolekjny raz go wzywasz..czasem..do..urwanej sruby, ktorej nie ujal w kosztorysie.. :-D
w ten sposob..wychowujesz sobie opisywacza...i..kolejnym razem..nie bedzie sie staral okroic opisu szkody...a nawet na wszelki wypadek..sam cos juz dopisuje..i wynajduje ''na sile'' nawet male uszkodzenia..

oczywiscie..jak widze ze ''dobrze'' opisal..i nie kroil..to na kawe do biura go zapraszam... :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
18 stycznia 2010, 18:22Odszkodowanie OC
Witam was o wielka braci garbowa.
Mialem przed swietami stluczke. http://krootki.idn.net.pl/Stluczka/DSC04891.JPG
Zdjęcie nie zachowało się

Chce zrobic auto dokladnie tak jak bylo przed. Z tym ze rzeczoznawca wycenil mi szkode na... 1492.66zl. Pojechalem do serwisu VW koles na podstawie ekspertyzy z TU zrobil mi na szybko wycene. Kosztorys zamknal sie w kwocie 4500zl. I teraz pewnie zacznie sie walka z TU. Nie mam doswiadczenia w sprawach prawno - urzedowych. Teraz chce wyslac kosztorys z VW do TU i poczekac na odpowiedz.
Poradzcie jak to zalatwic. Zastanawia mnie jeszcze jeden apekt poniewaz garb ma w dowodzie rocznik 1963 (czyli w mysl ustawy jest pojazdem historycznym) czy moge zagrac karta pojazdu historczynego (w sensie ze musi byc odrestaurowany lub takie tam pierdoly) Czy wogole w ustawie jest cos na ten temat? Pomozcie! Bo nawet polowy kosztow nie bede w stanie sam pokryc...
18 stycznia 2010, 18:29
Witam,
jesli sie zgodziles i przyjales pieniadze jakie Ci zaproponowali to kaplica.Jesli nie to zawozisz auto do warsztatu i na wszystko zbierasz faktury od srobki po klape czy blotnik i przedstawiasz ubezpieczycielowi wtedy ma obowiazek wyplacic Ci calosc lub dogadujesz sie z warsztatem i robia Ci bezgotowkowo czyli mechanik bawi sie z ubezpieczycielem :-)
18 stycznia 2010, 19:01
skalar napisał(a):... zawozisz auto do warsztatu i na wszystko zbierasz faktury od srobki po klape czy blotnik i przedstawiasz ubezpieczycielowi wtedy ma obowiazek wyplacic Ci calosc lub dogadujesz sie z warsztatem i robia Ci bezgotowkowo czyli mechanik bawi sie z ubezpieczycielem :-)
Nie ma tak łatwo - wartość szkody może przekroczyć wartość pojazdu. Musi walczyć o jak największą wycenę wartości auta, i o to żeby naliczona wartość szkody nie przekroczyła wartości samochodu. Masz rozpiskę od ubezpieczyciela z wyceną naprawy poszczególnych elementów?
sex, bug and rock'n'roll
18 stycznia 2010, 19:38
Taka rozpiske napewno ma bo na jej podstawie naliczaja czesci i roboczogodziny. Tez kiedys przechodzilem przez to gdy rzeczownawca wycenil szkode na kwote za jaka zaden warsztat by nie naprawil tego auta nawet uzywane czesci nie mozna bylo kupic. Owszem bylo to 10 lat temu ale np ten sam rzeczoznawca upieral sie ze mozna pomalowac element za 50 zl. Najlepiej w takim przypadku moim zdaniem isc na bezgotowkowe rozliczenie czyli oddajesz auto i niech ubezpieczalnia sama naprawi. Poszukaj na forum bo temat poruszany byl nie tak dawno
18 stycznia 2010, 20:29
Z tego co mi powiedzieli w ASO Compensa (bo z nimi mam doczynienia) nie załatwia bezgotówkowo tylko ja muszę pokryć koszty i oni mi wtedy oddają...

