Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

24 marca 2010, 10:57
Ja jeżdżę golfem 4 w czeskim opakowaniu.
Dobry na rodzinę 2+2, pod warunkiem że dzieci są małe, bo z tyłu jest dość mało miejsca.
Największa zaleta - bagażnik: mieści wózek, wanienkę ze stojakiem, 20 litrów wody, ciuchy 3 osób z 2 miesięcy,2 siaty zabawek itp itd itp itd.

W obecnym vozidle brakuje nieco mocy - na wyprzedzanie w trasie ;).
24 marca 2010, 11:01
Mrowix, to cos w co udezyl chyba wsciekly, przydrozny dąb (jak wiadomo przydrozne drzewa powoduja w Polsce co roku wiele wypadkow smiertelnych, zwlaszcza po pijaku), to to Audi ktorym jezdzisz? :shock:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2010, 11:17
qubek napisał(a):Mrowix, to cos w co udezyl chyba wsciekly, przydrozny dąb (jak wiadomo przydrozne drzewa powoduja w Polsce co roku wiele wypadkow smiertelnych, zwlaszcza po pijaku), to to Audi ktorym jezdzisz? :shock:

Autko takie nabyłem jak na foto (cena była adekwatna do stanu ;) ) zakupiłem ćwiartkę z anglika teść wstawił na ramę i teraz nim śmigam ... byłem na geomatri po naprawie i wszystko jest OK ;) ... a wjechało nie chyba inne auto prezynajmiej tak to wyglądało .

Napewno niejeden by powiedział że jestem desperat ale nie takie rzeczy już widziałem u teścia w warsztacie ... przynajmniej wiem co i jak było zrobione a kupując gotowca z zachodu niewiadomo kto gdzie i jak go naprawiał.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
24 marca 2010, 11:35
Ja tam polecam wszyskim skode octawie :P . model pierwszy był ok , nie psuł się ale było z tyłu mało miejsca . Octawia II jest dobra, wszędzie full miejsca , bagażnik wielki , mieści sie spokojnie torba hockey'owa i masę gratów do garba . Dalej tak samo bez awaryjny jak pierwsza generacja. Bardzo z octawii jestem zadowolony. W firmie z 70 takich jeździ i żadnych kłopotów z nimi nie było . polecam jako rodzinny dupowóz.
24 marca 2010, 11:36
mrówa napisał(a):Mój tata ma juz drugiego partnera i sobie chwali ...

:wink:
24 marca 2010, 11:51
El Adriano napisał(a):
mrówa napisał(a):Mój tata ma juz drugiego partnera i sobie chwali ...

:wink:

:-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2010, 11:56
qubek napisał(a):
El Adriano napisał(a):
mrówa napisał(a):Mój tata ma juz drugiego partnera i sobie chwali ...

:wink:

:-D

Świntuchy ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
24 marca 2010, 12:04
mrówa napisał(a):
qubek napisał(a):
El Adriano napisał(a):
mrówa napisał(a):Mój tata ma juz drugiego partnera i sobie chwali ...

:wink:

:-D

Świntuchy ;)

naszczescie ja podkresiłem ze TEN PARTNER to samochód :-)
Łysy napisał(a):a'propos partnera i francuzów. Ok ja ten samochód tez znam stad ze ma go mój ojciec(...)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 marca 2010, 12:06
Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz/awaryjnowóz/potrzebaszybkiegoprzemieszczeniasięwóz :

