lookasz napisał(a):praktycznie cały świat uważa przedni napęd za "łatwiejszy" i BEZPIECZNIEJSZY napęd w tzw "trudnych" warunkach... może faktycznie wynika to z twojego "spaczenia"(w pozytywnym sensie) tylnymi napędami i dużym doświadczeniem w tym temacie, że z przednim źle ci sie jeździ, ale
Masz racje co do spaczenia (jak moze byc inaczej jak - uprasczajac - zaczynalem od Polonezow i Fiatow a potem przez Maluchy przeszedlem na Garbusy?), ale z tym "praktycznie caly swiat" to kojazy mi sie glownie z uproszczonymi artykulikami z Auto Swiata czy Onetu pisanymi przez laikow dla głąbów, albo z wikipedia ktora twierdzi ze Nader byl szlachetnym i uczciwym bojownikiem o prawa konsumentow.
lookasz napisał(a):z przednim:
1. łatwiej ciągnąć niż pchać
czyli "lepiej rusza" na śliskim
No nie. Jesli jest bardzo slisko, to nie ma znaczenia czy naped jest przedni czy tylny, wazne jak kola sa dociazone (patrz punkt 3).
Natomiast jesli jest mniej slisko, to przedni naped jest gorszy, bo przy ruszaniu przednie kola sa odciazane, a tylne - dociazane. Tak ze nie ma uzasadnienia dla potwierdzenia tezy ze przedni naped rusza lepiej na sliskim. To w zaleznosci od przypadku albo nie na znaczenia albo ma negatywne. Zdanie "latwiej ciagnac niz pchac" to takie same puste haselko jak "bog sprawil ze chodzimy na nogach". Zreszta - ciagnales kiedys taczke?
Do tego dochodzi jeszcze kwestia tego ze jak sie slizgaja tylne kola to nie sa to kola kierowane. A to dobrze. Ale to troche inna kwestia
lookasz napisał(a):2. samochód "bardziej" trzyma się wybranego toru jazdy i łatwiej go tam skierować "w razie co" (nie kręci "bączków" i minimalna korekta gazu zazwyczaj pomaga) e ekstremalnych sytuach mamy do dyspozycji ham ręczny lub "technikę skandynawskich kierowców" lewa noga na ham
99 % kierowcow nie ma opanowanej techniki lewej nogi - ja tez. Wiec zostawmy ja w spokoju. Zwlaszcza ze zostala wynaleziona zeby jakos przeciwdzialac faktowi, ze przedni naped jest gorszy na sliskim, a trzeba jakos tym Saabem wygrywac

Korekty gazem to wazny, wrecz kluczowy element jazdy na sliskim, ale tak samo przy tylnym jak i przy przednim napedzie.
Nie widze dlaczego przednionapedowy samochod mialby sie lepiej trzymac toru jazdy. Dalsza czesc sugeruje, ze powtarzasz teze mowiaca ze nadsterownosc jest bardziej niebezpieczna od podsterownosci... niby czemu? I jedno i drugie moze byc niebezpieczne "w razie co".
lookasz napisał(a):3.przedni napęd (nie mówimy o garbie, porsche itp) jest dociążony zawsze - ma to decydujący (pozytywny) wpływ na poprawę trakcji itp.
Pozytywny wplyw na trakcje ma dociazenie osi napedzanej. Czyli silnik nad kolami napedzanymi. Czyli albo przedni silnik i przedni naped, albo tylny silnik i tylny naped. Oczywiscie jesli pominiemy samochody z tylnym silnikiem (i przy zalozeniu ze samochody z przednim napedem i tylnym silnikiem prawie nie wystepuja w przyrodzie) to zostaja nam samochody z silnikiem z przodu i napedem na przod oraz z silnikiem z przodu i napedem na tyl. Rzeczywiscie, przy takim zalozeniu przedni naped zapewnia ogolnie lepsza trakcje. Ale to tak jakby powiedziec ze przy zalozeniu ze temperatura nie ma znaczenia to w lecie chodzi sie przyjemniej w futrze niz w zimie

lookasz napisał(a):4.Samochody z przednim napędem (z racji ciągnięcia) są mniej narażone na podmuchy
Tego nie wiem. Wydaje mi sie ze kluczowa jese aerodynamika i polozenie srodka masy. Ale moze masz naped tez ma wplyw - nie badalem tego. Tyle co wiem to to ze Garb jest jednym z najgorszych popularnych samochodow w tym wzgledzie. Ale nie ze wzgledu na naped.
lookasz napisał(a):i wiele wiele innych "plusów dodatnich" by się znalazło...
konkret

lookasz napisał(a):na każdy z tych i jeszcze wielu innych punktów można by eseje napisać.... i napisano dosyć sporo... oczywiście DOŚWIADCZONY kierowca poradzi sobie zawsze i z każdym napędem - ale mówimy ogólnie o "przecitnie, normalnych kierowcach
Wiem, ja tez mowie o przecietnym kierowcy. Dla mnie przedni naped w sytuacjach gdy to ma znaczenie (umowmy sie, w lecie, na codzien, w normalnej jezdzie, rodzaj napedu znaczenie nie ma), wymaga mniej naturalnych reakcji.
lookasz napisał(a):- bo można by rozważać jeszcze kwestię opon, konstrukcji zawieszenia, rozłożenia ciężaru, techniki poślizgu itp
geometrii itd itp - wiem, tu sie zgadzam w 100 procentach. Dyskusje o "wplywie napedu na" sa bardzo trudne dlatego ze trzeba je prowadzic na bardzo wysokim poziomie ogolnosci i latwo uogolnic tak bardzi, ze zaczyna sie gadac bzdury. Wiekszosc artykulikow z mototygodnikow kolorowych czy portali internetowych wlasnie ten blad popelnia. Zdania typu "samochodz przednionapedowy jest podsterowny i dlatego trzeba...." itd
lookasz napisał(a):większość dyskusji kończy się tak :
napęd 4x4 jest najlepszy
ps. żeby nie było - ja bardziej lubię tylny napęd w zimie - ale 4x4 z mechanizmem różnicowym międzyosiowym tez daje spora frajdę 
Z pewnoscia, ale nigdy nie mialem okazji jezdzic takim samochodem wystarczajaco ostro i dlugo, zeby sie przekonac