Dzięki koledzy!
18 stycznia 2010, 20:49
to fakt ze nie mozesz przekroczyc wartosci samochodu ani o złotówke .... tylko pytanko kto wyceni ile jest wart samochod ktory jakby nie było dla kazdego z nas jest bezcenny a w katalogach Urzedu skarbowego nie ma takiego rocznika ??

Np ja mam 1300 z '65 ile on jest wart i czym ktos kto bedzie go wycieniał bedzie sie kierował ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
18 stycznia 2010, 21:15
Znajomy kumpla który pracowal w roznych TU powiedzial ze w takim wypadku bede musial na wlasny koszt wynajac kompetentnego rzeczoznawce motoryzacyjnego i wtedy probowac swoich sil u TU. Narazie napisalem obszernego mejla z wycena ASO. Zobaczymy... Napewno nie odpuszcze.
18 stycznia 2010, 21:50
A możesz napisać co wg. rzeczoznawcy z TU uległo uszkodzeniu? Bo patrząc na zdjęcie to widać że tylko błotnik, lampa, zderzak. Klapa i tylny pas całe? Jak to wygląda pod spodem - też uszkodzenia?
sex, bug and rock'n'roll
18 stycznia 2010, 22:50
Oto co mam w orzeczeniu (pisownia oryginalna):
-WSPORNIK P ZDERZ T
-LAMPY TYL P KPL
-BŁOTNIK T P
-PRZEKŁ BŁOTNIKA T P
-ZDERZAK TYŁ
-CZ BOCZNA Z P
-ŚCIANA T
Całość naprawy wg TU ma wynieść 1492.66 zł...
Pokrywa zaworów na szczęście nie dostała a blisko było, stopień (drewniany) też się uchował w całości, pas się przesunął/wygiął, blotnik, zderzak, mocowanie, reperaturka mocowania zderzaka, lampa (szukam używanej taka jak moja).
19 stycznia 2010, 07:53
W Warszawie za tą kase tego byś nie naprawił ... licząc same nowe części np z garbusy.pl i doliczając 350zł za element u blacharza ... sam policz jakie zdzierstwo Ci proponują ! Walcz o Swoje !!!!
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
19 stycznia 2010, 08:17
Szorti, walcz o swoje ale najpierw sprobuj porozmawiac z wyceniajacym szkody. Moze wcale nie trzeba walczyc? Nie mowie o dawaniu mu lapowki nawet, ale o tym ze dla niego to tez jest problem - nietypowa sprawa. Byc moze jesli dostarczysz mu inna wycene (ale nie naciagnieta i wydumana), ktora bedzie solidna, to on po prostu skoryguje to co napisal?
Jesli wartosc samochodu zostanie wyceniona na ponad 4,5 tysiaca, to nie powinno byc wielkiego problemu. Taka wycena jest mozliwa, ale to kwestia kontrowersyjna - trudno okreslic wartosc tak starego samochodu.
Generalnie kwoty w granicach 3X-4X daje sie wyrwac dosc latwo, ale to zalezy od polityki firmy, polityki danego oddzialu i polityki danego czlowieka.
Przedstaw prosze szczegolowa wycene, bo na razie wyliczyles elementy, a ja nie moge zrozumiec jak to w sumie ma dac 1500 zl. Przeciez to jest malowanie conajmniej 3 elementow (a juz to jest 1500zl) a do tego czesci i klepanie!

Aha - jesli na twoim samochodzie latwo znalezc rdze, to bez lapowki mozesz miec problemy zeby uzyskac odpowiednia wartosc pojazdu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 stycznia 2010, 08:42
qubek napisał(a):Aha - jesli na twoim samochodzie latwo znalezc rdze, to bez lapowki mozesz miec problemy zeby uzyskac odpowiednia wartosc pojazdu

to auto kupione od dedhiego, chyba wiesz jak wyglądało??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy