Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

3 listopada 2011, 19:46
1.0 50KM pali koło 8 litrów
3 listopada 2011, 20:14
Chyba z dziurawym zbiornikiem. No kaman, tyle to nam bmw 316 pali.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 listopada 2011, 21:48
Czerwony cienias został kupiony.
Rocznik 1996, w stanie bardzo zadawalającym, z silnikiem co prawda 700 cm3, ale co tam.
W komplecie cztery dodatkowe koła na lato, minusem jest nie działąjące radio, a właściwie szumiące radio, pogrzebie i naprawie.
Cenowo 1800, przeglad na rok do przodu, no i te koła. Musiał być chyba garażówany, bo z tych co obejrzałem stan jest naprawde niezły. Zawieszenie jest, hamulce są, pali od razu, idzie prosto jak szczała.
Po Suzi, Groszku i Czerwonym Szatanie, cienias otrzymał imię Bolek.
Bajo szerokości Bolek!
13 listopada 2011, 14:26
RingoJelcz napisał(a):Czerwony cienias został kupiony.
Rocznik 1996, w stanie bardzo zadawalającym, z silnikiem co prawda 700 cm3, ale co tam.
W komplecie cztery dodatkowe koła na lato, minusem jest nie działąjące radio, a właściwie szumiące radio, pogrzebie i naprawie.
Cenowo 1800, przeglad na rok do przodu, no i te koła. Musiał być chyba garażówany, bo z tych co obejrzałem stan jest naprawde niezły. Zawieszenie jest, hamulce są, pali od razu, idzie prosto jak szczała.
Po Suzi, Groszku i Czerwonym Szatanie, cienias otrzymał imię Bolek.
Bajo szerokości Bolek!

A z którym gaźnikiem masz tego cieniasa? z aisanem czy tym polskim?
Jak aisana to na gratulacje za wcześnie.
Jeszcze nie raz przeklniesz to auto, wiem z autopsji.
Kupiliśmy mojemu ojcu takiego, poprostu auto jak z obrazka bez oznak zużycia, zadbany pierwszy właściciel itp. itd.
Ale z gaźnikiem to poprostu bezustanny texas mamy.
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
13 listopada 2011, 17:23
Jutro go sprowadzam, więc sprawdzę.
Wymienię najwyżej na inny, już się dowiadywałem jakby co.
Ale to też nie każdy aisan taki jest.
13 listopada 2011, 20:44
Oby działał bez zarzutu.

Wymiana gaźnika na ten polski nie jest tak "hop siup", bo to trzeba i kolektor dolotowy zmienić i linki.
Dowiadywałem się też u gościa z Puszczykowa co zajmuje się zawodowo gaźnikami ,że on przerabia te aisany na jak by to powiedzieć "zwykłe" gaźniki , ale to jest koszt około 400 zyli.
Narazie męczymy się ,ale nie wiem czy nie dam do przerobienia.

P.S.
Kolega z pracy też miesiąc temu okazyjnie kupił takiego cieniasa i do tego z LPG za 1000 zł !

Już słyszałem "ku.wy" z jego ust na to auto.

A tak dla śmichu to znasz to: jaki jest szczyt skąpstwa? .........
-zagazować "cieniasa"! ;-)
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
14 listopada 2011, 21:57
No więc przejechałem dziś ok 25 km.
Trzeba się przyzwyczaić do tych małych "pedałków":), do tego że jedynka i trójka jest prawie w tym samym miejscu. No i mimo, że samochód dla kierowcy uważa się za wygodny (opinie z netu), to trochę noga boli (mam długie nogi). Aby nadepnąć na gaz, muszę mieć stopę w pozycji "na godzinę 13". Garbus przy nim to limuzyna.
Ale jako tako na jedynce i dwójce sobie radzi, na trójce i czwórce trzeba rozpędzić trochę samochód, żeby sie nie dusił. Trzeba się przyzwyczaić. Ręczny muszę zrobić, bo prawie nie ma. Nie słychać pykania, podnoszę do góry i dopiero przy maksie słychać jeden ząbek, ale z podjazdu zjeżdża.
Druga sprawa na szybko, to przyklejenie tej plastikowej nakładki na desce rozdzielczej, bo trochę drga i wkur...
Z gaźnikiem nic się nie dzieje, pracuje równo, na ssaniu też nie najgorzej.
Nasmaruję linki od gazu i sprzegła, będą płynnie chodziły, do poprawy zamek od kierowcy, nie chodzi płynnie. No i coś radio nie łączy.
Wszystko w sumie łatwe do zrobienia. Mam dwie ksiązki o cieniasach, więc będę miał co robić.
Jutro jade nim do roboty.
Kwestia przyzwyczajenia do sprzęgła, gazu, biegów i takie tam. Jak zawsze przy zakupie używańca.

