Ja robilem maglownice i wymienilem gumy w przednich wahaczach i tylnych dolnych i wleczonych.
Prowadzi sie lepiej, nie drzy kierownica przy hamowaniu, nie przeskakuje tyl na wybojach, nie przekreca sie kierownica inaczej jak wsiadzie kilka osob, ale wciaz mam wrazenie ze cos nie do konca jest tak. Tylko ze trudno mi to opisac i nie wiem co to jest. Tak jakby... kurcze, nie wiem, jak jade wprost to cos mi sie nie podoba. Troche wezykuje, tzn wymaga korekt, zwlaszcza jak sie przyspiesza mocno i tak ... nie wiem, jak robisz zakret i odkrecasz kierownice zeby wyprostowac tor jazdy, to jeszcze nie zdazyles jej wyprostowac a on juz jedzie prosto. Zreszta moze to nie to, ale generalnie cos mi przeszkadza. Byc moze powinienem dobrac sie do reszty silentblokow i poduszek z tylu, a moze do amortyzatorow, ktore sa jeszcze oryginalne? Tyle ze troche nie mam budzetu na to na razie.
Co nie zmienia faktu ze i tak strasznie mi sie podoba. W sumie to od lat nie mialem samochodu, zeby sie w zimie pobawic. Albo przedni naped, albo rozgraciale zawieszenie, albo cos. A teraz jak snieg pada to geba mi sie smieje jak dziecku.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.