idzie zima zła ;)

7 stycznia 2010, 07:32
wabaliukas napisał(a):nie wiem czy u was takze jest zamiec ale u nas w wilnie za ok 3godziny wysypalo ponad 6 cm sniegu i wlasnie wracajac do domu sam sobie droge robilem :-D jak we snie,dookola ani zywej duszy i garbusek przejedza :):D

Szkoda że zdjęcia nie zrobiłeś ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
7 stycznia 2010, 09:08
tomko napisał(a):O dzisiaj to można się było fajnie poślizgać, a u mnie na wsi to wogóle pełen wypas bo samochodów mało a ulica szeroka :D

Ja wczoraj jezdzilem przednionapedowym samochodem i tak jak lubie to auto, uwazam ze jest naprawde nieglupie i tak jak zdaje sobie sprawe ze przedni naped jest optymalny w ekonomicznym samochodzie i tak jak wiem ze da sie z nim jezdzic, nawet szybko, tak...
nie moge zrozumiec jak ktos moze mowic ze jest lepszy od tylnego na sliskim. W czym?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2010, 09:33
qubek napisał(a):nie moge zrozumiec jak ktos moze mowic ze jest lepszy od tylnego na sliskim. W czym?

w "prawie" wszystkim?
oczywiście wyłączając tzw. "fun z jazdy" ! :-D
pozdrawiam
Łukasz
7 stycznia 2010, 09:47
lookasz napisał(a):
qubek napisał(a):nie moge zrozumiec jak ktos moze mowic ze jest lepszy od tylnego na sliskim. W czym?

w "prawie" wszystkim?

"Prawie" robi wielką różnicę? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2010, 09:52
:-D no ba...

ktoś chyba nawet na tym forum miał podpis -
"gdyby Bóg był zwolennikiem przedniego napędu - to chodzilibyśmy na rękach" ;)

pewnie można by jeszcze przytoczyć kilka takich mądrości z forum BMW :)

Drift uber alles! ;)
pozdrawiam
Łukasz
7 stycznia 2010, 10:00
Nie lubie driftingu, nie mam BMW (choc to ostatnie glownie dlatego ze trudno znalezc dobry egzemplarz), a haselko choc smieszne to malo merytoryczne. Za to meczenie sie przednionapedowym samochodem na codzien jest jak najbardziej namacalne. Moze to dlatego tak duzo ludzi domaga sie dokladnego solenia drog?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2010, 10:18
twoje bardzo ogólne stwierdzenia, że przedni napęd jest gorszy niż tylny również nie są wybitnie merytoryczne... stąd moje mało merytoryczne odpowiedzi.. ;)

"wyższość świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy" :-D

kto co lubi i nie zamierzam cię przekonywać... a skoro cierpisz jeżdząc przednionapędowym samochodem na co dzień - to zmień auto na tylno napędowy (jeśli możesz)- ot dobra rada :-D
pozdrawiam
Łukasz
7 stycznia 2010, 10:23
lookasz napisał(a):kto co lubi i nie zamierzam cię przekonywać... a skoro cierpisz jeżdząc przednionapędowym samochodem na co dzień - to zmień auto na tylno napędowy (jeśli możesz)- ot dobra rada :-D

Swietna rada, wuju! :D
Tylko czy myslisz ze kupujac ten samochod zrobilem to nieswiadomie, nie wiedzac na ktore kola ma naped?

A co do konkretnosci to przeciez napisalem ze w ekonomicznym samochodzie to ma sens - dzieki temu ma wzglednie przestronne i praktyczne wnetrze, jest prosty i latwy w obsludze i - przede wszystkim - tani. Wymienilem wszystkie zalety przedniego napedu, nie? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2010, 10:26
qubek napisał(a):Wymienilem wszystkie zalety przedniego napedu, nie? ;)

nie :) i dobrze o tym wiesz ;)

nie dam się wciągnąć w tą dyskusję w którą przypadkiem się wciągam :-D
pozdrawiam
Łukasz
7 stycznia 2010, 10:32
lookasz napisał(a):
qubek napisał(a):Wymienilem wszystkie zalety przedniego napedu, nie? ;)

nie :) i dobrze o tym wiesz ;)

nie dam się wciągnąć w tą dyskusję w którą przypadkiem się wciągam :-D

No ja Cie nie zmuszam, choc chetnie bym sie dowiedzial, o czym dobrze wiem, a czego nie wiem :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2010, 10:47
qubek, a jakie widzisz wady w przednim napędzie?? powaznie niewiem* :-)

*) przednionapedówka troche wiecej to jeździłem ostatnio na kursie prawajazdy kilka ładnych lat temu :) (troche przesadzam, ale w sumie tak jest, osobiscie przednionapędowke - nie-garbusa miałem 2 miesice a mój staruszek do tej pory smigał tylnopedzonyi volvo) wiec w warunkach sniegowo-poslizgowych zawsze jeździłem garbem w sumie, ew jak go jeszcze nie miałem to tatowymi volvo 240/740. i sie w dobie przednionapedowej motoryzacji jakoś uchowałem :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2010, 11:04
-> lukasz (ale nie lysy) - twoj wpis powyzej jest niemerytoryczny :p