Na cieniasy w cenie okolo 1 tyś i z gazem nie zwracałem uwagi, widziałem takich kilka i szkoda czasu. Zresztą ma sens przy takim spalaniu montować gaz? To chyba koszt połowy auta...
14 listopada 2011, 22:16
Hamulce lubią się zapiekać. Generalnie wszystko w zawieszeniu obrasta rdzą w mega szybkim tempie. W bębnach z tyłu są takie rozpieraki od ręcznego, często się wyrabiają, ale części kosztują grosze...
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
14 listopada 2011, 22:43
Jeszcze nie patrzylem jak sie dobrac do recznego
Wyciagnalem panel od radia, odwracam a tam sony....
15 listopada 2011, 03:37
marjas napisał(a):Hamulce lubią się zapiekać. Generalnie wszystko w zawieszeniu obrasta rdzą w mega szybkim tempie. W bębnach z tyłu są takie rozpieraki od ręcznego, często się wyrabiają, ale części kosztują grosze...
Co do hamulcy chyba zartujesz - z tylu to co w maluchu, a z przodu tarcze takiej samej konstrukcji jak w milionie innych aut, mocno idiotoodporne.
Jak sa sensownie zlozone to nic im sie nie dzieje dluuugo.
15 listopada 2011, 09:19
Ja tez uwazam CC za samochod obszerny w srodku. Ale sa na swiecie ludzie wieksi ode mnie ;)
Troche rozumiem wybor 700tki bo ofert tej wersji jest zatrzesienie i ludzie wciskaja je na potege. Jednak ja bym pewnie pioszukal dluzej i wybral cos innego, bo to jest jednak samochod bardziej dla fana motoryzacyjnych kuriozow i roznych zlomnikow. "Normalne" jest dopiero od 900 i wzwyz.
No ale tym tez da sie jezdzic, a jest przynajmniej ciekawie.
Z zawieszeniem/hamulcami to jak napisal przedpisca.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 listopada 2011, 09:42
Miałem okazję jeździć 700 i nie przemawiała do mnie:) moje 1,2 to był demon prędkości przy tym CC:) Jakby ktoś reflektował to mam do sprzedania mazdę 323F 2.0D 2002rok za całe 10000zł:P
Proud member of Buzzing Bugs Team.
15 listopada 2011, 11:07
jaqo napisał(a):
marjas napisał(a):Hamulce lubią się zapiekać. Generalnie wszystko w zawieszeniu obrasta rdzą w mega szybkim tempie. W bębnach z tyłu są takie rozpieraki od ręcznego, często się wyrabiają, ale części kosztują grosze...
Co do hamulcy chyba zartujesz - z tylu to co w maluchu, a z przodu tarcze takiej samej konstrukcji jak w milionie innych aut, mocno idiotoodporne.
Jak sa sensownie zlozone to nic im sie nie dzieje dluuugo.

To może na kiepski egzemplarz trafiłem...
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
15 listopada 2011, 11:16
No bo jak jakis dziad przez X lat nie zaglada do hamulcow a na dodatek wcale ich nie uzywa bo hamuje tylko biegami (stara grzybowa szkola), a spadek ich skutecznosci ignoruje, to w kazdym samochodzie hamulce sie zapieka i zastaną.
Ale jak kupujesz uzywany samochod w typie CC, to bierzesz na wstepie go na kobylki, wymieniasz wszystko co hamulcowe jak leci i potem masz spokoj.
No chyba ze ktos dalej jezdzi z niesprawnymi hamulcami i narzeka ze to przez to ze model samochodu jest taki a nie inny.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje