Odszkodowanie OC za Garbuska - jak działać ?

19 stycznia 2010, 08:43
Czy to nie jest dawne auto dedhiego?
Co do wyceny szkód,to oni robią to swoim programem i tam niestety są takie śmieszne kwoty np. lakierowanie 50 zł,naprawa lampy 11,50 itp. Obawiam się,że bez wyceny niezależnego rzeczoznawcy się nie obejdzie.
Nieznośna lekkość butów
19 stycznia 2010, 08:46
Mozesz sprobowac napisac PW do danona. On jest za granica, moze miec malo czasu na zagladanie na forum i inne rzeczy, ale moze byc w stanie Ci cos doradzic w kwestii rzeczoznawcow
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 stycznia 2010, 22:48
Bylem w ASO i dostalem od nich wycene na papierze, szczegolowa (nawet wpisane sa koszty demontazu/montazu szyb przed malowaniem). Wyslalem skan do rzeczoznawcy z Compensy ktory zajmuje sie moja sprawa. Czekam na odpowiedz.
Jutro jeszcze bede do niej dzwonil bo dzisiaj odpowiedzi nie dostalem.
Tak, moje auto to auto Dedhiego. Rdzy to do dzisiaj mi sie nie udalo znalesc:P


USZKODZONE CZĘŚCI
L.p.
Kod części
Nazwa części - Opis uszkodzenia
CZĘŚCI DO WYMIANY
1
0386
WSPORNIK P ZDERZ T -
2
0471
LAMPY TYL P KPL -
3
0482
BŁOTNIK T P -
4
0486
PRZEKŁ BŁOTNIKA T P -
5
1000
ZDERZAK TYŁ -
CZĘŚCI DO NAPRAWY
1
0334
CZ BOCZNA Z P -
2
0411
ŚCIANA T -
CZĘŚCI DO LAKIEROWANIA
1
0482
BŁOTNIK T P -
2
0334
CZ BOCZNA Z P -
3
0411
ŚCIANA T -

KOSZT NAPRAWY

1492.66 zł

Tak wyglada podsumowanie kosztorysu z compensy[/b]
4 lutego 2010, 23:37
Wysłałem do compensy dokumenty z ASO. Wycena przez ASO to 4500 zł. Po tygodniu otrzymałem odpowiedz po weryfikacji i TU przyznało mi 2999zł. Zastanawiam się czy jest jeszcze sens pisać jakieś odwołanie (poprzednio nie pisałem odwołania tylko maila ze skanem z ASO).

A jesli juz mam pisac odwołanie to co tam sensownego napisac?
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
4 lutego 2010, 23:41
Ja bym napisał. A co to szkodzi. Napisz w odwołaniu jaka jest wartość samochodu, jaka wycena z ASO itp. Widać,że goście wyraźnie uprawiają spychologię.
Nieznośna lekkość butów
4 lutego 2010, 23:52
Wiesz, w odwolaniu nie napisze ze auto jest bezcenne:P
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
5 lutego 2010, 09:47
szorti napisał(a):Wysłałem do compensy dokumenty z ASO. Wycena przez ASO to 4500 zł. Po tygodniu otrzymałem odpowiedz po weryfikacji i TU przyznało mi 2999zł. Zastanawiam się czy jest jeszcze sens pisać jakieś odwołanie (poprzednio nie pisałem odwołania tylko maila ze skanem z ASO).

A jesli juz mam pisac odwołanie to co tam sensownego napisac?

A mozesz napisac szczegoly? Jaka okreslili Ci wartosc pojazdu przed wypadkiem, jak poszczegolne czesci, jak robocizne itd. Caly czas opisujesz mniej wiecej jak wyglada sytuacja, zamiast po prostu wrzucic (zacytowac) cala odpowiedz. Oczywiscie wybor jest twoj, ale w ten sposob nie da sie Ci efektywnie pomoc. Gdybamy sobie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 lutego 2010, 13:27
qubek napisał(a):
szorti napisał(a):Wysłałem do compensy dokumenty z ASO. Wycena przez ASO to 4500 zł. Po tygodniu otrzymałem odpowiedz po weryfikacji i TU przyznało mi 2999zł. Zastanawiam się czy jest jeszcze sens pisać jakieś odwołanie (poprzednio nie pisałem odwołania tylko maila ze skanem z ASO).

A jesli juz mam pisac odwołanie to co tam sensownego napisac?