Daewoo Nubira II rocznik jubileuszowy 2000 .
Jest to samochód który spowodował moje zupełnie odmienne zdanie od większości społeczeństwa jakoby firma daewoo produkowała badziewne samochody. No dobra zapewne tak było w przypadku większości modeli, ale Nubira ... hmm. Została kupiona jako nówka sztuka z salonu dziesięć lat temu ( dokładnie w styczniu ) jako topowa wersja tego modelu. Przez dziesięć lat używania ani razu nie rozczarowała, zjeździła całą europę , co dziennie , bez zająknięcia przemierza miasto wzdłuż i wszerz , równo dostaje po dupie , a mimo to NIGDY się nie zepsuła , była tylko raz holowana - powód : mama zapomniała zatankować ! :shock: ( do tej pory jest dla mnie tajemnicą jak można nie zobaczyć wielkiej krzyczącej pomarańczowej lampki ). Po dziesięciu latach jeżdżenia zasolonymi polskimi dziurawymi drogami, nie ma ani jednego ogniska korozji na podwoziu, wewnątrz , na zewnątrz , po prostu nie ma . Lakier jest nie do zdarcia , bardzo wytrzymały, samochód nigdy nie był uderzony. Poza tym części zamienne są bardzo tanie porównując do innych. Najpierw jeździli nią rodzice na zmianę, później tylko mama ją katowała, no a teraz kiedy każde z nich ma swojego plastika, Nubira jest moja na wyłączność. W sumie miałem możliwość używania najnowszej Bory , ale przez sentyment do nubiry i jednak większy silnik, wolę zostać przy plastiku , który pokochałem :). Wiadomo , przy przebiegu 230 tyś km silnik nie jest już taki jak na początku ,co prawda nic nie cieknie , ale zaczyna brać olej , spalanie benzyny co raz mniej wydajne . W perspektywie zapewne szykuje się wymiana silnika , być może na v6 z vectry , zobaczymy, bo miejsce pod maską jest i ludzie którzy już to robili też są :)
24 marca 2010, 12:08
A przednie zawieszenie jak czesto remontujesz?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2010, 12:09
qubek napisał(a):A przednie zawieszenie jak czesto remontujesz?

przy 180 wymieniane były wszystkie amortyzatory i przednie wahacze. Tylko tyle i tylko raz :). Miesiąc temu byłem na badaniach technicznych. Wszytko jest ok .
24 marca 2010, 12:12
Widocznie macie swietne drogi. Jezdzac po Warszawie, przedni zawias Nubiry robi sie co rok (gumy, sworznie itd).
Poza tym tani, wygodny, wielki samochod. Tyle ze nie na moj styl jazdy. No i jak na 130 koni to to nie jedzie. Ale i tak i tak do szybkiej jazdy sie nie nadaje, wiec to nie problem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2010, 12:12
Dziadek mojej żony ma nubirę 2002 w kombi (kupił nówkę). Autko ma przejechane 20000km :shock: Dziadek na co dzień porusza się Vito i Nubira służy na wycieczki do kościoła:)) Kilka razy miałem okazję jeździć i powiem że całkiem komfortowe autko.
24 marca 2010, 12:18
qubek napisał(a):Widocznie macie swietne drogi. Jezdzac po Warszawie (...)

O NIE, w białymstoku drogi dobre nie sa (chociaz wiele ostatnio sie robi zeby były lepsze) mozna powiedzieć ze jakosciowo sa podobne do tych w warszawie. Tyle ze jeździ sie wolniej (jak byś nawet chciał szybciej to zablokuje Cie ślamazarny ruch :-D *) wiec moze to jest przyczyna??

*) bynajmniej jak dla mnie i mojego super szybkiego 1200 :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 marca 2010, 13:07
Hmm ja na codzien poruszam sie garbem ALE gdybym mial miec drugie auto do jazdy na codzien to byloby to cos malego. Moj kumpel ostatnio kupil Suzuki Swift 93 rok. Wracalem tym z Legnicy do Wro autostradą, powiem wam ze ten litrowy 3 cylindrowy silniczek jest żwawy! Autostrada, 120 km/h i JEDZIEEEEEEEEEEEMY :wink: :lol:
Co prawda glosny w srodku jak diabli (glosniej od mojego garba, co prawda nie z powodu silnika ale pędu powietrza) ale do miasta jak znalazl. Ja co prawda szukalbym wersji GTI bo patrzac jak to malenstwo zap...suwa to wyobrazam sobie jak fajnie musi zap...suwac GTI :-D :-D :-D
ALBO moglbym sobie kupic jakiegos kanciaka w multivanie :-D Zawsze mi sie podobaly, najlepiej SYNCRO :roll:
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB

← Luźne dyskusje