-> lysy - W lecie to w sumie prawie zadnych (jak sie ma 70 koni (teoretycznie) i jezdzi spokojnie to to na ktore kola masz naped wielkiej roznicy nie robi).
W taka pogode jak wczoraj? Czujesz na kierownicy jak kola na zmiane walcza o przyczepnosc. Troche to przeszkadza. Tak jak to ze czasem muszisz skrecic kola czy to w jedna, czy to w druga, zeby jechac prosto, bo znosi Ci przod, co jest wkurzajace. W sensie nie tylko kierownica wplywa na to w ktora strone przod Ci celuje. Oczywiscie mozna powiedziec ze przy tylnym napedzie dzieje sie podobnie, ale z tylem. Tak, ale wtedy masz przednie kola, ktorymi kierujesz, zeby to kontrolowac, a przy przednim napedzie tymi samymi kierujesz i na te same wplywa naped i jedno drugiemu przeszkadza, jedno na drugie wplywa i zakluca. Za to nie masz latwej kontroli nad kolami tylnymi, te sie biernie wleka.
I to mnie wlasnie wkurza. Walczysz z przodem, a tyl bierny. Przod wyjezdza Ci na zewnatrz a Ty musisz sobie jakos w dziwny sposob z tym radzic, najczesciej puszczajac gaz i czekajac. Of kors na pewno wielu ludzie radzi sobie z tym swietnie, ale ja nie, bo mam male doswiadczenie i to wszystkie jest dla mnie nienaturalne.

Jak na zlosc jak juz wracalem do domu, na zasniezona Wislostrade z jeszcze bardziej zasniezonej zatoczki wyjechalo przede mna BMW. Tyl mu znioslo w lewo (czyli tam gdzie trzeba), przodem tez zjechal w lewo , w rezultacie krabem (znaczy bokiem) wsunal sie na pas ktorym chcial jechac, jak juz sie wsunal to po prostu nim pojechal. Jak nie moge, bo jak bym sie mial gdzis wsuwac, to pewnie do przodu, albo gdzies nie wiem gdzie, a tylne kola zostaly by w miejscu.

Podsumowujac - trudniej i nienaturalnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2010, 11:21
praktycznie cały świat uważa przedni napęd za "łatwiejszy" i BEZPIECZNIEJSZY napęd w tzw "trudnych" warunkach... może faktycznie wynika to z twojego "spaczenia"(w pozytywnym sensie) tylnymi napędami i dużym doświadczeniem w tym temacie, że z przednim źle ci sie jeździ, ale

z przednim:
1. łatwiej ciągnąć niż pchać :-D czyli "lepiej rusza" na śliskim

2. samochód "bardziej" trzyma się wybranego toru jazdy i łatwiej go tam skierować "w razie co" (nie kręci "bączków" i minimalna korekta gazu zazwyczaj pomaga) w ekstremalnych sytuacjach mamy do dyspozycji ham ręczny lub "technikę skandynawskich kierowców" lewa noga na ham

3.przedni napęd (nie mówimy o garbie, porsche itp) jest dociążony zawsze - ma to decydujący (pozytywny) wpływ na poprawę trakcji itp.

4.Samochody z przednim napędem (z racji ciągnięcia) są mniej narażone na podmuchy
i wiele wiele innych "plusów dodatnich" by się znalazło...

na każdy z tych i jeszcze wielu innych punktów można by eseje napisać.... i napisano dosyć sporo... oczywiście DOŚWIADCZONY kierowca poradzi sobie zawsze i z każdym napędem - ale mówimy ogólnie i o "przeciętnie, normalnych kierowcach - bo można by rozważać jeszcze kwestię opon, konstrukcji zawieszenia, rozłożenia ciężaru, techniki poślizgu itp

większość dyskusji kończy się tak :

napęd 4x4 jest najlepszy :-D

ps. żeby nie było - ja bardziej lubię tylny napęd w zimie - ale 4x4 z mechanizmem różnicowym międzyosiowym tez daje spora frajdę :)
pozdrawiam
Łukasz
7 stycznia 2010, 11:25
i jeszcze w temacie zimowo napędowo garbusowym -

pewnie pamiętacie tą reklamę garbusa z jadącym pługiem śnieznym... ?

i pytanie - " czy wiecie czym dojeżdza kierowca pługa do pracy?"

no i najazd kamery na pięknie zaśnieżonego garba..

może znajdę na youtubie to podlinkuję, żeby zakończyć (z mojej strony) rozprawkę na przytaczany temat św BN nad św WN ;)
pozdrawiam
Łukasz

← Luźne dyskusje