A mozesz napisac szczegoly? Jaka okreslili Ci wartosc pojazdu przed wypadkiem, jak poszczegolne czesci, jak robocizne itd. Caly czas opisujesz mniej wiecej jak wyglada sytuacja, zamiast po prostu wrzucic (zacytowac) cala odpowiedz. Oczywiscie wybor jest twoj, ale w ten sposob nie da sie Ci efektywnie pomoc. Gdybamy sobie.


NIE dostalem WARTOSCI pojazdu a jedynie KOSZT naprawy...
Najpierw dostalem to http://krootki.idn.net.pl/K143627_2009.pdf (błędy są tutaj, np nr nadwozia o jedną cyfre za dlugi)
Później dostalem cos podobnego ale z kwotą przyznaną 1492 zł od likwidatora. Pojechałem do ASO i oni mi na podstawie tego co przysłała mi compensa zrobili wycene na kwotę 4500zł. Dostałem elegancki wydruk z wyszczegolnionymi kosztami co przesłalem do compensy. Po tygodniu otrzymałem to: http://krootki.idn.net.pl/%5BUntitled%5D.pdf (tu tez sa bledy bo koles mi to robil na szybko, bez ogledzin auta. Cena np zderzaka wg ASO to 189zl wiec chyba dali by mi tajwanski zderzak a ja mam oryginalne) i NIC poza tym. Nie wiem jaka jest wartosc auta wg TU.
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
5 lutego 2010, 13:47
Patrzac na to drugie pismo - gosc ewidentnie odniosl sie do wyceny ASO, skorygowal wedlug jakis swoich tabel wycene rbg itp. Mozna probowac powalczyc o zmniejszone pozycje ale obawiam sie ze gosc wyciagnal odszkodowanie na tyle na ile pozwalaja mu zalozenia jego firmy i o cos ciekawszego moze byc trudno.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
5 lutego 2010, 13:50
Niestety obecnie normalną praktyką w Ubezpieczalniach jest wypłata odszkodowań w oparciu o ceny zamienników . Co wpienia człowieka który nie spowodował kolizji a musi ponosić jej konsekfencje...w postaci montowanego czasem badziewia.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
5 lutego 2010, 14:27
Pytanie czy chcesz oddać samochód do naprawy do ASO czy naprawę chcesz zrobić we własnym zakresie ale wyciągnąć od TU jak najwięcej kasy? Myślę że przy tych uszkodzeniach i kwocie 3000 zł, spokojnie zrobisz naprawę we własnym zakresie, i może trochę kasy zostanie.
sex, bug and rock'n'roll
5 lutego 2010, 18:57
renegat napisał(a):Pytanie czy chcesz oddać samochód do naprawy do ASO czy naprawę chcesz zrobić we własnym zakresie ale wyciągnąć od TU jak najwięcej kasy? Myślę że przy tych uszkodzeniach i kwocie 3000 zł, spokojnie zrobisz naprawę we własnym zakresie, i może trochę kasy zostanie.

Jak dzwonilem do compensy i pytalem jak to bedzie zalatwione to kobieta powiedziała ze dostane pieniadze na konto i ich nie obchodzi co dalej zrobie
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
5 lutego 2010, 20:21
W nowym nr Auto Classik pisza, że warto w przypadku samochodu zabytkowego lub historycznego zrobic wycene rzeczoznawcy (dobrze jakby była z przed wypadku bo taką ciężej podważyc ubezpieczalni) i na tej podstawie domagac się przywócenia autka do orginału.
Nie wiem ile kosztuje taka wycena i pewnie mało kto robi to na tak zwany wszelki wypadek, ale w przypadku stłuczki warto zainwestowac.
W przpadku pozostałych samochdów sprawa jest gorsza bo wartośc auta wyceniana jest na podstawie danych ubezpieczalni.
Westfalia 1978'
(kontakt usunięty)
tel. (kontakt usunięty)
5 lutego 2010, 21:04
doniecki napisał(a):W nowym nr Auto Classik pisza, że warto w przypadku samochodu zabytkowego lub historycznego zrobic wycene rzeczoznawcy (dobrze jakby była z przed wypadku bo taką ciężej podważyc ubezpieczalni) i na tej podstawie domagac się przywócenia autka do orginału.
Nie wiem ile kosztuje taka wycena i pewnie mało kto robi to na tak zwany wszelki wypadek, ale w przypadku stłuczki warto zainwestowac.
W przpadku pozostałych samochdów sprawa jest gorsza bo wartośc auta wyceniana jest na podstawie danych ubezpieczalni.

ciekawe jak upłynie po takiej wycenie ze 3 lata czy nie powiedzą w razie wypadku że stan auta uległ znacznemu pogorszeniu przez ten okres
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/

← Pytania i problemy