Mój dupowóz/zimowóz/drugowóz

10 grudnia 2012, 19:04
Łysy napisał(a):Jak 1.6 to m40. Zwany ze wzgledu na permanentne problemy z kleczacymi regulatorami luzow zaworowych "bocianem" :-D . Gaz na palniku czy jakos sensowniej?


Bocian tak zwany jest . :-D Ale często się nie odzywa raczej sporadycznie ale jak zaklekocze to " łeb " urywa.
Dzisiaj miałem przegląd i mechanior mi zakomunikował ze nieżle się trzyma więc mnie tym troche pocieszył.Myśle że następne autko do remontu he he :) i pozostawienia dla potomnych he.
Ale z tym jeszcze troche bo jestem na etapie robienia mojego o przepraszam naszego rodzinnego GARBA. Fotorelacja się ukaże niebawem jak poukładam zdjęcia i opisze to sensownie.Nadmienię tylko że będzie raczej w orginale no i kolor to J 3 czyli L 54 d.Ale to niebawem .
I tak przy okazji zauważę że modeli 1303 jaki ja posiadam zaczyna przybywać troszkę na forum .

Pozdrawiam
11 grudnia 2012, 13:44
karol napisał(a):mój zimowóz w ostatni weekend. Na żużlówkach idzie jak traktor a przy prawych zakrętach w pełnym dryfcie leci.

Zdjęcie nie zachowało się

Chciałbym mieć ale niestety na tą chwile nie osiągalny jest :cry:
11 grudnia 2012, 18:10
A nie przypadkiem w lewych?W prawych na dryfcie to bym sie bał,że mnie kosz nakryje :-D
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
11 grudnia 2012, 22:19
na lewych płuży przodem i trza kombinować z przymykaniem gazu żeby kolo złapało i zaczął skręcać. Dopiero wtedy palnik można dać.
11 grudnia 2012, 23:21
qubek napisał(a):. Niektorzy (i jest ich wielu) nazywaja to zageszczaniem miasta i twierdza ze to dobre.

Wszystko się zgadza, bo chyba mówimy o ścisłym centrum a nie o miastach-ogrodach na peryferiach w rodzaju Ursynowa czy Chomiczówki.
Ulica Grzybowska od Marszałkowskiej do JPII zachwyca mnie - zmiany, które tam zaszły uważam za bardzo ważne - jeden z najlepszych przypadków samoistnego utworzenia się zabudowy niby-pierzejowej (zresztą pod tym względem to szczęśliwy rejon - wszystkie atrium-cś-tam, choć nie są zbyt urodziwy też robią dobrą robotę, a z czasem się je wymieni na lepsze projekty.
Mnie to cieszy - jak to soie wyobrażasz inaczej - co miałbyś mi do zaproponowania, gdybym wyszedł z biura w Rondo1 w porze lunchu - sanki?
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
12 grudnia 2012, 07:14
Sorry, ta okolica to jeden wielki pekin, w sensie burdel stworzony z brzydkich, niepasujacych do siebie i ućkanych bez ladu i skladu budynkow.

Chcesz miec gesta zabudowe, to wyburz budynki przewidziane do zabudowy luzej i zbuduj od nowa, wedlug jakiegos sensownego planu.

To co jest teraz laczy najgorsze cechy obu koncepcji - brak przestrzeni i rownoczesnie brak ludzkiej skali. Jest to typowy przyklad co sie dzieje, gdy instytucje, ktore powinny te kwesie regulowac sa slabe.

Efekt jest przytlaczajacy i brzydki tak, ze pekaja oczy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 grudnia 2012, 20:41
Przez ostatni tydzien, akurtat jak byl snieg, jezdzilem Octavia. Dzis przesiadlem sie spowrotem do BMW. Jak ja sie ciesze. Octavia to porzadny samochod, ale w porownaniu do BMW, to jezdzenie nią w sniegu to żal, żal, żal.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 grudnia 2012, 01:48
qubek napisał(a):Przez ostatni tydzien, akurtat jak byl snieg, jezdzilem Octavia. Dzis przesiadlem sie spowrotem do BMW. Jak ja sie ciesze. Octavia to porzadny samochod, ale w porownaniu do BMW, to jezdzenie nią w sniegu to żal, żal, żal.

dziś również miałem sposobność przejechania się dupowozem po mieście. Och jak mi brakowało tej możliwości skręcenia kół i dodania gazu. Pogada jest wspaniała jeśli chodzi o tylni napęd.
16 grudnia 2012, 05:38
jesli chodzi o wlasciwosci jezdne w sniegu najlepiej jezdzilo mi sie garbem. Bmw niby prowdzi sie lepiej w poslizgu, ale w garbie czulem sie pewniej :D A moze zgredzieje i wogole mam bardziej rozwiniety instynkt samozachowawczy? :P :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 grudnia 2012, 09:33
karol napisał(a):mój zimowóz w ostatni weekend. Na żużlówkach idzie jak traktor a przy prawych zakrętach w pełnym dryfcie leci.

Zdjęcie nie zachowało się

bardzo lubie te ruskie gulgulatory i nawet sam posiadam jednego nie mniej jednak stopien awaryjnosci w stosunku do wpompowanej kasy i czasu skutecznie odstrasza mnie do jego odbudowy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
16 grudnia 2012, 09:51
Łysy napisał(a):jesli chodzi o wlasciwosci jezdne w sniegu najlepiej jezdzilo mi sie garbem. Bmw niby prowdzi sie lepiej w poslizgu, ale w garbie czulem sie pewniej :D A moze zgredzieje i wogole mam bardziej rozwiniety instynkt samozachowawczy? :P :-D

To bardzo dziwne. W momentach, gdy Garb przechodzi juz w niekontrolowany obrot, w BMW mozesz jeszcze spokojnie dodawac gazu, poglebiac poslizg i sie bawic. Nie wiem jak sie mozna czuc w nim pewniej, skoro jazda Garbem czy Maluchem w sniegu wymaga sporej wprawy i umiejetnosci, w przeciwientwie do BMW, w ktorym kazdy moze poczuc sie jak podworkowy miszcz driftu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 grudnia 2012, 09:59
Ja nie mowie ze nie. Nawet twierdze ze tak :D przyzwyczajam sie do bmw, bo w poprzednia zime bmw mialo calkowicie rozpieprzone zawieszenie i bylo zle. Dzisiaj po moim komentarzu zrobilem 100km po calkowicie zasniezonej trasie nr8 i jest ok.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 grudnia 2012, 10:36
Silentbloki i sworznie? :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje